Duchy rzeki Pregel

Okładka książki Duchy rzeki Pregel
Krzysztof Beśka Wydawnictwo: Oficynka Cykl: Stanisław Berg (tom 5) kryminał, sensacja, thriller
300 str. 5 godz. 0 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Stanisław Berg (tom 5)
Wydawnictwo:
Oficynka
Data wydania:
2020-07-16
Data 1. wyd. pol.:
2020-07-16
Liczba stron:
300
Czas czytania
5 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366613232
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1002
337

Na półkach:

Bardzo przyzwoity kryminał, tym razem osadzony w XIX-wiecznym Koenigsbergu. Dało to autorowi spore możliwości stworzenia klimatu rodem z epoki i dobrze to wykorzystał. Z przyjemnością zanurzyłam się w ten lokalny koloryt, łażąc z bohaterami po knajpach, szpitalach, kostnicach, nawet po uniwersytecie. Od strony fabularnej - dobrze nakreślone, niesztampowe postacie. Bardzo ciekawa zagadka kryminalna. Natomiast po raz kolejny mam wrażenie, że autor nie do końca radzi sobie z domknięciem powieści: ostatecznie okazuje się, że ten, kto zabił, niewiele ma wspólnego z głównym wątkiem i zasadniczą intrygą kryminalną. Jest to taki wątek poboczny, jakoś tam umotywowany psychologicznie (moim zdaniem zresztą właśnie nie za dobrze), zaś jego rozwiązanie pojawia się na zasadzie "Deus ex machina", czytelnik nie ma tu żadnej własnej szansy na rozwiązanie. Niemniej jednak lektura jest nadzwyczaj strawna, a poza zwyczajową rozrywką da się tu przyswoić też nieco wiedzy historycznej.

Bardzo przyzwoity kryminał, tym razem osadzony w XIX-wiecznym Koenigsbergu. Dało to autorowi spore możliwości stworzenia klimatu rodem z epoki i dobrze to wykorzystał. Z przyjemnością zanurzyłam się w ten lokalny koloryt, łażąc z bohaterami po knajpach, szpitalach, kostnicach, nawet po uniwersytecie. Od strony fabularnej - dobrze nakreślone, niesztampowe postacie. Bardzo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
591
108

Na półkach: , ,

Koniec XIX wieku, Königsberg. Czwórka młodych ludzi znajduje zwłoki kobiety w Zamkowym Stawie. Czy było to morderstwo czy może "tylko" samobójstwo? Sprawą zajmuje się nie tylko policja, ale również prywatny detektyw Stanisław Berg. Proste z pozoru śledztwo zaczyna się komplikować, pojawia się wiele poszlak, a komuś zaczyna zależeć by sprawa jak najszybciej została zamknięta.

Powieść "Duchy rzeki Pregel" to wielowątkowy kryminał retro z ciekawymi i intrygującymi bohaterami, dopracowany w najmniejszym szczególe. Akcja płynie wartko, tropy w śledztwie zaczynają się mnożyć, a jednak wszystko przedstawione jest w sposób przejrzysty i klarowny. Poszczególne etapy śledztwa zaprezentowane są prosto i zrozumiale, kolejne wątki autor przedstawia logicznie, wszystko ma swoje uzasadnienie, co więcej żaden element nie zostaje pominięty czy zapomniany. Pisarz w sposób mistrzowski przeprowadza nas przez mroczne ulice miasta, ukazuje kolejne fakty, pozwala samodzielnie próbować rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci. Co więcej dokłada nam kilka innych miejskich sekretów, a jednak wszystko się łączy i w rzeczywistości rozwiązujemy nie jedną sprawę kryminalną a kilka.

W powieści nie tylko mamy ciekawy i rozbudowany wątek kryminalny, ale też intrygujące wątki obyczajowe, poznajemy przekrój społeczeństwa (w którym jest zadziwiająco dużo Polaków). Otrzymujemy zadziwiająco dużo informacji dotyczących miasta, struktury policji w dawnych Prusach, ale też madycyny, prasy czy ugrupowań studenckich. A wszystko to napisane z wykorzystaniem nieużywanego już słownictwa.

To moje pierwsze spotkanie zarówno z twórczością Krzysztofa Beśki jak i bohaterem jego powieści Stanisławem Bergem, jednak mimo nawiązań do poprzedniej części cyklu nie odczuwałam, że brakuje mi jakiś istotnych informacji. Bohaterowie są tak przedstawieni, że można czytać powieść jako odrębną całość, jednak zdradzonych jest kilka faktów z wcześniejszej powieści "Amber-Gold". Spotkanie bardzo udane, ponieważ ksiązki się nie czyta, ją się wręcz pochłania. Napisana jest w sposób niezwykle lekki, a jednocześnie trzymający w napięciu. A klimat powieści jest nie do opisania, niemal czułam, że cofnęłam się w czasie i znajduję się w roku 1895.

Jeśli ktoś szuka ciekawego i rozbudowanego kryminału, napisanego w sposób interesujący i inteligentny to polecam ten mało znany kryminał retro. Gwarantuję, że nie będzie to czas stracony.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

Koniec XIX wieku, Königsberg. Czwórka młodych ludzi znajduje zwłoki kobiety w Zamkowym Stawie. Czy było to morderstwo czy może "tylko" samobójstwo? Sprawą zajmuje się nie tylko policja, ale również prywatny detektyw Stanisław Berg. Proste z pozoru śledztwo zaczyna się komplikować, pojawia się wiele poszlak, a komuś zaczyna zależeć by sprawa jak najszybciej została...

więcej Pokaż mimo to

avatar
424
162

Na półkach: ,

Nie moja bajka.

Nie moja bajka.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
145
136

Na półkach:

Krzysztof Beśka to prozaik i dziennikarz. Jest autorem kilkunastu książek z gatunku sensacja i kryminał. "Duchy rzeki Pregel" to kolejna z cyklu o śledztwach Stanisława Berga.

Czas spędzony z tą książką był dla mnie dużą przyjemnością. Kryminał został podzielony na księgi. Rozdziały są krótkie, dzięki czemu szybko się czyta. Całość oceniam wysoko. Nie jest to przeciętne czytadło, lecz ambitny kryminał-retro. Pisarz doskonale oddał klimat dziewiętnastowiecznego Königsberga (rosyjskiego Kalingradu). Lektura pozwoliła poszerzyć wiedzę i słownictwo. Pisarz wtrącał słowa obcojęzyczne oraz takie, których na codzień już się nie używa (np.subiekt,pryncypał,berlina). Sporo musiałam sobie tłumaczyć przy pomocy słownika. Podobały mi się też barwne opisy ubioru bohaterów oraz ich zwyczaje. Ukazane zostały takie dodatki do ubioru jak np.pince-nez,melonik czy laska.

Bohaterowie regularnie spotykali się w szynku "Pod tłustym wieprzkiem", palili cygaro lub fajkę. Pozwoliło to przenieść się do zamierzchłych czasów. Miałam wrażenie, że razem z bohaterami przemieszczam się dorożką w pobliżu tytułowej rzeki.

Jeśli chodzi o całą akcję, to jest ona bardzo dobrze przemyślana przez autora. Pewnego dnia podczas spaceru grupa studentów trafia na ciało młodej kobiety. Sprawą interesują się dziennikarze. Informacja trafia na pierwszą stronę lokalnej gazety. Śledztwem zajmuje się miejscowa policja oraz przebywający w Königsbergu prywatny detektyw S.Berg. Szybko okazuje się, że śmierć dziewczyny nie mogła być przypadkowa. Przedstawiona zagadka jest ciekawa i trudna do rozwiązania. Autor ciągle kluczył i mataczył. Już myślałam, że śledztwo jest na dobrym tropie, aż tu nagle ogromne zaskoczenie. Beśka zafundował nam dużo interesujących zwrotów.

Bohaterów jest całkiem sporo. Są różnorodni. Każdy ma do odegrania ważną rolę.

"Duchy rzeki Pregel" to idealna lektura dla czytelników, którzy nie gustują w krwawych i brutalnych opisach. Przedstawione zbrodnie są mroczne, ale pozbawione szczegółów. Beśka nie skupia się za bardzo na ofierze, wiecej poświęca samemu śledztwu. Poznajemy tajniki pracy detektywa.

Podsumowując, polecam waszej uwadze ten wyjątkowy kryminał. Zaspokoi on wymagania nawet najbardziej wybrednych czytelników. Pisarz oprócz wciągającej fabuły zaserwował solidną porcję wiedzy oraz ukazał realia panujące u schyłku dziewiętnastego wieku. Myślę, że trudno wam będzie oderwać się od lektury.

Krzysztof Beśka to prozaik i dziennikarz. Jest autorem kilkunastu książek z gatunku sensacja i kryminał. "Duchy rzeki Pregel" to kolejna z cyklu o śledztwach Stanisława Berga.

Czas spędzony z tą książką był dla mnie dużą przyjemnością. Kryminał został podzielony na księgi. Rozdziały są krótkie, dzięki czemu szybko się czyta. Całość oceniam wysoko. Nie jest to przeciętne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
533
487

Na półkach:

Königsberg (Królewiec), schyłek XIX stulecia. Grupka spacerujących uliczkami miasta studentów spostrzega dryfujące w Zamkowym Stawie ciało młodej kobiety. Niestety miejscowa policja nie potrafi zidentyfikować ofiary, ani ustalić kto mógł przyczynić się do jej przedwczesnej śmierci…

Więcej na:
http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2021/04/duchy-rzeki-pregel.html

Königsberg (Królewiec), schyłek XIX stulecia. Grupka spacerujących uliczkami miasta studentów spostrzega dryfujące w Zamkowym Stawie ciało młodej kobiety. Niestety miejscowa policja nie potrafi zidentyfikować ofiary, ani ustalić kto mógł przyczynić się do jej przedwczesnej śmierci…

Więcej na:
http://www.zapomnianabiblioteka.pl/2021/04/duchy-rzeki-pregel.html

Pokaż mimo to

avatar
1062
503

Na półkach:

Zauważyłam, że coraz częściej sięgam po kryminały, a jeśli zobaczę na półce kryminał retro, to już pewne, że po niego sięgnę. I tak właśnie było z powieścią ,,Duchy rzeki Pregel" Krzysztofa Beśki.

Krzysztof Beśka jest prozaikiem, dziennikarzem, autorem tekstów piosenek i słuchowisk radiowych. Jest laureatem Wawrzynu – Literackiej Nagrody Warmii i Mazur oraz Wawrzynu Czytelników za Fabrykę frajerów (2009). Napisał kilkanaście książek kryminalnych i sensacyjnych, w tym cykl powieści o śledztwach Stanisława Berga.

Königsberg (Królewiec), 1895 rok. Studenci: Helmut Steiner, Henryk Kozłowski, Lothar Koschiniak i gimnazjalistka Agnes Lauder postanawiają uczcić spotkanie po wakacjach i wspólnie spędzić ostatni dzień wolności na mieście. Spacerując nad brzegiem rzeki Pregel niespodziewanie natrafiają na ciało młodej kobiety. Polizeirat Ludwig Schatzki i Klaus Tyl uczestniczący w śledztwie zauważają, że na ciele ofiary nie ma śladów obrażeń ani walki, a wkrótce wychodzi na jaw, że denatka była w ciąży. Kolejne wydarzenia sprawiają, że w tajemniczą sprawę zostaje zaangażowany licencjonowany prywatny detektyw Stanisław Berg.

W powieści Krzysztofa Beśki szczególnie podobał mi się klimat dziewiętnastowiecznego Königsberga i kreacje bohaterów. Polizeirat Ludwik Schatzki z pochodzenia Polak, który bardzo dobrze zna się na swojej pracy i jak powtarzają sobie po cichu funkcjonariusze, nawet od umarłych potrafi wydobyć zeznania, aby rozwiązać sprawę jest rasowym policjantem. Do tego stopnia pochłania go praca, kolejne sprawy do rozwiązania i przestępcy, których należy zamknąć za kratami, że oddala się od swojej narzeczonej Elizy, z którą miał stanąć na ślubnym kobiercu. Trzydziestodwuletni Stanisław Berg, dla bliskich Stach, jest przystojny, nosi eleganckie ubrania, lubi dobre piwo i cygara, i wywiera pozytywne wrażenie na kobietach. Schatzki i Berg tworzą całkiem zgrany i skuteczny duet. Przy rozwiązywaniu wspólnej sprawy razem liczą siniaki i zadrapania, wąchają proch, razem też piją, w zależności od pory dnia, piwo lub czarną kawę. Autor dopracował szczegóły i poznając kolejne perypetie bohaterów miałam przed oczami jak żywego inspektora Franza Wincklera z siwym wąsem, fajką w ustach i pince-nezem na nosie, czy też policjantów zamawiających co wieczór kolejne lagery w szynku Pod Tłustym Wieprzkiem, gdzie nie szczędzą sobie trunku, ale też dobrych rad, ciepłych słów i wsparcia. Klimat retro tworzą też rozmowy przez tubki aparatu Bella, laski, cylindry, czarne policyjne berliny, młodzi ludzie trawieni przez dekadentyzm i przesiadujący w artystycznych kawiarniach.

,,Duchy rzeki Pregel" to bardzo dobry kryminał retro, w którym autor podrzuca co jakiś czas mylne tropy, zmusza bohaterów do kluczenia i podejmowania niewygodnych decyzji. Akcja przebiega dynamicznie, a na koniec autor wykłada karty na stół i wyjaśnia wszystkie zagadki. Książkę czytało mi się szybko i przyjemnie. Mam zamiar sięgnąć po dalsze przygody Stanisława Berga w powieści ,,Szpiedzy i sufrażystki":)

Zauważyłam, że coraz częściej sięgam po kryminały, a jeśli zobaczę na półce kryminał retro, to już pewne, że po niego sięgnę. I tak właśnie było z powieścią ,,Duchy rzeki Pregel" Krzysztofa Beśki.

Krzysztof Beśka jest prozaikiem, dziennikarzem, autorem tekstów piosenek i słuchowisk radiowych. Jest laureatem Wawrzynu – Literackiej Nagrody Warmii i Mazur oraz Wawrzynu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
129
42

Na półkach:

Beśka trzyma poziom. Mnóstwo wątków, ale zgrabnie połączonych na końcu książki. Wszystkie zagadki znajdują swoje logiczne wyjaśnienie, czyta się szybko -słowem dobra rozrywka.

Beśka trzyma poziom. Mnóstwo wątków, ale zgrabnie połączonych na końcu książki. Wszystkie zagadki znajdują swoje logiczne wyjaśnienie, czyta się szybko -słowem dobra rozrywka.

Pokaż mimo to

avatar
946
944

Na półkach:

Krzysztof Beśka należy do grona tych pisarzy, którzy potrafią zaciekawić mnie nie tylko intrygującą historią, lecz sposobem jej przedstawienia. Po przeczytaniu wcześniejszych książek, którym patronuje („Ornat z krwi” „Krypta Hindenburga” oraz „Konstelacja zbrodni) byłem pewien, że to tylko kwestia czasu, kiedy sięgnę po kolejny kryminał autorstwa Pana Krzysztofa.
I oto do moich rąk trafiła książka, która utwierdza mnie w przekonaniu, że pisarz doskonale poprowadził mnie po meandrach ludzkiej natury, ukazując jej najmroczniejszą stronę. „Duchy rzeki Pregel” to mocny kryminał, o którym nie można zapomnieć, gdyż jego fabuła wżera się w nasz umysł.
Detektyw Stanisław Berg, główny bohater powieści zakończył właśnie sprawę małżeńskiej zdrady. Jednak teraz przed nim prawdziwe wyzwanie. Musi rozwikłać zagadkę zbrodni. A wszystko zaczyna się w momencie, gdy czwórka studentów podczas spaceru odnajduje pływające w Zamkowym Stawie zwłoki kobiety. Zbrodnia okazuje się najmroczniejszą sprawą, którą zajmie się Berg. I wcale mnie to nie dziwi, gdyż będzie musiał wkroczyć w głąb ludzkiej natury i jej najciemniejszej strony, która skrywa sekrety przyprawiające o ciarki na plecach.

Krzysztof Beśka doskonale dawkuje emocje, a jego pisarski styl sprawia, że nie jesteśmy w stanie oderwać się od chęci poznawania kolejnych elementów śledztwa. Śledztwa, którego atmosfera daje się nam we znaki, a jego finał pozostawi niezmazalny ślad. Autor napisał kolejny ambitny kryminał, który nie tylko dotyka kwestii morderstwa, lecz porusza wiele aspektów związanych ze zbrodnią. A to wszystko w wyjątkowym stylu, gwarantując czytelnikowi wiele emocji w prowadzeniu dochodzenia zmierzającego do poznania personaliów mordercy. Zdecydowanie polecam Wam tę książkę. Dzięki niej zaaplikujecie sobie morderczą adrenalinę. A przecież o to w dobrym kryminale chodzi.
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Oficynka http://oficynka.pl/
http://www.czyt-nik.pl/recenzje/ambitny-kryminal-krzysztofa-beski/

Krzysztof Beśka należy do grona tych pisarzy, którzy potrafią zaciekawić mnie nie tylko intrygującą historią, lecz sposobem jej przedstawienia. Po przeczytaniu wcześniejszych książek, którym patronuje („Ornat z krwi” „Krypta Hindenburga” oraz „Konstelacja zbrodni) byłem pewien, że to tylko kwestia czasu, kiedy sięgnę po kolejny kryminał autorstwa Pana Krzysztofa.
I oto do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
661
585

Na półkach: , , , ,

https://czytamdlaprzyjemnosci.blogspot.com/2020/12/14220-duchy-rzeki-pregel-krzysztof-beska.html
Od czasu do czasu sięgam po książki, które przenoszą mnie w odległe lata. Tym razem odbyłam podróż w czasie do schyłku XIX w. Ale żeby nie było zbyt prosto, to autor w książce posługiwał się słownictwem z tego okresu np. landara, subiekt, tuszę, birbant, berlina itd. W dodatku nazwy miejscowości były po niemiecku. Wszystko to sprawiło, że często sięgałam do przeglądarki by odświeżyć sobie znaczenie użytych słów. Dla ułatwienia dodam tylko, że Königsberg to jest polski Królewiec, a rosyjski Kaliningrad.
Autor napisał zawiłą historię, w której pojawiło się sporo mylnych tropów. Świadkowie często mijali się z prawdą, a i policji nie było na rękę też rozwiązanie tej sprawy. Miałam wrażenie, że każdy z bohaterów próbuje coś ugrać dla siebie, nie jest do końca szczery. Przy czym metody śledcze detektywa Stanisława Berga, pieszczotliwie zwanego Stachem, nie zawsze były zgodne z prawem i humanitarne. Ale dzięki swoje skuteczności w rozwiązywaniu trudnych spraw, jego renoma szybko rozchodziła się wśród zainteresowanych osób w zaborze pruskim i rosyjskim.

Lekki styl autora sprawia, że bardzo przyjemnie czyta się powieść. Akcja trzyma czytelnika w napięciu już od pierwszych stron i nie opuszcza, zanim nie przeczyta się ostatniego zdania. Bohaterowie nie są jednoznaczni. Każdy z nich ma swoje tajemnice i podjęte decyzje nie zawsze są oczywiste. Dopiero po przeczytaniu książki poszczególne elementy wydarzeń wskakują na swoje miejsce, tworząc pełny obraz przedstawionych wątków.

https://czytamdlaprzyjemnosci.blogspot.com/2020/12/14220-duchy-rzeki-pregel-krzysztof-beska.html
Od czasu do czasu sięgam po książki, które przenoszą mnie w odległe lata. Tym razem odbyłam podróż w czasie do schyłku XIX w. Ale żeby nie było zbyt prosto, to autor w książce posługiwał się słownictwem z tego okresu np. landara, subiekt, tuszę, birbant, berlina itd. W dodatku...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Duchy rzeki Pregel


zgłoś błąd