
Biały głód

108 str. 1 godz. 48 min.
- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Seria:
- Przeszły-ciągły
- Tytuł oryginału:
- Nälkävuosi
- Data wydania:
- 2022-12-05
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-12-05
- Data 1. wydania:
- 2015-01-01
- Liczba stron:
- 108
- Czas czytania
- 1 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367515047
- Tłumacz:
- Justyna Polanowska
Powieść nominowana do Nagrody Bookera w 2016 roku.
W 1867 roku Finlandię pustoszy wielki głód – ostatni naturalny w historii Europy. Jego ofiarą pada około 20 procent ludności. Przy drogach walają się wypatroszone ciała psów, ludzie żywią się korą drzew, porostami, a nawet zmielonymi kośćmi tych, którzy nie wytrzymali tyle, co oni.
Marja, żona rolnika z północy, wyrusza przez śniegi z dwójką dzieci na południe – do Petersburga, gdzie ponoć można dostać chleb. W beznadziejną drogę udają się też inni, w tym Ruuni, młody chłopak, który w trakcie wędrówki próbuje zdobyć zaufanie Marji.
„Biały głód” to apokaliptyczna proza w duchu „Drogi” Cormaca McCarthy’ego, która podejmuje temat ludzkiej woli przetrwania.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Biały głód w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Biały głód
Poznaj innych czytelników
790 użytkowników ma tytuł Biały głód na półkach głównych- Chcę przeczytać 463
- Przeczytane 327
- Posiadam 45
- 2023 16
- 2025 14
- 2024 13
- 2022 12
- Legimi 10
- E-book 8
- Literatura piękna 7


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Biały głód
Bardzo krótka, błyskawicznie przeczytana mimo trudnego tematu. Nie sprawiła na mnie jednak zbyt porażającego wrażenia, chyba właśnie z powodu zbyt krótkiej formy, bo czytelnik dostaje właściwie migawki przeżyć kilkorga bohaterów – od biedoty wyruszającej na południe za chlebem przez dobrze sytuowanego lekarza, aż po senatora, członka władz Finlandii. Sporo też tu było wyimaginowanych wtrąceń – snów, majaczeń, wspomnień poprzedniego życia itp. Dość dużo, jak na tak mało obszerny utwór, co mnie osobiście dodatkowo wybijało z rytmu. Styl jest surowy, czasem aż za bardzo.
Z początku sytuacja opisywana w powieści skojarzyła mi się z wielkim głodem w Irlandii, ale szybko wyprowadzono mnie z błędu. Tragedia miała inny wymiar, bo jest to kraj położony na innej szerokości geograficznej, więc i powtarzająca się rok do roku klęska nieurodzaju łączy się z paraliżującym zimnem przynoszącym jeszcze więcej śmierci, ale też i wyciszającym nastroje. Książka zaciekawiła mnie do tego stopnia, że chciałam ją dokończyć mimo zastrzeżeń. Czytałam bez większych nadziei na szczęśliwe zakończenie jakiegokolwiek wątku, choć czekało mnie tu zaskoczenie. Porusza też temat, z którego nie zdawałam sobie sprawy, więc po zakończeniu zaczęłam szukać na ten temat informacji – niektóre wątki dopiero wtedy stały się dla mnie zrozumiałe.
Książkę warto przeczytać, bo poszerza znajomość historii Europy, a i forma i styl pewnie znajduje swoich zwolenników. Ja nie żałuję, że ją przeczytałam, choć nie polubiłam się z nią zbytnio.
Bardzo krótka, błyskawicznie przeczytana mimo trudnego tematu. Nie sprawiła na mnie jednak zbyt porażającego wrażenia, chyba właśnie z powodu zbyt krótkiej formy, bo czytelnik dostaje właściwie migawki przeżyć kilkorga bohaterów – od biedoty wyruszającej na południe za chlebem przez dobrze sytuowanego lekarza, aż po senatora, członka władz Finlandii. Sporo też tu było...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeba przeczytać.
Treść podana schematycznie, surowo, na zimno. I z takim przedstawieniem się zgadzam. Gdyby autor rozwinął wątki, chyba nie dałabym rady doczytać do końca.
Trzeba przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTreść podana schematycznie, surowo, na zimno. I z takim przedstawieniem się zgadzam. Gdyby autor rozwinął wątki, chyba nie dałabym rady doczytać do końca.
Widziałam tu porównania do "Drogi" - Cormaca McCarthy, i się nie zgodzę. to zupełne inny rodzaj i drogi i tematyki. Łączy natomiast te dwie pozycje wyzierający zewsząd smutek, beznadzieja i świadomość, że to się dobrze skończyć nie może.. przynajmniej nie dla wszystkich.. a ja tak uwielbiam happy endy... Pięknie napisana historia, trochę się momentami gubiłam w postaciach, ale szybko odzyskałam równowagę. Czuć to zimno i przenikającą dookoła bezradność.. Lubię poczytać zagranicznych autorów, choćby i po to by pocieszyć się , że nie tylko w tej naszej pięknej Polszy było czy jest smutno czy słabo.. polecam
Widziałam tu porównania do "Drogi" - Cormaca McCarthy, i się nie zgodzę. to zupełne inny rodzaj i drogi i tematyki. Łączy natomiast te dwie pozycje wyzierający zewsząd smutek, beznadzieja i świadomość, że to się dobrze skończyć nie może.. przynajmniej nie dla wszystkich.. a ja tak uwielbiam happy endy... Pięknie napisana historia, trochę się momentami gubiłam w postaciach,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFinlandia, rok 1867. W kraju panuje klęska głodu, spowodowana słabymi zbiorami we wcześniejszych latach, powodem których były z kolei ciężkie i długotrwałe zimy. Wieśniaczka Marja porzuca umierającego męża i wraz z dwójką dzieci wyrusza pieszo do Sankt Petersburga w nadziei na znalezienie tam jakiejś pracy i, przede wszystkim, jedzenia.
Nie sugerujcie się blurbami, które porównują tę książeczkę z "Drogą" i pieją z zachwytu, że autor był nominowany do Bookera. "Biały głód" to typowa przeintelektualizowana literatura dla tych niezbyt lotnych alternatywek z MISH. Temat wydawał się odpowiedni dla mrocznej, dramatycznej opowieści o ludziach doprowadzonych do ostateczności, czegoś w duchu "Terroru" Simmonsa, tymczasem wyszła historia miałka i równie emocjonująca, co grzybobranie. Narracja poszatkowana, dużo fragmentów, które się powtarzają, dwa pozostałe główne wątki – Teo i jego brata Larsa oraz Senatora – właściwie nie wiadomo po co umieszczone w tej powieści, żeby pokazać, że głód dotknął tylko biedotę, ale burżuazji i arystokracji siedzącej w dużych miastach już nie? Wow, odkrycie stulecia. No ale czego się spodziewać po powieści, gdzie już na pierwszych stronach mamy scenę, w której lekarz podczas badania ginekologicznego pacjentki strzela jej przy okazji palcówkę?
Finlandia, rok 1867. W kraju panuje klęska głodu, spowodowana słabymi zbiorami we wcześniejszych latach, powodem których były z kolei ciężkie i długotrwałe zimy. Wieśniaczka Marja porzuca umierającego męża i wraz z dwójką dzieci wyrusza pieszo do Sankt Petersburga w nadziei na znalezienie tam jakiejś pracy i, przede wszystkim, jedzenia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie sugerujcie się blurbami, które...
Zaskoczyła mnie ta powieść swoją naprawdę bardzo oszczędną formą. Nie pamiętam już, czemu czekała na mojej półce, ale jej rozmiar w ogóle nie podpowiadał mi ciężaru poruszanej tematyki.
Bohaterowie tej powieści są bardzo bezosobowi i nie poznajemy ich za dobrze. Osobiście odbieram to jako próbę pokazania, że bohaterem takiej historii może być każdy, a głód, bieda i trudy zdecydowanie nie sprzyjają pokazywaniu indywidualnych charakterów - raczej sprowadzają wszystkich do tego samego mianownika.
Powieść jest absolutnie tragiczna, nigdzie nie widać nadziei, choć bohaterka się jej kurczowo trzyma wierząc, że odległy Petersburg będzie dla niej i jej dzieci wybawieniem. To tam próbuje dotrzeć przez całą książkę. Wszystko dzieje się w zimie, wszystko jest spowite białym śniegiem, wyprane jest z innych barw. Tylko głód i śnieg. Biały głód. Choć powieść jest przepełniona tragizmem, to pokazuje też ogromnie altruistyczną stronę człowieka wykrzywioną przez oschłość naprawdę trudnych czasów.
Najbardziej rażącym wątkiem są według mnie różnice klasowe. Kontrast między biedotą, a zamożnymi jest tak wyraźny, że aż ma się wrażenie karykaturalności mimo zachowania zupełnego realizmu. Ludzie głodujący są przez bogatszych postrzegani jak "natrętne cienie".
Wstrząsające spotkanie głównie przez to, że zupełnie nie wiedziałam, jaką tematykę książka porusza. Nie jest to ani łatwa, ani przyjemna lektura i zdecydowanie nie taka, przez którą się lekko płynie. Ale warto. Oby takie doświadczenia zostały dla nas dostępne tylko w sferze literackiej.
Zaskoczyła mnie ta powieść swoją naprawdę bardzo oszczędną formą. Nie pamiętam już, czemu czekała na mojej półce, ale jej rozmiar w ogóle nie podpowiadał mi ciężaru poruszanej tematyki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie tej powieści są bardzo bezosobowi i nie poznajemy ich za dobrze. Osobiście odbieram to jako próbę pokazania, że bohaterem takiej historii może być każdy, a głód, bieda i trudy...
Bezsilność, ciemność i mróz. Studium kilku międzyklasowych kadrów z plagi głodu, który nawiedził Finlandię w 1867 roku. Kameralna i przejmująca, ciasno zszyta mikro-odyseja, brudna od krwi, szarego kleiku i śmierci.
Bezsilność, ciemność i mróz. Studium kilku międzyklasowych kadrów z plagi głodu, który nawiedził Finlandię w 1867 roku. Kameralna i przejmująca, ciasno zszyta mikro-odyseja, brudna od krwi, szarego kleiku i śmierci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Biały głód” to krótka, ale mocna w przekazie powieść, która przenosi czytelnika do Finlandii roku 1867 – czasu największego naturalnego głodu w dziejach Europy. Autor buduje obraz świata, w którym zimno i śnieg są nie tylko tłem, ale i jednym z głównych bohaterów. Biel przykrywa wszystko – martwe ciała, resztki nadziei i ludzką godność.
Na tym tle Ollikainen pokazuje zwykłych ludzi, próbujących ocalić życie. Mari i jej dzieci wędrują przez skute lodem pustkowia, uciekając przed głodem, a każdy ich krok jest aktem desperacji. Z kolei postaci ze świata polityki i elit są tu pokazane z dystansem – jakby żyli w zupełnie innej rzeczywistości, niezdolni dostrzec cierpienia zwykłych ludzi. To zestawienie uświadamia, jak nierówne bywa oblicze tragedii – jedni walczą o kęs chleba, inni piją wino w ciepłych salonach.
Najciekawsze w tych bohaterach jest to, że nie są oni wykreowani na wielkie indywidualności – bardziej przypominają twarze z tłumu, anonimowych świadków katastrofy. I właśnie w tym kryje się siła, ale też słabość książki. Z jednej strony czuje się, że ta tragedia mogła spotkać każdego – Mari czy jej dzieci mogliby być każdym z nas. Z drugiej – przez brak pogłębionej psychologii postaci niełatwo się z nimi naprawdę zżyć i współodczuwać ich ból.
To nie jest powieść, która chwyta za serce pojedynczą historią. Bardziej działa jak fresk – zimny, minimalistyczny i sugestywny. Trudno o nią zapomnieć, bo obrazy, jakie przywołuje, zostają w pamięci. Ale równocześnie ma się poczucie, że czegoś zabrakło – właśnie tego emocjonalnego mostu między bohaterami a czytelnikiem.
Podsumowując: „Biały głód” to przejmujący obraz katastrofy głodu w XIX-wiecznej Finlandii. Atmosfera jest gęsta, obraz nędzy wstrząsający, a bohaterowie – zwykli ludzie – przypominają, jak cienka jest granica między życiem a śmiercią. Ale przez szkicowość postaci trudno w pełni się w nich zatopić. To książka, którą warto przeczytać, by zrozumieć fragment historii i poczuć ten bezwzględny chłód, choć literacko nie daje pełnej satysfakcji. Moja ocena: 6/10.
„Biały głód” to krótka, ale mocna w przekazie powieść, która przenosi czytelnika do Finlandii roku 1867 – czasu największego naturalnego głodu w dziejach Europy. Autor buduje obraz świata, w którym zimno i śnieg są nie tylko tłem, ale i jednym z głównych bohaterów. Biel przykrywa wszystko – martwe ciała, resztki nadziei i ludzką godność.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa tym tle Ollikainen pokazuje...
W książce jest wszystko. Nie zostaje nic do powiedzenia.
W książce jest wszystko. Nie zostaje nic do powiedzenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdumiewająco męcząca jak na pozycję z tej serii wydawniczej. Tylko 100 stron, ale przebrnięcie przez nią jest nużące jak marsz w śniegu po pas.
Idą-głodują-umierają. I koniec. Zgoda, zakończenie jest optymistyczne, ale po poprzedzających je dziesiątkach stron mordęgi niewiele to zmienia w ocenie.
Zdumiewająco męcząca jak na pozycję z tej serii wydawniczej. Tylko 100 stron, ale przebrnięcie przez nią jest nużące jak marsz w śniegu po pas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIdą-głodują-umierają. I koniec. Zgoda, zakończenie jest optymistyczne, ale po poprzedzających je dziesiątkach stron mordęgi niewiele to zmienia w ocenie.
Kanwą tej krótkiej opowieści jest ostatnia naturalna fala głodu, która przetoczyła się nie tylko po Europie, ale także po innych kontynentach.
Z początku czułam lekki niedosyt, miałam wrażenie, że dotykamy treści jedynie powierzchownie, ze obcujemy z walczącymi o życie postaciami zbyt krotko by doznać imersji. Chciałam mocniej wniknąć w ich myśli, bardziej poznać ocalonych i obejrzeć ze szczegółami krajobraz po bitwie. Nie takie jednak było zamierzenie autora, który stworzył nowele męczeńskiej drogi, w której ważniejszy staje się obraz całości, ogólny zarys, i nawet jeśli na koniec opowieści wyłuskują się nam niektóre jednostki, to jednak ich nie znamy, są to jedynie reprezentanci zjawiska, symbole procesu, niemal bierni świadkowie istniejącego od zawsze podziału.
I tak, mamy tu dwa światy - świat wyższych sfer i świat pozostałych śmiertelników.
Widzimy szokujący kontrast miedzy rzeczywistością chronionych przed klęską i kaprysami natury elit, a tragedią tych, których ta natura skazuje na banicję i śmierć głodową.
Ollikainen dokonał upoetycznienia tej ludzkiej tragedii: oszczędne, zanurzone w puszystej bieli sceny wydają się epickie, niemal romantyczne - tak smutno, ale przecież tak pięknie.
Łzy cisną się do oczu, ogrom tragedii poraża, ale my nie czujemy się zbrukani, lecz oczyszczeni współczuciem.
I choć taka romantyzacja cierpienia jest etycznie sporna, idealizując wypacza nasze pojęcie o prawdziwych dramatach, to mnie ona mimo wszystko urzeka. Bohaterskie czyny wojaków, wzniosłe opisy tragedii górskich, odważne i stoickie postawy uwiezionych w łodziach podwodnych marynarzy – katharsis w białych, a jakże, rękawiczkach.
Kanwą tej krótkiej opowieści jest ostatnia naturalna fala głodu, która przetoczyła się nie tylko po Europie, ale także po innych kontynentach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ początku czułam lekki niedosyt, miałam wrażenie, że dotykamy treści jedynie powierzchownie, ze obcujemy z walczącymi o życie postaciami zbyt krotko by doznać imersji. Chciałam mocniej wniknąć w ich myśli, bardziej poznać...