Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
denudatio_pulpae 
filmweb.pl/user/suslek
Dentystka-sadystka :) W czasie wolnym od pracy namiętna czytelniczka, szczególnie thrillerów i horrorów :D:D Brrrrrrrr (: Prywatnie właścicielka dwóch kotek, które również uwielbiają książki...to ich ulubione poduszki do spania :) ____________________________________________________ ==> Nie wysyłam zaproszeń do grona znajomych, jak się okazało - nigdy nie wiadomo kogo to może urazić. Osoby, które chcą mnie zaprosić - proszę bardzo, na pewno nie odrzucę możliwości poznania kolejnej sympatycznej osoby :) Moja duża liczba znajomych wzbudza kontrowersje, więc polecam opcję "obserwuj", do tego jeszcze nikt się nie zdążył przyczepić :) <== ____________________________________________________ Trochę mi głupio mądrzyć się na temat książek historycznych, biorąc pod uwagę fakt, że nie posiadam absolutnie żadnego wykształcenia w tym kierunku (wieczne powtarzanie starożytności przez cykl edukacji nie uznajemy za wiarygodne kompetencje). Mimo wszystko lubię czytać o historii, a jako człowiek przekorny, czasami nie zgadzam się z autorami. Wszystkie opinie na temat książek związanych z historią, które ośmieliłam się opublikować, proszę traktować z przymrużeniem oka, w razie rażących błędów proszę o pastwienie się nade mną w prywatnej wiadomości. :) ____________________________________________________ "Najmądrzejszy według mnie jest ten, kto choć raz na miesiąc sam siebie nazwie durniem - umiejętność dziś niespotykana".
27 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 1 cytat, ostatnio widziana 12 minut temu
Teraz czytam
  • Historia Rosji
    Historia Rosji
    Autor:
    Książka stawia sobie za cel przedstawienie najważniejszych elementów procesu dziejowego, który od czasów bardzo dawnych rozwijał się nieprzerwanie na terytorium Europy Wschodniej i którego nosiciel...
    czytelników: 53 | opinie: 5 | ocena: 6,85 (20 głosów)
  • Podwójne życie Nawojki
    Podwójne życie Nawojki
    Autor:
    W XV wieku żyła niezwykła dziewczyna, Nawojka. Jej historia zaczęła się w starym dworze w Płomianach w dniu, w którym zniszczyła cenną, rodzinną pamiątkę. Po tym wydarzenia potoczyły się swoją koleją....
    czytelników: 65 | opinie: 11 | ocena: 7,83 (12 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-07-11 17:12:57
Seria: Harry Potter

Skoro czarodzieje mają swój ulubiony sport, swoje magiczne zwierzęta, to dlaczego nie mieliby mieć swoich baśni dla małych czarodziejów? :)

Baśnie barda Beedle'a, tak jak baśnie dla dzieci mugoli, to krótkie opowieści z obowiązkowym morałem. Oczywiście konieczna jest też magia, a występująca w nich czarownica nie jest brzydką, ospowatą, wredną babą z czarnym kocurem, która tylko czeka, żeby...
Skoro czarodzieje mają swój ulubiony sport, swoje magiczne zwierzęta, to dlaczego nie mieliby mieć swoich baśni dla małych czarodziejów? :)

Baśnie barda Beedle'a, tak jak baśnie dla dzieci mugoli, to krótkie opowieści z obowiązkowym morałem. Oczywiście konieczna jest też magia, a występująca w nich czarownica nie jest brzydką, ospowatą, wredną babą z czarnym kocurem, która tylko czeka, żeby porwać jakieś dziecko i upiec w piecu ;)

Najbardziej podobała mi się "Opowieść o trzech braciach", z którą zapoznałam się w trakcie oglądania filmu. Już wtedy byłam nią oczarowana. Gdybym była małą czarownicą, pewnie też chciałabym, żeby mi ją mama często czytała do snu. Pozostałe baśnie też są sympatyczne. Szkoda, że jest ich tak mało.

pokaż więcej

 
2017-07-04 17:49:46
Seria: Harry Potter

Od dziecka bardzo lubię zwierzęta, myślę, że polubiłabym też te fantastyczne. No może poza kilkoma wyjątkami, taka śmierciotula na przykład nie wydaje się być zbyt sympatyczna. Albo mantykora, od razu wiadomo, że nie będzie się chciała zaprzyjaźnić, prawie jak mój Kot u weterynarza ;)

Książka "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" ma wielką wadę - jest za krótka. Dobra, obrazków też...
Od dziecka bardzo lubię zwierzęta, myślę, że polubiłabym też te fantastyczne. No może poza kilkoma wyjątkami, taka śmierciotula na przykład nie wydaje się być zbyt sympatyczna. Albo mantykora, od razu wiadomo, że nie będzie się chciała zaprzyjaźnić, prawie jak mój Kot u weterynarza ;)

Książka "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" ma wielką wadę - jest za krótka. Dobra, obrazków też mogłoby być więcej :) Ale poza tym to bardzo miły spis dziwnych i magicznych stworzeń. Poza samym opisem gatunkowym zapoznamy się z klasyfikacją Ministerstwa Magii dotyczącą zagrożenia, jakie owe zwierzątka mogą stanowić dla ludzi czy sprawą ochrony tych stworzeń przed mugolami. Ochrona ta zazwyczaj działa sprawnie, ale czasami nie do końca się sprawdza. Na pewno słyszeliście o Nessie, rzekomym potworze zamieszkującym jezioro Loch Ness. Podejrzenia padły na plezjozaura, fokę czy nawet jesiotra, a to zwykła kelpia.

Szkoda, że nie wyciśnięto więcej z tematu. Mnie zadowoliłby podręcznik o objętości akademickiej = cegłówka :)

pokaż więcej

 
2017-07-01 17:37:58
Seria: Harry Potter

Chociaż po lekturze serii o Harrym Potterze wielką fanką quidditcha nie zostałam, to podziwiam kreatywność autorki podczas wymyślania ulubionej dyscypliny sportowej czarodziejów. O ile książka o fantastycznych zwierzętach i baśnie barda Beedle'a wzbudzały moją wielką ciekawość, książkę o quidditchu kupiłam raczej po to, żeby wspomóc charytatywne organizacje. Mimo to przeczytałam ją z... Chociaż po lekturze serii o Harrym Potterze wielką fanką quidditcha nie zostałam, to podziwiam kreatywność autorki podczas wymyślania ulubionej dyscypliny sportowej czarodziejów. O ile książka o fantastycznych zwierzętach i baśnie barda Beedle'a wzbudzały moją wielką ciekawość, książkę o quidditchu kupiłam raczej po to, żeby wspomóc charytatywne organizacje. Mimo to przeczytałam ją z zaciekawieniem.

Właściwie książka ta zawiera dokładnie to, co powinna zawierać książka o historii jakiejkolwiek dyscypliny sportowej. Od pierwszych latających mioteł, przez przedstawienie zasad gry i zmian, które w nich zaszły przez lata, po krótkie charakterystyki drużyn. Nawet słynny zwód Wrońskiego doczekał się swojej wzmianki. Jak dla mnie jest trochę za krótka, ale uważam za całkiem zabawny pomysł, żeby wydać książkę, która mogła znajdować się w bibliotece Hogwartu. Fani Harry'ego na pewno to docenią.

Jak to podsumowała Rita Skeeter - "czytałam gorsze rzeczy" :)

pokaż więcej

 
2017-06-28 19:00:12
Cykl: Harry Potter (tom 7)

Ostatni tom powinien zrobić na mnie największe wrażenie, takie przynajmniej są moje odczucia, a jednak się nie udało. Może rozwiązania, które zostały w tej części zastosowane, w większości wzbudzają zachwyt - na mnie jednak to nie zadziałało. Zła byłam bardzo za bezczeszczenie pamięci Dumbledore'a, i chociaż końcówka wiele wyjaśni, to jednak pozostał pewien paskudny posmak. Nie do końca jestem... Ostatni tom powinien zrobić na mnie największe wrażenie, takie przynajmniej są moje odczucia, a jednak się nie udało. Może rozwiązania, które zostały w tej części zastosowane, w większości wzbudzają zachwyt - na mnie jednak to nie zadziałało. Zła byłam bardzo za bezczeszczenie pamięci Dumbledore'a, i chociaż końcówka wiele wyjaśni, to jednak pozostał pewien paskudny posmak. Nie do końca jestem przekonana, że zmieszanie historii Horkruksów i Insygniów śmierci wyszła tej książce na dobre, jeden i drugi temat osobno robi spore wrażenie, razem - dla mnie trochę za duży chaos. Podobne odczucia miałam po filmie - tu bitwa o Hogwart, a tu Harry biega jak kot z pęcherzem i szuka ozdóbki do włosów, na miejscu tych walczących popukałabym się w głowę.

Mimo wszystko cała opowieść o młodym czarodzieju i dwójce jego przyjaciół ma w sobie magię, która potrafi oczarować, gdy tylko na to pozwolisz. Przyjaźń, miłość, poświęcenie. Walka dobra ze złem. Oklepane, wiem, ale mimo to wracam do tej historii co jakiś czas, bo czasami takie bajeczki są po prostu potrzebne. Nawet takim wrednym mugolom jak ja :)

pokaż więcej

 
2017-06-25 10:54:31
Cykl: Harry Potter (tom 6)

I znów żałuję, że najpierw obejrzałam filmy, a dopiero później zabrałam się za czytanie książek. Znając zakończenie całego cyklu nie było nawet szansy, żeby dać się ponieść emocjom, a w tej części było ku temu kilka okazji.

Atmosfera zaczyna drastycznie gęstnieć, Harry na prywatnych lekcjach u Dumbledore'a poznaje przeszłość Voldemorta, co ma mu pomóc w nieuniknionej konfrontacji z Czarnym...
I znów żałuję, że najpierw obejrzałam filmy, a dopiero później zabrałam się za czytanie książek. Znając zakończenie całego cyklu nie było nawet szansy, żeby dać się ponieść emocjom, a w tej części było ku temu kilka okazji.

Atmosfera zaczyna drastycznie gęstnieć, Harry na prywatnych lekcjach u Dumbledore'a poznaje przeszłość Voldemorta, co ma mu pomóc w nieuniknionej konfrontacji z Czarnym Panem. W Hogwarcie zaczynają się dziać dziwne wypadki, Harry niespodziewanie odkryje w sobie talent do eliksirów :) Nie da się też nie zauważyć, że hormony burzą się w naszych młodych bohaterach, zaczynają się więc pierwsze poważniejsze sympatie. Z jednej strony odkrywamy ważne szczegóły z przeszłości Voldemorta, co jest największym plusem tej części, z drugiej jesteśmy świadkami przesłodzonych do granic możliwości romantycznych scenek, co plusem żadnym nie jest, przynajmniej jak się jest już takim starym ramolem jak ja. Tak w skrócie mogę podsumować tom szósty przygód młodego czarodzieja.

Jeszcze jedna sprawa - męczą mnie dwie rzeczy, które, mam wrażenie, w każdym kolejnym tomie są coraz bardziej uciążliwe. Retrospekcje oraz powtórzenia. Ile razy można słuchać kto jest kim, jak wygląda, co robi. Wiem, że to książka raczej dla dzieciaków, ale bez przesady, chyba nawet średnio rozgarnięty dziesięciolatek jest w stanie zapamiętać kilka szczegółów :P

pokaż więcej

 
2017-06-22 18:30:12
Cykl: Harry Potter (tom 5)

Ach ta Dolores! :)

Zanim Harry rozpocznie kolejny rok w Szkole Magii i Czarodziejstwa pewne wydarzenia zaprowadzą go w najciemniejsze zakamarki Ministerstwa Magii. To będzie tylko przedsmak tego, co czeka na niego w Hogwarcie. Grono pedagogiczne powiększy się o pewną przesłodzoną jejmość, miłośniczkę różu, kotków i surowej dyscypliny. Profesor Dolores Umbridge, o której mowa, została bowiem...
Ach ta Dolores! :)

Zanim Harry rozpocznie kolejny rok w Szkole Magii i Czarodziejstwa pewne wydarzenia zaprowadzą go w najciemniejsze zakamarki Ministerstwa Magii. To będzie tylko przedsmak tego, co czeka na niego w Hogwarcie. Grono pedagogiczne powiększy się o pewną przesłodzoną jejmość, miłośniczkę różu, kotków i surowej dyscypliny. Profesor Dolores Umbridge, o której mowa, została bowiem ich nową nauczycielką Obrony przed Czarną Magią.

Harry'emu wiele osób zarzuca kłamstwo o powrocie Voldemorta, a Ministerstwu Magii bardzo zależy na tym, żeby nie siać paniki, nawet kosztem jego reputacji. Jego samopoczucie pogarsza nie tylko to, ból blizny staje się nie do zniesienia, jego bliscy za wszelką cenę chcą go odizolować od istotnych informacji, nawet Dumbledore go zawodzi. Na szczęście Harry może jeszcze liczyć na swoich przyjaciół, oni nie zawiodą go w tym trudnym okresie.

Pewne dramatyczne wydarzenia sprawiają, że przyjemna dotąd magiczna bajka, zaczyna wzbogacać się o coraz więcej cierpkich elementów, co wychodzi moim zdaniem w ogólnym rozrachunku na plus. Dowiemy się też wielu istotnych informacji o Harrym i Voldemorcie, pewne sprawy zaczynają układać się w całość, a majacząca gdzieś w oddali konfrontacja zaczyna się znacząco przybliżać.

pokaż więcej

 
2017-06-20 16:14:51
Cykl: Harry Potter (tom 4)

Zaczyna się robić coraz ciekawiej. Od samego początku wiemy, że Lord Voldemort wraz ze swym wiernym sługą, planują widowiskowy powrót Czarnego Pana. W obchodach tego podniosłego wydarzenia gościem honorowym, żeby nie powiedzieć daniem głównym, ma być Harry Potter.

Jednak Harry będzie miał chwilowo inne zmartwienia. Młody czarodziej po powrocie do Hogwartu dowiaduje się, że w tym roku w...
Zaczyna się robić coraz ciekawiej. Od samego początku wiemy, że Lord Voldemort wraz ze swym wiernym sługą, planują widowiskowy powrót Czarnego Pana. W obchodach tego podniosłego wydarzenia gościem honorowym, żeby nie powiedzieć daniem głównym, ma być Harry Potter.

Jednak Harry będzie miał chwilowo inne zmartwienia. Młody czarodziej po powrocie do Hogwartu dowiaduje się, że w tym roku w szkole ma odbyć się słynny Turniej Trójmagiczny. Mimo iż wiek teoretycznie wyklucza go z wzięcia udziału, Czara Ognia czyli czarodziejska maszyna losująca, wypluwa skrawek pergaminu z jego imieniem i nazwiskiem. A fakt, że został wybrany jako czwarty uczestnik turnieju, w którym miało wziąć udział tylko trzech reprezentantów, nie przysporzy mu przyjaciół w Beauxbatons, Durmstrangu, ani nawet w Hogwarcie. W tej części na scenę z hukiem wkracza również Rita Skeeter, irytująca dziennikarka z Proroka Codziennego.

Turniej Trójmagiczny to zabawa z większym rozmachem niż przygody trójki naszych przyjaciół, które spotkały ich w poprzednich częściach. Opowieść o rywalizacji trzech szkół magii i czarodziejstwa naprawdę mnie wciągnęła. Wiele wątków wspominanych w poprzednich częściach zaczyna się wyjaśniać, szczególnie gdy Harry pogrąży się w myślach Dumbledore'a, które ten wrzucił do Myślodsiewni.

Po scenie na cmentarzu już wiadomo, że żarty się skończyły, że to już nie będzie dziecinna zabawa. Subtelne poczucie zagrożenia związane z Lordem Voldemortem, które towarzyszyło nam od samego początku, przeradza się w strach. Ale przecież my mu się nie poddamy bez walki! :)

pokaż więcej

 
2017-06-18 16:29:52
Cykl: Harry Potter (tom 3)

Syriusz Black, groźny przestępca, uciekł z Azkabanu i ukrywa się w sobie tylko znanym miejscu, zapewne planując kolejne odrażające zbrodnie. To jednak nie jest najważniejszy problem Harry'ego. Dementorzy, którzy wyruszyli na poszukiwanie zbiegłego Syriusza, działają na młodego czarodzieja w sposób szczególnie intensywny. Na szczęście w tej części uczniowie Hogwartu w końcu doczekają się... Syriusz Black, groźny przestępca, uciekł z Azkabanu i ukrywa się w sobie tylko znanym miejscu, zapewne planując kolejne odrażające zbrodnie. To jednak nie jest najważniejszy problem Harry'ego. Dementorzy, którzy wyruszyli na poszukiwanie zbiegłego Syriusza, działają na młodego czarodzieja w sposób szczególnie intensywny. Na szczęście w tej części uczniowie Hogwartu w końcu doczekają się konkretnego nauczyciela Obrony przed Czarną Magią, znającego pewne sposoby, które pomogą Harry'emu w radzeniu sobie ze strażnikami Azkabanu. A nie będzie to tylko czekolada.

Z każdą kolejną częścią historia młodego czarodzieja i jego przyjaciół wciągała mnie coraz bardziej. Autorka sukcesywnie wprowadza coraz więcej elementów budzących grozę i dzięki czemu książka zaczyna być czymś więcej niż łagodną bajeczką dla dzieci. Efekt zaskoczenia związany z tożsamością więźnia, który uciekł z Azkabanu, niestety w moim przypadku nie zadziałał, ponieważ widziałam już wcześniej film. Podobnie wyjaśnienie historii szczura Parszywka nie było dla mnie tajemnicą. Kolejny raz żałowałam, że nie zabrałam się za tę serię wcześniej.

pokaż więcej

 
2017-06-16 12:00:28
Cykl: Harry Potter (tom 2)

Druga część przygód młodego czarodzieja była pierwszą, z którą zapoznałam się już jako osoba dorosła. Potraktowałam to jako pewnego rodzaju eksperyment, szczególnie że pierwsza część nie wywarła na mnie oszałamiającego wrażenia. Wbrew początkowym obawom naprawdę bardzo dobrze się bawiłam w magicznym świecie czarodziejów i z przyjemnością wędrowałam po zakamarkach Hogwartu razem z trójką... Druga część przygód młodego czarodzieja była pierwszą, z którą zapoznałam się już jako osoba dorosła. Potraktowałam to jako pewnego rodzaju eksperyment, szczególnie że pierwsza część nie wywarła na mnie oszałamiającego wrażenia. Wbrew początkowym obawom naprawdę bardzo dobrze się bawiłam w magicznym świecie czarodziejów i z przyjemnością wędrowałam po zakamarkach Hogwartu razem z trójką głównych bohaterów.

W tej części powoli zaczynamy się zagłębiać w przeszłość Lorda Voldemorta, która jeszcze jest dla nas wielką tajemnicą, przy okazji również odkrywamy coraz więcej szczegółów z przeszłości Harry'ego. Historia komnaty tajemnic to fascynująca, mroczna legenda, sięgająca początków Hogwartu, a groza, która się w niej skrywa, ponownie została uwolniona. Oczywiście nasi przyjaciele będą starali się samodzielnie odkryć prawdę, co dla niektórych skończy się w dość niemiły sposób.

Od tej części profesor Snape został moim ulubieńcem wśród kadry nauczycielskiej, a nauka pojedynków, którą przeprowadzał z profesorem Lockhartem jest jednym z moich ulubionych fragmentów w książce :)

Świat magii i czarodziejów wciąga! Żałuję, że jestem takim strasznym mugolem :P

pokaż więcej

 
2017-06-13 20:15:11
Cykl: Harry Potter (tom 1)

Trudno o bardziej spektakularny początek wielkiej przyjaźni, niż obrona przed obleśnym górskim trollem :)

Pierwszą część przygód Harry'ego Pottera przywiozła ze sobą moja kuzynka, kiedy przyjechała do mnie na wakacje. Nastąpiła wymiana książek jak to robiłyśmy za każdym razem i tym sposobem udało mi się przeczytać pierwszą część słynnej serii.

Teraz pewnie narażę się większości czytelników,...
Trudno o bardziej spektakularny początek wielkiej przyjaźni, niż obrona przed obleśnym górskim trollem :)

Pierwszą część przygód Harry'ego Pottera przywiozła ze sobą moja kuzynka, kiedy przyjechała do mnie na wakacje. Nastąpiła wymiana książek jak to robiłyśmy za każdym razem i tym sposobem udało mi się przeczytać pierwszą część słynnej serii.

Teraz pewnie narażę się większości czytelników, ale nie porwała mnie ta książka. Przynajmniej nie na tyle, żeby sięgnąć po kolejne części i przez kolejne 12 lat była jedyną częścią o młodym czarodzieju, którą przeczytałam :) Tak oto ominął mnie szał i "potteromania", nie wyczekiwałam w kolejkach po kolejne tomy, pewnie dlatego nie nabrałam bezwarunkowego uwielbienia do tych książek.

W 2012 roku, jako osoba już bardziej niż mniej dorosła, postanowiłam zapoznać się w końcu z całą serią (a jak postanowiłam tak zrobiłam, bo nie rzucam słów na wiatr :P) i trochę zaczęłam żałować, że nie zrobiłam tego już wcześniej. Mimo bardzo dobrych wrażeń po lekturze, pierwszy tom nadal uważam za ten najsłabszy z serii.

Oczywiście, wszystko rozkręci się z czasem, pewnie dlatego poszukiwania kamienia filozoficznego przy późniejszych wydarzeniach wydają się po prostu dziecięcą zabawą. Gdybym nie znała dalszych losów bohaterów pewnie nie kręciłabym tak nosem, ale co się zobaczyło już się nie odzobaczy :)

Trudno mi wystawić ocenę, jednak ostatecznie bardziej skłaniam się jednak ku tej dobrej. Dobry z plusem, Harry Potterze :)

pokaż więcej

 
2017-06-12 20:03:11

"Nie rozumiałem, dlaczego filmowcy nie kopiują dokładnie pomysłów autora. Okazuje się, że reżyserzy i scenarzyści mają dobre wyjaśnienie, dlaczego nie kopiują powieści: dosłowne adaptacje to bardzo kiepskie filmy. Podczas adaptacji na potrzeby ekranu powieść ulega zmianie. Musi się zmienić".

Przyznaję się, że czasami mam żal do twórców filmów na podstawie książek o pewne zmiany, pominięcie...
"Nie rozumiałem, dlaczego filmowcy nie kopiują dokładnie pomysłów autora. Okazuje się, że reżyserzy i scenarzyści mają dobre wyjaśnienie, dlaczego nie kopiują powieści: dosłowne adaptacje to bardzo kiepskie filmy. Podczas adaptacji na potrzeby ekranu powieść ulega zmianie. Musi się zmienić".

Przyznaję się, że czasami mam żal do twórców filmów na podstawie książek o pewne zmiany, pominięcie ważnych dla mnie wątków itp. Czasami zapominam, lub celowo nie chcę pamiętać, że scenarzysta to nie ślepy, głuchy, zapominalski kretyn, który pewnie nie przeczytał uważnie książki. Muszę też powiedzieć, że często nie doceniam filmu, jeżeli miałam możliwość zapoznania się z papierowym pierwowzorem. A jak już ktoś zaczyna grzebać w ważnych dla mnie szczegółach - obrażam się na ekranizację i w życiu nie przyznam, że całość miała jakiś sens. OCZYWIŚCIE, że książka była lepsza, a jakże ;)

Chociaż nie od dziś wiem, że nie da się zmieścić kilkusetstronicowej książki w dwóch godzinach filmu bez okrojenia i zmian, to zapoznanie się z tą książką pozwoliło mi trochę inaczej spojrzeć na sprawę scenariusza i ekranizacji. Dużo zdjęć, dopisków, elementów dotyczących pracy na planie, wiele ciekawostek. Nie żałuję, że zakupiłam ten ilustrowany scenariusz.

pokaż więcej

 
2017-06-10 13:54:38

Thriller psychologiczny napisany lata temu przez Becketta - nie liczyłam na wielkie szaleństwo, szczególnie po przeczytaniu kilku opinii znajomych. Nie podejrzewałam jednak, że autor zabierze się za taką tematykę. Pomysł może sam w sobie nie jest zły, ale do mnie to zupełnie nie trafia. Nie posiadam genu odpowiedzialnego za instynkt macierzyński, więc pomysł Kate Powell uważam za bardzo... Thriller psychologiczny napisany lata temu przez Becketta - nie liczyłam na wielkie szaleństwo, szczególnie po przeczytaniu kilku opinii znajomych. Nie podejrzewałam jednak, że autor zabierze się za taką tematykę. Pomysł może sam w sobie nie jest zły, ale do mnie to zupełnie nie trafia. Nie posiadam genu odpowiedzialnego za instynkt macierzyński, więc pomysł Kate Powell uważam za bardzo głupi. A do postaci głupich ciężko mi jest wykrzesać jakiekolwiek pozytywne uczucia, więc jakoś specjalnie nie współczułam głównej bohaterce, która z własnej winy ściągnęła na siebie cały bałagan, o którym będziecie mogli przeczytać w tej książce.

Biorąc pod uwagę sytuację i opis z okładki świadczący o tym, że jednak to nie romansidło z happy endem, mniej więcej spodziewałam się takiej właśnie historii. Żadnych specjalnych momentów zaskoczenia nie odnotowano, a szkoda. Mimo to da się spokojnie przez tę historię przebrnąć, nie jest przesadnie męcząca, dlatego ostatecznie oceniam ją na 5/10.

pokaż więcej

 
2017-06-07 19:06:01

Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Wchodzę sobie do księgarni, mój wzrok przykuwa najpierw okładka, a później magiczne nazwisko autora "SIMON BECKETT". Rozpędzam się, porywam ją z półki, wlekę do domu swoją zdobycz, rozsiadam się wygodnie i czuję przyjemne wibracje. Tak! Zaraz znów przywitam się z doktorem Hunterem. I nagle odkrywam straszliwą prawdę, "Rany kamieni" to nie... Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Wchodzę sobie do księgarni, mój wzrok przykuwa najpierw okładka, a później magiczne nazwisko autora "SIMON BECKETT". Rozpędzam się, porywam ją z półki, wlekę do domu swoją zdobycz, rozsiadam się wygodnie i czuję przyjemne wibracje. Tak! Zaraz znów przywitam się z doktorem Hunterem. I nagle odkrywam straszliwą prawdę, "Rany kamieni" to nie kontynuacja cyklu o moim ulubionym antropologu sądowym! Ale byłam wściekła, tak wściekła, że historia opowiedziana w książce prawie mnie nie obeszła.

Przy okazji nowej części o Hunterze postanowiłam ponownie zmierzyć się z tą książką i szczerze mówiąc już niewiele pozostało z mojej złości i niechęci, więc historia tajemniczego uciekiniera została przeze mnie bardziej doceniona. Może to nie seria z Hunterem, najbardziej chyba brakuje mi anatomicznych opisów, ale mimo to, na zimno, oceniam ją w tym momencie jako bardzo dobrą.

Przecież jest w niej wiele elementów, które ja tak cenię - dwie przenikające się, tajemnicze historie, duszny klimat osaczenia głównego bohatera i farma na odludziu. Połączone w całość, z ciekawym i nie aż tak bardzo przewidywalnym zakończeniem (albo ja jestem taka naiwna ;)) utworzyły książkę, przy której wcale się nie nudziłam. Myślę, że jej największą wadą jest to, że... nie jest o Davidzie Hunterze :)

pokaż więcej

 
2017-06-04 15:08:13
Cykl: Dr David Hunter (tom 5)

Trochę nam kazał czekać Beckett na nową część o doktorze Hunterze, a czekając nabierałam coraz większego apetytu na kontynuację, więc gdy w końcu trafiła ona do moich rąk, miałam duże oczekiwania. I przy okazji poprzednie części przeczytane wielokrotnie, a do każdej zdążył się już wykształcić u mnie pewien sentyment.

"Niespokojni zmarli" to bardzo dobra książka, jednak przy moim uwielbieniu...
Trochę nam kazał czekać Beckett na nową część o doktorze Hunterze, a czekając nabierałam coraz większego apetytu na kontynuację, więc gdy w końcu trafiła ona do moich rąk, miałam duże oczekiwania. I przy okazji poprzednie części przeczytane wielokrotnie, a do każdej zdążył się już wykształcić u mnie pewien sentyment.

"Niespokojni zmarli" to bardzo dobra książka, jednak przy moim uwielbieniu do poprzedniczek, nowej części przygód Huntera wydaje się czegoś brakować, jakiejś subtelnej cząstki, która urzekła mnie w tych wcześniejszych. Mimo to obiektywnie muszę stwierdzić, że historia wymyślona przez Becketta jest ciekawa, wciągająca i zaskakująca, a to w tego typu literaturze przecież liczy się najbardziej.

"Gdyby jednak wszystko było takie proste..."

David nudzić się nie będzie, gdyż przyjdzie mu zbadać nie tylko te zwłoki, do których został wezwany. Sprawa z pozoru dość oczywista, zacznie zmieniać się, w zależności od perspektywy, z której będziemy się jej przyglądać. Doświadczenie Huntera jako konsultanta medycyny sądowej na pewno się tu przydało, chociaż ja chętnie poczytałabym jeszcze więcej o szczegółach śledztwa dotyczących tej specjalności. No i powinni zmienić konsultanta medyczno-stomatologicznego, bo kilka rzeczy trochę mija się z lege artis ;)

To chyba nie ostatnia część o doktorze Hunterze, mam nadzieję, że tym razem autor nie będzie aż tyle zwlekał z nową, bo chętnie pogrzebałabym z Davidem przy innych kościach.

pokaż więcej

 
2017-05-30 14:47:10
Cykl: Dr David Hunter (tom 1.5)

W końcu udało mi się przeczytać to krótkie opowiadanie i szczerze mówiąc, wiele dotąd nie straciłam. Chyba jestem zbyt mało romantyczna na takie opowiastki ;) Wolę rozkładające się zwłoki i śledztwa. Mając już w ręku kolejny tom o doktorze Hunterze ciężko jest mi docenić możliwość ponownego spotkania z głównym bohaterem, jaką dał nam autor tworząc to opowiadanie. Ot taki krótki przerywnik w... W końcu udało mi się przeczytać to krótkie opowiadanie i szczerze mówiąc, wiele dotąd nie straciłam. Chyba jestem zbyt mało romantyczna na takie opowiastki ;) Wolę rozkładające się zwłoki i śledztwa. Mając już w ręku kolejny tom o doktorze Hunterze ciężko jest mi docenić możliwość ponownego spotkania z głównym bohaterem, jaką dał nam autor tworząc to opowiadanie. Ot taki krótki przerywnik w oczekiwaniu na kolejną część. Ciężko ocenić, bo właściwie nic ciekawego w tym opowiadaniu nie ma, możne sięgnąć jedynie dla samego Huntera - kolejny element układanki z jego przeszłości wskoczył na swoje miejsce. Ale bez tych informacji też można żyć, więc specjalnie nie namawiam.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1526 525 83061
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (751)

Ulubieni autorzy (14)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (11)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd