Daredevil. Nieustraszony! Tom 1 Terry Dodson 8,1

W swojej kilkuletniej, komiksowej, „karierze” przeczytałem kilkanaście pozycji spod szyldu Marvel’a, jednak nigdy nie zachwyciła mnie żadna historia - z wyjątkiem serii MAX opowiadającej o Punisherze. Wszystko zależy widocznie od scenarzysty, i tego, czy rozumie postać, o której pisze. Tak jak Garth Ennis umiejętnie miesza groteskę i przemoc, pisząc o Franku Castle, tak samo Brian Michael Bendis wrzuca swojego bohatera na głęboką wodę, zasypując go zewsząd samymi problemami, uciekając od schematów i tanich sztuczek fabularnych. Ogranicza przy tym potyczki na pięści, na rzecz tych słownych, na sali sądowej. Cieszą takie rozwiązania tym bardziej, kiedy sama opowieść ubrana jest w szaty kryminalno-obyczajowe. Pełno tu mroku, syfu, ale też serducha. Rysunki znakomicie oddają ton historii, a ta jest okraszona błyskotliwymi i dobrze napisanymi dialogami. To, o czymś świadczy, kiedy ponad 400 stron, opartych wyłącznie na słownych wymianach, dostarcza świetnej rozrywki, bez nadmiernego konfrontowania bohatera z hordami przeciwników. Inteligentne i dojrzałe. Takie komiksy chce się czytać.