
Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Seria:
- Horyzonty Nowoczesności
- Data wydania:
- 2025-10-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-10-20
- Liczba stron:
- 584
- Czas czytania
- 9 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324242399
Książka jest propozycją przepisania historii Polski oraz opisania jej społeczno-kulturowej tożsamości przy pomocy narzędzi teoretycznych, które albo w ogóle albo w niewielkim tylko stopniu wykorzystano kiedykolwiek w tym celu – teologii politycznej, Lacanowskiej psychoanalizy, teorii systemów-światów, studiów postkolonialnych, ontologii wydarzenia Alaina Badiou czy teorii hegemonii. Tytułowa figura „fantomowego ciała króla” nawiązuje do koncepcji „dwóch ciał króla” przedstawionej niegdyś błyskotliwie przez Ernsta Kantorowicza w książce pod takim samym tytułem. Poprzez metaforę fantomowego ciała Sowa opisuje I Rzeczpospolitą, której kondycję determinował przede wszystkim szereg braków. Pokazuje, że począwszy od śmierci Zygmunta II Augusta, ostatniego dziedzicznego króla Polski i Litwy, Rzeczpospolita nie istniała jako państwo w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale była raczej fantomem, urojeniem, wyobrażeniem, uroszczeniem. Owo nieistnienie położyło się cieniem na losach Polski od wczesnej nowoczesności wieków XVI i XVII, przez rozbiory aż po czasy współczesne. Fantomowe ciało króla nie jest jednak typową pracą historyczną. Jej przedmiot to przede wszystkim współczesna Polska i jej problemy z nowoczesnością. Na kartach książki w zaskakujący i – jak się okazuje – inspirujący sposób Wallerstein spotyka się z Gombrowiczem, Brzozowski z Lacanem, Lefort z Andersonem a Gramsci i Laclau ze staropolskimi sarmatami, aby wyjaśnić zagadkę, jaką była i jest Polska.
Kup Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą
Poznaj innych czytelników
1524 użytkowników ma tytuł Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 099
- Przeczytane 385
- Teraz czytam 40
- Posiadam 115
- Historia 20
- Ulubione 20
- Chcę w prezencie 13
- Do kupienia 9
- E-book 5
- Filozofia 4



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Fantomowe ciało króla. Peryferyjne zmagania z nowoczesną formą
Sam opis ksiązki zawarty na tej stronie zawiera błędy merytoryczne. Np. "...od śmierci Zygmunta II Augusta, ostatniego dziedzicznego króla Polski i Litwy." Po pierwsze Zygmunt August nie był dziedzicznym królem Polski. Po śmierci Kazimierza Wielkiego nie było dziedzicznych królów Polski. Po drugie nie było kogoś takiego jak "król Polski i Litwy". Litwa nie miała króla (nie licząc epizodu z czasów sprzed unii w Krewie). Władcą Wielkiego Księstwa Litewskiego (a nie tylko Litwy) był Wielki Książę. Akurat Zygmunt August był ostatnim dziedzicznym Wielkim Księciem Litewskim. Już sam opis zniechęca do czytania książki.
Sam opis ksiązki zawarty na tej stronie zawiera błędy merytoryczne. Np. "...od śmierci Zygmunta II Augusta, ostatniego dziedzicznego króla Polski i Litwy." Po pierwsze Zygmunt August nie był dziedzicznym królem Polski. Po śmierci Kazimierza Wielkiego nie było dziedzicznych królów Polski. Po drugie nie było kogoś takiego jak "król Polski i Litwy". Litwa nie miała króla (nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMniej więcej do połowy czyta się bardzo dobrze. Gdy autor zaczyna wchodzić na wątki zbiorowej psychoanalizy książka staje się bardzo trudna w odbiorze. Autor ma tendencje do popisywania się swoją wiedzą, tworząc trudne do zrozumienia konstrukty, powołując się na licznych autorów i źródła, przez co niektóre fragmenty są trudne w odbiorze. Moim zdaniem zmarnowany potencjał ciekawej pracy. Niemniej warto się zapoznać chociażby do pewnego momentu.
Mniej więcej do połowy czyta się bardzo dobrze. Gdy autor zaczyna wchodzić na wątki zbiorowej psychoanalizy książka staje się bardzo trudna w odbiorze. Autor ma tendencje do popisywania się swoją wiedzą, tworząc trudne do zrozumienia konstrukty, powołując się na licznych autorów i źródła, przez co niektóre fragmenty są trudne w odbiorze. Moim zdaniem zmarnowany potencjał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo najwcześniejsza książka z nurtu "zwrotu ludowego" (jeśli mogę ją do niej zaliczać, ew. jako jego zapowiedź) jaką przeczytałem i z perspektywy paru miesięcy być może najważniejsza. Długie psychoanalityczne dygresje nt. szlachty i Polski to chyba nie do końca moja bajka, niemniej całościowo to bardzo dogłębne, oryginalne, a jednocześnie (na ile mogę ocenić) rzetelne rozliczenie przeszłości Polski. Przyjęcie "perspektywy długiego trwania", nierozerwalny związek między setkami lat niewoli ludu i "nieistnienia" państwa, państwa urojonego, myślę już na dość trwale zmieniło to, jak oceniam historię Polski.
To najwcześniejsza książka z nurtu "zwrotu ludowego" (jeśli mogę ją do niej zaliczać, ew. jako jego zapowiedź) jaką przeczytałem i z perspektywy paru miesięcy być może najważniejsza. Długie psychoanalityczne dygresje nt. szlachty i Polski to chyba nie do końca moja bajka, niemniej całościowo to bardzo dogłębne, oryginalne, a jednocześnie (na ile mogę ocenić) rzetelne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo planowałem napisać obszerną i szczegółową recenzję, ale ograniczę się do skróconej wersji, bo pierwotna wersja zająłby pewnie zbyt wiele czasu i zapewne nikt z osób czytających recenzje z myślą o ewentualnym zainteresowaniu książką nie dobrnęłoby do końca.
Fantomowe Ciało Króla pozwala dogłębnie zrozumieć przyczyny polskiego zacofania (ok, gospodarcze może trochę się zmniejszyło od momentu wydania ksiązki, ale mentalnie dalej jest nie najlepiej),peryferyjności oraz chronicznego “gonienia Zachodu” przy jednoczesnego uciekaniem przed “Wschodem” (choć patrząc na ostatnie wybory, można to raczej odczytać jako przeciąganie liny między tymi biegunami). Autor przyjmuje bardzo szeroką perspektywę tj. analizuje sytuację Polski na przestrzeni ok. 700 lat, sięgając do korzeni kapitalizmu i to w jego rozwoju upatruje się źródeł obecnej pozycji naszego kraju. No plus oczywiście w mentalu szlachty, o tym też jest dużo, szczególnie w ujęciu lacanowskim.
Warto przeczytać tę książkę, bo pomaga nazwać zjawiska, które dotąd pozostawały nienazwane, a także bardzo gruntownie je tłumaczy. Część, w której autor posługuje się psychoanalizą Lacana, choć intrygująca i zajmująca, bywała momentami trudna w odbiorze. Mimo deklarowanej chęci wprowadzenia czytelnika w teorię Lacana, autor nie rozwija wszystkich wątków wystarczająco jasno i, aby je w pełni zrozumieć, trzeba byłoby sięgnąć do literatury uzupełniającej.
Zakończenie, moim zdaniem, nieco rozczarowujące, koncentruje się głównie na teorii kolonialnej, nie spinając w całość wcześniejszych analiz. Ale może taki był jednak zamysł autora.
Dodatkowo, w książce pojawia się wiele przewrotnych idei, które pozwalają inaczej spojrzeć na znane wydarzenia historyczne, choćby rozbiory, przedstawione jako potencjalna droga do “wyzwolenia”Polski z zaściankowego i skostniałego mentalnie systemu szlacheckiego.
Początkowo planowałem napisać obszerną i szczegółową recenzję, ale ograniczę się do skróconej wersji, bo pierwotna wersja zająłby pewnie zbyt wiele czasu i zapewne nikt z osób czytających recenzje z myślą o ewentualnym zainteresowaniu książką nie dobrnęłoby do końca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantomowe Ciało Króla pozwala dogłębnie zrozumieć przyczyny polskiego zacofania (ok, gospodarcze może...
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡
👑 Fantom, który mówi więcej niż ciało 👑
📖 Niełatwo napisać o tej książce. Bo to nie tylko praca historyczna, nie tylko diagnoza tożsamości narodowej, nie tylko traktat o kapitalizmie, kolonializmie, psychoanalizie i Polsce. To coś w rodzaju intelektualnej rekonstrukcji zwłok – sekcji zwłok Rzeczypospolitej, która nigdy nie dojrzała do bycia państwem, ale za to nauczyła się świetnie fantazjować o własnej wielkości.
🫥 Jan Sowa nie zostawia złudzeń. Polska – w jego ujęciu – to nie naród dumnych sarmackich rycerzy ani męczenników pod zaborami, ale kraj, który nigdy nie wykształcił formy instytucjonalnej, nie umiał przejść nowoczesności, a swoją państwowość opierał na wyobrażeniu, że coś trwa, choć dawno już się rozpadło.
✍️ Styl Sowy jest wymagający, miejscami gęsty jak lepka smoła Lacana i Bourdieu. Ale ten styl pasuje do materii – bo o ciężarze kulturowych złogów i symbolicznych niedoróbek nie da się pisać jak o sobotnim spacerze po rynku w Krakowie. Jeśli coś może drażnić, to momentami nadmierna wiara w teorie (zwłaszcza psychoanalizę),ale rekompensuje to klarowna diagnoza naszej „niewydarzonej” nowoczesności. To nie jest książka „ku pokrzepieniu serc” – to książka, która spuszcza je do piwnicy i każe im spojrzeć w lustro.
🗣 Sowa jednocześnie krytykuje polską megalomanię i kompleksy. Pokazuje, że jesteśmy mistrzami mimikry: chcemy być Zachodem, ale kopiujemy go nieudolnie; odcinamy się od Wschodu, choć tkwi on w naszym mentalnym szkielecie. Polska w tej książce to nie podmiot historii – to peryferyjny konstrukt, który kolonizował innych, sam będąc kolonizowanym.
❓Czy warto ją czytać? Tak – ale nie dla stylu, nie dla przyjemności. Dla wstrząsu. Dla intelektualnego resetu. Dla niezgody na kolejne patriotyczne bajki.
👁 Kilka spojrzeń w lekturę 👁
Czyli 7 punktów, które pozwolą nie utonąć
1. 🧠 Nie podbito Polski, bo była słaba – Polska była słaba, dlatego ją podbito. Instytucje kulały, król był atrapą, szlachta działała jak związek zawodowy egoistów.
2. 🌍 Byliśmy peryferią systemu – zbożową kolonią Zachodu, nie jego częścią. Eksportowaliśmy żywność, importowaliśmy stagnację.
3. 🏰 Kresy to nie wielokulturowa harmonia – to amatorski kolonializm. Polonizacja jako przemoc symboliczna i społeczna, a nie integracja.
4. 🔮 Polska tożsamość? Wieczna gra w „nie jesteśmy jak oni”. Ani Wschód, ani Zachód. Ani dojrzałość, ani bunt. Ani-tacy-ani-tacy.
5. 🎭 Rzeczpospolita to fantom – żyła, choć była już martwa. Nie było króla = nie było państwa. Zostały mity.
6. 📉 Rozbiory? Nie zdrada, tylko logiczny koniec nieistniejącej formy. Upadek był konsekwencją braku realnej struktury.
7. 🔍 Wyjście? Nie kopiować Zachodu, nie tęsknić za Kresami. Zbudować coś własnego – z autorefleksji, a nie z autoiluzji.
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to👑 Fantom, który mówi więcej niż ciało 👑
📖 Niełatwo napisać o tej książce. Bo to nie tylko praca historyczna, nie tylko diagnoza tożsamości narodowej, nie tylko traktat o kapitalizmie, kolonializmie, psychoanalizie i Polsce. To coś w rodzaju intelektualnej rekonstrukcji zwłok – sekcji zwłok Rzeczypospolitej, która nigdy nie dojrzała...
Warto przejrzeć, jeśli szuka się kompletnie innej perspektywy i oceny historii RON. Świeże spojrzenie na miejsce Polski w europejskiej/światowej gospodarce i na demokrację szlachecką, szczególnie dla czytelników wychowanych na Jasienicach i Nowakach.
Dużą część książki stanowi analiza historii Polski z użyciem metod psychoanalizy, całkiem ciekawe, ale później już omijałem. Podobnie fragmenty o postkolonializmie - ciekawe, ale nie przykuły mnie na dłużej.
No i trochę się zdezaktualizowała w 2025 roku - prawda? Czy może nie?
Warto przejrzeć, jeśli szuka się kompletnie innej perspektywy i oceny historii RON. Świeże spojrzenie na miejsce Polski w europejskiej/światowej gospodarce i na demokrację szlachecką, szczególnie dla czytelników wychowanych na Jasienicach i Nowakach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużą część książki stanowi analiza historii Polski z użyciem metod psychoanalizy, całkiem ciekawe, ale później już omijałem....
Autor sam pisze, że nie chciałby odkrywać nowych faktów, tylko układać fakty w ramach nieużywanych teorii, żeby wydobyć nową, głębszą prawdę o polskiej duszy.
Mam wrażenie, że najlepszy jest jednak w dekonstrukcji już istniejących kodów kulturowych, a nie w przekonywaniu mnie do innej teorii. Część książki dotycząca samego "nieistnienia" Polski jest bardzo twórcza. Jednocześnie mam wrażenie, że wspólne zmagania moje (czytelnika) i autora (rozumiem również Polaka zmagającego się z nienowoczesną formą) kończą się bardziej odarciem z dotychczasowych historii/narracji niż stworzeniem nowej, która mogłaby skończyć się ucieczką Polski z peryferii.
Może jest pole na sequel? Ja bym chętnie sięgnął.
Autor sam pisze, że nie chciałby odkrywać nowych faktów, tylko układać fakty w ramach nieużywanych teorii, żeby wydobyć nową, głębszą prawdę o polskiej duszy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie, że najlepszy jest jednak w dekonstrukcji już istniejących kodów kulturowych, a nie w przekonywaniu mnie do innej teorii. Część książki dotycząca samego "nieistnienia" Polski jest bardzo twórcza....
Kolejna z cyklu książek, którymi zachwycali się moi profesorowie, gdy jeszcze byłam studentką. Poszczególne rozdziały można czytać jako osobne działa, przez co dobrze omawia się je na zajęciach. Szczerze przyznaję, że nie przeczytałam wszystkich, ponieważ ich tematyka nakłada się z innymi książkami, które czytałam/chcę przeczytać ("Warcholstwo" i "Pańszczyzna" Kamila Janickiego, "Cywilizacja. Zachód i reszta świata" Fergusona). Interesowała mnie główna teza pana Jana Sowy.
Generalnie zgadzam się z tym, że kapitalizm jest źródłem wyzysku, bo na tym opiera się całe tego funkcjonowanie. Peryferia muszą istnieć, Trzeci Świat musi istnieć, żeby centrum/Zachód miały tanie surowce i silę roboczą. Stąd bierze się jego bogactwo.
Czuć jednak, że książka została wydana 13 lat temu, gdy Polska była dużo biedniejszym i bardziej zacofanym krajem, źródłem emigracji, nie celem imigracji. Tutaj autor się pomylił. Założył, że Polska nigdy nie rozwinie się do poziomu Zachodu, bo od kilkuset lat leży na jego peryferiach. Jak widać nasze wejście do UE spowodowało dynamiczny rozwój kraju i obecnie mieszka tu jakieś 2-3 mln imigrantów, a mało który Polak emigruje. Pan Sowa pisze np. że w Polsce 17,4% ludzi zatrudnionych jest w rolnictwie, co obecnie wydaje się trudne do wyobrażania (w 2023 roku było to już tylko 7%). Moim zdaniem Polska nie jest już krajem peryferyjnym, więc ta teza nie jest aktualna.
Główna teza zawarta w tej książce też jest kontrowersyjna. Otóż pan Jan Sowa uważa, że I Rzeczpospolita w latach 1572-1795 to fantomowe ciało króla, czyli według niego istniała czysto teoretycznie. Z jeden strony mogę zgodzić się z tą tezą, ponieważ władza centralna była w I RP bardzo słaba. Aczkolwiek, według mnie, demokracja szlachecka nie oznaczała nieistnienia państwa. Wręcz przeciwnie, uważam, że była dążeniem w dobrym kierunku, pomimo tego, że doprowadziła do rozbioru Polski przez monarchie absolutystyczne.
Książka jest całkiem interesująca, aczkolwiek nie do końca się panem Janem Sową zgadzam. Czy I RP leżała na peryferiach cywilizacji Zachodu? Oczywiście, że tak. Czy monarchia elekcyjna i słabość władzy centralnej doprowadziły do upadku państwa? Pewnie. Czy Polska kolonizowała Ukrainę? No jasne. Ale jakoś nic konkretnego i nowatorskiego z tego nie wynika. Polacy po upadku PRL byli świadomi tego, że muszą dołączyć do Zachodu, żeby kraj w pełni się rozwinął. I to się udaje, nasza przeszłość wcale nie determinuje naszej przyszłości. Męczy mnie już to fatalistyczne podejście w polskich książkach historyczno-socjologicznych... Mam wrażenie, że autor chce wybielić marksizm i komunizm (to nie wina PRL, że Polska jest zacofana i biedna!),a oczernić I RP (szlachta uniemożliwiła rozwój Polski!). Pewnie dlatego moi (lewicowi) profesorowie zachwycali się tą książką...
Kolejna z cyklu książek, którymi zachwycali się moi profesorowie, gdy jeszcze byłam studentką. Poszczególne rozdziały można czytać jako osobne działa, przez co dobrze omawia się je na zajęciach. Szczerze przyznaję, że nie przeczytałam wszystkich, ponieważ ich tematyka nakłada się z innymi książkami, które czytałam/chcę przeczytać ("Warcholstwo" i "Pańszczyzna" Kamila...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe spojrzenie na historię Polski w szerokim kontekście oraz relacje pomiędzy jej mieszkańcami wywodzącymi się z różnych warstw społecznych (chłopi-mieszczanie-szlachta). Niestety książka jest napisana "ciężkim", naukowym językiem, przez co trudno przez nią przebrnąć.
Ciekawe spojrzenie na historię Polski w szerokim kontekście oraz relacje pomiędzy jej mieszkańcami wywodzącymi się z różnych warstw społecznych (chłopi-mieszczanie-szlachta). Niestety książka jest napisana "ciężkim", naukowym językiem, przez co trudno przez nią przebrnąć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPraca naukowa ale do przełknięcia. Zdecydowanie inne spojdzenie na sarmackość o jakiej uczono mnie w szkole i jaką przedstawiały lektury ;)
Praca naukowa ale do przełknięcia. Zdecydowanie inne spojdzenie na sarmackość o jakiej uczono mnie w szkole i jaką przedstawiały lektury ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to