-
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Drugi alfabet literacki. Europa nieznana
Wieloletni kandydat do Literackiej Nagrody Nobla. Jeden z największych poetów wszech czasów. Pełna psychologicznej głębi opowieść o sennym gruzińskim miasteczku. Dzieło życia jednego z najwybitniejszych współczesnych pisarzy holenderskich. W drugiej podróży po świecie literatury czas na literki E–H.
Przed dwoma tygodniami wróciliśmy. W naprawdę niezłym stylu – pozwolę sobie zaryzykować. W pierwszej odsłonie drugiego literackiego alfabetu Lubimyczytać omówiliśmy książki z Albanii, Brazylii, Chile i Dominikany. Naturalną koleją rzeczy przyszła kolej na litery od E do H.
Książki z całego świata po raz drugi
Cieszę się ogromnie, bo mam tu dla was naprawdę piękne rzeczy. Zapraszam was do Estonii, Francji, Gruzji i Holandii.
E jak Estonia – „Kamienie z nieba”, Jaan Kross
Tak blisko, a tak daleko. Niewielu z nas orientuje się w literaturze estońskiej. Trochę szumu narobiła niedawno proza Andrusa Kivirähka, ale nazwiska takie jak Kaplinski, Õnnepalu, Õunapuu raczej nie budzą w nas zbyt wielu skojarzeń. A przecież niewiele brakowało, by Estonia miała swojego noblistę.
Mowa o Jaanie Krossie, którego książki publikowano w polskich przekładach w latach 70. Krossa, zdawało się, pewnego kandydata do literackiego Nobla, zwykło się nazywać jedynym pisarzem bałtyckim o ogólnoeuropejskiej i światowej reputacji. Porównywano go nawet do Thomasa Manna czy Goethego.
Kross był artystą wyjątkowo płodnym. Tłumaczył Szekspira i Balzaca. Pozostawił po sobie dzieła zebrane w dwudziestu tomach. Jego spuścizna wykracza jednak poza tę stricte literacką. Estoński prozaik i poeta, były więzień Gułagu, w swoich utworach propagował ideę ocalenia pamięci narodowej, a dziś wspomina się go jako jedną z najważniejszych postaci, które doprowadziły do odzyskania przez Estonię niepodległości w 1992 roku. Został zresztą posłem i był współautorem projektu konstytucji.
Po polsku znajdziemy pięć książek Krossa, które rozgrywają się w różnych epokach, zawsze jednak w ważnych momentach estońskiej historii – tak by przekazać treści uniwersalne. Warto przyjrzeć się „Czterem wezwaniom z przyczyny świętego Jerzego”, opowiadającym historię powrotu malarza i rzeźbiarza Michała Sittowa do Tallinna na początku XVI wieku.
Mój wybór pada jednak na „Kamienie z nieba”, na które składają się trzy przeplatające się monologi autentycznych postaci: Otto Wilhelma Masinga, pastora i językoznawcy, wybitnego działacza oświeceniowego, wydawcy jednego z pierwszych czasopism w języku estońskim; Kristjana Jaaka Petersona, młodego poety, który przedwcześnie zmarł na gruźlicę; Caroline, pięknej żony pastora.
W swojej twórczości Kross zwykł podkreślać wielość punktów widzenia i „Kamienie z nieba” nie odchodzą od tej zasady. Dzięki monologom Masinga i Petersona, których łączy miłość do ojczystego języka i walka o jego ocalenie, dzielą jednak temperament, wiek i osiągnięcia, otrzymujemy uniwersalny obraz pokoleniowych różnic. A także: ludzkich tęsknot, marzeń i porywów namiętności.
F jak Francja – „Paryski splin”, Charles Baudelaire
Macie pełne prawo zarzucić mi pójście na skróty. Kwestia sporna, ale kto wie, czy to nie Francja wydała na świat najwybitniejszych pisarzy. Starczy wymienić Prousta, Flauberta, Stendhala i Balzaca. A przecież mieliśmy tu podróżować po miejscach, by tak rzec, literacko marginalizowanych.
Francja przeczy tej regule. Przeczy jej też wybór pisarza. Bo gdyby padł na świeżego Vuillarda, no choćby na Boulle’a, u nas nieco zapomnianego, wtedy okej, niech tam – ale żeby Baudelaire? Słyszę wasze argumenty: „Kwiaty zła” znają przecież wszyscy – choćby ze słyszenia, jeśli nawet nie z czytania – nie taki kierunek w tym cyklu obraliśmy. I tak, to wszystko prawda, ale bynajmniej nie wszyscy znają „Paryski splin”. Więcej – mam wrażenie, że słyszeli o nim, jak na klasę tej książki, nieliczni. I wspomnienia tego wyjątkowego dzieła nie mogłem sobie odmówić.
Nie będę rozpisywał się zanadto. „Paryski splin” to poematy prozą, pendant do „Kwiatów zła”, o którym sam Baudelaire pisał tak: „Jestem dość zadowolony z mojego Splinu. To w sumie znowu Kwiaty zła, ale więcej w nim swobody i szczegółu, i kpiny”.
Z okruchów paryskiej codzienności stworzył Baudelaire poezję prozy, która łączy, jak pisał w jednym z listów do matki, „grozę z groteską i czułość z nienawiścią”. „Splin”, jak podkreślał w przedmowie do polskiego wydania nieodżałowany Ryszard Engelking, jest medytacją o kondycji ludzkiej i mrocznych zakamarkach duszy. Dojrzałym, choć niedokończonym (ze względu na chorobę i śmierć) dziełem, w którym bohater szuka ideału w Bogu, kobiecie, brudzie, złu, narkotykach, wreszcie – śmierci.
Z całą dostępną mi mocą zachęcam was do sięgnięcia po niekończące się, skazane na porażkę zmagania Poety z Pięknem.
G jak Gruzja – „Basen”, Tamaz Cziładze
Problemy, jakie rodzi analizowanie gruzińskiej literatury, omawiał w tekście Gruzja i książki. Co Gruzini czytają w swoim języku? Remigiusz Koziński. W artykule, w którym starał się odpowiedzieć na pytanie: kogo winniśmy traktować jako gruzińskiego pisarza (Akunin? Okudżawa?), nie pada nazwisko Tamaza Cziładzego, prozaika, poety i dramaturga, starszego brata niemniej znanego w Gruzji Otara, uznałem więc, że to dobra okazja, by wspomnieć zmarłego w 2018 roku twórcę.
Po polsku znajdziemy dwie książki Cziładzego, zbiór opowiadań „Pałac Posejdona” i „Basen”, psychologiczno-obyczajową powieść, której akcja toczy się w nadmorskim gruzińskim miasteczku.
Cziładze był zafascynowany ludzką samotnością. Jego bohaterowie to ludzie zagubieni, uciekający w świat fikcji, którym trudno się przystosować. Tak też jest w „Basenie”, trzeciej powieści jego autorstwa, wydanej na początku lat 70. Prezentując liczne zbliżenia psychologiczne, autor maluje przed nami ciche dramaty mieszkańców sennego miasta, a epizody z ich życia, zdawałoby się, niepowiązane ze sobą, składają się na pełną refleksji opowieść.
Cziładze, jak podkreślono w polskim wydaniu powieści, przenika jak gdyby w głąb zastałej wody basenu. Prowadzi przy tym narrację nasyconą klimatem prawdziwej Gruzji.
H jak Holandia, „Odkrycie nieba”, Harry Mulisch
Książka uznawana za opus magnum Harry’ego Mulischa, jednego z największych współczesnych pisarzy holenderskich, członka Wielkiej Trójki niderlandzkiej literatury (wraz z Willemem Frederikiem Hermansem i Gerardem Revem). O ile książki wspomnianej dwójki trudno znaleźć w polskim przekładzie (wyjątkiem jest „Ciemnia Damoklesa” Hermansa), o tyle Mulisch nieźle przyjął się nad Wisłą.
Wspominam „Odkrycie nieba”, bo jeśli poznawać niderlandzką literaturę, to czemu nie zacząć od książki, którą w ogólnokrajowym czytelniczym plebiscycie wybrano niderlandzką powieścią wszech czasów? Krytycy przekonywali, że „Odkrycie nieba” wyprzedza nasze czasy, a dzieło było porównywane do arcydzieł literatury, „Czarodziejskiej góry”, „Fausta” czy twórczości Roberta Musila.
O czym opowiada? O przyjaźni Maxa Deliusa i Onno Quista. Ale konia z rzędem temu, kto zdoła streścić powieść Mulischa w kilku zdaniach. Dyskusje mężczyzn, których z pozoru dzieli wszystko, są odbiciem najważniejszych filozoficznych i teologicznych sporów. Max i Onno zastanawiają się nad sensem życia w postmodernistycznym świecie, a potem – cóż, jest tylko ciekawiej.
Obydwaj przyjaciele są zakochani w kobiecie imieniem Ada. Wkrótce rodzi się Quinten Quist, który, jak się okazuje, jest wysłannikiem niebios, a jego zadaniem jest zabranie z ziemi tablic z dziesięciorgiem przykazań. Tak oto ma się zakończyć przymierze człowieka z Bogiem. W dodatku nie wiadomo, który z przyjaciół jest jego ojcem.
Wspomniałem, że „Odkrycie nieba” porównywano do dzieł Manna, Goethego czy Musila. Dzieło życia Mulischa przywodzi też na myśl „Boską komedię” – jako próba podsumowania ludzkiej myśli. Wszystko to na – bagatelka – blisko 800 stronach.
Tagi i tematy
komentarze [24]
Widzę, że dla mnie same nowości, nie znałam wcześniej tych tytułów, ale myślę, że z chęcią się z nimi zapoznam
Widzę, że dla mnie same nowości, nie znałam wcześniej tych tytułów, ale myślę, że z chęcią się z nimi zapoznam
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGoszcząc we Francji, czuję się w obowiązku napomknąć o enfant terrible tamtejszej literatury, tj. Louisie-Ferdinandzie Céline'a[authorLink]23965|Louisie-Ferdinandzie Céline'a[/authorLink]. Postać to kontrowersyjna, człowiek zgorzkniały, rozczarowany człowieczą naturą, do tego rasista i antysemita, ale nie zmienia to faktu, że pióro miał znakomite. Sporo ciekawych informacji na temat pisarza można dowiedzieć się z czasopisma Literatura na Świecie nr 12/1990 (233)[bookLink]4864543|Literatura na Świecie nr 12/1990 (233)[/bookLink]. Jeśli zaś chodzi o jego dzieła, to bardzo polecam Śmierć na kredyt[bookLink]37559|Śmierć na kredyt[/bookLink] (bezceremonialny portret francuskiej biedoty), Podróż do kresu nocy[bookLink]181977|Podróż do kresu nocy[/bookLink] (znakomita panorama I wojny światowej z perspektywy żołnierza dezertera) oraz Z zamku do zamku[bookLink]4883169|Z zamku do zamku[/bookLink] (opis perypetii francuskiego kolaboranta, który jak wielu innych prominentów rządu Vichy, szuka pod koniec II wojny światowej schronienia w III Rzeszy, chylącej się ku upadkowi). Nie mniej intrygująca jest powieść Rigadoon[bookLink]93848|Rigadoon[/bookLink] (dzieje francuskiego kolaboranta przebywającego w kończącej swój żywot III Rzeszy, który próbuje przedostać się do Danii), ale ta niestety nie doczekała się polskiego przekładu. Wszystkie książki Céline'a w mniejszym bądź większym stopniu opierają się na wyimkach z jego biografii, co z racji tragicznych wyborów i postaw, czyni je bardzo ciekawymi, szczególnie jeśli interesują nas mroczniejsze aspekty człowieczej natury. No i dla miłośników prozy Céline'a (który po II wojnie światowej idealnie wywiązał się z roli kozła ofiarnego, na barki którego francuska opinia publiczna zrzuca wszelkie winy, grzechy i wykroczenia francuskiego społeczeństwa w odniesieniu do relacji z nazistami) ważna informacja - w tym roku PIW publikuje Wojnę[bookLink]5099903|Wojnę[/bookLink]. Dzieło to jedno z wielu rękopisów, które zaginęły w 1944, kiedy to pisarz, regularnie otrzymujący groźby od francuskiego ruchu oporu, decyduje się na ucieczkę do Niemiec, zostawiając dom na pastwę niezbyt przyjaźnie nastawionej rodziny i znajomych. W 2022 roku udało się odnaleźć pokaźny plik rękopisów, więc jest nadzieja, że Wojna[bookLink]5099903|Wojna[/bookLink] to zaczątek bogatego grona tytułów Céline'a, które niedługo ujrzą światło dzienne.
Goszcząc we Francji, czuję się w obowiązku napomknąć o enfant terrible tamtejszej literatury, tj. Louisie-Ferdinandzie Céline'a[authorLink]23965|Louisie-Ferdinandzie Céline'a[/authorLink]. Postać to kontrowersyjna, człowiek zgorzkniały, rozczarowany człowieczą naturą, do tego rasista i antysemita, ale nie zmienia to faktu, że pióro miał znakomite. Sporo ciekawych informacji...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Céline'a[authorLink]23965|Céline'a[/authorLink] czytałem tylko Podróż do kresu nocy[bookLink]265185|Podróż do kresu nocy[/bookLink] w przekładzie Wacława Rogowicza, mając około 21 lat. Wcześniej dowiedziałem się o nim z Res Publiki, gdzie próbowali pogodzić niechęć do człowieka i jego postawy (którą w pełni podzielam) z fascynacją pisarzem. Pamiętam, że czytałem z zainteresowaniem, ale nie była to wówczas lektura, która szczególnie zapisałaby się w mojej pamięci. Więc może sięgnę po nowe tłumaczenie Oskara Hedemanna. A elementy autobiograficzne i zaangażowany subiektywizm to cechy wielu francuskich pisarzy, szczególnie ostatnich stu lat.
Co do Wojny[bookLink]5099903|Wojny[/bookLink] to nie spodziewam się fajerwerków. Toutes proportions gardées - przykład innego Francuza, którego z racji pochodzenia autor Śmierci na kredyt[bookLink]37559|Śmierci na kredyt[/bookLink] utopiłby w łyżce wody, oby tylko publicystycznej - czyli René Goscinnego[authorLink]15568|René Goscinnego[/authorLink] pokazuje, że "odnalezione" pozycje nie bez powodu nie były przez niego wydane za jego życia. Z kolei Czarny Mag[bookLink]74487|Czarny Mag[/bookLink] udowadnia, że wersje stadialne późniejszych arcydzieł (tu oczywiście Mistrza i Małgorzaty[bookLink]5078119|Mistrza i Małgorzaty[/bookLink] wyraźnie odstają od efektu finalnego (aczkolwiek w przypadku Bułhakowa[authorLink]22701|Bułhakowa[/authorLink] jest on tez efektem chęci ominięcia cenzury oraz redakcji małżonki). Zatem odnalezione rękopisy mogą być po prostu niczym innym niż takimi wersjami stadialnymi, niekoniecznie ostatnimi, na których (jak w przypadku autora Mikołajka[bookLink]226915|Mikołajka[/bookLink]) chcą zarobić spadkobiercy.
Céline'a[authorLink]23965|Céline'a[/authorLink] czytałem tylko Podróż do kresu nocy[bookLink]265185|Podróż do kresu nocy[/bookLink] w przekładzie Wacława Rogowicza, mając około 21 lat. Wcześniej dowiedziałem się o nim z Res Publiki, gdzie próbowali pogodzić niechęć do człowieka i jego postawy (którą w pełni podzielam) z fascynacją pisarzem. Pamiętam, że czytałem z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
A z Holandii było może wspominane "Zniknięcie" Tima Krabbego? Nie czytałam wprawdzie, ale widziałam film i dość był przerażający. Ale może dlatego, że miałam znacznie mniej lat niż należało mieć, aby to oglądać...
Z innej beczki, bardzo mnie zachwyca ta seria. Miło poczytać o książkach, o których się w życiu nie słyszało. Jak również o większości autorów 😏 . Oby tak dalej.
Już nieraz tu pisałam, że w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu mają takie egzotyczne skarby, łatwo znajdowalne, bo książki są umieszczone na regałach wg kraju autora. Uwielbiam szperać po tych półkach, a największe perły ma filia na Chwaliszewie i w Greenpoincie. Wiele jest też staroci wartych przeczytania.
Przepraszam, że tak obok tematu, ale jeśli ktoś jest z Poznania lub okolic i chciałby wynaleźć sobie do czytania coś innego niż to, co na nas wyskakuje z reklam i witryn empiku, to niech leci pędem i szpera. I czyta. I pisze, co sądzi :-)
A z Holandii było może wspominane "Zniknięcie" Tima Krabbego? Nie czytałam wprawdzie, ale widziałam film i dość był przerażający. Ale może dlatego, że miałam znacznie mniej lat niż należało mieć, aby to oglądać...
Z innej beczki, bardzo mnie zachwyca ta seria. Miło poczytać o książkach, o których się w życiu nie słyszało. Jak również o większości autorów 😏 . Oby tak dalej.
...
Bardzo dziękuję za kolejny odcinek! Jaan Kross[authorLink]39314|Jaan Kross[/authorLink] stoi na półce u rodziców i już kilka razy była w moich rękach, ale jakoś zawsze coś innego było "ciekawsze". Ale może po prostu książka czeka na swój-mój najlepszy czas. PO tej zachęcie pewnie czekanie ma szanse na szczęśliwe zakończenie. Bardzo dziękuję tez za polecenie Tamaz Cziładze[authorLink]73549|Tamaz Cziładze[/authorLink] - na pewno sięgnę.
W ogóle coraz bardziej "dorastam" do tego, by łaskawszym okiem spojrzeć na skarby zalegające na domowych półkach.
Bardzo dziękuję za kolejny odcinek! Jaan Kross[authorLink]39314|Jaan Kross[/authorLink] stoi na półce u rodziców i już kilka razy była w moich rękach, ale jakoś zawsze coś innego było "ciekawsze". Ale może po prostu książka czeka na swój-mój najlepszy czas. PO tej zachęcie pewnie czekanie ma szanse na szczęśliwe zakończenie. Bardzo dziękuję tez za polecenie Tamaz Cziładze...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
wspaniała ksiązka z Estonii
Listopadowe porzeczki[bookLink]4989625|Listopadowe porzeczki[/bookLink]
wspaniała ksiązka z Estonii
Listopadowe porzeczki[bookLink]4989625|Listopadowe porzeczki[/bookLink]
Oglądałam film, też wart obejrzenia
Oglądałam film, też wart obejrzenia
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak, czytałam niedawno! Bardzo egzotyczna, po przeczytaniu nabrałam nawyku polecania herbaty z myszą na ukojenie nerwów.
Tak, czytałam niedawno! Bardzo egzotyczna, po przeczytaniu nabrałam nawyku polecania herbaty z myszą na ukojenie nerwów.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nie tak dawno temu miałam fazę na literaturę francuską i odkryłam wiele (nadspodziewanie!) znakomitych pisarzy i pisarek, wśród nich nieznanych mi dotąd noblistów. Zakochałam się w tej literaturze! Oprócz znanych bardzo Michela Houellebecqa, Romaina Garry'ego oraz Annie Ernaux polecę wam następujące książki:
Bratnia dusza[bookLink]4980254|Bratnia dusza[/bookLink] - David Diop
Klientka[bookLink]126111|Klientka[/bookLink] - Pierre Assouline
Porządek dnia[bookLink]5000209|Porządek dnia[/bookLink] _ Eric Vuillard
Do zobaczenia w zaświatach[bookLink]5027834|Do zobaczenia w zaświatach[/bookLink] -Pierre Lemaitre
Kwiaty z cukru[bookLink]5022874|Kwiaty z cukru[/bookLink] - Antoine Laurain
Nic nie oprze się nocy[bookLink]152706|Nic nie oprze się nocy[/bookLink] - Delphine de Vigan
Ulica Ciemnych Sklepików[bookLink]238701|Ulica Ciemnych Sklepików[/bookLink] - Patrick Modiano
Historia syna[bookLink]5008141|Historia syna[/bookLink] - Marie-Helene Lafon
Charlotte[bookLink]268857|Charlotte[/bookLink] - David Foenkinos (wspaniała książka!)
Powracający głód[bookLink]20410|Powracający głód[/bookLink] - Jean-Marie Gustave Le Clezio
Raport Brodecka[bookLink]27821|Raport Brodecka[/bookLink] - Philippe Claudel
Powrót do Reims[bookLink]4877028|Powrót do Reims[/bookLink] - Didier Eribon
Teoria pandy[bookLink]4871366|Teoria pandy[/bookLink] - Pascal Garnier.
A z literatury holenderskiej zwrócę uwagę na:
- Hellę S. Haasse i jej
Panowie herbaty[bookLink]52929|Panowie herbaty[/bookLink]
oraz młodego bardzo, kontrowersyjnego twórcę - Marieke Lucasa Rijnevelda i jego
Mój mały zwierzaku[bookLink]5029965|Mój mały zwierzaku[/bookLink]
Z Ghany natomiast pochodzi Yaa Gyasi, pisze po angielsku, a więc jak ją zakwalifikować?
Droga do domu[bookLink]4643737|Droga do domu[/bookLink] to całkiem niezła książka.
Nie tak dawno temu miałam fazę na literaturę francuską i odkryłam wiele (nadspodziewanie!) znakomitych pisarzy i pisarek, wśród nich nieznanych mi dotąd noblistów. Zakochałam się w tej literaturze! Oprócz znanych bardzo Michela Houellebecqa, Romaina Garry'ego oraz Annie Ernaux polecę wam następujące książki:
Bratnia dusza[bookLink]4980254|Bratnia dusza[/bookLink] - David...
[bookCover]4980254|Bratnia dusza[/bookCover]
[bookCover]126111|Klientka[/bookCover]
[bookCover]5000209|Porządek dnia[/bookCover]
[bookCover]5027834|Do zobaczenia w zaświatach[/bookCover]
[bookCover]5022874|Kwiaty z cukru[/bookCover]
[bookCover]152706|Nic nie oprze się nocy[/bookCover]
[bookCover]238701|Ulica Ciemnych Sklepików[/bookCover]
[bookCover]5008141|Historia syna[/bookCover]
[bookCover]268857|Charlotte[/bookCover]
[bookCover]20410|Powracający głód[/bookCover]
[bookCover]27821|Raport Brodecka[/bookCover]
[bookCover]4877028|Powrót do Reims[/bookCover]
[bookCover]4871366|Teoria pandy[/bookCover]
[bookCover]52929|Panowie herbaty[/bookCover]
[bookCover]5029965|Mój mały zwierzaku[/bookCover]
[bookCover]4643737|Droga do domu[/bookCover] Na Odkrycie nieba[bookLink]132285|Odkrycie nieba[/bookLink] szczerze kły🙂 zainteresowała mnie też polecana książka z Estonii, ale ta Cztery wezwania z przyczyny świętego Jerzego[bookLink]109612|Cztery wezwania z przyczyny świętego Jerzego[/bookLink]. Z kolei Paryski splin[bookLink]4951378|Paryski splin[/bookLink] kilka dni temu polecała Pani Ania i Jyż na półce jest.
Na Odkrycie nieba[bookLink]132285|Odkrycie nieba[/bookLink] szczerze kły🙂 zainteresowała mnie też polecana książka z Estonii, ale ta Cztery wezwania z przyczyny świętego Jerzego[bookLink]109612|Cztery wezwania z przyczyny świętego Jerzego[/bookLink]. Z kolei Paryski splin[bookLink]4951378|Paryski splin[/bookLink] kilka dni temu polecała Pani Ania i Jyż na półce jest.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Oprócz Charlesa Baudelaire'a o nikim nie słyszałam, także dziękuję za nowe polecenia. Zgadzam się z @Aguirre, ten cykl to złoto, a pochwały dla @Konrad Wrzesiński jak najbardziej zasłużone.
Od siebie w ramach liter E-H dorzucam:
F jak Finlandia: Pułkownikowa[bookLink]5082668|Pułkownikowa[/bookLink]
G jak Gwatemala: Klasztor. Żałoba[bookLink]5053595|Klasztor. Żałoba[/bookLink]
Oprócz Charlesa Baudelaire'a o nikim nie słyszałam, także dziękuję za nowe polecenia. Zgadzam się z @Aguirre, ten cykl to złoto, a pochwały dla @Konrad Wrzesiński jak najbardziej zasłużone.
Od siebie w ramach liter E-H dorzucam:
F jak Finlandia: Pułkownikowa[bookLink]5082668|Pułkownikowa[/bookLink]
G jak Gwatemala: Klasztor. Żałoba[bookLink]5053595|Klasztor....
@Konrad Wrzesiński to mój absolutnie ulubiony autor na portalu Lubimy Czytać (i najbardziej niezależny). Szukanie nowych literackich tropów to jedna z przyczyn mojego uczestnictwa na tym portalu. Przegląd nowości można sobie zrobić w dowolnej księgarni. Tymczasem autor - rzadki przypadek w redakcji - nie ogranicza się w swoich artykułach do bieżącej oferty wydawniczej, a tym bardziej najbardziej reklamujących się na LC firm edytorskich. Z drugiej strony byłoby to trudne, bowiem ta bieżąca oferta - w przypadku przekładów - to w 98% (lub nawet w większym) tłumaczenia z angielskiego, do tego przeważnie popkultury.
Jeśli chodzi o proponowane lektury to mogę tylko przyklasnąć. Jaana Krossa[authorLink]39314|Jaana Krossa[/authorLink] znam z dwóch bardzo dobrych powieści historycznych (takich prawdziwych powieści historycznych, a nie romansów z historią w tle w rodzaju "kochanek nazisty"), tj. Cesarski szaleniec[bookLink]138875|Cesarski szaleniec[/bookLink] oraz Immatrykulacja Michelsona[bookLink]70307|Immatrykulacja Michelsona[/bookLink], rozgrywających się odpowiednio w XIX i XVIII wieku absolutnie wartych lektury. Czytałam tez jeszcze jednego estońskiego autora, ale to była z kolei jedna z moich najgorszych lektur w roku 2021, więc nie będę wymieniał.
Na literę "E" jest tez Egipt i tu mogę polecić powieść noblisty, a mianowicie Hamida z zaułka Midakk[bookLink]247789|Hamida z zaułka Midakk[/bookLink]. Kair lat czterdziestych ubiegłego stulecia, życie małej społeczności,bardzo ciekawej i zróżnicowanej. Opowieść o mieście, którego już nie ma.
Jeśli chodzi o Francję, to ograniczę się do trzech mniej znanych u nas powieści, wartych lektury - Zazi w metrze[bookLink]4910089|Zazi w metrze[/bookLink] - powieść członka eksperymentalnej grupy OuLiPo, o bardzo ciekawej konstrukcji i nieco groteskowo-teeatralnej fabule, ale czyta się jednym tchem, Latawce[bookLink]4933949|Latawce[/bookLink] - ultrafrancuska powieść o wojnie, miłości, życiu i uczciwości, z wątkiem polskim oraz W rytmie allemande[bookLink]62445|W rytmie allemande[/bookLink] - koniec okupacji Paryża oczami nastolatka przeżywającego burzliwy okres dojrzewania. Też bardzo francuska ;-).
F jak Finlandia - Mika Waltari[authorLink]24495|Mika Waltari[/authorLink] absolutnie wszystko, chociaż kryminały nie dorównują powieściom historycznym. Obok najbardziej znanego Egipcjanin Sinuhe[bookLink]5074652|Egipcjanin Sinuhe[/bookLink] najbardziej lubię dylogię o renesansowej Europie i dworze Sulejman Wspaniałego czyli Mikael Karvajalka[bookLink]288100|Mikael Karvajalka[/bookLink] i Mikael Hakim[bookLink]288101|Mikael Hakim[/bookLink] oraz przegląd starożytnego basenu Morza Śródziemnego pokazany w Turmsie, nieśmiertelnym[bookLink]238204|Turmsie, nieśmiertelnym[/bookLink]. Warte przeczytania są także Biały głód[bookLink]5025583|Biały głód[/bookLink] oraz rozgrywający sie napięknych Wyspach Alandzkich Lód[bookLink]5004392|Lód[/bookLink] (napisany po szwedzku, tymbowiem jezykiem włada tamtejsza ludnośc).
Na literę G proponuję Grecję. Oczywiście najbardziej znany jest Nikos Kazantzakis[authorLink]15250|Nikos Kazantzakis[/authorLink], ale od znanego głownie z ekranizacji i muzyki Greka Zorby[bookLink]4969913|Greka Zorby[/bookLink] wyżej cenię sobie Chrystusa ukrzyżowanego po raz wtóry[bookLink]66445|Chrystusa ukrzyżowanego po raz wtóry[/bookLink]. Anatolia, trwa wojna grecko-turecka. W greckiej wiosce rozdzielono role do corocznego przedstawienia pasyjnego, a tymczasem pojawiają się głodni, bezdomni, chorzy i spragnieni greccy uchodźcy z innej wioski, polaryzując skrywane konflikty. A także trzy inne książki - satyryczną Papieża Joannę[bookLink]107008|Papieża Joannę[/bookLink], historyczną o Epirze w XIX wieku Imaret. W cieniu zegara[bookLink]220977|Imaret. W cieniu zegara[/bookLink] oraz sensacyjno-historyczno-obyczajową Nienawiść to połowa zemsty[bookLink]4820822|Nienawiść to połowa zemsty[/bookLink].
Jeśli chodzi o Holandię, to Odkrycie nieba[bookLink]132285|Odkrycie nieba[/bookLink] mam w planach na ten rok. Tym bardziej, że czytałem świetny Zamach[bookLink]62067|Zamach[/bookLink] tego autora. Niewiele słów, a mnóstwo treści, pokazanej z wielu punktów widzenia.
H to także Haiti i świeżo przeczytana Niedziela, 4 stycznia[bookLink]304000|Niedziela, 4 stycznia[/bookLink]. Jak to wygląda życie na "rajskich" Karaibach.
O Hiszpanii byłoby naprawdę dużo ...
@Konrad Wrzesiński to mój absolutnie ulubiony autor na portalu Lubimy Czytać (i najbardziej niezależny). Szukanie nowych literackich tropów to jedna z przyczyn mojego uczestnictwa na tym portalu. Przegląd nowości można sobie zrobić w dowolnej księgarni. Tymczasem autor - rzadki przypadek w redakcji - nie ogranicza się w swoich artykułach do bieżącej oferty wydawniczej, a...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
[bookCover]138875|Cesarski szaleniec[/bookCover]
[bookCover]70307|Immatrykulacja Michelsona[/bookCover]
[bookCover]247789|Hamida z zaułka Midakk[/bookCover]
[bookCover]4910089|Zazi w metrze[/bookCover]
[bookCover]4933949|Latawce[/bookCover]
[bookCover]62445|W rytmie allemande[/bookCover]
[bookCover]5074652|Egipcjanin Sinuhe[/bookCover]
[bookCover]288100|Mikael Karvajalka[/bookCover]
[bookCover]288101|Mikael Hakim[/bookCover]
[bookCover]238204|Turms, nieśmiertelny[/bookCover]
[bookCover]5025583|Biały głód[/bookCover]
[bookCover]5004392|Lód[/bookCover]
[bookCover]4969913|Grek Zorba[/bookCover]
[bookCover]66445|Chrystus ukrzyżowany po raz wtóry[/bookCover]
[bookCover]107008|Papież Joanna[/bookCover]
[bookCover]220977|Imaret. W cieniu zegara[/bookCover]
[bookCover]4820822|Nienawiść to połowa zemsty[/bookCover]
[bookCover]62067|Zamach[/bookCover]
[bookCover]304000|Niedziela, 4 stycznia[/bookCover] Uginam się pod ciężarem miłych słów!
Uginam się pod ciężarem miłych słów!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa się ugięłam pod liczbą autorów i ich powieści! Życia nie starczy, jejku...
Ja się ugięłam pod liczbą autorów i ich powieści! Życia nie starczy, jejku...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@AgaGaga Przeczytaj wszystkie rekomendacje i zdaj się na instynkt - na co masz największą ochotę 😉 I pamiętaj, że największej reklamy potrzebuje kiepski produkt, co sama poniekąd zauważyłaś w poście z 13:09 😏.
@AgaGaga Przeczytaj wszystkie rekomendacje i zdaj się na instynkt - na co masz największą ochotę 😉 I pamiętaj, że największej reklamy potrzebuje kiepski produkt, co sama poniekąd zauważyłaś w poście z 13:09 😏.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOdkrycie nieba[bookLink]132285|Odkrycie nieba[/bookLink] trafia na półkę książek do przeczytania, a z mniej znanej, co nie znaczy, że z mniej wartościowej literatury francuskiej, polecam wszystkim Waltenberg[bookLink]51555|Waltenberg[/bookLink] Hédiego Kaddoura.
Odkrycie nieba[bookLink]132285|Odkrycie nieba[/bookLink] trafia na półkę książek do przeczytania, a z mniej znanej, co nie znaczy, że z mniej wartościowej literatury francuskiej, polecam wszystkim Waltenberg[bookLink]51555|Waltenberg[/bookLink] Hédiego Kaddoura.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Anjanka Ciekawi mnie w tym wszystkim to, że Holandia - całkiem spory, ludny i bogaty kraj w Zachodniej Europie - jest mi niemal całkowicie literacko nieznany, bowiem poza Mulischem zupełnie nie kojarzę żadnego innego głośnego pisarza z tego kraju. Już sąsiednia Belgia jakoś lepiej wygląda pod tym względem, no bo z tego kraju kojarzę noblistę Maurice'a Maeterlincka, twórcę kryminałów Georgesa Simenona oraz współczesną pisarkę Amélie Nothomb. A Holandia to nie wiedzieć dlaczego, jakaś taka czytelniczo jałowa ziemia i literacka pustynia. Przynajmniej w świadomości większości polskich czytelników. Pozdrawiam! 😀
@Anjanka Ciekawi mnie w tym wszystkim to, że Holandia - całkiem spory, ludny i bogaty kraj w Zachodniej Europie - jest mi niemal całkowicie literacko nieznany, bowiem poza Mulischem zupełnie nie kojarzę żadnego innego głośnego pisarza z tego kraju. Już sąsiednia Belgia jakoś lepiej wygląda pod tym względem, no bo z tego kraju kojarzę noblistę Maurice'a Maeterlincka, twórcę...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Tak więc, dla urozmaicenia Twoich literackich horyzontów, przesyłam Ci moje recenzje:
"Waltenbergu" Kaddoura - https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=1214704
oraz "Pragnienia" Nothomb - https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=1210448
Mam nadzieję, że Ci się spodobają! 😉
Tak więc, dla urozmaicenia Twoich literackich horyzontów, przesyłam Ci moje recenzje:
"Waltenbergu" Kaddoura - https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=1214704
oraz "Pragnienia" Nothomb - https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=1210448
Mam nadzieję, że Ci się spodobają! 😉
@Anjanka Powiem Ci szczerze, że ja wolę wersję "na bogato", w nieco dłuższej i bardziej treściwej formie, niż krótka opinia, co się mieści w kilku zdaniach. Oto moja własna, subiektywna lista trzech moich najlepszych recenzenckich tekstów, jakie napisałem:
Miejsce trzecie i brązowy medal 🥉 : Madame[bookLink]27794|Madame[/bookLink]
https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=1248115
Miejsce drugie i srebrny medal 🥈 : Pani Bovary[bookLink]5047733|Pani Bovary[/bookLink]
https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=1190348
Miejsce pierwsze i złoty medal 🥇: Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze[bookLink]54166|Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze[/bookLink]
https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=1219817
Zerknij, poczytaj i zainspiruj się! 😉
@Anjanka Powiem Ci szczerze, że ja wolę wersję "na bogato", w nieco dłuższej i bardziej treściwej formie, niż krótka opinia, co się mieści w kilku zdaniach. Oto moja własna, subiektywna lista trzech moich najlepszych recenzenckich tekstów, jakie napisałem:
Miejsce trzecie i brązowy medal 🥉 : Madame[bookLink]27794|Madame[/bookLink]
...
Zapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam






