

ArtykułyNowa powieść Wojciecha Chmielarza - przeczytaj fragment!
LubimyCzytać1
ArtykułyAlfabet pisarza: Adam Przechrzta
LubimyCzytać4
Artykuły„Kosmiczna kuźnia. Bastion Boga”: co kryje niebo?
LubimyCzytać4
ArtykułyWielka sztuka, zakazane miłości i biblioteka pośród ruin. Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać2
Rok, w którym narodził się diabeł

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Seria:
- Przeszły-ciągły
- Tytuł oryginału:
- El año en que nació el demonio
- Data wydania:
- 2025-01-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-01-13
- Liczba stron:
- 544
- Czas czytania
- 9 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368191400
- Tłumacz:
- Tomasz Pindel
Wicekrólestwo Peru, rok 1623. Pewnej burzliwej nocy w klasztorze klarysek w Limie nowicjuszka rodzi przerażającą bestię o dwóch głowach, rozwidlonym języku i ośmiu kończynach. Narodziny owego potwora zbiegają się z pojawieniem się w stolicy kobiety o imieniu Róża, w której mieszkańcy widzą błogosławioną, a Święte Oficjum czarownicę.
W mieście pogrążonym w przestępczości i korupcji młody konstabl trybunału Świętej Inkwizycji Alonso Morales staje się świadkiem niezwykłych wydarzeń, pełnych złowieszczych znaków, i brutalnej walki o władzę, a w pogoni za Złym odkrywa miłość i własną, skomplikowaną historię rodzinną. Wszystko okazuje się tu ostatecznie zupełnie inne, niż z początku mogłoby się wydawać.
W "Roku, w którym narodził się diabeł" Roncagliolo ożywia XVII-wieczną Limę, miasto intryg, przesądów, bałwochwalstwa, kolonizatorów i skolonizowanych, jak zawsze wciągając czytelnika od pierwszej strony i podlewając wartką akcję solidną dawką humoru.
Kup Rok, w którym narodził się diabeł w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Rok, w którym narodził się diabeł
Jeżeli lubicie powieści historyczne okraszone mnogością przygód i tajemnic to ta książka jest dla Was. Autor zabiera nas w podróż w czasie do roku 1623 do Wicekrólestwa Peru. Akcja powieści toczy się w pełnej kontrastów, intryg, zabobonów i religijnych napięć Limie. Limie, gdzie panuje duch kolonializmu i niewolnictwa, gdzie w imię walki o wiarę trwa nie ustawiczna i brutalna walka o wpływy i władzę. Ten trudny, momentami dziwny świat przemierzamy wraz z Alonso Moralesem – młodym konstablem Świętej Inkwizycji, który w swojej młodzieńczej zapalczywości walki ze Złem nie cofnie się przed niczym. Punktem wyjścia historii są narodziny bestii w jednym z klasztorów i pojawienie się Róży kobiety mającej bezpośredni kontakt z Bogiem. To te dwa fakty ukierunkują działania młodego, niedoświadczonego i momentami cynicznego konstabla, poprowadzą go ścieżkami trudnych i niebezpiecznych przygód, dzięki którym pozna smak miłości, odrazy, rozczarowania oraz skomplikowaną historię własnej rodziny. Motywem przewodnim jest śledztwo Świętej Inkwizycji i ściganie heretyków, bluźnierców i kobiety posądzane o czary i konszachty z diabłem oraz tortury jakimi są poddawani sądzeni. Granica między tym co jest błogosławieństwem a co bluźnierstwem jest cienka a interpretacja należy do duchowieństwa i Inkwizytora, których działanie niejednokrotnie podszyte obłudą jest i walką o władzę. Roncagliolo świetnie oddaje realia XVII-wiecznej Limy, ukazując zderzenie kultur, religii i interesów, dwulicowość i małostkowość tych którzy stają na straży wiary. Miasto tętni życiem, a opisy codzienności są sugestywne i autentyczne co nadaje pulsujący klimat opowieści. Sylwetki postaci kreśli autor wielowymiarowo, a każda z nich wnosi do powieści odrębną perspektywę. Język powieści jest barwny, pełen ironii i historycznych smaczków, a fabuła przykuwa uwagę. Muszę przyznać że początek książki czytałem nieco na siłę, ale już po 1/3 nie mogłem się oderwać od tej powieści "płaszcza i szpady" w klimacie południowoamerykańskim.
Oceny książki Rok, w którym narodził się diabeł
Poznaj innych czytelników
1298 użytkowników ma tytuł Rok, w którym narodził się diabeł na półkach głównych- Chcę przeczytać 778
- Przeczytane 494
- Teraz czytam 26
- Posiadam 64
- 2025 59
- Audiobook 12
- Legimi 11
- Ebook 9
- Powieść historyczna 7
- Chcę w prezencie 6
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Rok, w którym narodził się diabeł


Czytamy w weekend. 21 lutego 2025
Cytaty z książki Rok, w którym narodził się diabeł
Czytałem, że Zły jest upadłym aniołem, wyrzuconym z nieba za to, że próbował się przeciwstawić Bogu. Dlatego tak mnie dziwi, że zajmuje się utrudnianiem życia mieszkańcom ziemi. Dlaczego Najwyższy, obdarzony niezmierzoną mocą, nie skończył z nim tak, jak człowiek rozprawia się z karaluchem czy naprzykrzającym się owadem? Dlaczego Dobro, skoro jest wszechmocne, pozwala działać Złu?
Czytałem, że Zły jest upadłym aniołem, wyrzuconym z nieba za to, że próbował się przeciwstawić Bogu. Dlatego tak mnie dziwi, że zajmuje się ...
Rozwiń ZwińNa naszych ziemiach nigdy dotąd nie widziano tak wysokiej władzy w tak niskiej postaci.
Na naszych ziemiach nigdy dotąd nie widziano tak wysokiej władzy w tak niskiej postaci.
Przez drzwi lochów dobiegały mnie krzyki jakiegoś skazańca. Wrzeszczał, jakby go ze skóry obdzierano. Ja jednak, choć rzeczywiście byłem głupi i nieuczony, wiedziałem o Świętym Oficjum tyle, by rozumieć, że ów więzień darł się tak, bo oczyszczano go z przewin przeciw Bogu i Najświętszej Panience, toteż winien czuć wdzięczność, albowiem tym sposobem ratował się przed wieczną męką po śmierci.
Przez drzwi lochów dobiegały mnie krzyki jakiegoś skazańca. Wrzeszczał, jakby go ze skóry obdzierano. Ja jednak, choć rzeczywiście byłem głu...
Rozwiń Zwiń











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Rok, w którym narodził się diabeł
Wspaniała, gęsta, plastycznie realistyczna książka tworząca nadprzyrodzony klimat. Inkwizycja, wątpliwe moralnie zakonnice, wiedźmy, Murzyni, Indianie, zepsuci możni i biedacy tworzą specyficzną atmosferę prowincjonalnej grzeszności i fanatyzmu religijnego XVII-wiecznego Peru. Powieść, w której ciężko odróżnić gdzie wpływy na rzeczywistość mają święci a gdzie diabły, choć przeważają siły piekielne a ludzkie grzechy przeplatają się z fanatyzmem religijnym i zabobonami.
Wspaniała, gęsta, plastycznie realistyczna książka tworząca nadprzyrodzony klimat. Inkwizycja, wątpliwe moralnie zakonnice, wiedźmy, Murzyni, Indianie, zepsuci możni i biedacy tworzą specyficzną atmosferę prowincjonalnej grzeszności i fanatyzmu religijnego XVII-wiecznego Peru. Powieść, w której ciężko odróżnić gdzie wpływy na rzeczywistość mają święci a gdzie diabły, choć...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonała powieść historyczna z wątkiem świętej inkwizycji w kolonii hiszpańskiej, Peru. Bardzo ciekawie poprowadzony narrator, piszący własne wspomnienia czy też zeznanie do sądu inkwizycyjnego. Zdarzenia widziane oczami prostego człowieka, trochę spryciarza, oportunisty ale bardzo dobrego obserwatora życia, obyczaju i lokalnej polityki. Jest i trochę humoru i dynamicznej akcji oraz zwrotów w opowieści. Wszystko barwnie opisane ale bez kwiecistej zawiłości i dłużyzn.
Mamy kontrast przekonań religijnych z rzeczywistymi czynami i wyborami oraz ludzkimi namiętnościami. Zakamuflowane zajmowaną pozycją społeczną, toczą wewnętrzną i zewnętrzną walkę, wydają wyroki, bronią własnych działań. Jest grzeszna miłość, gorliwa wiara, pragnienie wolności takiej zwykłej, ludzkiej (rebelia niewolników) i wyrwania się ze środowiska zakazów i układów, znalezienia prawdy o własnym pochodzeniu.
W książce nie ma przekleństw i epatowania okrucieństwem, mimo, że ten wątek nie jest pominięty w opisach przesłuchań inkwizycyjnych.
Polecam tę lekturę
Doskonała powieść historyczna z wątkiem świętej inkwizycji w kolonii hiszpańskiej, Peru. Bardzo ciekawie poprowadzony narrator, piszący własne wspomnienia czy też zeznanie do sądu inkwizycyjnego. Zdarzenia widziane oczami prostego człowieka, trochę spryciarza, oportunisty ale bardzo dobrego obserwatora życia, obyczaju i lokalnej polityki. Jest i trochę humoru i dynamicznej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa początek powiem, że to świetna książka, którą lekko się czyta i po prostu wciąga.
Cały opis świata i panujących tam reguł jest bardzo ciekawy i niby znany ale jednak dowiadujemy się czegoś nowego, pomimo, że nie jest to książka stricte historyczna, autor sam podkreśla, że korzystał z wielu źródeł zgodnych z prawdą historyczną.
Opisane postacie, a już szczególnie główny bohater, przechodzi ciekawą przemianę, którą ciekawie się czyta.
Kolejną zaletą jest mnogość wątków, fabuła rozwija się w taki sposób, że bardzo naturalnie pojawiają się nowe wątki, które wciągają nas coraz głębiej w ten świat. I ta mnogość wątków i rozwoju powieści prowadzi (mnie przynajmniej) z zachwytu w średniość. Kończąc książkę miałem uczucie niedosytu i nie byłem w stanie odpowiedzieć na pytanie czy niektóre z wątków były potrzebne. Tak samo z niektórymi bohaterami drugoplanowymi- był moment kiedy dodawały bardzo dużo do treści książki, po czym autor postanowił je porzucić i rozwiązać ostatecznie ich wątek po macoszemu.
Tak czy siak, książka jest świetna! Na pewno do polecenia na wakacyjną listę książek i w kategorii "przyjemne książki" oferuje bardzo dużo i wydaje się też wartościowa.
Na początek powiem, że to świetna książka, którą lekko się czyta i po prostu wciąga.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCały opis świata i panujących tam reguł jest bardzo ciekawy i niby znany ale jednak dowiadujemy się czegoś nowego, pomimo, że nie jest to książka stricte historyczna, autor sam podkreśla, że korzystał z wielu źródeł zgodnych z prawdą historyczną.
Opisane postacie, a już szczególnie główny...
Bardzo chciałam to przeczytać. Dlaczego? Ponieważ autor zrobił na mnie kolosalne wrażenie "Nocą szpilek", a opis treści wydawał się atrakcyjny. No i niestety trochę się zawiodłam. Niby wszystko tu jest - ciekawe czasy, ciekawe i nieoczywiste miejsce, postaci soczyste i przemyślane, sama historia pogmatwana, a akcja bywa wartka. Tłumaczenie też niczego sobie, bo język świetnie naśladuje swoją epokę (XVII wiek kolonialnych zapędów). A jednak coś nie zagrało. Powieść momentami nierówna, przegadana, niektóre fragmenty zamulające i zbędne. Ogólnie to dobre, ale liczyłam na ucztę, a to zaledwie przystawka.
Bardzo chciałam to przeczytać. Dlaczego? Ponieważ autor zrobił na mnie kolosalne wrażenie "Nocą szpilek", a opis treści wydawał się atrakcyjny. No i niestety trochę się zawiodłam. Niby wszystko tu jest - ciekawe czasy, ciekawe i nieoczywiste miejsce, postaci soczyste i przemyślane, sama historia pogmatwana, a akcja bywa wartka. Tłumaczenie też niczego sobie, bo język...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybrana ze względu na autora, którego „Noc szpilek” zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Tym razem to powieść historyczna, która przenosi nas do Limy w roku 1623. Narratorem i głównym bohaterem opowieści jest Alonso Morales, którego poznajemy jako konstabla trybunału Świętej Inkwizycji lecz w miarę rozwoju wypadków przestaje pełnić tę fukcję i zajmuje się czymś bardzo odmiennym od pierwotnego zajęcia. Gdy Święta Inkwizycja rozpoczyna śledztwo sprawa jest niezwykle poważna, a gdy zachodzi podejrzenie o narodzinach diabła, tym bardziej.
Historia jest bardzo tajemnicza, mroczna, groźna oraz pełna zwrotów akcji i nieoczekiwanych wydarzeń, a opowieść Alonso – mimo poważnej i niebezpiecznej materii, o której opowiada – pełna poczucia humoru i pięknych komentarzy i określeń rzeczywistości. Świetne są jego sposoby na opisanie jak długo trwało opisywane zdarzenie, np. tyle ile „trzeba kotu, by wylizać swoje ciało” lub „ile zajmuje kazanie na niedzielnej mszy”, natomiast niebo nad Limą ma kolor „oślego brzucha”.
Co prawda, opisy działania Świętej Inkwizycji są przygnębiające, histeria na punkcie herezji i wyznawania złych duchów szokująca, a hipokryzja i zakłamanie jej najwyższych przedstawicieli wprost obrzydliwe, ale cała historia jest bardziej awanturnicza i przygodowa, a także mocno wciągająca. Droga Alonso ze Świętej Inkwizycji na dwór Wicekróla (choć tylko do stajni) oraz jego przemiana od stróża moralności do wicekrólewskiego rajfura, z romansem z niewłaściwą kobietą bardzo ciekawa. Zakończenie nie do końca po mojej myśli, ale całość świetna.
Wybrana ze względu na autora, którego „Noc szpilek” zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Tym razem to powieść historyczna, która przenosi nas do Limy w roku 1623. Narratorem i głównym bohaterem opowieści jest Alonso Morales, którego poznajemy jako konstabla trybunału Świętej Inkwizycji lecz w miarę rozwoju wypadków przestaje pełnić tę fukcję i zajmuje się czymś bardzo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRaczej kiepska. Po opisie z okładki spodziewałam się czegoś rangi "Matki Joanny od Aniołów" w iberoamerykańskim wydaniu. Dostałam... w sumie nie wiem co. Powieść historyczną z mnóstwem niedoróbek faktograficznych? Przegadaną przygodówkę z wyjątkowo głupim (dosłownie) bohaterem? Fabuła jest tak potwornie dziurawa, że kilka razy aż westchnęłam z frustracji. Ładnie się kończy i to tyle.
Raczej kiepska. Po opisie z okładki spodziewałam się czegoś rangi "Matki Joanny od Aniołów" w iberoamerykańskim wydaniu. Dostałam... w sumie nie wiem co. Powieść historyczną z mnóstwem niedoróbek faktograficznych? Przegadaną przygodówkę z wyjątkowo głupim (dosłownie) bohaterem? Fabuła jest tak potwornie dziurawa, że kilka razy aż westchnęłam z frustracji. Ładnie się kończy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpróbuję na chwilę wcielić się w rolę konstabla świętego Oficjum i zdecydowanie potępić grzechy autora:
1. Po pierwsze grzech nieumiarkowanego gadulstwa.
Tę historię dałoby się z powodzeniem skrócić o co najmniej 150 stron. Autor chyba nadmiernie rozmiłował się w języku stylizowanym na XVII w. i zanudza tym czytelnika na śmierć.
2. Po drugie grzech wykreowania bohatera, który współczesnemu czytelnikowi nijak nie może się spodobać.
Trudno wręcz zrozumieć taką hipokryzję, a o sympatii i utożsamieniu się z bohaterem, to już zupełnie nie ma mowy.
3. Po trzecie grzech widzenia świata wyłącznie w najczarniejszych barwach.
Na pewno były to trudne czasy, na pewno ciężko było żyć w atmosferze nieustannego strachu przed donosem i oskarżeniem o herezję z byle powodu, ale trudno mi uwierzyć, że ludzie nie potrafili kochać naprawdę i że zawsze wybierali wyłącznie własną korzyść. I ta powszechna hipokryzja i dewocja doprowadzona do absurdu...serio?
4. Po czwarte grzech braku obiektywizmu, oraz nadmiernego koloryzowania.
Inkwizycja była straszna i z naszego, współczesnego punktu widzenia nie da się jej istnienia i metod niczym usprawiedliwić, ale czy to od razu oznacza, że wszystko co związane z kościołem i wiarą musiało być fałszywe, do cna zepsute i że klasztory były siedliskiem największego moralnego upadku? Nie wydaje mi się, a przynajmniej nie w aż tak wyolbrzymionej formie, jak opisuje to autor.
Jest jeszcze coś, co budzi moje największe wątpliwości. Jednym z wątków powieści jest postać św. Róży z Limy. Poczytałam trochę i jej obraz przedstawiony przez autora wydaje mi się dość wypaczony. Trudno orzec, czy budzi ona fascynację autora, czy jest przez niego uważana za całkowicie szaloną. Nie wiem czy o prawdziwych osobach powinno się pisać rzeczy, na które nie ma żadnych dowodów w źródłach historycznych. A jeśli tak, to autor powinien wyjaśnić na końcu co jest prawdą, a co wytworem jego wyobraźni. Tutaj mi tego zabrakło, zwłaszcza, że powieść jest określana jako literatura historyczna. A może się mylę? Może wierności faktom należy oczekiwać wyłącznie od literatury faktu?
Podsumowując : rozczarowanie, zwłaszcza po świetnej „ Nocy szpilek”.
Spróbuję na chwilę wcielić się w rolę konstabla świętego Oficjum i zdecydowanie potępić grzechy autora:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1. Po pierwsze grzech nieumiarkowanego gadulstwa.
Tę historię dałoby się z powodzeniem skrócić o co najmniej 150 stron. Autor chyba nadmiernie rozmiłował się w języku stylizowanym na XVII w. i zanudza tym czytelnika na śmierć.
2. Po drugie grzech wykreowania bohatera,...
Niezła książka, która sprawia, że czytelnik przenosi się do XVII Limy. Minusem jest dla mnie interesująca, ale zbyt szarpana fabuła.
Niezła książka, która sprawia, że czytelnik przenosi się do XVII Limy. Minusem jest dla mnie interesująca, ale zbyt szarpana fabuła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTłumacz zrobił przecudowną pracę. Język był stary, ciężki, ale adekwatny - taki, który spycha do XVII wieku, do Peru, przede wszystkim taki, który wznosi prozę ponad swoją własną treść. Trochę jakby poszło się na film 3D. Może być niestety niełatwy dla wszystkich. Fabuła jest spójna, chociaż przedostatnia część mi się trochę dłużyła, jeśli chodzi o tempo akcji (a może przyzwyczaiłam się do języka?). Zakończenie wywołało emocje, ale to przede wszystkim historia i bohaterowie zostaną ze mną na dłużej. Nie czytałam wcześniej wielu takich książek.
Tłumacz zrobił przecudowną pracę. Język był stary, ciężki, ale adekwatny - taki, który spycha do XVII wieku, do Peru, przede wszystkim taki, który wznosi prozę ponad swoją własną treść. Trochę jakby poszło się na film 3D. Może być niestety niełatwy dla wszystkich. Fabuła jest spójna, chociaż przedostatnia część mi się trochę dłużyła, jeśli chodzi o tempo akcji (a może...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytana w ramach zapoznania się z nominacjami w plebiscycie portalu. Sięgnęłam tym chętniej, że opisana jako znakomita łotrzykowska powieść historyczna. Cóż...według mnie zdecydowanie nie jest to powieść łotrzykowska, raczej też nie do końca historyczna. Nie jestem znawczynią dziejów Peru, ale w powieści Santiago Roncagliolo tło historyczne jest tak słabo zaznaczone, że fabuła może się rozgrywać gdziekolwiek, nie tylko w Peru czy Argentynie, ale z równym powodzeniem w Hiszpanii, Portugalii czy Francji. Z mniejszym powodzeniem w Polsce bo u nas owo ciało inkwizycyjne nigdy nie było, aż tak prężne i wpływowe. I oczywiście trzeba by zastąpić niewolników, zwłaszcza ciemnoskórych postaciami innych poddanych, zawłaszczonych, ubezwłasnowolnionych. Bardziej to literacka karykatura zniekształconego i splugawionego przez ludzi chrześcijaństwa, wbrew Chrystusowi, pełnego nienawiści, gniewu, pogardy, popierającego niewolnictwo, łamiącego kołem i palącego na stosach opornych i nieprzyjaznych, a czasem tylko nieco krnąbrnych lub chwilowo zagubionych. Bolesna to i wstydliwa karta w dziejach chrześcijaństwa, nie tylko katolicyzmu bo, choć niewielu Polaków zdaje sobie z tego sprawę, kojarzeni u nas, przeciwnie niż kościół rzymski, z wielką otwartością i postępowością protestanci rozpalili kilkakrotnie więcej stosów niż katolicy mimo, iż byli klikakrotnie mniej liczni. Autor, choć nie zagłębia się w dzieje kraju po mistrzowsku obrazuje charakter i atmosferę epoki, jednakie na obu kontynentach. Zgnębił mnie obraz mistyczno-dewocyjnej, chwilami szalonej, a może nawet bluźnierczej świętości Róży z Limy. Nie zaskoczyła ciemnota i zabobonność większości społeczeństwa bo to nie zmieniło się radykalnie do dziś. Podobało mi się niezwykle sugestywne ukazanie drogi wewnętrznej przemiany głównego bohatera Alonsa. Ciężko wchodziłam w tę lekturę, stopniowo jednak zaczęła wciągać. Było ciekawie, niestety tylko do pewnego stopnia, a raczej momentu. Pod koniec czytelniczej wędrówki zaczęłam odczuwać znużenie. To chyba wina zbytniej obszerności tegoż dzieła i swoistej tematyki, mało przygodowej, mało historycznej, skoncentrowanej na chorobliwej bigocji religijnej. Choć zapowiadało się obiecująco, były fragmenty niezwykle ciekawe, trochę absurdu, drobinki humoru skrzące sie w fabule jak brokat w karnawałowym pudrze to przyznam szczerze, że przebrnęłam przez tę lekturę nielekko. Jednak uważam, że przeczytać było warto. Mimo wszystko, choć moim faworytem w plebiscycie nie będzie.
Przeczytana w ramach zapoznania się z nominacjami w plebiscycie portalu. Sięgnęłam tym chętniej, że opisana jako znakomita łotrzykowska powieść historyczna. Cóż...według mnie zdecydowanie nie jest to powieść łotrzykowska, raczej też nie do końca historyczna. Nie jestem znawczynią dziejów Peru, ale w powieści Santiago Roncagliolo tło historyczne jest tak słabo zaznaczone, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to