Zaplecze

Okładka książki Zaplecze
Marta Syrwid Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Seria z miotłą literatura piękna
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Seria z miotłą
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374146623
Tagi:
anoreksja zaplecze
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Bluszcz, nr 12 (39) / grudzień 2011 Joanna Bator, Grzegorz Brzozowicz, Katarzyna Enerlich, Józef Hen, Olga Jackowska, Ignacy Karpowicz, Szymon Kloska, Paweł Konnak, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Juliusz Machulski, Irena Matuszkiewicz, Zbigniew Mentzel, Piotr Metz, Mirosław Pęczak, Redakcja magazynu Bluszcz, Dawid Rosenbaum, Marta Syrwid, Marta Szarejko, Dubravka Ugrešić, Agnieszka Wolny-Hamkało
Ocena 7,1
Bluszcz, nr 12... Joanna Bator, Grzeg...
Okładka książki Miłość we Wrocławiu Stefan Chwin, Irek Grin, Gaja Grzegorzewska, Inga Iwasiów, Ignacy Karpowicz, Wojciech Kuczok, Maciej Malicki, Łukasz Orbitowski, Joanna Pachla, Edward Pasewicz, Andrzej Pilipiuk, Marcin Świetlicki, Marta Syrwid, Krzysztof Varga, Andrzej Ziemiański
Ocena 6,1
Miłość we Wroc... Stefan Chwin, Irek ...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
290 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
890
714

Na półkach:

Całkowite zaskoczenie!
Podchodziłam niechętnie do tej książki, bo pani taka młoda, temat średni, książeczka cieniutka, a i nasze biblioteki na obczyznie prześcigają sie w tym, która zamówi dziwniejsze książki.
Przy pierwszym rozdziale pomyślałam, ze miałam racje i chciała rzucić nią w kąt, a tu...proszę bardzo.
Zwracam honor.
Pani bardzo utalentowana. Styl specyficzny, ale odpowiedni do tematu i czytało sie dobrze.
Niesamowite wejście w psychikę dziewczyny z problemami odżywiania, poczynając od genezy, czyli tutaj od wczesnego dzieciństwa.
Polecam, szczególnie dziewczynom, które są całe życie na diecie, czyli pewnie większości.

Całkowite zaskoczenie!
Podchodziłam niechętnie do tej książki, bo pani taka młoda, temat średni, książeczka cieniutka, a i nasze biblioteki na obczyznie prześcigają sie w tym, która zamówi dziwniejsze książki.
Przy pierwszym rozdziale pomyślałam, ze miałam racje i chciała rzucić nią w kąt, a tu...proszę bardzo.
Zwracam honor.
Pani bardzo utalentowana. Styl specyficzny, ale...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

Marta Syrwid, w swojej powieści, porusza ważny problem społeczny, jakim jest przemoc w rodzinie i anoreksja. Główna bohaterka, Klara Wiśniewska, próbuje zdobyć akceptacje swojego despotycznego ojca. Przez co zaczyna się drastycznie odchudzać i popada w anoreksje. Wierzy, ze dzięki temu ojciec przekona się do niej. Dziewczyna ma również nadzieję, że przez to jej odchudzanie, ojciec nie będzie miał pretekstów, aby ja poniżać. Cała historia toczy się w Olsztynie, ale to nie jest ważne, w jakim miejscu toczy się cała akcja, ponieważ mogła się ona zdarzyć w każdym zakątku Polski.
Historię opowiada sama Klara, w formie monologu. Wygłasza go do swojego alter ego. Jej problemy maja swoje źródło w dzieciństwie dziewczyny oraz w relacjach z ojcem, o których już wspomniałam. Autorka używa bardzo rozwiniętego słownictwa, co powoduje, że przedstawione opisy są trafne i dają do myślenia czytelnikowi.
Najbardziej zafascynowało mnie to, jak główna bohaterka opisywała swój codzienny posiłek. Jak mówiła, że on rana nic nie jadła. Że dopiero za kilka godzin będzie mogła zjeść 2 kg kalafiora z pieprzem, bo nie zje kanapki, która zrobiła jej mama, bo jest ona (ta kanapka) bombą kaloryczną i wyrzuca ją. Zafascynowało mnie również to, jak potem opowiada o tym jak inni ludzie głodują, a ona jedzenie wyrzuca. Ogólnie rzecz biorą ta rozmowa ze swoim alter ego była bardzo fascynująca.
Podsumowując książka jest bardzo realistyczna, ponieważ takie sytuacje zdarzają się w naszych czasach. Tylko nie mówi się o nich głośno. Daje nam czytelnikom do myślenia. Dlatego też zachęcam do przeczytania tej książki, bo warto.

Marta Syrwid, w swojej powieści, porusza ważny problem społeczny, jakim jest przemoc w rodzinie i anoreksja. Główna bohaterka, Klara Wiśniewska, próbuje zdobyć akceptacje swojego despotycznego ojca. Przez co zaczyna się drastycznie odchudzać i popada w anoreksje. Wierzy, ze dzięki temu ojciec przekona się do niej. Dziewczyna ma również nadzieję, że przez to jej odchudzanie,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
290
236

Na półkach:

Książka życiowa, czasem wręcz boleśnie uderzająca czytelnika swoim realizmem. Przemoc, krzyki, przeprowadzka, nowa osoba pojawiająca się w rodzinie, spadek na drugi plan. Dietetyczna walka o bycie perfekcyjną, jak manekinka; bez potrzeby jedzenia, z idealną sylwetką, drobnymi dłońmi i długimi palcami, gładką skórą. Historia przeplatana wspomnieniami z trudnego dzieciństwa i strachem. Pisana inaczej niż wszystkie; charakterystyczna, dająca się łatwo zapamiętać.
Na początku nieco trudno mi się ją czytało. Pierwszych dwadzieścia stron często decyduje u mnie, czy kontynuuję lekturę, czy odkładam ją na półkę, ale w tym przypadku w napięciu czytałam dalej, mimo lekkiego nieprzekonania. Warto było, dlatego, jeżeli ktoś chce poczytać o anoreksji i rosnących, realistycznych problemach - mogę polecić mu tę książkę. Okazała się miłą niespodzianką, z ciekawym zakończeniem, niezdradzającym do końca całej historii.

Książka życiowa, czasem wręcz boleśnie uderzająca czytelnika swoim realizmem. Przemoc, krzyki, przeprowadzka, nowa osoba pojawiająca się w rodzinie, spadek na drugi plan. Dietetyczna walka o bycie perfekcyjną, jak manekinka; bez potrzeby jedzenia, z idealną sylwetką, drobnymi dłońmi i długimi palcami, gładką skórą. Historia przeplatana wspomnieniami z trudnego dzieciństwa i...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1775
724

Na półkach: , , ,

Przez chwilę chodziła mi po głowie taka wizja: dawać "Zaplecze" do przeczytania każdej odchudzającej się nastolatce.
A potem przypomniałam sobie, że bycie nastolatką to użeranie się z hormonalnym bajzlem w głowie, nie każda dziewczyna pojęłaby grozę tej książki.
Prędzej dążyłaby do ideału piękna, okupionego awitaminozą, złażącą skórą i skrajnym niedożywieniem.
Powieść do wybitnych nie należy, ale jest dobrym debiutem. Bohaterka miała trochę zbyt duży chaos w zeznaniach, ciężko się czytało niektóre jej wypowiedzi. Niemniej jednak czas poświęcony na lekturę w moim przypadku nie był stracony.

Przez chwilę chodziła mi po głowie taka wizja: dawać "Zaplecze" do przeczytania każdej odchudzającej się nastolatce.
A potem przypomniałam sobie, że bycie nastolatką to użeranie się z hormonalnym bajzlem w głowie, nie każda dziewczyna pojęłaby grozę tej książki.
Prędzej dążyłaby do ideału piękna, okupionego awitaminozą, złażącą skórą i skrajnym niedożywieniem.
Powieść do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
79
12

Na półkach:

Jestem pod wrażeniem konstrukcji, spójności oraz języka tej powieści (debiutu!), a jak dodam do tego "szczenięcy" wiek autorki (23 w momencie wydania), to już w ogóle podziw.Będę obserwować poczynania tej autorki, widać, że wie co pisze i po co.

Jestem pod wrażeniem konstrukcji, spójności oraz języka tej powieści (debiutu!), a jak dodam do tego "szczenięcy" wiek autorki (23 w momencie wydania), to już w ogóle podziw.Będę obserwować poczynania tej autorki, widać, że wie co pisze i po co.

Pokaż mimo to

avatar
175
174

Na półkach: , , ,

Klara nigdy nie chciała wzbudzać współczucia i litości. Od zawsze pragnęła być idealna: piękna, podziwiana a przede wszystkim- kochana.
Wątła dziewczynka, stale odmawiająca jedzenia, była otaczana miłością i troską jedynie przez matkę. Gburowaty i znęcający się nad rodziną fizycznie i psychicznie ojciec, nie oszczędzał Klary. Wyzywał, poniżał i bił córkę wierząc, że jego działania w końcu odniosą skutek i ,,ścierwo zacznie żreć normalnie”.
To właśnie wtedy Klara postanawia, że jeszcze wszystkim- a w szczególności ojcu- pokaże. Udowodni, że nie jest jak wszyscy ludzie. Jest lepsza od innych: doskonała tak bardzo, że potrafi żyć bez jedzenia.
Środkiem do celu Klary staje się odchudzanie, które bardzo szybko przeradza się w obsesję jedzenia i niejedzenia. Niszczenia, tego co przyziemne i ludzkie, a więc złe, niegodne Klary, płytkie i pozbawione sensu. Walkę o coś, co jest jedynie wytworem umysłu dziewczyny…
Wiele lat później wyniszczona- i wciąż odchudzająca się Klara- postanawia rozliczyć się ze swoją przeszłością i stworzyć sobie teraźniejszość, która będzie jednocześnie fundamentem bezpiecznej przyszłości. Opisuje krzywdy, jakie wyrządzono jej w dzieciństwie, swoje dążenie do doskonałości, tęsknoty i marzenia. Rozmawia…
No i właśnie, kto tak naprawdę jest rozmówcą Klary? Jej przyjaciółka, ona sama czy może anoreksja…?

Ciężko wywnioskować to z treści książki.
Przyznam szczerze- ,,Zaplecze” po prostu mi się nie podobało. Narracja jest chaotyczna, nieuporządkowana i chwiejna. Za dużo pomieszanych i poplątanych obrazków. Zapewne miało to być zobrazowaniem myśli kłębiących się w głowie Klary ale mnie coś takiego nie przekonuje.
W książkach o anoreksji szukam przede wszystkim szokujących, brutalnych faktów, jakie opisują postępującą chorobę. Chcę znać wszystko takim, jakim było- na surowo i bez zbędnych upiększaczy. Klara co prawda wspomina o swoich dietach składających się z pół kilograma marchewki czy papryki dziennie, po których jej głowę usiały bolesne guzy ale przez całą książkę, niczym rzeka, ciągnie się przede wszystkim opis jej psychozy. Dla mnie było to zwyczajnie nudne.
Nie umiem współczuć tej –niewątpliwie- chorej dziewczynie. Odebrałam Klarę jako zmanierowaną, niesamowicie zapatrzoną w siebie egoistkę, która chciałaby, by cały świat skupiał się na niej samej. Kiedy się to nie udaje, postanawia wszystkich ,,ukarać”. Muszą żałować, że stracili zainteresowanie kogoś takiego jak ona.
Jedyną bohaterką książki, której naprawdę mi żal, jest matka Klary. To nieszczęśliwa i osamotniona w swojej walce o krótkie chwile normalności kobieta. Szuka ich pomiędzy awanturami urządzanymi przez chamskiego męża i kaprysami córeczki, pragnącej umrzeć z głodu, bo świat i życie nie przypadły panience do gustu. Wiecznie w cieniu, wiecznie wciśnięta w kąt i pochylona nad marchewką czy garścią gotującej się fasolki dla Klary. Próbując wszystko utrzymać w pozorach normy, nigdy nie doczekała się wdzięczności.
To chyba jedyny, wartościowy wątek pokazujący, jakim cierpieniem dla bliskich chorych jest anoreksja.
Pod każdym innym względem nie polecam tej książki jako furtki do świata anorektyków. Są lepsze.

Klara nigdy nie chciała wzbudzać współczucia i litości. Od zawsze pragnęła być idealna: piękna, podziwiana a przede wszystkim- kochana.
Wątła dziewczynka, stale odmawiająca jedzenia, była otaczana miłością i troską jedynie przez matkę. Gburowaty i znęcający się nad rodziną fizycznie i psychicznie ojciec, nie oszczędzał Klary. Wyzywał, poniżał i bił córkę wierząc, że jego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
107
47

Na półkach: , ,

Bardzo cenię sobie książki o podobnej tematyce ,głównie o problemach młodzieży ale i nie tylko. Z mojego punktu widzenia "Zaplecze" jest bardzo smutną a przy tym piękną książką o braku akceptacji względem samej siebie . Jest to na pewno dobra pozycja dla osób ,które lubują się w książkach o podobnej tematyce .

Bardzo cenię sobie książki o podobnej tematyce ,głównie o problemach młodzieży ale i nie tylko. Z mojego punktu widzenia "Zaplecze" jest bardzo smutną a przy tym piękną książką o braku akceptacji względem samej siebie . Jest to na pewno dobra pozycja dla osób ,które lubują się w książkach o podobnej tematyce .

Pokaż mimo to

avatar
954
577

Na półkach: ,

Jest to książka z gatunku tych realistycznych aż do bólu, mających pokazać sytuacje, z którymi styczność możemy mieć na co dzień. Jeśli ktoś kiedyś zastanawiał się, jak się niszczy poczucie własnej wartości i wpędza, na przykład, w zaburzenia odżywiania, „Zaplecze” mogłoby służyć jako antyporadnik. Z opowieści Klary punkt po punkcie możemy wypisać czynniki składające się na jej stan, tak jasno wszystko jest tu opisane. Czasem myślę – może zbyt jasno? Wyznania bohaterki są bardzo szczere, choć chaotycznie przedstawione. To rodzaj monologu, czy raczej dialogu z samą sobą, gdzie myśli uzewnętrzniane są dokładnie tak jak płyną. Ciężko przywyknąć do takiej narracji, jednak warto – obraz bohaterki, który się z niej wyłania, jest bardzo dobrze skonstruowany.

Klara to młoda kobieta, która od dzieciństwa walczy z brakiem domowej akceptacji. Żyje w rodzinie, gdzie stosowana jest wobec niej przemoc, a pojedyncze chwile radości przeplatają się z bolesnymi wspomnieniami, które, jak wiadomo, dużo lepiej zapadają nam w pamięć niż te pozytywne. Bohaterka przez całe swoje życie stara się udowodnić ojcu, że jest warta jego uwagi i miłości, zdaje się jednak wiedzieć, że dążenia te są bezsensowne. Wciąż stawia sobie nowe wymagania i szuka poczucia kontroli tam, gdzie jest w stanie je wyrazić – w sprawach żywienia. To jej bunt przeciwko ojcu, tak okrutny dla samej siebie, a jednocześnie będący rozpaczliwą próbą udowodnienia, że jest coś warta.

Jednak życie Klary to nie tylko konflikt z ojcem. To także matka, która broni jej w trudnych chwilach, dopóki na świecie nie pojawia się młodszy brat. To ciotka, krytycznym okiem patrząca na żywienie Klary. To także „przyjaciółka” z dzieciństwa, okrutna i odpowiedzialna za wiele przykrych momentów. Wiele osób, które są dookoła niej, a które w żaden sposób nie próbują pomóc Klarze uporać się z problemem. W „Zapleczu”, w odróżnieniu od innych książek o podobnej tematyce, nie znajdziemy historii o wyjściu z choroby, o hospitalizacji, o walce o życie. Tu bohaterka sama sprawuje kontrolę nad swoją chorobą, przynajmniej pozornie.

Sceny ujmowane przez Martę Syrwid, oraz specyficzny sposób wyrazu, jakim jest potok myśli, składają się na dobre przedstawienie osoby z zaburzeniami odżywiania. Obrazy, jakimi operuje autorka są bardzo prawdziwe i pozwalają zrozumieć bohaterkę, a sama historia wzbudza emocje, dokładnie tak, jak powinna. To nie jest książka fantasy. To opowieść o czymś, co naprawdę każdego dnia dzieje się całkiem blisko nas.

------------------------------------------
http://czworgiem-oczu.blogspot.com/

Jest to książka z gatunku tych realistycznych aż do bólu, mających pokazać sytuacje, z którymi styczność możemy mieć na co dzień. Jeśli ktoś kiedyś zastanawiał się, jak się niszczy poczucie własnej wartości i wpędza, na przykład, w zaburzenia odżywiania, „Zaplecze” mogłoby służyć jako antyporadnik. Z opowieści Klary punkt po punkcie możemy wypisać czynniki składające się na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
26
5

Na półkach:

Szokująca, warta przeczytania.
Dla mnie napisana cudownie, aczkolwiek trudno i musiałam do niej podchodzić kilka razy. Dla niektórych czytelników może okazać się nie do przebrnięcia.

Szokująca, warta przeczytania.
Dla mnie napisana cudownie, aczkolwiek trudno i musiałam do niej podchodzić kilka razy. Dla niektórych czytelników może okazać się nie do przebrnięcia.

Pokaż mimo to

avatar
93
23

Na półkach:

Prawdziwa

Prawdziwa

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Marta Syrwid Zaplecze Zobacz więcej
Marta Syrwid Zaplecze Zobacz więcej
Marta Syrwid Zaplecze Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd