Archie Goodwin (ur. 1937 – zm. 1998) był amerykańskim artystą i scenarzystą komiksowym. Stworzył wiele komiksów i najbardziej znany jest z pracy dla wydawnictwa Marvel.
Tom opisuje dalsze losy Hana, Lei i Luke'a dziejące się pomiędzy filmami Georga Lucasa. Mamy tu starcie ze starożytnym latającym ludem, ucieczkę przed galaktycznym Imperium, a także wątpliwe starcie z Jabbą.
• Ciekawa, klasyczna kreska, bardzo dynamiczna i kolorowa
• Niestety pierwsza połowa komiksu dość nudna, przepychanki polityczne i wojskowe Sojuszu z Imperium
• Za mało Vadera!
• Ciekawe nowe postaci, w tym antagoniści
• Dobry wątek o nauce używania Mocy przez Luke'a
• Trochę się dłużyło, ale starcie z rasą latających istot ciekawe
Druga część jest podobnie denerwująca jeśli chodzi o grafikę. Ukazanie postaci, które w niczym nie przypominają filmowych bohaterów psuje czasem odbiór. Denerwuje też ciągłe przypominanie tego, co było w poprzednim zeszycie (rozumiem z czego to wynika i czasem jest to tylko krótki wstęp, ale czasem jest tego za dużo). Fabuła w niczym nie nawiązuje już do filmów. Kolejnych 11 zeszytów skupia się na przygodach Luke’a, Lei i Hana na morskiej planecie w układzie Drexel, a następnie na Kole (stacji kosmicznej – świątyni hazardu),gdzie śmiałkowie szukają schronienia. W tych historiach widać już różny stosunek do starej republiki, do imperium – grę interesów różnych graczy, w której „herosi” stają się pionkami w rozgrywce innych. Aż mam ochotę sięgnąć po kolejny tom. Choć zdaję sobie sprawę, że to pewnie wciąż rozrywka tylko dla fanów tego uniwersum.