Ludzie bezdomni

Okładka książki Ludzie bezdomni
Stefan Żeromski Wydawnictwo: IBIS klasyka
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
klasyka
Wydawnictwo:
IBIS
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1954-01-01
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
8307020433
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
55
52

Na półkach:

"Ludzie bezdomni" to kolejna książka, którą przeczytałam w ramach edukacji szkolnej.

Początek był dosyć przyjemny i nawet ciekawy. Osobiście spodobała mi się akcja w Paryżu, potem powrót Judyma do domu i jego wypowiadanie się na tematy budzące kontrowersję. Podróż do Cisów również śledziłam z zainteresowaniem, zwłaszcza bawiła mnie postać Dyzia, który ją subtelnie utrudniał.

Natomiast od przyjazdu do Cisów było już tylko gorzej. Jedyne, co pamiętam, to męczące opisy przyrody, a jak nie przyrody, to wszystkiego innego. Praktycznie brak jakiekolwiek wątku, wszystko było powiedziane ogólnie. Moje zainteresowanie spadło do zera i ten stan utrzymał się do końca.

Wątek miłosny został jakby wepchnięty na siłę. Sceny z Joasią policzyłabym na palcach, nie mam też pojęcia, w którym konkretnie momencie Judym się w niej zakochał. Biedna dziewczyna zasługiwała jednak na coś lepszego, zwłaszcza że życia łatwego nie miała.

Nie mam zielonego pojęcia, o czym jest ta książka. Porusza jakieś problemy społeczeństwa, jest tam trochę medycyny i trochę romansu - taki kogel-mogel, tylko że słabo się to zgrało. Równie dobrze zamiast tej książki mógł powstać esej, który mówiłby o tym, z czym mierzą się ludzie ubodzy i jak poprawić warunki ich życia.

Dla mnie najgorsza lektura, jaką czytałam w tym roku, ale jak ktoś lubi spokojne klimaty i rozległe opisy, to na pewno się spodoba.

"Ludzie bezdomni" to kolejna książka, którą przeczytałam w ramach edukacji szkolnej.

Początek był dosyć przyjemny i nawet ciekawy. Osobiście spodobała mi się akcja w Paryżu, potem powrót Judyma do domu i jego wypowiadanie się na tematy budzące kontrowersję. Podróż do Cisów również śledziłam z zainteresowaniem, zwłaszcza bawiła mnie postać Dyzia, który ją subtelnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1352
899

Na półkach: , , ,

Chyba się nie dogadam z Żeromskim.

W ramach obietnicy złożonej po ukończeniu liceum postanowiłam nadrobić kolejną lekturę szkolną, której te ponad dziesięć lat temu nie przeczytałam. Włączyłam audiobooka i...

Początek był dla mnie niesamowicie przyjemny. Rzekłabym nawet, że mnie wciągnął i czułam się tak, jakbym jednak już znała część tej historii. Prawdopodobnie kiedyś zaczęłam ją czytać i po prostu przerwałam po jakimś czasie, bo nie przypadła mi do gustu. Pewnie gdyby nie mój upór, tak byłoby i tym razem.

Opisy społeczeństwa i jego ogromnych problemów bardzo mi się podobały. Rozważania i niektóre zachowanie głównego bohatera już nie bardzo. Z każdym kolejnym rozdziałem coraz trudniej było utrzymać autorowi moje zainteresowanie. Uważam, że szybko zapomnę o tym klasyku. Cieszę się jednak, że mam go już za sobą, choć nie przypadł mi jakoś szczególnie do gustu.

Chyba się nie dogadam z Żeromskim.

W ramach obietnicy złożonej po ukończeniu liceum postanowiłam nadrobić kolejną lekturę szkolną, której te ponad dziesięć lat temu nie przeczytałam. Włączyłam audiobooka i...

Początek był dla mnie niesamowicie przyjemny. Rzekłabym nawet, że mnie wciągnął i czułam się tak, jakbym jednak już znała część tej historii. Prawdopodobnie kiedyś...

więcej Pokaż mimo to

avatar
209
102

Na półkach:

Zapowiadało się dobrze, początek był ciekawy i nawet przyjemny. Im dalej, tym gorzej. Zakończenie mnie rozczarowało. Liczyłam na to, że to będzie w końcu jakaś normalna lektura, ale się zawiodłam.

Zapowiadało się dobrze, początek był ciekawy i nawet przyjemny. Im dalej, tym gorzej. Zakończenie mnie rozczarowało. Liczyłam na to, że to będzie w końcu jakaś normalna lektura, ale się zawiodłam.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
792
786

Na półkach:

Nie jest to moja ulubiona lektura szkolna. Temat społeczny ciekawy, styl pisania interesujący no i to bogate słownictwo - polszczyzna święci triumfy.

Nie jest to moja ulubiona lektura szkolna. Temat społeczny ciekawy, styl pisania interesujący no i to bogate słownictwo - polszczyzna święci triumfy.

Pokaż mimo to

avatar
27
27

Na półkach:

Akcja wydarzeń bardzo długo się rozkręca, nabiera tempa dopiero po ok. 100 stronach. Natomiast fabuła jest dosyć ciekawa, a problemy poruszone w utworze uniwersalne. Warto wspomnieć o naturalistycznych opisach, które nadawały lekturze niepowtarzalnego klimatu. Żeromski zbudował fenomenalną atmosferę, którą można było czuć na każdej stronie ,,Ludzi bezdomnych".

Akcja wydarzeń bardzo długo się rozkręca, nabiera tempa dopiero po ok. 100 stronach. Natomiast fabuła jest dosyć ciekawa, a problemy poruszone w utworze uniwersalne. Warto wspomnieć o naturalistycznych opisach, które nadawały lekturze niepowtarzalnego klimatu. Żeromski zbudował fenomenalną atmosferę, którą można było czuć na każdej stronie ,,Ludzi bezdomnych".

Pokaż mimo to

avatar
1296
572

Na półkach:

Lubię czasem wrócić do lektur szkolnych. Ze wszystkich epok literackich pozytywizm jest moja ulubioną, a Żeromski, moim zdaniem, nic a nic się nie zestarzał.
W odwiecznej walce Sienkiewicz kontra Żeromski stawiam na Żeromskiego :)

Lubię czasem wrócić do lektur szkolnych. Ze wszystkich epok literackich pozytywizm jest moja ulubioną, a Żeromski, moim zdaniem, nic a nic się nie zestarzał.
W odwiecznej walce Sienkiewicz kontra Żeromski stawiam na Żeromskiego :)

Pokaż mimo to

avatar
1120
950

Na półkach: , ,

Kolejna książka Żeromskiego, z którą postanowiłam się zapoznać to "Ludzie bezdomni". Okazało się, że tym razem identyfikuje się zarówno z osobami, które nie lubią tej powieści jak i z tymi, którym książka bardzo się podoba.
Bardzo podobają mi się tematy jakie porusza Żeromski oraz fakt, że wydają się one być wciąż aktualne. Lubię, że składnia do refleksji i pozwala spojrzeć trochę inaczej i trochę dalej. Jednocześnie każdy kolejny rozdział wymagał ode mnie coraz większego skupienia. Miałam wrażenie, że książka jest przegadana oraz często zbacza z tematu i to było niezwykle męczące. Styl Żeromskiego nie ułatwiał mi czerpania przyjemności z lektury, a bardzo mi tego brakowało.

"Ludzie bezdomni" to książka z jednej strony warta przeczytania, ale ja już na pewno do niej nie wrócę, bo jest równocześnie niesamowicie męcząca.

Kolejna książka Żeromskiego, z którą postanowiłam się zapoznać to "Ludzie bezdomni". Okazało się, że tym razem identyfikuje się zarówno z osobami, które nie lubią tej powieści jak i z tymi, którym książka bardzo się podoba.
Bardzo podobają mi się tematy jakie porusza Żeromski oraz fakt, że wydają się one być wciąż aktualne. Lubię, że składnia do refleksji i pozwala...

więcej Pokaż mimo to

avatar
39
30

Na półkach:

Pozycja niewątpliwie ciekawa. Dość długo się rozręca, ale jak już nabierze prędkości to nie można się zatrzymać. Koniec zaskakujący.

Pozycja niewątpliwie ciekawa. Dość długo się rozręca, ale jak już nabierze prędkości to nie można się zatrzymać. Koniec zaskakujący.

Pokaż mimo to

avatar
261
204

Na półkach:

Żeromski wiecznie żywy. Niesamowite, że jego książki -choć pisane ponad 100 lat temu - nic nie straciły na aktualności. Ludzie wciąż mierzą się z podobnymi rozterkami moralno-filozoficznymi. W tym przypadku - czy bycie lekarzem to coś więcej niż zwyczajny zawód? Czy realizując tę "misję" należy wyrzec się własnego życia? Jaką rolę gra pieniądz i pozycja społeczna w tym wszystkim? I oczywiście jak przemówić do biedniejszych mas, aby zaczęły dbać o swoje zdrowie? (kiedyś była to kwestia dbania o higienę, dziś można mówić o siedzącym trybie życia i niezdrowym odżywianiu). Z powodzeniem wszystkie te dylematy można roztrząsać dzisiaj. A rozdział, zatytułowany "Zwierzenia" - to też opis naszych czasów. Jak widać, wbrew pozorom, niewiele się zmieniło od roku 1900. I za to kocham Żeromskiego - choć pisał w innych realiach, to jego poglądy i obserwacje można śmiało wpisać w wiek XXI - i zapewne XX, XXIII....

Żeromski wiecznie żywy. Niesamowite, że jego książki -choć pisane ponad 100 lat temu - nic nie straciły na aktualności. Ludzie wciąż mierzą się z podobnymi rozterkami moralno-filozoficznymi. W tym przypadku - czy bycie lekarzem to coś więcej niż zwyczajny zawód? Czy realizując tę "misję" należy wyrzec się własnego życia? Jaką rolę gra pieniądz i pozycja społeczna w tym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
248
207

Na półkach:

W liceum czytałem książki, które sam wybierałem. Rzadko korzystałem ze spisu lektur. Jednak część z tych proponowanych przez ministerstwo również przyswoiłem. Jedną z nich byli "Ludzie bezdomni". Pamiętam żywe dyskusje o tym, czy Judym podjął dobrą decyzję poświęcając wszystko innym i pamiętam, jak broniłem bohatera Stefana Żeromskiego.

Czy dziś, po kilkunastu, prawie dwudziestu, latach miałbym takie samo zdanie? Książki i dyskusje o nich są dobrym wyznacznikiem zmian w charakterze, zmian osobowościowych. Ale chyba tak. Heroizm, kiedy posiada się odpowiednio ukształtowany kręgosłup moralny, jest godny podziwu. Zrobić coś dla kogoś i nie zważać na własne korzyści to coś pięknego. Szkoda, że tak rzadkiego. "Ludzie bezdomni" oczywiście, jak zawsze, wciąż aktualni.

W liceum czytałem książki, które sam wybierałem. Rzadko korzystałem ze spisu lektur. Jednak część z tych proponowanych przez ministerstwo również przyswoiłem. Jedną z nich byli "Ludzie bezdomni". Pamiętam żywe dyskusje o tym, czy Judym podjął dobrą decyzję poświęcając wszystko innym i pamiętam, jak broniłem bohatera Stefana Żeromskiego.

Czy dziś, po kilkunastu, prawie...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Stefan Żeromski Ludzie bezdomni Zobacz więcej
Stefan Żeromski Ludzie bezdomni Zobacz więcej
Stefan Żeromski Ludzie bezdomni Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd