rozwiń zwiń

Powrót do Reims

Okładka książki Powrót do Reims Didier Eribon
Nominacja w plebiscycie 2019
Okładka książki Powrót do Reims
Didier Eribon Wydawnictwo: Karakter publicystyka literacka, eseje
219 str. 3 godz. 39 min.
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Z bliska i z oddali Didier Eribon, Claude Lévi-Strauss
Ocena 7,0
Z bliska i z o... Didier Eribon, Clau...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
450 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
598
301

Na półkach: , ,

Dobra rzecz o tożsamości, różnicach klasowych, poszukiwaniach siebie i zagubieniu.

Dobra rzecz o tożsamości, różnicach klasowych, poszukiwaniach siebie i zagubieniu.

Pokaż mimo to

10
avatar
614
22

Na półkach: , ,

Bolesna autoterapia. Jedna z niewielu książek, do której fragmentów wracam co pewien czas.

Bolesna autoterapia. Jedna z niewielu książek, do której fragmentów wracam co pewien czas.

Pokaż mimo to

3
avatar
1107
476

Na półkach: ,

relatable, smutne.

relatable, smutne.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
252
13

Na półkach: ,

Intelektualna uczta dla tych, którzy poszukują odpowiedzi na pytania o trudne więzi z rodziną w kontekście różnic klasowych. Jak ułożyć relacje z rodzicami, z którymi tak wiele nas różni, poczynając od wykształcenia, polityki, podejścia do homoseksualizmu i tolerancji? Eribon, erudyta, filozof i socjolog opowiada o swoim robotniczym pochodzeniu, o matce sprzątaczce i ojcu pracowniku fizycznym. O ich i swoich losach w kontekście szans i możliwości jakie dawało otoczenie. Wreszcie o swojej niełatwej drodze do wykształcenia i homoseksualizmu. Jedna z tych, do których chętnie kiedyś wrócę.

Intelektualna uczta dla tych, którzy poszukują odpowiedzi na pytania o trudne więzi z rodziną w kontekście różnic klasowych. Jak ułożyć relacje z rodzicami, z którymi tak wiele nas różni, poczynając od wykształcenia, polityki, podejścia do homoseksualizmu i tolerancji? Eribon, erudyta, filozof i socjolog opowiada o swoim robotniczym pochodzeniu, o matce sprzątaczce i ojcu...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
404
33

Na półkach:

Poczucie podwójnego wyobcowania młodego człowieka - osadzonego w nieakceptowalnej rzeczywistości społecznej i mierzącego się ze swoją seksualnością w robotniczym środowisku rodzinnym. Książka manifest odwołująca się do filozoficznej wiedzy dorosłego już autora.

Poczucie podwójnego wyobcowania młodego człowieka - osadzonego w nieakceptowalnej rzeczywistości społecznej i mierzącego się ze swoją seksualnością w robotniczym środowisku rodzinnym. Książka manifest odwołująca się do filozoficznej wiedzy dorosłego już autora.

Pokaż mimo to

3
avatar
760
75

Na półkach: , , , , , ,

Wciągnęłą mnie ta książka, choć trudny język, wiele nawiązań do nieznanych mi filozofów i tematyka mogły temu nie sprzyjać. Autobiograficzne wątki były dla mnie na równi interesujące co wywody filozoficzne(a jestem laikiem w tym temacie). Często dało się zauważyć (smutną) analogię Francji z Polską, co trochę mnie zaskoczyło.

Wciągnęłą mnie ta książka, choć trudny język, wiele nawiązań do nieznanych mi filozofów i tematyka mogły temu nie sprzyjać. Autobiograficzne wątki były dla mnie na równi interesujące co wywody filozoficzne(a jestem laikiem w tym temacie). Często dało się zauważyć (smutną) analogię Francji z Polską, co trochę mnie zaskoczyło.

Pokaż mimo to

5
avatar
1749
376

Na półkach: , ,

Powrót do Reims to książka, na którą długo polowałam, i która długo na mnie czekała. Gdy pierwszy raz o niej przeczytałam, byłam tylko zaciekawiona. Ale po ostatnich literackich przygodach związanych z klasowością i różnymi zagadnieniami społecznymi pomyślałam, że najwyższy czas na Eribona.

Powrót do Reims to książka autobiograficzna. Didier Eribon opowiada w niej historię swojego przejścia z klasy do robotniczej, do klasy inteligenckiej, którą rozpoczął kilkadziesiąt lat temu jako nastolatek. Zmianę tą umożliwili mu ciężko pracujący rodzice, którzy chcieli dla swoich dzieci czegoś więcej. A na pewno sam autor chciał dla siebie czegoś więcej. Szczególnie, że odkrył swój homoseksualizm, a jak wiadomo, małe miasta, a takie było Reims, nie sprzyjają ludziom identyfikującym się w ten sposób.

Powrót symboliczny

Eribon do Reims wraca dopiero po śmierci ojca, czyli po kilkudziestu latach od wyjazdu z rodzinnej miejscowości. Był to powrót był zarówno fizyczny jak i symboliczny. I to właśnie ta podróż inspiruje autora do napisania tej książki. Okazuje się, że wspomnienia z czasów odkrywania siebie przefiltrowane przez przez pryzmat doświadczenia dojrzałego człowieka, prowadzą do zaskakujących wniosków i spostrzeżeń. Jego transformacja w inteligenta nie była łatwa dla nikogo, ani dla niego, ani dla jego rodziców. Zrozumiał to jednak dopiero po latach, gdy był gotowy na przyjęcie związanych z tym emocji oraz miał umiejętności wystarczające, żeby spojrzeć na siebie z dystansu i je nazwać.

Autor opowiada o samotności, niezrozumieniu, gniewie, próbie odkrycia samego siebie, wstydzie, w końcu o ucieczce, ukrywaniu swojego robotniczego pochodzenia i spychania tego w nieświadomość. Pisze o roli swoich rodziców, oraz o tym, że wtedy nie rozumiał ile poświęcają, żeby on mógł się uczyć. Przypomina sobie ich niezrozumienie oraz złość na jego zachowanie, które interpretowali jako wywyższanie się ponad nich, prostych robotników.

W końcu pisze o systemie; o środowiskowych ograniczeniach, o możliwościach i ich braku, o tym, jak ważny jest kapitał społeczny. Jeśli rodzina go nie przekaże dziecku, będzie mu bardzo ciężko go nabyć. Młody człowiek będzie musiał nauczyć się wszystkiego właściwie od nowa, przekształcić siebie i dostosować do wymagań chociażby szkoły. Człowiek, który chce się wyrwać ze swojego środowiska musi wykazać się wielką determinacją, żeby ukształtować siebie od początku, ponieważ nie jest to łatwy proces.

Analiza społeczna

Na potrzeby swojej wiwisekcji, Eribon przeprowadza analizę społeczną. Opowiada o decyzjach politycznych podejmowanych przez jego rodzinę oraz o ich powodach i motywacjach. Tłumaczy na przykład, dlaczego we Francji ugrupowania nacjonalistyczne zdobywają taką popularność; że tu nie chodzi o nienawiść do innych, a o potrzebę zmiany obecnego stanu rzeczy na jakikolwiek inny oraz wybór kogoś, kto przynajmniej zauważa problemy ludzi, z którymi się identyfikują (klasy wywodzącej się z robotniczej).

W mainstreamie o klasowości się już właściwie nie mówi. W ostatnich dziesięcioleciach nastąpiło umowne wypłaszczenie klas, zgodnie ze współczesną narracją, że każdy może wszystko (co ja uważam za nieprawdziwe). Umowne, ponieważ nastąpiło tylko w języku i na potrzeby komunikacji. Realia są zaś takie, że nadal niewiele się zmieniło i faktycznie nadal dość ciężko jest wejść o schodek wyżej, choć na szczęście nie jest to aż tak trudne, jak było jeszcze kilkadziesiąt lat temu. To powoduje, że ludzie są sfrustrowani i wybierają tych, którzy przynajmniej ten dysonans zauważają.

Francja vs Polska

Wiele z elementów, o których pisze Eribon można także odnieść do Polski. W naszym kraju również występowały podobne konstrukty społeczne, zmagaliśmy się z komunizmem oraz walką klas; większość Polaków także wywodzi się z niższych warstw społeczeństwa; u nas też popularne są ostatnio populistyczne ugrupowania polityczne nawiązujące do nacjonalizmów. Tych podobieństw jest jeszcze więcej.

Ja również mogłabym napisać swój “powrót”, dlatego Powrót do Reims jest dla mnie bardzo ważną książką. Bo ja także uciekłam z miejsca przypisanego mi przy urodzeniu. Wyrwałam się ze smutnej rzeczywistości małego miasta i chcę dla siebie i dla innych czegoś więcej niż życie w biedzie, zarówno materialnej jak i duchowej.

Odnalazłam w tej książce wiele elementów znajomych z własnego życia np. wykształcenie rodziców i ich mentalność, poglądy, decyzje i motywacje, otoczenie, inni ludzie, ograniczenia i “dostępny horyzont”, emocje, a nawet wygląd osiedla i miasta.

Dziennik rozwoju osobistego
Niektóre spostrzeżenia są przerażające, na przykład te o postrzeganiu kobiet pracujących poza domem jako lekkich obyczajów, albo o tym, że jego babcia nie umiała czytać. To przecież już XX wiek! Albo o życiu gejów w jego mieście i czasach – ciągłe szykany oraz często fizyczne zagrożenie, pobicia, lekceważenie władzy. Na szczęście analfabetyzm oraz tolerancja dla inności dzisiaj już się zmieniła na lepsze.

Eribon w swojej książce pokazuje nam niezwykle osobiste przeżycia. Można powiedzieć, że odsłania swoje miękkie podbrzusze. Natomiast robi to świadomie, będąc silnym na tyle żeby przyjąć ewentualne ciosy wynikające z tego odsłonięcia. Jego książka to dojrzała retrospekcja z życia, które było walką o lepszy los. Powrót do Reims to studium przynależności klasowej, z której często nie zdajemy sobie nawet sprawy.

Powrót do Reims to książka, na którą długo polowałam, i która długo na mnie czekała. Gdy pierwszy raz o niej przeczytałam, byłam tylko zaciekawiona. Ale po ostatnich literackich przygodach związanych z klasowością i różnymi zagadnieniami społecznymi pomyślałam, że najwyższy czas na Eribona.

Powrót do Reims to książka autobiograficzna. Didier Eribon opowiada w niej historię...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
164
5

Na półkach:

Egocentryczna i pełna pogardy. Próba zmierzenia się z tą ostatnia czysto teoretyczna. Niekończące się i zwyczajnie nudne nawiązania do innych autorów, chyba tylko po to, żeby się pochwalić się swoją erudycja. Nie rozumiem zachwytów.

Egocentryczna i pełna pogardy. Próba zmierzenia się z tą ostatnia czysto teoretyczna. Niekończące się i zwyczajnie nudne nawiązania do innych autorów, chyba tylko po to, żeby się pochwalić się swoją erudycja. Nie rozumiem zachwytów.

Pokaż mimo to

4
avatar
236
109

Na półkach: ,

Wyjątkowy biograficzny esej, który warto przeczytać, Szczególnie jako socjologiczne uzupełnienie "Końca z Eddym" Louisa, powieści równie dobrej i przejmującej co esej Eribona.

Wyjątkowy biograficzny esej, który warto przeczytać, Szczególnie jako socjologiczne uzupełnienie "Końca z Eddym" Louisa, powieści równie dobrej i przejmującej co esej Eribona.

Pokaż mimo to

5
avatar
1459
162

Na półkach: , ,

Spodobała mi się ta książka bardziej niż myślałam, chociaż zdaję sobie sprawę, że to, co jest dla mnie atutem, może być wadą dla innych czytelników.

Autor „Powrotu do Reims” jest intelektualistą, człowiekiem światowym, z czego jest wyraźnie dumny, homoseksualistą. W pewnym momencie swego życia odciął się od swojej rodziny pochodzącej z klasy robotniczej, negatywnie, jak sądził, oceniającej jego życiowe wybory (jest zdziwiony, kiedy zdarza mu się odkryć, że się mylił). Ucieczka z Reims spowodowana była jednak przede wszystkim tym, że wstydził się i niejako wyparł swego pochodzenia. Po latach dokonuje rozliczeń głównie sam ze sobą, chociaż „rozliczanych” jest nieco więcej, np. francuska lewica.

Żeby umieścić swoje doświadczenia w szerszym kontekście, autor sięga m.in. do teorii Pierre’a Bourdieu. I jak on to robi, z jaką pasją i namiętnością! Mam do Bourdieu podobnie żywy, choć może nieco mniej emocjonalny stosunek, bo i mnie on na parę rzeczy otworzył oczy (z zachowaniem wszelkich proporcji, bo nasz system klasowy jest znacznie łagodniejszy od francuskiego). I to właśnie pokrewieństwo myśli, odczuć, wrażeń jest dla mnie największą zaletą tej książki. Przypuszczam jednak, że jeśli kogoś Bourdieu czy Foucault ni ziębi, ni grzeje, to będzie rozważaniami autora znużony.

Spodobała mi się ta książka bardziej niż myślałam, chociaż zdaję sobie sprawę, że to, co jest dla mnie atutem, może być wadą dla innych czytelników.

Autor „Powrotu do Reims” jest intelektualistą, człowiekiem światowym, z czego jest wyraźnie dumny, homoseksualistą. W pewnym momencie swego życia odciął się od swojej rodziny pochodzącej z klasy robotniczej, negatywnie, jak...

więcej Pokaż mimo to

66

Cytaty

Więcej
Didier Eribon Powrót do Reims Zobacz więcej
Didier Eribon Powrót do Reims Zobacz więcej
Didier Eribon Powrót do Reims Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd