Aivalar 
rude-pioro.blogspot.com
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 2 książki i 15 cytatów, ostatnio widziana 4 minuty temu
Teraz czytam
  • Kiedy ciebie nie ma
    Kiedy ciebie nie ma
    Autor:
    Miała piętnaście lat i była ukochaną córką swojej matki. Miała przed sobą całe życie. I nagle, w mgnieniu oka, Ellie zniknęła. Po dziesięciu latach Laurel wciąż nie straciła nadziei, że znajdzie Ellie...
    czytelników: 262 | opinie: 28 | ocena: 7,29 (52 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-05 00:16:45
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-12-03 23:37:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
 
2018-11-30 13:20:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
 
2018-11-24 20:36:39
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Tessa Brown (tom 1)

Perfekcyjnie wyszkolona do walki z demonami, nieprzewidywalna i bezwzględna – tak właśnie można opisać Tessę Brown. Na co dzień jest tylko zwykłą barmanką w jednej z pasadeńskich spelun, jednak jej prawdziwy zawód to stawianie czoła piekielnym istotom. Niespodziewanie jedno ze zleceń, na pozór prostych i nudnych, okazuje się pierwszym tropem do znalezienia tajemniczych artefaktów, które mogą... Perfekcyjnie wyszkolona do walki z demonami, nieprzewidywalna i bezwzględna – tak właśnie można opisać Tessę Brown. Na co dzień jest tylko zwykłą barmanką w jednej z pasadeńskich spelun, jednak jej prawdziwy zawód to stawianie czoła piekielnym istotom. Niespodziewanie jedno ze zleceń, na pozór prostych i nudnych, okazuje się pierwszym tropem do znalezienia tajemniczych artefaktów, które mogą pozwolić na zamknięcie bram Podziemi. To oznaczałoby, że ludzie nie byliby już więcej opętywani przez demony. Kto inny zatem mógłby tego dokonać, jeśli nie Tessa, która sama w połowie jest jednym z nich?

W blogosferze książkowej (i nie tylko) bardzo często natykam się na uprzedzenia wobec polskich autorów, a już szczególnie debiutantów. Nie da się ukryć, że na naszym rynku wydawniczym wśród wiodących prym pisarzy znalazły się osoby, których powieści zdecydowanie nie powinny trafić na księgarniane półki, jednak w niemal każdym gatunku znajdą się nazwiska warte uwagi. Wiele wskazuje na to, że D. B. Foryś dołączy do autorów fantasy, po których można sięgać bez wahania. Postacią Tessy Brown zainteresowałam się już przy lekturze antologii grupy literackiej Ailes, „Godzina diabła”, gdzie pojawiło się związane z nią opowiadanie, ale bohaterka objawia nam się w pełnej krasie dopiero w indywidualnym debiucie pisarki. „Tylko żywi mogą umrzeć” to fantastyka umiejętnie połączona z elementami horroru i romansu – a co najlepsze, nie brakuje tu też humoru.

Motyw przewodni fabuły przypomina nieco serial „Supernatural”. Nie ma tu jednak konstrukcji proceduralu, ponieważ bardzo szybko wyłania się wątek główny, czyli próba odnalezienia artefaktów. Obawiałam się trochę, że autorka pójdzie na skróty i kolejne przedmioty będą wpadały Tessie w ręce, jak gdyby zaliczała poszczególne etapy gry, na szczęście akcja prowadzona jest płynnie i dynamicznie. Nie brakuje tu odważniejszych rozwiązań fabularnych: D. B. Foryś nie obawia się zabić któregoś z bohaterów czy też skomplikować im życie do tego stopnia, że wydaje się niemalże niemożliwe, by wyszli z tego cało. Często się zdarza, że przeszkody, jakie pisarze kreują dla swoich postaci, wydają się budowane w sposób sztuczny, właśnie tylko po to, by pchnąć historię do przodu i urozmaicić ją na tyle, by nie wydawała się tak prosta – tutaj tego wrażenia zupełnie nie ma. Wydarzenia są przemyślane, a autorka ma świetne wyczucie, kiedy należy zwolnić albo jaki jest właściwy moment na zakończenie danej sceny.

Chociaż artefakty i egzorcyzmowanie kolejnych demonów to najważniejsza część fabuły, nie zostają pominięte wątki poboczne. Na naszych oczach rozkwitają romanse, dowiadujemy się nieco o przeszłości i uwarunkowaniach rodzinnych Tessy (mam nadzieję, że ten motyw zostanie rozwinięty w kolejnym tomie – jest nieprawdopodobnie ciekawy), a przede wszystkim świat przedstawiony rozbudowuje się coraz bardziej. Nic nie stanowi tak dobrej kotwicy dla całej opowieści, jak drobne szczegóły, dzięki którym przestrzeń, w której poruszają się bohaterowie, staje nam się bliższa i łatwiejsza do wyobrażenia. Poznacie zatem klasyfikację demonów, dowiecie się, jak mniej więcej przebiega proces kontaktowania się z duchami, a także co się dzieje po zawarciu diabelskiego paktu. To właśnie takie detale sprawiały, że wciągałam się w historię w przeciągu kilku stron i później trudno było wrócić do rzeczywistego świata.

Najmocniejszymi punktami tej powieści są z pewnością dwie rzeczy. Po pierwsze: bohaterowie. Pełnokrwiści, świetnie wykreowani, dający się lubić (lub wprost przeciwnie). Sama Tessa bardzo mocno kojarzy mi się z tytułową postacią innego serialu, „Wynonna Earp”. Jest tak samo bezprecedensowa, odważna i uzdolniona, a jednocześnie skrywa w sobie ogromną wrażliwość i pasję. Zresztą wszyscy pozostali – Kilian, Remiel, Gabriel, Daemon i Leonardo – zasługują na uwagę i liczę, że o niektórych dowiemy się jeszcze więcej (szczególnie o Kilianie i Gabrielu, bo ich zdecydowanie najbardziej polubiłam).

Po drugie: doskonałe sceny walki. Styl D. B. Foryś ogólnie jest bardzo plastyczny i przystępny w odbiorze, ale to opisy kolejny starć zasługują na największe uznanie. Często się zdarza, że typowe pojedynki czy bójki w książkach mnie nudzą – tutaj akcja robi się tak wciągająca, że trudno się oderwać. Te sceny są niemalże „filmowe” i jestem przekonana, że znakomicie oglądałoby się je na dużym lub małym ekranie. Co prawda momentami opisy są nieco przydługie, co może zadziałać na niekorzyść pod względem dynamiki, jednak trzeba przyznać, że autorka świetnie sobie radzi z opisywaniem poszczególnych ruchów.

Finał powieści jest dość widowiskowy, nie obyło się bez zaskoczeń, nie da się też ukryć, że na czytelnika czeka haczyk, który skłoni do przeczytania kolejnego tomu. Czy dałam się na niego złapać? Oczywiście. „Tylko żywi mogą umrzeć” być może nie operuje wybitnie oryginalnymi rozwiązaniami fabularnymi, a w kilku miejscach dało się przewidzieć, co się stanie, jednak widać, że pisarka idzie wyznaczoną przez siebie ścieżką i doskonale wie, jaki kształt nadać swojej historii. Czasem trudno u debiutantów o tak pewny siebie głos, tymczasem tutaj nie ma wątpliwości, że D. B. Foryś ma ukształtowaną samoświadomość autora – i muszę przyznać, że jest to zapowiedź naprawdę dobrej zabawy. Pierwszy tom serii o Tessie Brown czaruje dobrze wyważonym komizmem sytuacyjnym, zróżnicowanym tempem i ciekawym światem przedstawionym. Nie mogę się doczekać tego, co przyniesie ze sobą kontynuacja.

rude-pioro.blogspot.com

pokaż więcej

 
2018-11-14 12:19:58
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Wolne Miasto Rades (tom 3)
 
2018-11-04 23:04:47
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Wspomnienia". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
 
2018-10-28 17:16:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
 
2018-10-25 14:41:01
Ma nowego znajomego: Lawendowa
 
2018-10-16 23:28:37
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
 
2018-10-09 23:18:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: #GOYOUNG
 
2018-09-30 14:27:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-09-20 13:33:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Chyba spora część z nas, w większym lub mniejszym stopniu, jest przesądna. Na wszelki wypadek wolimy nie tłuc lusterka, nie przechodzić pod drabiną czy złapać się za guzik, kiedy widzimy idącego kominiarza. Wobec tego: czy kiedykolwiek zdarzyło Wam się raptownie zatrzymać na środku ulicy, bo drogę przebiegł Wam czarny kot? Czy rzeczywiście pomyśleliście, że to zły znak i trzeba teraz uważać?... Chyba spora część z nas, w większym lub mniejszym stopniu, jest przesądna. Na wszelki wypadek wolimy nie tłuc lusterka, nie przechodzić pod drabiną czy złapać się za guzik, kiedy widzimy idącego kominiarza. Wobec tego: czy kiedykolwiek zdarzyło Wam się raptownie zatrzymać na środku ulicy, bo drogę przebiegł Wam czarny kot? Czy rzeczywiście pomyśleliście, że to zły znak i trzeba teraz uważać? Wierzenia i legendy związane z czarnym (i nie tylko) kotem zmieniały się i kwitły na przestrzeni wieków. Jeśli jesteście ich ciekawi, warto sięgnąć po książkę Nathalie Semenuik.

Pomijając biografię Dany Perino, o której pisałam wieki temu, chyba jeszcze nie miałam okazji recenzować coś spoza beletrystyki czy poezji. Przyznam szczerze, że bardzo rzadko sięgam po książki popularnonaukowe, ale kiedy tylko się dowiedziałam, o czym będzie ta pozycja, od razu wiedziałam, że nie przeżyję, jeśli nie trafi w moje ręce. Jako ogromna miłośniczka kotów i osoba, która raczej w przesądy nie wierzy, za to ogromnie się nimi fascynuje, nie mogłam przejść obojętnie obok tego tytułu. No i, spójrzmy prawdzie w oczy: kto mógłby się oprzeć takiej oprawie graficznej?

Normalnie w recenzjach nie rozwodzę się nad wyglądem książki, zwykle nie wspominam nawet o okładce. W tym przypadku jednak walory wizualne są jednym z kluczowych elementów. Niewielki format nadrabia porządnie wykonana oprawa, ale prawdziwa zabawa rozpoczyna się dopiero po przewróceniu kilku stron. Cudowne ilustracje i zdjęcia w połączeniu z ładnymi, czytelnymi fontami sprawiają, że spędzanie czasu w towarzystwie „Tajemniczego czarnego kota” było niezwykle przyjemne. Oczywiście mnogość grafik sprawiła, że treści w tej książce jest tak naprawdę bardzo mało (wydaje mi się, że to zaledwie 30, może 40%), ale to nie znaczy, że nie można wyłapać kilku interesujących smaczków.

Autorka dość swobodnie porusza się między różnymi tematami. Wbrew tytułowi, więcej dowiemy się o kotach w ogóle, niż o micie czarnego – książka przedstawia, jak te stworzenia były postrzegane w kolejnych epokach, co symbolizowały, jak je traktowano (niektóre opisy są brutalne, zwłaszcza dla takich wrażliwców jak ja), jakie wiązały się z nimi przesądy. Chyba najbardziej podobały mi się fragmenty dotyczące kotów... na statkach, gdzie często były zaliczane jako pełnoprawni członkowie załogi, głównie ze względu na to, że wyłapywały gryzonie, które mogły dobrać się do składowanej żywności. Rzeczowe informacje przeplatane są cytatami czy wierszami, przez co czyta się błyskawicznie, również dzięki bardzo przystępnemu, prostemu stylowi autorki, która nie uderza w naukowe tony, tylko w ciekawy sposób snuje kolejne historie.

Muszę jednak przyznać, że widzę dość spory problem w kompozycji tej książki. Niby została podzielona na działy, które domyślnie powinny sprawić, że treść będzie porządnie poukładana i dzięki temu logiczna, ale Semenuik bardzo często zdarza się powtarzać wspomniane już wcześniej informacje. Nie męczy to zbytnio, głównie dlatego, że „Tajemniczy czarny kot” pod względem objętości jest niewielki, przez co da się przeczytać całość za jednym posiedzeniem, mimo to można czasem odnieść wrażenie, że autorka próbowała lać wodę, żeby wydłużyć już i tak dość krótki tekst. Zastanawiam się, z czego wynika takie ubóstwo pod względem treściowym. Czyżby research był zbyt powierzchowny? Wydaje mi się, że każdy z rozdziałów mógł zostać rozbudowany co najmniej kilkakrotnie, tymczasem tutaj, mimo ogromu ciekawostek, wiele rzeczy podanych jest dość lakonicznie. Być może pisarka napotkała na trudności w zdobyciu wystarczająco obszernego materiału źródłowego, a może nie chciała zamęczać czytelnika bardziej specjalistycznymi opisami – nie mam pojęcia. Niemniej po przeczytaniu czuje się swoisty niedosyt, co ma te dobre punkty, że pewnie niejeden czytelnik poczuje pilną potrzebę dokopania się do większej ilości informacji na własną rękę.

„Tajemniczy czarny kot” to dobra pozycja dla każdego miłośnika kotów, ale także dla tych, którzy po prostu chcą poszerzyć wiedzę na ten temat. Książka wizualnie cieszy oko (zdecydowanie jest jedną z najładniejszych w mojej biblioteczce), a do zawartości pewnie będę czasem wracała. Myślę też, że – pomijając oczywiście niektóre fragmenty – to fajna propozycja dla dzieci, jeśli chcą poczytać o swoich pupilach i dowiedzieć się czegoś ciekawego. Żałuję, że autorka bardziej nie rozbudowała pewnych zagadnień, bo wówczas tytuł zyskałby na wartości, ale to i tak przyjemna rozrywka.

rude-pioro.blogspot.com

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
767 115 717
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (82)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (101)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd