Syreny

Okładka książki Syreny
Krzysztof Beśka Wydawnictwo: Oficynka kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Oficynka
Data wydania:
2021-07-29
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-29
Język:
polski
ISBN:
9788366613997
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
928
928

Na półkach:

"SYRENY" KRZYSZTOF BEŚKA

Bardzo byłam ciekawa tej powieści, ponieważ nie miałam jeszcze styczności z piórem autora i bardzo zaintrygowała mnie zapowiedz.
Przyznam, że okładka też zrobiła swoje, ponieważ od razu wpadła mi w oko.

Świetna historia, fabułą przemyślana i dopracowana, wartka akcja, rewelacyjne dialogi.
Ciekawy język oraz styl. Niebanalni bohaterowie tak bardzo namacalni, realistyczni.
Bez problemu wskoczyłam w wykreowany świat i razem z naszymi bohaterami widziałam, słyszałam i czułam to co oni.
Dałam się zwieść i moje podejrzenia poszły w zupełnie złym kierunku, dzięki czemu zakończenie zupełnie mnie zaskoczyło. Cudownie.

Wszystko dzieje się tu i teraz w Warszawie. Miasto jest pogrążone w pandemii, jednak to nie ma żadnego znaczenia dla mordercy.
To właśnie tutaj dochodzi do makabrycznego odkrycia, nad Wisłą zostają znalezione odcięte nogi kobiety.
Nie ma reszty ciała i wszystko wskazuje jednoznacznie na działanie jakiegoś zwyrodnialca.

Sprawą zajmuje się miejscowa policja, czyli nadkomisarz Konstanty Podbiał, który zostaje ściągnięty z urlopu oraz młoda koleżanka po fachu Kornelia Banaś.
Wydaje się, że sprawa ustalenia tożsamości denatki będzie prosta, ponieważ na łydce ma ona charakterystyczny tatuaż małego ptaka.
Jednak szybko się okazuje, że sprawa wcale nie jest prosta.
Gdy ginie kolejna dziewczyna i zostają znalezione zwłoki kolejnej młodej ofiary z tatuażem sprawa się jeszcze bardziej komplikuje.
Kim jest zabójca i dlaczego dokonuje tak potwornych zbrodni ?

Mamy też Tomasza Horna, mężczyznę, który jest dziennikarzem, jednak aktualnie sytuacja zmusza go do szybkiego znalezienia sobie nowego zajęcia.
Szuka więc pracy i dzięki zupełnemu przypadkowi szybko udaje mu się otrzymać intratne zatrudnienie.
Będąc kierowcą w pewnej firmie będzie świadkiem wielu dziwnych i jak się okazuje niebezpiecznych sytuacji.

Zapraszam Was do przeczytania tej kryminalnej powieści i poznania ciekawej historii.
Będzie brudny świat polityków, prostytutek, szantaży i zupełnie inaczej rozumianej moralności.
Zapewniam, że jest intrygująco, ciekawie, jednak czegoś mi tutaj zabrakło.

"SYRENY" KRZYSZTOF BEŚKA

Bardzo byłam ciekawa tej powieści, ponieważ nie miałam jeszcze styczności z piórem autora i bardzo zaintrygowała mnie zapowiedz.
Przyznam, że okładka też zrobiła swoje, ponieważ od razu wpadła mi w oko.

Świetna historia, fabułą przemyślana i dopracowana, wartka akcja, rewelacyjne dialogi.
Ciekawy język oraz styl. Niebanalni bohaterowie tak bardzo...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
482
277

Na półkach: ,

Moja dobra passa z poprzedniego roku, ewidentnie i szczęśliwie przeszła ze mną w nowy 2022 rok, a najlepszym tego przykładem jest książka, którą dzisiaj mam zamiar Wam przedstawić.

Pan Krzysztof Beśka wraz z wydawnictwem Oficynka wypuścił na rynek kolejną powieść, ale dla mnie to było debiutanckie spotkanie z twórczością tego autora. Już na samym początku powieść zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie i z przyjemnością stwierdzam, że pozostało tak do końca.

Na okładce wydawca donosi, że nad Wisłą znaleziono parę odciętych kobiecych nóg. Sprawę otrzymuje skierowany przez komendę stołeczną nadkomisarz Konstanty Podbiał oraz przydzielona mu młoda współpracowniczka Kornelia Banaś.
Dziennikarz Tomasz Horn w tym samym czasie podejmuje nową pracę, która niestety nie jest szczytem jego marzeń, ale sytuacja zmusiła go do podjęcia takich właśnie kroków. Konsekwencje tej decyzji będą natomiast spektakularne.

Początkowo te dwie historie biegną obok siebie, wprowadzając coraz to nowsze wątki i postacie, które teoretycznie nie mają ze sobą nic wspólnego.
Ta wielowątkowość w pewnym momencie odrobinę mnie rozproszyła, ale w mig sobie z tym poradziłam. Nietrudno bowiem, można było się domyśleć, że obaj główni bohaterowie z pewnością będą mieli ze sobą coś wspólnego. W niczym to jednak powieści nie ujmuje, a nawet wręcz przeciwnie.

Mnie osobiście bardzo spodobał się ten męski duet wraz z orzeźwiającą go młodziutką i energiczną adeptką policyjną. Kornelia ma jeszcze jedno dodatkowe zadanie, musi bowiem udowodnić swoim kolegom po fachu, że jest bardzo dobrym śledczym i tylko przy okazji piękną kobietą.

Z przyjemnością stwierdzam, że autor zadbał o swoich bohaterów, którzy dosłownie i w przenośni są cały czas w biegu. Do tego liczne dialogi, wartka akcja i nieustannie zaskakujące wątki, które zmieniają jej bieg, to moim zdaniem główne cecya tej powieści.
Moją ciekawość właśnie wzbudzili wyśmienicie wykreowani bohaterzy, a po czym to stwierdzam? Otóż mam jedną niezawodną zasadę.
Postać, którą zdaniem autora powinnam polubić, właśnie polubiłam. Natomiast tych, których powinnam darzyć zdecydowaną podejrzliwością też mnie nie zawiedli. Reasumując, wszystko zgodnie z planem, a nawet więcej, bowiem trzymając tę książkę w ręku z pewnością się nie nudziłam.

Swoim zwyczajem musze wtrącić jeszcze słowo do wydawnictwa, ponieważ moim zdaniem zarówno treść jak i forma jej podania znacznie wpływają na komfort czytania. W tym przypadku składam podziękowanie do wydawnictwa Oficynka, ponieważ stanęli na wysokości zadania. Bardzo wygodna czcionka i odpowiednio zachowane marginesy sprawiły, że odczuwałam bardzo duży komfort czytania. Do tego dochodzi jeszcze wyjątkowa okładka, która spodobała mi się od pierwszego wejrzenia.

Podsumowując stwierdzam jednogłośnie, że moją szczególną uwagę zwrócił Pan nadkomisarz Konstanty Podbiał i bardzo chętnie wyruszę w kolejne śledztwo z nim w roli głównej. Nie ukrywam, że chętnie zobaczę go w duecie z dziennikarzem Tomaszem Hornem, który również wzbudził moja sympatię. Natomiast trio z już moją ulubiona Kornelią Banaś będzie spełnieniem czytelniczych marzeń.

Z przyjemnością zatem polecam kryminał „Syreny” autorstwa pana Krzysztofa Beśki wszystkim tym, którzy uwielbiają ten gatunek literacki i nie tylko.
Ja natomiast z pewnością sięgnę po inne powieści tego autora.

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana
BOOKIECIARNIA

Książki przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa OFICYNKA

http://epilog-zaczytana-joana.blogspot.com/2022/01/syreny-krzysztof-beska.html

Moja dobra passa z poprzedniego roku, ewidentnie i szczęśliwie przeszła ze mną w nowy 2022 rok, a najlepszym tego przykładem jest książka, którą dzisiaj mam zamiar Wam przedstawić.

Pan Krzysztof Beśka wraz z wydawnictwem Oficynka wypuścił na rynek kolejną powieść, ale dla mnie to było debiutanckie spotkanie z twórczością tego autora. Już na samym początku powieść...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
297
296

Na półkach:

Krzysztof Beśka „Syreny” ❤️

Warszawa. Nad Wisłą znaleziono zwłoki młodej kobiety, a dokładniej jej kończyny dolne. Do sprawy zostają przydzieleni nadkomisarz Konstanty Podbiał i świeżo upieczona partnerka podkomisarz Kornelia Banaś.
Tomasz Horn to były dziennikarz, który po stracie pracy próbuje znaleźć nową.
Kim była ofiara? Czy policjanci znajdą pozostałe części ciała? Czy Horn poukłada swoje życie?

🔹

Poznajemy wielu bohaterów, co możemy się domyślać, że są ze sobą w jakiś sposób powiązani i wszystkie zdarzenia tworzą logiczną całość. Lubię tę wielowątkowość, ale jeśli jest zgrabnie wpleciona w treść i ma to sens, a tutaj tak jest. Dużo się dzieje, akcja wzbudza w czytelniku ciekawość.

Bardzo polubiłam bohaterów, a najbardziej Kostka, i nie ukrywam, że jeszcze bym coś przeczytała z nim w roli głównej. To taka wesoła postać, lubię jego humor. A relacja z Kornelią na pochwałę, naprawdę zgrana para. ☺️

Fabuła zbliżona jest do czasów teraźniejszych. Mam tu na myśli pandemię koronawirusa, ale na szczęście ten wątek nie przytłacza. Bo jeśliby tak było to książka nie plasowałaby się do moich ulubionych kryminałów.

Mogłoby się wydawać, że morderca został ujawniony ale autor ma jeszcze asa w rękawie. I mam nadzieję, że będzie kontynuacja. 👌

To jest ta pozycja, do której jeszcze wrócę. Polecam 💥

Krzysztof Beśka „Syreny” ❤️

Warszawa. Nad Wisłą znaleziono zwłoki młodej kobiety, a dokładniej jej kończyny dolne. Do sprawy zostają przydzieleni nadkomisarz Konstanty Podbiał i świeżo upieczona partnerka podkomisarz Kornelia Banaś.
Tomasz Horn to były dziennikarz, który po stracie pracy próbuje znaleźć nową.
Kim była ofiara? Czy policjanci znajdą pozostałe części...

więcej Pokaż mimo to

11
Reklama
avatar
457
117

Na półkach: ,

To jest taka książka, że kto to przeczyta, nie powie że był to zmarnowany czas, ale jak ktoś ją sobie odpuści to też nic specjalnego nie straci.

To jest taka książka, że kto to przeczyta, nie powie że był to zmarnowany czas, ale jak ktoś ją sobie odpuści to też nic specjalnego nie straci.

Pokaż mimo to

0
avatar
99
48

Na półkach:

Przyjemny kryminał. Duży plus za napisanie postaci tak, że naprawdę można się do nich przywiązać. Niestety ilość zbiegów okolicznosci jest tak nieprawdopodobna, jakby Warszawa była sporą wsią, a nie wielkim miastem. Podobała mi się mnogość wątków i postaci, ale myślę, że byłoby lepiej gdyby wszystkie zbiegły się w kulminacyjnym momencie, a postacie wcześniej nie miały ze sobą do czynienia. Tymczasem wszyscy spotykają się i trafiają na siebie dosłownie non stop. To bardzo psuje odbiór całej książki.

Przyjemny kryminał. Duży plus za napisanie postaci tak, że naprawdę można się do nich przywiązać. Niestety ilość zbiegów okolicznosci jest tak nieprawdopodobna, jakby Warszawa była sporą wsią, a nie wielkim miastem. Podobała mi się mnogość wątków i postaci, ale myślę, że byłoby lepiej gdyby wszystkie zbiegły się w kulminacyjnym momencie, a postacie wcześniej nie miały ze...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
315
314

Na półkach: , , ,

www.tinarecenzuje.pl
www.facebook.com/tinarecenzuje
www.instagram.com/tinarecenzuje

Dziękuję Wydawnictwu Oficynka za egzemplarz recenzencki.

Czy słyszałeś już o najnowszej mrocznej powieści Pana Krzysztofa Beśki, pod tytułem „Syreny. Morderczy zew krwi” (2021, Wydawnictwo Oficynka)? Jeśli nie, to dobrze się składa, ponieważ opowiem Ci trochę o niej. Książka jest w większości fikcją literacką, jednak łączy w sobie elementy autentyczne, napiszę więcej-życiowe. Autor ukazuje sytuację w kraju po wygaśnięciu pandemii. Co prawda my- ludzie żyjący w obecnych czasach, musimy jeszcze na ten moment poczekać… chociaż kto wie, czy w ogóle się doczekamy?

Tak czy inaczej, całkiem ciekawym doświadczeniem było nadejście tej upragnionej przez wielu ludzi chwili, nawet jeśli jest on tylko i wyłącznie wymysłem wyobraźni. Prezentowany motyw połączony z dość nietypowym trupem zrobił na mnie wrażenie. Takiego duetu w lekturze nie miałam jeszcze okazji przeczytać. Jednak jak to się mówi: kiedyś musi być ten pierwszy raz. U mnie nastąpił on właśnie teraz. Jesteście ciekawi wrażeń? Czytajcie dalej.

Krzysztof Beśka – autor książek kryminalnych i przygodowych, twórca tekstów do piosenek, słuchowisk radiowych. Pomysłodawca i wykonawca cyklu o perypetiach dziewiętnastowiecznego detektywa Stanisława Berga i powieści o pokroju historycznym o dziennikarzu Tomaszu Hornie. Laureat Nagrody Warmii i Mazur Wawrzyn 2009. Członek Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Wisła. To tutaj dochodzi do makabrycznego znaleziska. W rzece zostaje odkryta para kobiecych nóg. Dziwnym znaleziskiem zajmuje się duet: nadkomisarz Konstanty Podbiał z komendy stołecznej w Warszawie oraz jego piękna, młoda współpracownica.

Dziennikarz Tomasz Horn na skutek sytuacji panującej w kraju ma problem ze znalezieniem pracy, jednak w końcu udaje mu się coś wyłapać, czym mógłby się zajmować. Co prawda nie jest to jego szczytem ambicji, jednak lepsze to, niż nic. Wkrótce bohaterowie połączą się, aby dowieść prawdy. Czy zło czai się bliżej, niż myślą? Dlaczego zabójca pozostawił tylko nogi? Gdzie podziała się reszta ciała denata?

„Syreny. Morderczy zew krwi” jest powieścią społeczno-kryminalną, pojawia się trup, śledztwo, mylne tropy, mnóstwo pytań bez odpowiedzi na tle przemijającej już pandemii. W skrócie powielanie utartych już schematów w nowej odsłonie. Patrząc na tematykę, lekturę bez dwóch zdań przypisuję do kategorii bardziej pesymistycznych, niż optymistycznych. Jednak nie do końca same czarne kolory się pojawiają, autor nadrabia swoim lekkim stylem pisania, który niesie za sobą dawkę humoru. Tak więc lektura nie jest do końca taka depresyjna, na jaką wygląda na pierwszy rzut oka, znajdą się jakiekolwiek optymistyczne elementy, które stawiają historię w nieco lepszym świetle.

Książka jest podzielona na krótkie rozdziały. Napisana bardzo prostym językiem bez zbędnej terminologii. Niestety zasób słów jest ograniczony, skromny, ubogi, zdania proste. Bohaterzy są z krwi i kości borykają się z problemami codziennymi w wielowątkowej, nieco zbyt długiej, chaotycznej, mało dynamicznej formie. Między końcem jednego rozdziału a początkiem drugiego jest potężna przepaść, a w niej wszystko i nic. Jakbym czytała momentami inną książkę. Wątki dopiero po czasie łączą się w jedną całość, początkowo nic na to nie wskazuje.

Podsumowując: Twórczość Pana Krzysztofa Beśki nie przypadła mi do gustu. Historia jest pogmatwana, chaotyczna. Dzięki między innymi tym dwóm elementom nie mogłam się wkręcić w nią. Preferuję zdecydowanie ład i porządek niż wrażenie porozrzucanych wątków. Lektura nie zapada w pamięci, a samo czytanie nie jest czymś ekscytującym. W powieści zdecydowanie brakuje jakiejkolwiek wartkości, styl pisania jest bardzo przyjazny czytelnikowi, została wprowadzona dawka humoru w negatywnym nastroju powieści, jednak to za mało. Poprzeczka została postawiona wysoko, autor nie dał rady jej przeskoczyć. Nie polecam.

www.tinarecenzuje.pl
www.facebook.com/tinarecenzuje
www.instagram.com/tinarecenzuje

Dziękuję Wydawnictwu Oficynka za egzemplarz recenzencki.

Czy słyszałeś już o najnowszej mrocznej powieści Pana Krzysztofa Beśki, pod tytułem „Syreny. Morderczy zew krwi” (2021, Wydawnictwo Oficynka)? Jeśli nie, to dobrze się składa, ponieważ opowiem Ci trochę o niej. Książka jest w...

więcej Pokaż mimo to

116
avatar
2433
1795

Na półkach:

Całkiem niezły kryminał, ale brak mu tej iskry, która powoduje, że nie chcę się od niego oderwać. Intryga zapętlona, pomysł dobry, ale treść miejscami taka jałowa... czytałam, ale równie dobrze mogłam robić coś innego. Dobra powieść dla zajęcia czasu, ale nic więcej.

Całkiem niezły kryminał, ale brak mu tej iskry, która powoduje, że nie chcę się od niego oderwać. Intryga zapętlona, pomysł dobry, ale treść miejscami taka jałowa... czytałam, ale równie dobrze mogłam robić coś innego. Dobra powieść dla zajęcia czasu, ale nic więcej.

Pokaż mimo to

119
avatar
671
663

Na półkach:

"Syreny" to moje pierwsze spotkanie z autorem. Jest to kryminał sensacyjny.
Nad Wisłą dochodzi do makabrycznego odkrycia.
Zostaje znaleziona para odciętych kobiecych nóg.
Sprawą zajmuje się nadkomisarz Podbial oraz młoda współpracowniczka.
Mamy również dziennikarza Tomasza Horna, który podejmuje nową pracę. Z powodu pandemii stracił poprzednią.
Co ich łączy? Czy brutalne morderstwo zostaną wyjaśnione? Kto i dlaczego? Czy prawda wyjdzie na jaw?
Jest to bardzo przyjemny kryminał. Cała fabuła prosta, bez udziwnień, czyta się szybko. Bohaterowie treściwi i bardzo realni.
Autor poruszył w książce problemy, które mają odniesienie do obecnych sytuacji w naszym świecie.
Poruszyl temat handlu ludźmi , korupcji, zachwianych wartości moralnych. Co spodowalo, że nie jest to tylko wymyślona fabuła , ale i realne problemy z którymi musimy się mierzyć.
Książkę polecam na jesienne popołudnie
🍁Trzeba mieć oczy dookoła głowy🍁.

"Syreny" to moje pierwsze spotkanie z autorem. Jest to kryminał sensacyjny.
Nad Wisłą dochodzi do makabrycznego odkrycia.
Zostaje znaleziona para odciętych kobiecych nóg.
Sprawą zajmuje się nadkomisarz Podbial oraz młoda współpracowniczka.
Mamy również dziennikarza Tomasza Horna, który podejmuje nową pracę. Z powodu pandemii stracił poprzednią.
Co ich łączy? Czy brutalne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

3
avatar
50
27

Na półkach:

Ulubionym zajęciem okoliczności w tej książce jest zbieganie się. Czyni to fabułę lekko niewiarygodną i płytką. Język i styl bez zarzutu.

Ulubionym zajęciem okoliczności w tej książce jest zbieganie się. Czyni to fabułę lekko niewiarygodną i płytką. Język i styl bez zarzutu.

Pokaż mimo to

2
avatar
69
61

Na półkach:

solidny kryminał, przyzwoicie napisany, mocno osadzony w naszym obecnym "tu i teraz" schyłku (oby) pandemii. A że to "tu" to w dodatku moja Warszawa, a główny bohater jest moim "sąsiadem" z Bielan, nie mogłam tej książki nie polubić :)

solidny kryminał, przyzwoicie napisany, mocno osadzony w naszym obecnym "tu i teraz" schyłku (oby) pandemii. A że to "tu" to w dodatku moja Warszawa, a główny bohater jest moim "sąsiadem" z Bielan, nie mogłam tej książki nie polubić :)

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Syreny


Reklama
zgłoś błąd