Kongo 1965

Okładka książki Kongo 1965
Roman Warszewski Wydawnictwo: Bellona Seria: Historyczne Bitwy powieść historyczna
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Seria:
Historyczne Bitwy
Wydawnictwo:
Bellona
Data wydania:
2014-11-13
Data 1. wyd. pol.:
2014-11-13
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311134386
Tagi:
Che Guevara Kongo konflikty
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
79
74

Na półkach:

Zmarnowana szansa na opisanie tematu, bo tytuł jest mylący. O samym Kongu jest w niej niewiele. Autor opisuje różne kubańskie misje/interwencje w Afryce, jednak ze względu na objętość każda pobieżnie i krótko. Stawia tezy, których nie umie rozwinąć oraz obiektywnie udokumentować.

Zmarnowana szansa na opisanie tematu, bo tytuł jest mylący. O samym Kongu jest w niej niewiele. Autor opisuje różne kubańskie misje/interwencje w Afryce, jednak ze względu na objętość każda pobieżnie i krótko. Stawia tezy, których nie umie rozwinąć oraz obiektywnie udokumentować.

Pokaż mimo to

avatar
313
192

Na półkach: , ,

To nie tyle książka o bitwie czy wojnie, ale reportaż dotyczący Kuby i jej zaangażowania w Afryce, Fidela Castro i jego planów oraz Che Guevary i jego kongijskiej wyprawy.

Ciężko mi tutaj cokolwiek napisać żeby nie było spoilerów, więc może przytoczę po prostu największe zalety książki:
- duża jej część to rozmowy autora z bohaterami tamtych wydarzeń
- nie opisuje samej wyprawy do Konga lecz bardziej szerokie spojrzenie na Kubę i jej politykę wobec Che, Afryki i uczestników wyprawy
- zdradza wiele ciekawych informacji, których prawdopodobobie nie przeczytamy nigdzie indziej
- autor stawia bardzo odważną ale i bardzo logiczną hipotezę dotyczącą pewnego planu Fidela, planu którego skutki są widoczne na całym świecie po dziś dzień. Bardzo mnie kusi by napisać czego dotyczy ta hipoteza, ale jest ona jednym z największym plusów książki i sam autor ukrywał to czego dotyczy do końcowych rozdziałów, więc i ja powstrzymam się od napisania o co chodzi.
- last but not least, książka jest napisana w taki sposób, że można ją przeczytać jednym tchem

Jeśli miałbym wskazać jakieś minusy, to myślę że jednym z minusów jest to że strzeszczenie wyprawy w Kongu posiadało jedną informację której nie było w rozszerzonym opisie wyprawy. Jest to trochę denerwujące, bo bardzo chciałem poznać ten szczegół bliżej.
Ktoś mógłby uznać za minus fikcyjne fabularyzowane rozmowy prowadzone przez niektórych bohaterów. A przynajmniej sądzę, że są fikcyjne, choć być może rzeczywiście się odbyły. Mi nie przeszkadzały, ale niektórym osobom mogę się nie spodobać.
Niektórzy mogą uznać za minus także to że książka wydana w serii Historyczne Bitwy nie dotyczy w rzeczywistości ani bitwy ani nawet wojny, lecz jest dużo szerszą historią.

Tak czy siak, zdecydowanie polecam ją każdemu kto chce się dowiedzieć czegoś więcej na temat Kuby, jej zaangażowania w Afryce, wyprawy kongijskiej Che oraz... osobom interesującym się chorobami.

I jeszcze jedna uwaga do osób które czytają tą opinię - widziałem że poniżej ludzie spoilerowali książkę pisząc o jakich planach Fidela chodziło. Jeśli ktoś ma zamiar czytać książkę wpierw - niech nie czyta innych opinii. Jeśli zaś ktoś nie ma zamiaru jej czytać a bardzo interesuje kogoś o co chodzi z tymi planami, niech zaspokoi swoją wiedzę niżej.

To nie tyle książka o bitwie czy wojnie, ale reportaż dotyczący Kuby i jej zaangażowania w Afryce, Fidela Castro i jego planów oraz Che Guevary i jego kongijskiej wyprawy.

Ciężko mi tutaj cokolwiek napisać żeby nie było spoilerów, więc może przytoczę po prostu największe zalety książki:
- duża jej część to rozmowy autora z bohaterami tamtych wydarzeń
- nie opisuje samej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
489
407

Na półkach: , ,

Zgadzam się z innymi opiniami, że tytuł książki jest mylący. Książka powinna nazywać się "Kubańska misja rewolucyjna w Afryce" lub coś kolo tego. Bo nie tylko dowiadujemy się o losach Kubańczyków w Kongu ale i Algierze, Kongo-Brazzavile, Angoli, Tanzanii czy Rodezji. oczywiście najwięcej miejsca jest poświęcone Kongu i Che ale i nie tylko.

Sporo jest też wtrętów, ale istotnych bo kształtujących sytuację która zaowocowała zaangażowaniem się Kuby w Afryce. Więc warto przez nie przebrnąć. Ciekawym wątkiem jest los Marity Lorenz, który w pełni zostaje opisany na końcu książki. No i oczywiście obowiązkowa historia Konga... chociaż można by sobie darować cytaty z "Czarnych gwiazd" Kapuścińskiego. Ufam bardziej Mike'owi Hoare niż "mistrzowi reportażu".

Drażniąca może być usilna beletryzacja zdarzeń, których autor nie mógł być świadkiem. Co tam sobie kto myślał albo jak przebiegała rozmowa i jakie słowa padły. Sprawia to dość niepoważne wrażenie i IMHO nie jest wcale potrzebne.

Kolejną sprawą jest rewolucyjna (nomen omen) teoria autora na pewien temat (bez uprzedzania o treści). Nie jestem do końca przekonany co do jej słuszności i nawet jeśli wydaje się możliwa... to wciąż nie chce się wierzyć.

Książka zawiera dwie wklejki zdjęć, całkiem niezłej jakości oraz kilka mapek... szkoda, że tylko Konga bo przecież opisanych jest więcej konfliktów.

Generalnie całkiem dobra książka ale za beletryzację, mylący tytuł i podpieranie się nieweryfikowalnym źródłem (nieautoryzowana rozmowa z Marquez'em) daję jedną gwiazdkę mniej.

Zgadzam się z innymi opiniami, że tytuł książki jest mylący. Książka powinna nazywać się "Kubańska misja rewolucyjna w Afryce" lub coś kolo tego. Bo nie tylko dowiadujemy się o losach Kubańczyków w Kongu ale i Algierze, Kongo-Brazzavile, Angoli, Tanzanii czy Rodezji. oczywiście najwięcej miejsca jest poświęcone Kongu i Che ale i nie tylko.

Sporo jest też wtrętów, ale...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
107
69

Na półkach:

Bardzo dobrze się czyta te opracowanie nieznanego konfliktu w dziejach świata i mało znanego epizodu z życia komunisty Che Guevary. Ciekawa teza postawiona przez autora w tekście odnośnie tego że kubańscy bojówkarze Che przywiezli ze soba virusa HiV z Afryki(gdzie spożywali surowe mięso upolowanych małp). Zgadzałoby się to z tym ,żę początek epidemii miał miejsce na karaibach.

Bardzo dobrze się czyta te opracowanie nieznanego konfliktu w dziejach świata i mało znanego epizodu z życia komunisty Che Guevary. Ciekawa teza postawiona przez autora w tekście odnośnie tego że kubańscy bojówkarze Che przywiezli ze soba virusa HiV z Afryki(gdzie spożywali surowe mięso upolowanych małp). Zgadzałoby się to z tym ,żę początek epidemii miał miejsce na karaibach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
848
203

Na półkach:

Czego to nie ma w tej książce... Mamy m.in. barwny opis tragicznej inwazji w Zatoce Świń, krótką historię Konga, opis kubańskiego zaangażowania w Afryce podczas zimnej wojny, zbliżenie na stosunki Che Guevary i Fidela Castro i sporo o rozprawach tego drugiego z konkurentami politycznymi czy wreszcie interesującą hipotezę odnośnie rozprzestrzenienia się AIDS w Ameryce. Szkoda tylko, że przy tym o samej kampanii Guevary w Kongu i o wojnie domowej w tym kraju w roku 1965 autor napisał niewiele ponad 50 stron... Książkę czyta się dobrze i przyjemnie jak inne pozycje napisane przez Warszewskiego. Można też z niej się co nie co dowiedzieć, chociaż autor nie stroni od teorii spiskowych. Mimo wszystko chaosu i pomieszania z poplątaniem jest trochę zbyt dużo, a już wydanie pozycji w serii "Historyczne bitwy" wydaje się mocno chybione...

Czego to nie ma w tej książce... Mamy m.in. barwny opis tragicznej inwazji w Zatoce Świń, krótką historię Konga, opis kubańskiego zaangażowania w Afryce podczas zimnej wojny, zbliżenie na stosunki Che Guevary i Fidela Castro i sporo o rozprawach tego drugiego z konkurentami politycznymi czy wreszcie interesującą hipotezę odnośnie rozprzestrzenienia się AIDS w Ameryce....

więcej Pokaż mimo to

avatar
220
19

Na półkach: , , , , ,

"Kongo 1965" Romana Warszewskiego to praca napisana w przystępnym języku, co sprawia, że bardzo łatwo się ją czyta. Nie pasuje ona jednak do serii "Historyczne bitwy", ponieważ samej wojnie w Kongo autor poświęca bardzo mało uwagi, niemal wcale nie opisując działań militarnych. Nie jest to zła książka, bo można dowiedzieć się z niej wiele ciekawych rzeczy na temat Fidela Castro, Che Guevary czy samej Kuby, mniej-więcej od czasu inwazji w Zatoce Świń. Ponadto autor dzieli się z czytelnikiem swoją teorią na temat rozprzestrzenienia HIV w Stanach Zjednoczonych.

Moim zdaniem jest to praca, która została wydana w niewłaściwej serii. Jeśli kogoś interesują tylko działania militarne w Kongo, to w zasadzie powyższą książkę może sobie odpuścić.

"Kongo 1965" Romana Warszewskiego to praca napisana w przystępnym języku, co sprawia, że bardzo łatwo się ją czyta. Nie pasuje ona jednak do serii "Historyczne bitwy", ponieważ samej wojnie w Kongo autor poświęca bardzo mało uwagi, niemal wcale nie opisując działań militarnych. Nie jest to zła książka, bo można dowiedzieć się z niej wiele ciekawych rzeczy na temat Fidela...

więcej Pokaż mimo to

avatar
377
314

Na półkach: , ,

Zobaczyłem wiele gwiazdek danych temu tytułowi i jestem zdziwiony, a nawet zaszokowany. Bo za co?
Ale po kolei i systematycznie podejdźmy do książki Warszewskiego. Na początek informacja o serii wydawniczej. Historyczne bitwy to licząca już niemal 300 tomików seria, przedstawiająca wielkie bitwy, kampanie wojenne, a niekiedy całe wojny. Ma charakter popularny, ale jest opracowaniem naukowym zarazem, co stawia przed każdym tytułem pewne wymagania formalne, metodologiczne i oczywiście zgodność z wiedzą historyczną. Powyższa praca nie spełnia tych wymogów, gdyż daleko jej do metodyki prac nawet popularnonaukowych, nie jest spójnym przedstawieniem zagadnienia tytułowego i bazuje na wybranych przez autora relacjach, nie weryfikuje hipotez ani stanowisk rozmówców autora, stawia tezy, które autor stara się udowodnić, ale nie ma na to wystarczających argumentów.
Kolejny zarzut, to niezgodność tytułu z treścią. Owszem, jest o wydarzeniach wojny domowej w Kongo, ale niemal wyłącznie w postaci opisu udziału sił kubańskich w tych walkach. Jeśli więc czytelnik spodziewa się dowiedzieć coś więcej o wojnie domowej w tym państwie - nie otrzyma takiej informacji. Zamiast tego jest drobiazgowe przedstawienie losów 129 Kubańczyków w Kongo (tak wg danych z Aneksu; nie mam możliwości weryfikacji tej listy, jednak mogę wskazać choćiaż jedną nieścisłość: bojownik Ansama to kapral Arnaldo Dominguez Reyes - bez stopnia - o co chodzi?). Żeby dopełnić obrazu mamy także inne wydarzenia, związane z działalnością Che Guevary od rewolucji kubańskiej po wyjazd do Boliwii.
Autor przestawił też inne działania interwencyjne Kuby w Afryce, choć w formie bardzo skrótowej, co z jednej strony jest zrozumiałe, bo nie dotyczyły Konga, z drugiej jednak, po bardzo wnikliwym opisie działań w Kongo mamy ledwie zarysowany temat, np interwencji kubańskiej w Angoli, co przy liczbie wielu tysięcy żołnierzy budzi wątpliwości.
Co jest więc treścią książki? Są to fragmenty życiorysu Che (o czym wyżej), jego stosunków z Fidelem Castro, jest polityka personalna dyktatora Kuby, są odwołania do kwestii obyczajowych, w tym kochanek i żon polityków kubańskich ze szczególnym uwzględnieniem wyżej wymienionych. Jest nieco plotkarstwa, są wywiady, w tym nieautoryzowane (np. z Marquezem), są wybrane fragmenty dzienników Che. Jest wreszcie hipoteza (przyznaję, całkiem prawdopodobna), jak po świecie rozprzestrzeniło się AIDS. Ale przecież nie o to chodzi! To nie ten adres!
Bo gdyby książka powyższa ukazała się w innej formie, poza serią Historyczne bitwy, byłaby ciekawym przybliżeniem Kuby, Fidela i Che. Jako reportaż także wygląda to nieźle. Ale w serii takie książki nie mają prawa się ukazywać. Oczekuję od takiego tytułu rzetelnego, w zgodzie z historią, przedstawienie genezy, przebiegu i skutków wydarzeń. A jest tylko namiastka tego. Gdyż leżąca przede mną książka nie jest pracą historyczną. Równie dobrze można byłoby potraktować każdą powieść historyczną jako podręcznik szkolny. A tak się po prostu nie da.
A poza tym mam też zarzuty szczegółowe:
s. 8 - absurdalne i niezgodne z ortografią przeniesienie części (litera ń) wyrazu) - ewidentny błąd wydawcy. Podobnie na s. 165.
s. 16 i 17 - własne, nie udowodnione teorie autora - to nie jest historia! Także na s. 25.
s. 20 i 21. Najpierw mamy informację, że 6 czerwca 1966 r. miał się odbyć pogrzeb Fidencia Semanata Romera, który zmarł, jak napisano na kolejnej stronie - 5 czerwca 1967 r. Nie mam możliwości zweryfikować roku śmierci, to także błąd edytorski.
s. 26. Rozdział zaczyna się od słów: "Kurewska plaża" - pomyślał Fidel. Pomijam wulgaryzmy, bo czasem są uzasadnione, nawet w pracy naukowej. Ale skąd autor zna myśli Fidela, tego żadną miarą nie potrafię dociec. Prorok, czy co? W tym miejscu definitywnie skończyła się praca historyczna, a pojawiła eseistyka historyczna - a to jednak nie to samo. Żeby więc się nadmiernie nie rozpisywać zaznaczę przypis na
s. 50 - autor sugeruje, że Castro i działania Kuby wpłynęły w latach 60. na sytuację polityczną w Indochinach i Afryce, ignorując całkowicie politykę wielkich mocarstw.
Podsumowując pragnę stwierdzić, że Wydawnictwo Bellona popełniło błąd, wydając w serii Historyczne bitwy książkę Warszewskiego. Poza serią byłaby ona ciekawym reportażem, literaturą faktu, bo autor potrafi pisać językiem przystępnym i w ciekawy sposób. Ponieważ jednak ocenia to, co mam przed sobą, czyli prace nie będącą opracowaniem historycznym w serii historycznej, nie mogę ocenić wysoko. Winę za to ponosi głownie wydawnictwo. Gdyby wydać wszystkie pozycje Warszewskiego z tej serii jako swoistą biografię Che Guevary, byłaby z tego całkiem ciekawa praca. A tak mamy niespełnione i zawiedzione nadzieje na opracowanie powstania czy też wojny domowej w Kongo. Szkoda.

Zobaczyłem wiele gwiazdek danych temu tytułowi i jestem zdziwiony, a nawet zaszokowany. Bo za co?
Ale po kolei i systematycznie podejdźmy do książki Warszewskiego. Na początek informacja o serii wydawniczej. Historyczne bitwy to licząca już niemal 300 tomików seria, przedstawiająca wielkie bitwy, kampanie wojenne, a niekiedy całe wojny. Ma charakter popularny, ale jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
204
25

Na półkach:

Książka dobra, ale tytuł mylący, o samym konflikcie nie ma prawie nic, natomiast szeroko opisane są losy Che

Książka dobra, ale tytuł mylący, o samym konflikcie nie ma prawie nic, natomiast szeroko opisane są losy Che

Pokaż mimo to

avatar
15
15

Na półkach:

Dla ludzi interesujących się tematyką krzewicieli wszelkiej maści socjalizmu na świecie, będzie to niewątpliwe ciekawa pozycja. Ja osobiście dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy o których nie miałem wcześniej pojęcia...
WARTO PRZECZYTAĆ!!!!

Dla ludzi interesujących się tematyką krzewicieli wszelkiej maści socjalizmu na świecie, będzie to niewątpliwe ciekawa pozycja. Ja osobiście dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy o których nie miałem wcześniej pojęcia...
WARTO PRZECZYTAĆ!!!!

Pokaż mimo to

avatar
130
95

Na półkach: ,

Za mało informacji o tytułowej operacji, ale stawiane w tej książce tezy są "lekko" szokujące. Dlatego warto po nią sięgnąć.

Za mało informacji o tytułowej operacji, ale stawiane w tej książce tezy są "lekko" szokujące. Dlatego warto po nią sięgnąć.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kongo 1965


Reklama
zgłoś błąd