Plastusiowy pamiętnik

Okładka książki Plastusiowy pamiętnik
Maria Kownacka Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Cykl: Plastuś (tom 1) literatura dziecięca
172 str. 2 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Cykl:
Plastuś (tom 1)
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
1988-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1988-01-01
Liczba stron:
172
Czas czytania
2 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
8310076525
Tagi:
plastelina przyjaźń przygody
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
4841 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
65
45

Na półkach:

Jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa. Czytałem ją kilka razy, wyprosiłem u rodziców, żeby kupili mi drewniany piórnik z przegródkami i ulepiłem sobie Plastusia - zabierałem go do szkoły, jak Tosia:-)
Moich juniorów książka nie urzekła (objaśnienie wszystkich archaicznych słów i nieznanych przedmiotów trwało chyba dłużej, niż czytanie fabuły;-)
Książka stała się jednak fajnym przyczynkiem do rozmowy, jak to było w "zamierzchłych czasach" mojego dzieciństwa;-)

Jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa. Czytałem ją kilka razy, wyprosiłem u rodziców, żeby kupili mi drewniany piórnik z przegródkami i ulepiłem sobie Plastusia - zabierałem go do szkoły, jak Tosia:-)
Moich juniorów książka nie urzekła (objaśnienie wszystkich archaicznych słów i nieznanych przedmiotów trwało chyba dłużej, niż czytanie fabuły;-)
Książka stała się...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
224
48

Na półkach: ,

Obecnie nieco archaiczny język i przygody. Stalówki, atrament, kleksy, scyzoryk do ostrzenia kredek - dla mojego syna to abstrakcja. Całość czyta się jednak przyjemnie.

Obecnie nieco archaiczny język i przygody. Stalówki, atrament, kleksy, scyzoryk do ostrzenia kredek - dla mojego syna to abstrakcja. Całość czyta się jednak przyjemnie.

Pokaż mimo to

4
avatar
133
36

Na półkach:

Podobno była to pierwsza książka, jaką samodzielnie w całości przeczytałem. A miało to miejsce jeszcze przed piątym urodzinami.
I coś musi w tym być bo sentyment do niej mam do dziś.
Genialna lektura dla dzieci, nawet teraz gdy pięciolatki mają już własne smartfony :)

Podobno była to pierwsza książka, jaką samodzielnie w całości przeczytałem. A miało to miejsce jeszcze przed piątym urodzinami.
I coś musi w tym być bo sentyment do niej mam do dziś.
Genialna lektura dla dzieci, nawet teraz gdy pięciolatki mają już własne smartfony :)

Pokaż mimo to

10
Reklama
avatar
162
118

Na półkach:

Kochany Plastuś! Jego przygody zawdzięczamy Marii Kownackiej która jest oczywiście twórczynią.

Plastuś powstał z plasteliny i mieszka w piórniku Tosi wraz z innymi przyborami szkolnymi.

Przygody Plastusia są rewelacyjne. Uczą one wrażliwości, empatii, szacunku do innych rzeczy a także zrozumienia i wywołują uśmiech na twarzy.

Szczerze mówiac, jest to chyba najlepsza lektura szkolna w klasach 1 - 3 pod każdym względem. Teraz po wielu latach dostrzegam jak bardzo fantastyczna jest ta książka. Uczy ona dzieci wszystkiego, co jest po prostu ważne. Ode mnie 10/10 i lecę po kolejne części Plastusia ; )

Kochany Plastuś! Jego przygody zawdzięczamy Marii Kownackiej która jest oczywiście twórczynią.

Plastuś powstał z plasteliny i mieszka w piórniku Tosi wraz z innymi przyborami szkolnymi.

Przygody Plastusia są rewelacyjne. Uczą one wrażliwości, empatii, szacunku do innych rzeczy a także zrozumienia i wywołują uśmiech na twarzy.

Szczerze mówiac, jest to chyba najlepsza...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
298
177

Na półkach:

Plastuś to ludzik z plasteliny zrobiony przez Tosię. Mieszka w piórniku. Jego przygody już za moich czasów "wszesnoszkolnych" czytało się jak folklor. Atrament, stalówka, język jakiś taki "niedzisiejszy", obrzędy ludowe...
Przeczytałem obie części ("Przygody Plastusia") z niekłamaną przyjemnością poznając w pierwszej części szkołę sprzed lat, w kontynuacji wieś z perspektywy ptaków w niej występujących. Ze świetnymi ilustracjami w moim, starym już wydaniu.
To była bardzo przyjemna podróż w przeszłość.

Mam ochotę z młodszym synkiem stworzyć naszego Plastusia by siedział u nas i tworzył swój pamiętnik. Ciekawe o czym by pisał dzisiaj...

Plastuś to ludzik z plasteliny zrobiony przez Tosię. Mieszka w piórniku. Jego przygody już za moich czasów "wszesnoszkolnych" czytało się jak folklor. Atrament, stalówka, język jakiś taki "niedzisiejszy", obrzędy ludowe...
Przeczytałem obie części ("Przygody Plastusia") z niekłamaną przyjemnością poznając w pierwszej części szkołę sprzed lat, w kontynuacji wieś z...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
24
10

Na półkach:

Mi sie nie podobała

Mi sie nie podobała

Pokaż mimo to

1
avatar
365
338

Na półkach:

„Plastusiowy pamiętnik” oraz „Przygody Plastusia”, Maria Kownacka, ilustracje Wojciech Rychlicki. I teraz uwaga, uwaga!, swoją premierę miał 2 września 1931 roku, w „Płomyczku” a w wersji książkowej wydany został w 1936 r. Następnie w 1980 r. został nakręcony serial animowany a rok później bajka muzyczna. W 1957 r., powstały „Przygody Plastusia” i przeważnie te dwie części znajdują się w jednym wydaniu. Te, który ja Wam prezentuję są od Wydawnictwa Nasza Księgarnia i zawiera te dwie historie (warto na to zwrócić uwagę, przy zakupie książki). Licząc od daty premiery, to Plastuś ma obecnie 90 lat :).
.
Jestem dzieckiem lat 80-tych, więc jest to moja sentymentalna podróż do czasów, kiedy do szkoły nosiło się drewniane piórniki a plecak, to był taki skórzany z dużą ilością światełek odblaskowych. Jako dziecko nie miałam z siostrą zabawek czy pluszaków, cieszyłyśmy się z takich plastelinowych ludków, czy zabawek zrobionych z kasztanów, orzechów, skrawków materiałów, i wszystkiego czym można się było bawić. Kiedy współcześnie czytam „Plastusia”, to nie mogę powstrzymać się momentami od serdecznych łez wzruszeń. Co druga przygoda Plastusia, to moje dziecięce zabawy, to moje przygody. To jest wręcz niesamowite, że po tylu latach, nadal mam ochotę wracać do takich bajek. Za to kocham literaturę dla dzieci.
.
Dzisiaj, trochę trudno dzieciom uwierzyć, że tak można się bawić, tak spędzać czas i doceniać, uroki prostych rzeczy. Dzisiaj wyprawka do szkoły to wręcz „diamentowe i luksusowe przedmioty” a kiedyś, drewniany szary piórnik, ołówek i pióro ze stalówką, takie z pompką do nalewania atramentu. Dlatego w tego typu książkach bardzo doceniam fakt, iż pomijany jest motyw, nauczania, pouczania i robienia z dziecka psychologicznego narzędzia badań. To jest książka, która jest synonimem totalnego dzieciństwa, takiego jakie ma być, bez podtekstu, bez udziwnień. Plastuś to najlepszy przyjaciel, taki w każdym wieku i bez wymogu odpowiedniego statusu społecznego i materialnego.

„Plastusiowy pamiętnik” oraz „Przygody Plastusia”, Maria Kownacka, ilustracje Wojciech Rychlicki. I teraz uwaga, uwaga!, swoją premierę miał 2 września 1931 roku, w „Płomyczku” a w wersji książkowej wydany został w 1936 r. Następnie w 1980 r. został nakręcony serial animowany a rok później bajka muzyczna. W 1957 r., powstały „Przygody Plastusia” i przeważnie te dwie części...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
2699
595

Na półkach: ,

Jak można nie mieć sentymentu do pierwszej samodzielnie przeczytanej książki... Plastuś i Tosia. Cudeńko!

Jak można nie mieć sentymentu do pierwszej samodzielnie przeczytanej książki... Plastuś i Tosia. Cudeńko!

Pokaż mimo to

13
avatar
594
84

Na półkach:

Miałam chyba 7-8 lat jak czytałam o Plastusiu :) po wielu latach wracam do tej książki i aż łezka w oku się kręci, mam do tej książki ogromny sentyment.

Miałam chyba 7-8 lat jak czytałam o Plastusiu :) po wielu latach wracam do tej książki i aż łezka w oku się kręci, mam do tej książki ogromny sentyment.

Pokaż mimo to

18
avatar
30
27

Na półkach:

Książka ponadczasowa, dzieci zachwycone i jutro będziemy lepić Plastusia a książkę przeczytam ponownie, bo warto. Pokazuje czasy dzieci kiedy to był tylko jeden elementarz zamiast sterty książek obecnie w pierwszej klasie. Czasy gdzie szkoła uczyła kreatywności na technice, zamiast oklejania płyt cd na choinkę czy kleić z płatków kosmetycznych bałwana...

Książka ponadczasowa, dzieci zachwycone i jutro będziemy lepić Plastusia a książkę przeczytam ponownie, bo warto. Pokazuje czasy dzieci kiedy to był tylko jeden elementarz zamiast sterty książek obecnie w pierwszej klasie. Czasy gdzie szkoła uczyła kreatywności na technice, zamiast oklejania płyt cd na choinkę czy kleić z płatków kosmetycznych bałwana...

Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Maria Kownacka Plastusiowy pamiętnik Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd