Profil użytkownika: eR_
Biblioteczka
Opinie
W końcu mamy finał. „Gothamski nokturn” wraz z tym tomem (znów całkiem grubiutkim, bo to jednak trzysta stron jest) wreszcie dobiega końca. Całkiem fajna była to opowieść, o wiele lepsza dzięki znakomitym, nastrojowym rysunkom, a teraz wreszcie mamy ją w całości. I można się cieszyć, bo jak na współczesnego Batmana jest naprawdę dobrze, chociaż podobnych opowieści już...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem, czy Tynion umie w horror, czy nie, bo ma serie, które świetnie wykorzystują ten gatunek („Departament prawdy”), jak i zmieniają go w tanią tandetę bez odrobiny grozy czy emocji („Coś zabija dzieciaki”). Wiem za to, że w dużej mierze zwykle ratują go świetni rysownicy (może dlatego „Coś zabija dzieciaki” z kiepskimi ilustracjami, wypada tak słabo). A jak wypada...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMike Mignola po stworzeniu Hellboya nie musiałby już w zasadzie nic w komiksie nie robić, tylko co raz dorzucić coś tam do opowieści i leżeć sobie do góry brzuchem. Ale chyba lubi tę robotę, bo ciągnie dalej zaczęte serie, wchodzi w nowe projekty i raczy nas kolejnymi tytułami, przy których może nie ma tak autorskiego udziału, jak kiedyś, ale nadal widać jego rękę. „Lady...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAktywność użytkownika eR_
W końcu mamy finał. „Gothamski nokturn” wraz z tym tomem (znów całkiem grubiutkim, bo to jednak trzysta stron jest) wreszcie dobiega końca. Całkiem fajna była to opowieść, o wiele lepsza dzięki znakomitym, nastrojowym rysunkom, a teraz wreszcie mamy ją w całości. I można się cieszyć, bo ja...
RozwińNie wiem, czy Tynion umie w horror, czy nie, bo ma serie, które świetnie wykorzystują ten gatunek („Departament prawdy”), jak i zmieniają go w tanią tandetę bez odrobiny grozy czy emocji („Coś zabija dzieciaki”). Wiem za to, że w dużej mierze zwykle ratują go świetni rysownicy (może dlateg...
RozwińMike Mignola po stworzeniu Hellboya nie musiałby już w zasadzie nic w komiksie nie robić, tylko co raz dorzucić coś tam do opowieści i leżeć sobie do góry brzuchem. Ale chyba lubi tę robotę, bo ciągnie dalej zaczęte serie, wchodzi w nowe projekty i raczy nas kolejnymi tytułami, przy któryc...
Rozwiń„Asteriks na Korsyce” to już późny tom serii. Dwudziesty, czyli w sumie mamy tyki mały jubileusz. Poza tym to też jeden z ostatnich albumów, które napisał dla serii Goscinny – jeszcze cztery i niestety, ale zastąpi go Uderzo. Ale póki co to wciąż tom Goscinnego, wypełniony po brzegi tym, z...
Rozwiń„Chibineko. Niezwykła restauracja wspomnień” totalnie mnie rozbroiła. Sięgnąłem po nią z ciekawości, może z lekkim dystansem, a skończyłem z tym ciepłym uciskiem w klatce piersiowej, który pojawia się, kiedy coś trafia dokładnie tam, gdzie trzeba. To jedna z tych historii, które czyta się ...
Rozwiń„Opowiadania najlepsze” Harlana Ellisona to dla mnie nie jest zwykły zbiór opowiadań. To raczej spotkanie z kimś, kto siada naprzeciwko i bez ostrzeżenia mówi rzeczy niewygodne, ostre, czasem brutalne – ale cholernie prawdziwe. Ellison nie pisze, żeby było ładnie. Pisze, żeby zabolało, ż...
RozwińJako miłośnik starej, „pomysłowej” science fiction mam do „Podniebnej krucjaty” Poula Andersona ogromną słabość. To dokładnie ten typ książki, który przypomina, dlaczego klasyczna SF wciąż działa: jeden mocny koncept, logicznie pociągnięty do końca, bez potrzeby tysiąca stron worldbuilding...
RozwińDeadpool łamie kości. Deadpool łamie czwartą ścianę. A teraz jeszcze łamie granice i wskakuje do mangi. No bo czemu nie? Miecze samurajskie ma? Ma. Walczyć umie? A no umie. Do tego łączy to co mroczne, krwawe i w ogóle, z tym, co lekkie, zabawne, komediowe, a Japończycy to tak niemal zaws...
Rozwińulubieni autorzy [48]
Ulubione
statystyki
przeczytano
przeczytane
pomocne
wystawione
na czytaniu
na czytanie