Dziennik (tom 2/3)

Okładka książki Dziennik (tom 2/3)
Witold Gombrowicz Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2014-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-09-01
Język:
polski
ISBN:
9788308054673
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                8,8 8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
8,8 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
584
579

Na półkach:

Wciągają mnie opisy sporów i walk toczonych w ramach polskiej emigracji powojennej. Przerastają mnie rozważania nad filozofią Sartre'a i Heideggera. Bliskie mi rozważania krytyczne o polskiej literaturze, np. o Janie Lechoniu i Józefie "Hetmanie" Mackiewiczu. A już niezwykle imponują mi i są dla mnie - niestety - nigdy nie osiągalne, analizy kwartetów smyczkowych Beethovena...

Wciągają mnie opisy sporów i walk toczonych w ramach polskiej emigracji powojennej. Przerastają mnie rozważania nad filozofią Sartre'a i Heideggera. Bliskie mi rozważania krytyczne o polskiej literaturze, np. o Janie Lechoniu i Józefie "Hetmanie" Mackiewiczu. A już niezwykle imponują mi i są dla mnie - niestety - nigdy nie osiągalne, analizy kwartetów smyczkowych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
987
833

Na półkach: ,

„Dzienniki“ Gombrowicza to jedna z tych lektur, które dobrze jest sobie dawkować. Lektura nie na dni, nie na tygodnie, ale na miesiące i lata. Zmienna. Moim skromnym zdaniem, najlepszy jest pierwszy tom, to w nim jest najwięcej pasji, ognia, a spojrzenie Gombro na świat, na nas - Polaków i na nas – ludzi jest wciąż oryginalne i świeże (a pisane, ba!, sześćdziesiąt lat temu). Kolejne tomy i kolejne lata to mozolny trud Gombrowicza włożony w budowanie swojego wizerunku pisarza i intelektualisty europejskiego egzystującego na peryferiach wielkiej kultury, w Argentynie, do której przestał się dystansować dopiero po powrocie do Europy. Ech wiadomo, najlepiej jest tam, gdzie nas nie ma. „Dzienniki“ są jak wielka studnia, z której można czerpać bez końca. Pisane niemal przez całe dojrzałe życie Pisarza są świadectwem jego intelektualnego dojrzewania, reakcji na świat w jego wszelkich aspektach. I jest to świadectwo nie do przecenienia. Jednak trudno mi oprzeć się wrażeniu, że w każdym kolejnym tomie Gombrowicz coraz intensywniej rozpościera swój pawi ogon. Że kolejne tomy są coraz bardziej autokreacją pisarza, niż pisarzem samym. Takie jego prawo. Intelektualne piruety i błyskotliwą żonglerkę myśli ożywia nieoczekiwany powrót Pisarza do Europy. Ta radykalna i tak wyczekiwana zmiana jest przełamaniem w rutynie pisania dzienników, przestają być intelektualną zabawą, stają się na powrót dziennikiem sensu stricte. Jednak czy gęba Gombrowicza, nad którą sam tak usilnie pracował, sprawdza się w Europie? Fragmenty opisujące Berlin Zachodni w latach 60-tych, konfrontujące pisarza z Europą, jej powojennym zrujnowaniem i odbudowywaniem się na nowych zasadach, były dla mnie arcyciekawe (cudny fragment o tym jak chciał zdjąć spodnie w paryskiej kawiarni, oczywiście „spodnie“ a nie spodnie!). Witold Gombrowicz całkowicie nad formą dziennika panuje, wykorzystuje ją do swoich celów, ktorych konteksty dawno przeminęły, a mimo to ich lektura jest intelektualną frajdą, którą każdemu polecam. Całe „Dzienniki“ to jednak piguła nie do przełknięcia na raz. Na szczęście czytanie ich we fragmentach niczego im nie umniejsza.

„Dzienniki“ Gombrowicza to jedna z tych lektur, które dobrze jest sobie dawkować. Lektura nie na dni, nie na tygodnie, ale na miesiące i lata. Zmienna. Moim skromnym zdaniem, najlepszy jest pierwszy tom, to w nim jest najwięcej pasji, ognia, a spojrzenie Gombro na świat, na nas - Polaków i na nas – ludzi jest wciąż oryginalne i świeże (a pisane, ba!, sześćdziesiąt lat...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziennik (tom 2/3)


zgłoś błąd