Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Kinga_recenzuje 
ksiazki-bez-tajemnic.blogspot.com
Zapalona książkocholiczka czytająca w każdej wolnej chwili. Uwielbia Cassandrę Clare i Sarę J. Mass. Przygodę z czytaniem rozpoczęła już jakiś czas temu. Niedawno założyła bloga z recenzjami książek - Książki Bez Tajmnic. Jak na razie szału nie ma ale powoli zmierza do przodu. Należy do wielu fandomów jednak jej ulubionym są Nocni Łowcy ♥
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę i 8 cytatów, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Królowa cieni
    Królowa cieni
    Autor:
    Sarah J. Maas wznosi się na wyżyny w pasjonującym czwartym tomie bestsellerowej serii Szklany Tron! Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej u...
    czytelników: 3901 | opinie: 171 | ocena: 8,78 (1492 głosy) | inne wydania: 1
  • The Summer Remains
    The Summer Remains
    Autor:
    Twenty-four-year-old Summer Johnson knows two things. The first is that due to a quickly worsening medical condition, she faces a risky surgery in three months’ time that may or may not end in her d...
    czytelników: 18 | opinie: 2 | ocena: 6,75 (4 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-03-20 21:35:47
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, New Adult, Posiadam, Romans, Serie, sagi i cykle
Cykl: Twisted Love (tom 1)

Swego czasu widziałam tę książkę właściwie wszędzie. Pełno było pozytywnych opinii, recenzji pisanych prawie że w samych superlatywach i wszystkich tych innych rzeczy, które sprawiły, że zaczęłam oczekiwać od tej powieści czegoś naprawdę dobrego i przede wszystkim mocnego. Liczyłam, że wywoła we mnie rollercoaster emocji. Cóż, może i akurat to się nie udało, jednak z całą pewnością mogę... Swego czasu widziałam tę książkę właściwie wszędzie. Pełno było pozytywnych opinii, recenzji pisanych prawie że w samych superlatywach i wszystkich tych innych rzeczy, które sprawiły, że zaczęłam oczekiwać od tej powieści czegoś naprawdę dobrego i przede wszystkim mocnego. Liczyłam, że wywoła we mnie rollercoaster emocji. Cóż, może i akurat to się nie udało, jednak z całą pewnością mogę stwierdzić, że historia była mocna.

Autorka już na samym początku rzuciła się na głęboką wodę... i popłynęła. Poruszyła temat uzależnień, który nie jest niczym nowym i ostatnimi czasy rzadko kiedy da się wprowadzić w nim coś odkrywczego. Może i historia nie była oryginalna, ani nowa, jednak dawała wszystko, czego można by od niej oczekiwać. Wciągała, ciekawiła i przede wszystkim pozwalała się oderwać od życia codziennego. Fabuła została umiejętnie rozplanowana, romans nie wbił się na pierwszy plan, a uzależnienie nie było tylko tłem, lecz stanowiło najważniejszy z wątków. Bohaterowie zostali dobrze wykreowani, a zwłaszcza ich portrety psychologiczne. Mając tak dobrze zgrane ze sobą poszczególne elementy, tę akcję, pomysł na fabułę i całą resztę... Nie sposób było się nudzić.

Mimo, iż temat używek w literaturze nie jest niczym nowym, pani Walters udało się ciekawie go rozplanować. Jak dla mnie najbardziej trafnym zabiegiem było skupienie się przez autorkę na realistycznym oddaniu psychiki osoby uzależnionej. Pokazała, jak narkotyki wpływają na ludzką psychikę, jakie są skutki z ich używania. Co zmieniają w naszym życiu. Nawet o tym nie wiedziałam, ale chyba potrzebowałam przeczytać coś podobnego - innego od przesłodzonych romansów, czy też fantastyki pełnej magii.

Jeśli jest coś, do czego mogłabym mieć zastrzeżenia, na pewno będzie to fakt, iż rozwój relacji pomiędzy głównymi bohaterami wydał mi się zbyt szybki. W jednej chwili nawet ze sobą nie rozmawiali, kilka rozdziałów później już pałali do siebie uczuciem. Jednak na dalszą metę nie zrobiło mi to większej różnicy.

PODSUMOWUJĄC:

Nie wiem jak to jest z ludźmi, którzy są uzależnieni, nie obracam się w tych tematach, więc nie mam pojęcia, jak jest na prawdę, jednak w wypadku tej książki, byłabym w stanie uwierzyć, że podobna, lub też nawet taka sama historia miała kiedyś miejsce. Że gdzieś na świecie są osoby z takimi samymi problemami. Że to jest możliwe. Dzięki tej historii oderwałam się od własnych problemów na kilka godzin i mimo, że zabrakło tornada emocji, będę ją miło wspominać. Na pewno sięgnę po drugi tom, jeśli tylko ukaże się w Polsce. Polecam każdemu, kto ma ochotę na tego typu historię.

pokaż więcej

 
2017-03-20 21:08:29
Cykl: Szklany Tron (tom 4)
 
2017-03-16 12:59:28
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Kiedyś miałam
 
2017-03-13 20:22:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Inne, Trylogie, duologie i jednoczęściowe

Sięgając po tą książkę nie miałam bladego pojęcia, czego mogę się po niej spodziewać. Po raz pierwszy spotkałam się z tego typu pomysłem w literaturze i była to dla mnie kompletna nowość. Do lektury podeszłam z lekką rezerwą, nie mając wobec niej właściwie żadnych oczekiwań i... zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. A ostatnimi czasy rzadko która książka potrafi to zrobić.

Debiutancka...
Sięgając po tą książkę nie miałam bladego pojęcia, czego mogę się po niej spodziewać. Po raz pierwszy spotkałam się z tego typu pomysłem w literaturze i była to dla mnie kompletna nowość. Do lektury podeszłam z lekką rezerwą, nie mając wobec niej właściwie żadnych oczekiwań i... zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. A ostatnimi czasy rzadko która książka potrafi to zrobić.

Debiutancka powieść Kathryn Evans okazała się być powiewem świeżości pośród książek, jakie dane mi było czytać. Czymś nowym i zdecydowanie bardzo pomysłowym. Autorka odeszła w niej od utartych schematów i stworzyła coś nowego, co wciągało właściwie od pierwszej strony. Już sam fakt, że pomysł na fabułę był "inny" sprawił, że odczuwałam jeszcze większą przyjemność z lektury.

Styl pani Evans ma w sobie coś, co sprawia, że książkę się wręcz pochłania. Strona za stroną, rozdział za rozdziałem i czytelnik nawet nie wie kiedy, a już przeczytał powieść. Oczywiście jest to plus. Można też zauważyć to, ile pracy zostało włożone w powstanie tej powieści. Da się odczuć to, jak napracowała się autorka i widać, że nadal musi ćwiczyć swoje pióro. Ale to po prostu kwestia wprawy i w cale nie wpływała na jakość lektury.

Zdecydowanie warto tutaj wspomnieć o tym, że mimo, iż w książce rozwijał się wątek romantyczny, nie został wysunięty na pierwszy plan. Nie trzeba się więc martwić, że dostaniemy kolejną, pustą młodzieżówkę, w której to główna bohaterka będzie miała problem "Edzio czy Kubuś". Wręcz przeciwnie. Sam wątek został tłem dla powieści i rozwijał się bardzo subtelnie, stając się takim jej idealnym dopełnieniem.

Jedynym, do czego mogłabym się tutaj doczepić, jest różnica jakościowa pomiędzy postacią głównej bohaterki, a bohaterami pobocznymi. A raczej poziomem ich wykreowania. Jak dla mnie można by jeszcze dopracować tych ostatnich, ponieważ wydali mi się strasznie nijacy w porównaniu z główną bohaterką. Mimo, iż występowali dość często, nie dowiedziałam się o nich prawie że niczego i trochę szkoda, bo dzięki nim historia mogła stać się jeszcze ciekawsza.

Mimo drobnych zgrzytów i niektórych bardzo dziwnych momentów, całość wypadła dobrze, a nawet bardzo dobrze. Wciągnęła od pierwszych stron i była miłą odmianą. Moim zdaniem idealnie nadaje się dla kogoś, kto szuka czegoś "lekkiego" na spędzenie przyjemnego wieczoru z książką. Sprawiła, że z wielką chęcią sięgnę po kolejne książki autorki. Polecam każdemu :)

pokaż więcej

 
2017-03-12 18:58:22
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 2)

Każda kolejna książka Sary J. Maas jest lepsza od poprzedniej. Za każdym razem podnosi ona swoją poprzeczkę jeszcze wyżej i w pewnej chwili człowieka nachodzi myśl: "czy możliwym jest, aby ją przeskoczyła?". To właśnie pytanie zadawałam sobie po lekturze „Dworu cierni i róż", który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Nie sądziłam, że da się napisać coś lepszego. Wierzyłam w moją ulubioną autorkę,... Każda kolejna książka Sary J. Maas jest lepsza od poprzedniej. Za każdym razem podnosi ona swoją poprzeczkę jeszcze wyżej i w pewnej chwili człowieka nachodzi myśl: "czy możliwym jest, aby ją przeskoczyła?". To właśnie pytanie zadawałam sobie po lekturze „Dworu cierni i róż", który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Nie sądziłam, że da się napisać coś lepszego. Wierzyłam w moją ulubioną autorkę, jednak byłam przygotowana na to, że ten tom mógłby nie dorównać poziomem poprzedniemu. OGROMNIE SIĘ MYLIŁAM. I strasznie się z tego cieszę.

Pani Maas nie tylko utrzymała poziom poprzedniego tomu i wszystkich innych jej książek. Oj nie. Ona go przebiła i po raz kolejny ustawiła poprzeczkę tak wysoko, że jest to coś niesamowitego. Żadna inna książka nigdy nie zaskoczyła mnie tak bardzo. Pokochałam ją już od pierwszych stron i jestem pewna, że niejednokrotnie powrócę do niej w przyszłości.

Sarah J. Maas jest moją ulubioną autorką z wielu powodów. Między innymi dlatego, że historie przez nią tworzone mogą wydawać się stereotypowe, mogą być przewidywalne, a ona i tak za każdym razem potrafi nas zaskoczyć. Jej styl ma w sobie coś, co przyciąga, a jej powieści nie pozwalają o sobie zapomnieć.

Bohaterowie, pomysł na fabułę i akcja, stanowią jedną, idealnie wyważoną całość. Czytelnik tak wciąga się w ten świat, że nie zauważa kiedy mijają kolejne godziny i kolejne strony. Mimo swej objętości powieść czyta się bardzo szybko, akcja jest wartka, dzięki czemu nie nudzą nawet dłuższe opisy. Autorka ma ten plus, że opisuje tylko rzeczy istotne dla fabuły, nie ma tutaj przydługich, niepotrzebnych informacji. A zakończenie wbija w fotel. I robi to tak mocno, że jeszcze przez jakiś czas po przeczytaniu, czytelnik siedzi na miejscu, wpatrując się w ścianę przed sobą.

Nie da się opisać uczuć, jakie mi towarzyszyły podczas lektury. W jednej chwili byłam jednocześnie zauroczona i miałam ochotę krzyczeć. Niejednokrotnie musiałam na chwilę przerwać lekturę po to, aby przejść się po domu i ochłonąć z nadmiaru emocji. Tego nie da się opowiedzieć, to trzeba przeczytać.

Moim zdaniem pozycja obowiązkowa dla każdego fana powieści fantastycznych. Po prostu rewelacja.

pokaż więcej

 
2017-03-09 18:33:29
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Posiadam
Autor:
Cykl: Silver - księgi snów (tom 3)

Kerstin Gier powraca i po raz kolejny sprawia, że zakochuję się od nowa w jej książkach, i ich bohaterach.

Początkowo bałam się sięgać po ten tom, ponieważ wiedziałam, że jest on już ostatnim z tej serii, jednak okazało się, że nie taki diabeł straszny... W każdym razie jestem bardzo zadowolona.

Kerstin Gier po raz ostatni wprowadza nas do świata snów, w którym wszystko jest możliwe. Mamy...
Kerstin Gier powraca i po raz kolejny sprawia, że zakochuję się od nowa w jej książkach, i ich bohaterach.

Początkowo bałam się sięgać po ten tom, ponieważ wiedziałam, że jest on już ostatnim z tej serii, jednak okazało się, że nie taki diabeł straszny... W każdym razie jestem bardzo zadowolona.

Kerstin Gier po raz ostatni wprowadza nas do świata snów, w którym wszystko jest możliwe. Mamy okazję towarzyszyć głównej bohaterce i jej przyjaciołom w zaciętej walce o to, by wszystko skończyło się dobrze. Bałam się rozstania z bohaterami, ponieważ bardzo ich polubiłam, jednak byłam zadowolona z zakończenia i raczej nie będę płakać w poduszkę.

Na reszcie wszystko zostaje wyjaśnione. Wszystko. Dla jednych to wyjaśnienie będzie zadowalające, innym niekoniecznie się spodoba. Ja ustawiam się gdzieś tak po środku, jednak całym swoim czytelniczym sercem jestem "za".

„Trzecia księga snów" jest godnym zakończeniem historii o Liv Silver i snach. Autorka nie tylko utrzymała poziom, ale i odniosłam wrażenie, że nieco go podniosła. Być może jej styl się poprawił, a może jest to wina historii... albo po prostu przyjmijmy, że książka jest świetna.

Po raz kolejny dostajemy wielką porcję śmiechu i przygód z dobrze wykreowanymi bohaterami. Akcja nie pędzi na łeb, na szyję, jednak mimo tego jest wartka i książkę śmiało można połknąć jednym tchem, co zaliczam oczywiście do długiej listy jej plusów.
Piękne wydanie, o którym mogłabym rozprawiać tu dość długo, tylko umila nam czytanie, a cudowna okładka dumnie reprezentuje się na półce. Zastanawiam się nawet nad odprawieniem całej serii i powieszeniem jej na ścianie, bo to wyglądałoby bosko.
Zakończenie nie pozostawia wątpliwości, wszystko się wyjaśnia, albo właściwie większość rzeczy, dzięki czemu czytelnik pozostaje szczęśliwy i wie, że wróci do tej historii w przyszłości.
Książkę, właściwie całą trylogię, polecam wszystkim. Nie ważne, czy młodym, czy tym trochę starszym, ponieważ jest ona lekka i wydaje mi się, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Można z nią spędzić kilka naprawdę przyjemnych godzin, a także pomaga pozbyć się upierdliwego kaca książkowego *potwierdzone info*.
Słowem: przeczytajcie.

pokaż więcej

 
2017-03-05 18:30:37
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-03-05 18:30:19
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-03-03 19:26:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Posiadam, Ulubione
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 1)
 
2017-03-01 17:05:05
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2017, Inne
Cykl: Wojny alchemiczne (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]

Widząc opis, czytając pozytywne recenzje i rekomendacje, nabrałam wielkiej chrapki, by sięgnąć po tę książkę. Po tylu wysokich notach spodziewałam się po niej czegoś więcej, czegoś, co wbije mnie w fotel i nie pozwoli się oderwać, a szczerze mówiąc strasznie się zawiodłam. Zastanawiam się jak można było zepsuć tak genialny pomysł na fabułę. Od samego początku miałam duże kłopoty z... Widząc opis, czytając pozytywne recenzje i rekomendacje, nabrałam wielkiej chrapki, by sięgnąć po tę książkę. Po tylu wysokich notach spodziewałam się po niej czegoś więcej, czegoś, co wbije mnie w fotel i nie pozwoli się oderwać, a szczerze mówiąc strasznie się zawiodłam. Zastanawiam się jak można było zepsuć tak genialny pomysł na fabułę. Od samego początku miałam duże kłopoty z wciągnięciem się w tą historię. Styl autora wydał mi się strasznie ciężki, niemal toporny. Cały czas coś mi w nim nie pasowało. I nie są to zgrzyty w akcji - tworzyła jedną w miarę spójną całość. Po prostu te wszystkie łacińskie wyrazy, przekleństwa po kilkanaście na rozdział, jakieś dziwne teorie, nawiązania do biblii... no nie spodobało mi się tak, jak tego oczekiwałam. Właściwie to tylko irytowało. Poza dużą ilością przekleństw znalazło się tutaj również wiele opisów i to jak na mój gust, zbyt długich. Nie raz chciałam je przewinąć do dialogów czy czegoś, co mnie porwie, ale zapewne w jakiś sposób nie pozwoliłoby mi to zrozumieć dalszej części książki (a naprawdę była skomplikowana), więc męczyłam się dalej. Autor niczym mnie nie zaskoczył. Nie wiem, czy to ze względu na wiecznie towarzyszącą mi nudę, czy też coś innego, ale podczas lektury nie zdziwiły mnie nawet przez zwroty akcji. Całość wydała mi się po prostu męcząca. No, ale książka nie miała samych minusów. Plusem tej historii zdecydowanie było staranne połączenie czegoś na kształt epoki wiktoriańskiej, steampunku i alchemii. Muszę przyznać, że tylko to sprawiało, że czytałam dalej. Tempo czytania było dość szybkie. Mimo ciężkiego języka udało mi się przeczytać tą książkę w kilka godzin, więc nie było aż tak źle, jednak całościowo wypadła ona słabo. O ile świat wykreowany przez autora był dobry i niemal doskonale przemyślany, tak nie spodobali mi się bohaterowie. Większość z nich klęła jak szewc, a ich tok rozumowania irytował. I właśnie to najbardziej mnie zniechęcało. Po kolejny tom raczej nie sięgnę.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
407 120 558
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (18)

Ulubieni autorzy (6)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (129)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd