Ci, którzy wierzyli

Okładka książki Ci, którzy wierzyli Ałbena Grabowska Patronat LC
Okładka książki Ci, którzy wierzyli
Ałbena Grabowska Wydawnictwo: Zwierciadło Cykl: Stulecie Winnych (tom 3) literatura piękna
322 str. 5 godz. 22 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Stulecie Winnych (tom 3)
Wydawnictwo:
Zwierciadło
Data wydania:
2015-04-22
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-22
Liczba stron:
322
Czas czytania
5 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364776403
Tagi:
literatura polska kryzys stan wojenny saga rodzinna
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Rodzina – doskonałe antidotum na tarapaty i kłopoty



5754 656 410

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
2775 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
246
225

Na półkach: ,

Współczesność dla mnie okazała się dużo mniej atrakcyjna aniżeli wcześniejsze wydarzenia. Nie umniejsza to walorom poznawczym czy estetycznym samego utworu. Autorka sprawnie przywoływała nazwy towarów czy sytuacje, które były bardzo charakterystyczne dla opisywanych czasów. Budowało to swego rodzaju klimat. Jednak dla mnie to zbyt mało aby uznać książkę za bardzo dobrą. Historia toczyła się dla mnie zbyt szybko, zbyt pobieżnie. Taki pociąg ekspresowy, gdzie trudno złapać dech. A mnie się marzyła podróż pociągiem osobowym - od stacyjki do stacyjki.

Współczesność dla mnie okazała się dużo mniej atrakcyjna aniżeli wcześniejsze wydarzenia. Nie umniejsza to walorom poznawczym czy estetycznym samego utworu. Autorka sprawnie przywoływała nazwy towarów czy sytuacje, które były bardzo charakterystyczne dla opisywanych czasów. Budowało to swego rodzaju klimat. Jednak dla mnie to zbyt mało aby uznać książkę za bardzo dobrą....

więcej Pokaż mimo to

avatar
63
13

Na półkach:

Książki są świetne, fajnie jest patrzeć jak przez te stulecie zmienia się kultura, polska, wartości a przede wszystkim bohaterowie. Pani Grabowska stworzyła świetne powieści. Po prostu cudo. ( to opinia o całej trylogii i nie patrząc na poszczególne tomy, cała trylogia 10/10!!)

Książki są świetne, fajnie jest patrzeć jak przez te stulecie zmienia się kultura, polska, wartości a przede wszystkim bohaterowie. Pani Grabowska stworzyła świetne powieści. Po prostu cudo. ( to opinia o całej trylogii i nie patrząc na poszczególne tomy, cała trylogia 10/10!!)

Pokaż mimo to

avatar
455
305

Na półkach:

Cały cykl książek "Stulecie Winnych" podobał mi się bardzo. Napisane są niezwykle lekkim piórem, czyta się płynnie i przyjemnie. Cudownie było się przenieść w przeszłość i przejść przez całe stulecie z rodziną Winnych :)

Cały cykl książek "Stulecie Winnych" podobał mi się bardzo. Napisane są niezwykle lekkim piórem, czyta się płynnie i przyjemnie. Cudownie było się przenieść w przeszłość i przejść przez całe stulecie z rodziną Winnych :)

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
116
35

Na półkach:

Przeczytałam z ciekawości.jak potoczą się dalsze losy tej rodziny. Cała seria jest napisana w specyficznym stylu, trochę męczącym niestety a szkoda. Przeczytałam tez nową książkę Początek i prawie cały 1 tom, jest tu sporo nieścisłości i błędów. Oglądam serial, który nie jest adaptacją, raczej książki posłużyły za inspirację.

Przeczytałam z ciekawości.jak potoczą się dalsze losy tej rodziny. Cała seria jest napisana w specyficznym stylu, trochę męczącym niestety a szkoda. Przeczytałam tez nową książkę Początek i prawie cały 1 tom, jest tu sporo nieścisłości i błędów. Oglądam serial, który nie jest adaptacją, raczej książki posłużyły za inspirację.

Pokaż mimo to

avatar
216
201

Na półkach:

Ponieważ przed przeczytaniem książek z trylogii "Stulecie Winnych" oglądałam całe trzy sezony serialu na jego podstawie, akcja dwóch pierwszych tomów nie kryła dla mnie zbyt wielu tajemnic. Całkiem inaczej rzecz miała się z tomem trzecim - byłam go bardzo, bardzo ciekawa, bo nie miałam pojęcia, jak się zakończy ta cała historia.

W rodzinie Winnych rodzą się nowe bliźniaczki - Julia i Ula, córki Basi. Tego samego dnia, na tej samej sali, na świat przychodzi też mały Jeremi Wiśniewski - jednakże z jego narodzin nikt specjalnie się nie cieszy: jest to po prostu kolejne dziecko do wykarmienia. Po paru latach los znowu postanawia połączyć losy bliźniaczek i Jeremiego...

Akcja tego ostatniego już tomu (jako że opowiadania oraz prequel są jedynie dodatkami do głównej trylogii) rozgrywa się w latach 1971-2014. A przynajmniej tak jest oficjalnie, bowiem na kilkudziesięciu pierwszych stronach znajdziemy też wspomnienia sprzed paru lat, kończące wątek Ewy, tak dramatycznie przerwany w tomie drugim. Saga obejmuje więc faktycznie pełne stulecie.

Kolejne pokolenia to oczywiście także nowi bohaterowie. Szczególnie polubiłam Julię oraz Jeremiego, chociaż, jeśli chodzi o tego drugiego, to miałam nadzieję, że wszyscy dowiedzą się o pewnych jego "naukach" i dostanie za swoje. Niestety wychodzi na to, że wszystko uchodzi mu na sucho i nawet jego wybranka przyznawała, że w niektórych sferach spisywał się lepiej niż kto inny. Ciekawe, czy tak samo by go chwaliła, jakby wiedziała, gdzie nabył te umiejętności. Z tego powodu nie umiem spojrzeć na postać chłopaka w pełni pozytywnie (podobnie było ze Stanisławem - historia zatacza koło...).

Z najnowszych bliźniaczek moją ulubienicą była, jak już wspomniałam, nieśmiała i spokojna Julia. To taka "romantyczna dusza", co zresztą widać nawet w jej ubiorze, bardzo skontrastowanym ze stylem Urszuli. Ula także była bardzo ciekawą postacią, żywą, energiczną - dziewczyny te swoimi cechami charakteru trochę przypominały mi młodą Anię i Manię - z tą różnicą, że Julię lubiłam bardziej niż Annę.

A skoro już jesteśmy przy Ani, to przyznam, że jej postać nadal pozostaje dla mnie wielką zagadką. Momentami ją lubiłam, jednak wcale nie jestem taka pewna, czy sprawdziła się w roli matki i babci. Nawet jej syn, Michał, sam przyznaje, że czuł, iż jego matka większą miłością darzy uratowaną z getta Ewę. Nie można tu nie wspomnieć także o mężu Ani, którego było mi bardzo szkoda nawet na ostatnich stronach. Cały czas mam wrażenie, że mężczyzna był jedynie nagrodą za pierwszą, nieszczęśliwą miłość... Pod koniec powieści, [uwaga spoiler] kiedy Anna była już staruszką, bardzo podkreślana była jej dobra relacja z Julią (wnuczką Mani) oraz Lenką (prawnuczką Mani). Wyglądało to trochę tak, jakby Ania była starszą, samotną kobietą, dla której jedynymi krewnymi są ci od strony jej siostry. (Nawiasem mówiąc, szkoda tu także Mani: jak widać, Ania skradła miłość nie tylko jej męża, ale nawet wnuków i prawnuków.) To aż dziwne, kiedy przypomnimy sobie, że Ania bynajmniej nie jest sama: ma dwoje dzieci (z jednym rozmawia dużo, drugie olewa przez większość książki), a także dwie wnuczki i czworo prawnuków. Tymczasem nie widzimy między nimi a Anną absolutnie żadnej relacji... [koniec spoileru]

Powyższe rozważania działają jednak bardzo na plus autorki - stworzyła bowiem postać, której nie możemy jednoznacznie określić jako złą lub dobrą czy też jako tą, którą się lubi lub nie. Czytelnik doznaje wielu skrajnych emocji, kiedy czyta o Annie - a skoro autorka potrafiła powołać do życia tak skomplikowaną postać, to bardzo dobrze świadczy o jej warsztacie.

Trochę gorzej jest z korektą. Narzekam na nią w dosłownie każdym tomie: najlepiej było w części drugiej, choć i tam zdarzały się błędy. Tymczasem w tomie trzecim nagromadziła się cała masa błędów, których można było w prosty sposób uniknąć. Mylone są nazwiska, postaci... Po prostu masakra. Zresztą sami spójrzcie:
- Kasia raz ma nazwisko Borkowska (str. 12), a raz Bartosiewicz (str. 42);
- Kasia nazywa Manię i Anię babcią oraz babunią, mimo że są to jej matka oraz ciotka (str. 13);
- Kasia w tym samym akapicie zostaje nazwana i siostrzenicą, i córką Ani (str. 44);
- Małgosia nosi nazwisko Bartosiewicz (str. 224), mimo że po matce powinna być Borkowska (przecież córki Mani przyjęły nazwisko po jej mężu, bo ojciec był wrogiem ludu);
- wspomina się, że Adele ma synów-bliźniaków (str. 267), tymczasem z drzewa genealogicznego na końcu książki wynika, że dzielą ich cztery lata różnicy;
- imię męża Julii zostaje pomylone z imieniem jej ojca (str. 282);
- Anna u kresu życia nadal ma na nazwisko Winna (str. 299), mimo że powinna być Śniegocka (w książce wzięła ślub z Michałem, w przeciwieństwie do serialu), albo przynajmniej Tarasiewicz;
- Michał nie chce przeszkadzać ciotce, wiec odchodzi w inne miejsce; ową "ciotką" jest albo jego matka, Anna, albo siostra cioteczna Kasia (str. 316).

Ałbena Grabowska ma specyficzny sposób pisania. Myślę, że można go kochać, ale też, że może on mocno przeszkadzać. Ja należę do drugiej grupy: nie do końca potrafię się w niego wczuć. Przez całe trzy tomy analizowałam, co właściwie mi przeszkadza, i chyba już wiem: gdzieś w Internecie ktoś opisał narrację tej serii jako "szarpaną" - i to jest dokładnie to. Teoretycznie wydarzenia przedstawiane są chronologiczne, nawet rozdziały rozpoczynają się datami. W praktyce jednakże autorka nie trzyma się ściśle tych dat: w rozdziale o konkretnym roku potrafi wybiec wiele lat do przodu - zresztą, do tyłu także. W jednym rozdziale czytamy o tym, kto pojawił się na pogrzebie jednej z postaci (jest to wybieg w przyszłość), a za parędziesiąt stron ta osoba nadal żyje. Czasem zdarza się też, że narrator wchodzi zbyt szczegółowo w życie erotyczne bohaterów (nie są to opisy, ale krótkie, choć mocne zdania, które nic nie wnoszą). Nie ma też praktycznie opisów krajobrazów, ulic itp. Mi ta "szarpana" narracja trochę przeszkadzała w czytaniu, ale opisywane wydarzenia były na tyle ciekawe, że nie miałam żadnych myśli o poddaniu się.

Jest tu także wątek mafijny, którego nieco się obawiałam, ale przyznam, że wyszło to naprawdę dobrze. Co prawda momentami gubiłam się w zamiarach i koneksjach mafiosów, ale koniec końców wyszło to zupełnie niemęcząco. Zastanawiałam się tylko cały czas, dlaczego bohaterowie nie skonsultują swoich spostrzeżeń z Benkiem, który kto jak kto, ale na mafii powinien się znać bardzo dobrze.

Jak spędziłam czas z całą trylogią? Zadziwiająco miło :) Na pewno przeczytam także "Opowiadania" i "Początek" (o ile pojawi się on w mojej bibliotece). Nie mam jeszcze dość Winnych - właściwie to już zaczynam za nimi tęsknić.

http://arnikaczyta.blogspot.com/2022/01/zakonczenie-trylogii-o-rodzinie-winnych.html

Ponieważ przed przeczytaniem książek z trylogii "Stulecie Winnych" oglądałam całe trzy sezony serialu na jego podstawie, akcja dwóch pierwszych tomów nie kryła dla mnie zbyt wielu tajemnic. Całkiem inaczej rzecz miała się z tomem trzecim - byłam go bardzo, bardzo ciekawa, bo nie miałam pojęcia, jak się zakończy ta cała historia.

W rodzinie Winnych rodzą się nowe...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
277
244

Na półkach:

Całą sagę będę wspominać jak fascynującą wycieczkę przez wiek. Naprawdę warto przeczytać, choćby z uwagi na zmiany społeczne, na historię XX wieku w pigułce.

Całą sagę będę wspominać jak fascynującą wycieczkę przez wiek. Naprawdę warto przeczytać, choćby z uwagi na zmiany społeczne, na historię XX wieku w pigułce.

Pokaż mimo to

avatar
750
482

Na półkach:

Ostatnia część sagi domknęła rodzinną historię, trochę w tej części miałam już przesyt "powtarzalnością" wątku bliźniaczek, oraz nadmiaru bohaterów. Nie mniej książka ciekawa, całość jako saga bardzo udana i warta przeczytania.

Ostatnia część sagi domknęła rodzinną historię, trochę w tej części miałam już przesyt "powtarzalnością" wątku bliźniaczek, oraz nadmiaru bohaterów. Nie mniej książka ciekawa, całość jako saga bardzo udana i warta przeczytania.

Pokaż mimo to

avatar
31
29

Na półkach:

Ostatnia część trylogii "Stulecie Winnych". Choć pierwsze dwa tomy czytało się z dużą przyjemnością i mimo dużej objętości z ciekawością i napięciem co dalej się wydarzy ten tom jest najsłabszy, jakby pisany "na siłę" by dokończyć trylogię. Zdarzało się, że niektóre fragmenty tak mnie nużyły, że je pomijałam. Książkę z ulgą odłożyłam po przeczytaniu.

Ostatnia część trylogii "Stulecie Winnych". Choć pierwsze dwa tomy czytało się z dużą przyjemnością i mimo dużej objętości z ciekawością i napięciem co dalej się wydarzy ten tom jest najsłabszy, jakby pisany "na siłę" by dokończyć trylogię. Zdarzało się, że niektóre fragmenty tak mnie nużyły, że je pomijałam. Książkę z ulgą odłożyłam po przeczytaniu.

Pokaż mimo to

avatar
61
31

Na półkach:

Książkę czytało się dobrze, ale jest ona zdecydowanie najsłabszą częścią cyklu i - w przeciwieństwie do pozostałych - lekko mnie znużyła. Zbyt rozciągnięta w czasie fabuła, nadmiar bohaterów, trochę naciągnięte wątki. Czy członkowie jednej rodziny koniecznie musieli uczestniczyć we wszystkich ważnych powojennych wydarzeniach? Troszkę się gubiłam. Nie bardzo spodobała mi się też zbyt rozbudowana historia pruszkowsko-wołomińska oraz "wciskane" co chwila tytuły filmów, seriali czy piosenek, a nawet reklam, popularnych w opisywanym przez autorkę okresie. Nie wiem, dlaczego, ale odnosiłam wrażenie, że w ten sposób autorka chciała za wszelką cenę zrobić odpowiednie tło i uprawdopodobnić wymyśloną przez siebie fikcję. We wcześniejszych częściach tego nie było, a klimat się czuło.
Tym niemniej polecam całą serię, choć po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że od nadmiaru lepszy jest leciutki niedosyt.

Książkę czytało się dobrze, ale jest ona zdecydowanie najsłabszą częścią cyklu i - w przeciwieństwie do pozostałych - lekko mnie znużyła. Zbyt rozciągnięta w czasie fabuła, nadmiar bohaterów, trochę naciągnięte wątki. Czy członkowie jednej rodziny koniecznie musieli uczestniczyć we wszystkich ważnych powojennych wydarzeniach? Troszkę się gubiłam. Nie bardzo spodobała mi się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
314
115

Na półkach: ,

Przy lekturze trzeciego tomu nadal miałam w dużym stopniu wrażenie, że czytam kronikę, a nie powieść. Dowiaduję się o losach ulubionych bohaterów, a nie przeżywam zdarzeń razem z nimi. Zmieniło się to dopiero pod koniec. Myślę, że na dłużej pozostanie ze mną obraz rodziny Winnych - osób bliskich, kochających się i wspierających, silnych więziami, które zbudowali i o które się troszczą.
Postacie, które z całej sagi najbardziej zapadły mi w serce i wiem, że już w nim zostaną, to Bronia, Ania, Stanisław i Antoni. Czyli ci, których m.in. mogłam najlepiej poznać.
Dodam jeszcze, że zakończenie w pełni mnie satysfakcjonuje i sprawia, że wybaczam Autorce wszystko czym mi podpadła... :)

Przy lekturze trzeciego tomu nadal miałam w dużym stopniu wrażenie, że czytam kronikę, a nie powieść. Dowiaduję się o losach ulubionych bohaterów, a nie przeżywam zdarzeń razem z nimi. Zmieniło się to dopiero pod koniec. Myślę, że na dłużej pozostanie ze mną obraz rodziny Winnych - osób bliskich, kochających się i wspierających, silnych więziami, które zbudowali i o które...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Ałbena Grabowska Ci, którzy wierzyli Zobacz więcej
Ałbena Grabowska Ci, którzy wierzyli Zobacz więcej
Ałbena Grabowska Ci, którzy wierzyli Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd