Sabcia100 
https://instagram.com/sabcia100
26 lat, kobieta, Andrychów, status: Czytelniczka, dodała: 4 książki i 54 cytaty, ostatnio widziana 2 dni temu
Teraz czytam
  • Profil mordercy
    Profil mordercy
    Autor:
    Paul Britton jest jednym z najsłynniejszych profilerów na świecie – na podstawie śladów na miejscu zbrodni przygotowuje portret psychologiczny mordercy. Szuka szczegółów, które powiedzą mu coś o spraw...
    czytelników: 3642 | opinie: 102 | ocena: 7,63 (713 głosów) | inne wydania: 1
  • Sprawa dla koronera. Kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć
    Sprawa dla koronera. Kulisy zawodu, który codziennie spotyka śmierć
    Autor:
    Każda śmierć ma swoją historię. Nikt nie wie o tym lepiej od koronera. Jak z przyborów toaletowych zrobić narzędzie zbrodni? Po czym rozpoznać, że przyczyną śmierci było uduszenie? Czy samobójstwo m...
    czytelników: 69 | opinie: 0 | ocena: 0 (0 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-07 19:52:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 1.1 Stephen King, 2018, Literatura amerykańska
Autor:

Scott Carey nie należy do szczuplutkich i doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Od jakichś dziesięciu lat omijał szerokim łukiem wagę łazienkową, gdyż nie podobało mu się to, co pokazywała. Jednak któregoś dnia odkrywa zaskakujący fakt – codziennie traci dokładnie pół kilograma, niezależnie od tego co zje. W związku z jego lekką nadwagą, w normalnych okolicznościach zapewne by się z tego... Scott Carey nie należy do szczuplutkich i doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Od jakichś dziesięciu lat omijał szerokim łukiem wagę łazienkową, gdyż nie podobało mu się to, co pokazywała. Jednak któregoś dnia odkrywa zaskakujący fakt – codziennie traci dokładnie pół kilograma, niezależnie od tego co zje. W związku z jego lekką nadwagą, w normalnych okolicznościach zapewne by się z tego ucieszył, jednak jego ciało ani trochę się nie zmienia i w życiu nikt by nie powiedział, że Scott stracił już tak wiele kilogramów. Mało tego - niezależnie czy stanie na wadze nago, czy też w ciężkich ubraniach, ona pokaże dokładnie tyle samo! Nawet jeśli weźmie do rąk ciężkie odważniki! Jakim cudem?! Mężczyzna jest przekonany, że proces odchudzający będzie postępował i żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc, gdyż działają tu siły nadprzyrodzone. Obliczył sobie i zaznaczył w kalendarzu datę kiedy wybije DZIEŃ ZERO i tym samym nadejdzie jego koniec. Pogodzony ze śmiercią postanawia zrobić coś dobrego dla innych i przygotowuje się do swej ostatniej misji...

Pomysł na fabułę od razu skojarzył mi się z inną pozycją Kinga - "Chudszy", którą czytałam wiele lat temu i do której mam pewien sentyment. I na tym podobieństwa się kończą, bo porównując POZIOM tych książek, no to niestety – niebo a ziemia. Chyba już sam pomysł na historię nie miał zbyt dużego potencjału na powieść, może co najwyżej na średniej długości opowiadanie. Jednak najbardziej zaskoczyło i rozczarowało mnie to, że postacie były przedstawione tak płytko i ogólnikowo, co jest zupełnie niepodobne do autora, którego jednym z największych atutów było właśnie tworzenie charakterów "z krwi i kości", których mogliśmy zawsze dogłębnie poznać i zżyć się z nimi. Tutaj każdy był przedstawiony mocno powierzchownie, przez co wszyscy byli mi zupełnie obojętni...

Mimo mojej ogromnej miłości do Kinga (który wciąż jest jednym z moich ulubionych autorów) z żalem muszę przyznać, że ostatnio zdecydowanie nie jest w formie. Brakuje mu świeżych pomysłów i mam wrażenie, że pisze trochę na siłę. "Uniesienie" jest opartą na banałach i stereotypach krótką opowiastką, którą szybko się czyta i która jeszcze szybciej ucieknie z pamięci, nie pozostawiając po sobie niczego. Coś mi się wydaje, że gdyby tę książkę napisał debiutujący autor, to mogłaby nigdy nie ujrzeć światła dziennego.

pokaż więcej

 
2018-12-05 12:06:22

Miałam spore oczekiwania sięgając po "Niewyjaśnione okoliczności", spodziewałam się naprawdę znakomitej pozycji. Medycyna sądowa już sama w sobie jest niezwykle intrygującą dziedziną nauki, a zwłaszcza dla kogoś, kto interesuje się kryminalistyką i szeroko pojętą tematyką zbrodni. Chciałam dowiedzieć się jak najwięcej o pracy koronera i przeczytać ciekawe historie "znad stołu sekcyjnego".... Miałam spore oczekiwania sięgając po "Niewyjaśnione okoliczności", spodziewałam się naprawdę znakomitej pozycji. Medycyna sądowa już sama w sobie jest niezwykle intrygującą dziedziną nauki, a zwłaszcza dla kogoś, kto interesuje się kryminalistyką i szeroko pojętą tematyką zbrodni. Chciałam dowiedzieć się jak najwięcej o pracy koronera i przeczytać ciekawe historie "znad stołu sekcyjnego". Zachęcona jakże pozytywnymi opiniami czytelników (które dosłownie zalały internet!) byłam przekonana, że lektury o tak niebanalnej tematyce nie da się zepsuć. A jednak!

Historie zawarte w książce są opisane w wyjątkowo nudny i rozwleczony sposób, dosłownie ciągną się w nieskończoność, czasami przyprawiając o ból głowy nadmiarem nieistotnych szczegółów. Ale nie to jest jeszcze najgorsze! Najgorsze jest NOTORYCZNE NAWRACANIE do omówionych już wcześniej spraw, które powinny zostać wyczerpane w danym rozdziale od A do Zet, żeby w kolejnych nie robić zbędnych powtórzeń i nie serwować czytelnikowi grochu z kapustą. Ten brak usystematyzowania spraw jest wyjątkowo irytujący, tak samo jak brak chronologii na początku powieści. Jednak moim największym zastrzeżeniem i tak jest coś innego. Książka, która z założenia miała opowiadać O PRACY koronera sądowego, w rzeczywistości bardziej okazała się jego pamiętnikiem Z ŻYCIA PRYWATNEGO. Nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że medycyna jest tu TYLKO DODATKIEM, niestety... Więcej dowiedziałam się o autorze, o jego najbliższych i rodzinnych problemach, a nawet o pracy policji przy śledztwach, niż o samym koronerze sądowym.

Podsumowując: ta pozycja jest dla mnie idealnym argumentem na poparcie tezy, że historia sama w sobie się nie obroni, jeśli będzie kiepsko napisana, w sposób zupełnie nieprzemyślany. W związku z tym "Niewyjaśnione okoliczności" wskakują na pierwsze miejsce na mojej liście "największych rozczarowań tego roku". Szkoda.

pokaż więcej

 
2018-11-24 15:17:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Literatura angielska/brytyjska

Ali jest w separacji, jednak nie może pogodzić się z rozpadem małżeństwa i wciąż ma nadzieję, że uda się je naprawić. Innego zdania są jej koleżanki, które namawiają ją do założenia konta na portalu randkowym, aby choć na chwilę spróbowała zapomnieć o problemach i rozerwała się na randce z jakimś miłym mężczyzną. Ali w końcu ulega ich namowom i umawia się w barze z pewnym nieznajomym. Niestety... Ali jest w separacji, jednak nie może pogodzić się z rozpadem małżeństwa i wciąż ma nadzieję, że uda się je naprawić. Innego zdania są jej koleżanki, które namawiają ją do założenia konta na portalu randkowym, aby choć na chwilę spróbowała zapomnieć o problemach i rozerwała się na randce z jakimś miłym mężczyzną. Ali w końcu ulega ich namowom i umawia się w barze z pewnym nieznajomym. Niestety coś na tym spotkaniu musiało pójść bardzo źle, bo gdy budzi się rano we własnym mieszkaniu, to kompletnie nic nie pamięta i czuje się fatalnie. Na domiar złego, szybko odkrywa bolesną ranę na głowie oraz fakt, że nikogo nie rozpoznaje... NAWET WŁASNEJ TWARZY. Co dokładnie wydarzyło się ubiegłego wieczoru? Czy uraz głowy i jego okropne konsekwencje są tylko tymczasowe, czy już zawsze będzie jej się wydawało, że wokół widzi same nieznajome twarze i nie będzie potrafiła rozpoznawać bliskich, a nawet samej siebie?

Książka jest mocno zakręcona! Narracja pierwszoosobowa sprawia, że wraz z główną bohaterką przeżywamy ten cały koszmar, który jej się przytrafił i udziela nam się jej obłęd. Czy ten facet, którego minęliśmy na ulicy był tym, który ją skrzywdził? Czy ten mężczyzna, który stoi przed domem to naprawdę jej mąż? Wszystkie rysy twarzy ciągle się rozmywają i tworzą nowe kształty, wystarczy na chwilę odwrócić wzrok, by wszystko ponownie uległo rozproszeniu...

Niesamowicie wciągająca historia i niebywały pomysł na wykorzystanie w fabule niezwykle rzadkiej dysfunkcji, jaką jest tzw. "ślepota twarzy". Nie mogłam się oderwać od tej powieści! :) Tak bardzo byłam ciekawa co wydarzy się dalej i jakie będzie zakończenie tej historii, że całość przeczytałam praktycznie w jeden dzień, co dawno już mi się nie przytrafiło. Wyjątkowo miło spędziłam czas z tą lekturą, także gorąco ją Wam polecam! :)

pokaż więcej

 
2018-11-20 15:53:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Literatura polska, Na faktach, *WYJĄTKOWA PÓŁKA*
Autor:

Jeśli jesteście ciekawi JAK NAPRAWDĘ wygląda codziennie życie w polskich więzieniach dla kobiet, to "Skazane na potępienie" są zdecydowanie dla Was. W końcu jeśli chcemy się czegoś dowiedzieć, to najlepiej zapytać u źródła, także narracja z perspektywy więźniarki jest strzałem w dziesiątkę. ALE! Jeśli w tym momencie macie obawy, że będziecie mieć do czynienia z prymitywną i roszczeniową... Jeśli jesteście ciekawi JAK NAPRAWDĘ wygląda codziennie życie w polskich więzieniach dla kobiet, to "Skazane na potępienie" są zdecydowanie dla Was. W końcu jeśli chcemy się czegoś dowiedzieć, to najlepiej zapytać u źródła, także narracja z perspektywy więźniarki jest strzałem w dziesiątkę. ALE! Jeśli w tym momencie macie obawy, że będziecie mieć do czynienia z prymitywną i roszczeniową kryminalistką, która jak zwykle dużo krzyczy, że jest "niewinna" i ma pretensje do wszystkich wokół, to w tym momencie Was zaskoczę.

Osadzoną, która opowiada nam więzienne historie jest Beata Krygier - była asesor sądowa, która pracowała w Sądzie Rejonowym w Gryficach , a później prowadziła własną kancelarię. I właśnie to jest według mnie najmocniejszą stroną tej lektury – narracja z perspektywy stróża prawa, który sam zbłądził i pewnego dnia wylądował za kratkami i musiał odnaleźć się w tym specyficznym środowisku.

Z książki dowiemy się między innymi czym różni się areszt śledczy od więzienia, bo wielu z nas wciąż błędnie stawia między tymi instytucjami znak równości. Przeczytamy o życiu codziennym więźniarek oraz o nawiązujących się przyjaźniach, układach i relacjach (w tym homoseksualnych). Dowiemy się również jak przebiega transport więźniów, jak w rzeczywistości wyglądają ich cele oraz jak niesforne osadzone są karane przez strażników w tak zwanych "dźwiękach". Opowieści wzbudzają sporo sprzecznych emocji - nad niektórymi paniami chciałoby się wręcz ulitować, a innym dołożyć dużo większy wyrok.

"Skazane na potępienie" to kawał solidnego reportażu, który mocno kontrastuje z wieloma powszechnymi stereotypami - jak choćby tym, że więźniowie mają za dobrze i żyją sobie w krainie mlekiem i miodem płynącej, rzecz jasna na koszt podatnika. W rzeczywistości zdecydowanie nie wygląda to tak różowo. Fajnym smaczkiem są wplecione krótkie wtrącenia o osławionych w całej Polsce kryminalistkach – matce małej Madzi z Sosnowca oraz o siostrze Bernadetcie z Zabrza, która znęcała się nad swoimi wychowankami. Jeśli jesteście ciekawi jak obie panie zostały przywitane po przekroczeniu murów więzienia i jak próbowały wkupić się w łaski innych osadzonych, to zachęcam Was do sięgnięcia po tę lekturę :)

pokaż więcej

 
2018-11-16 17:40:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 1.3 Olga Rudnicka, 2018, Literatura polska

Maria i Piotr mają dosyć surowego ojca, który ma wręcz obsesję na punkcie samodzielności. Stefan Kopicki uważa, że każdy powinien dorobić się majątku własną krwawicą. Jednak któregoś dnia ochoczo daje swoim dzieciom spore sumy pieniędzy, aby mogły otworzyć własne działalności, mimo że Piotr nie ma pojęcia o prowadzeniu salonu fryzjerskiego (w dodatku połączonego ze spa), tak samo jak Maria nie... Maria i Piotr mają dosyć surowego ojca, który ma wręcz obsesję na punkcie samodzielności. Stefan Kopicki uważa, że każdy powinien dorobić się majątku własną krwawicą. Jednak któregoś dnia ochoczo daje swoim dzieciom spore sumy pieniędzy, aby mogły otworzyć własne działalności, mimo że Piotr nie ma pojęcia o prowadzeniu salonu fryzjerskiego (w dodatku połączonego ze spa), tak samo jak Maria nie ma doświadczenia w branży gastronomicznej, a otwiera restaurację. Pewnie to jakiś spisek i ojciec ma coś za uszami! Trzeba szybko zbadać tę sprawę i wywęszyć co jest grane... ;)

Uwielbiam książki Olgi Rudnickiej do tego stopnia, że po każdą kolejną sięgam już właściwie w ciemno, bez czytania opisu z tyłu okładki. Zwykle wręcz pochłaniam powieści tej autorki, jednak tym razem historia aż tak bardzo mnie nie wciągnęła i bawiła mnie trochę mniej niż zwykle.

pokaż więcej

 
2018-11-07 16:40:06

STRAŻAK - to brzmi dumnie! To jeden z tych zawodów, który cieszy się ogromnym szacunkiem i poważaniem wśród obywateli. Podziwiamy ich za odwagę i zdolność do poświęceń w stosunku do zupełnie obcych osób. Pójdą w ogień za ludźmi, których nigdy wcześniej nie widzieli na oczy i jednocześnie przy tym ryzykując, że nie wrócą już do własnych rodzin. Bowiem w walce z żywiołem nie można być niczego... STRAŻAK - to brzmi dumnie! To jeden z tych zawodów, który cieszy się ogromnym szacunkiem i poważaniem wśród obywateli. Podziwiamy ich za odwagę i zdolność do poświęceń w stosunku do zupełnie obcych osób. Pójdą w ogień za ludźmi, których nigdy wcześniej nie widzieli na oczy i jednocześnie przy tym ryzykując, że nie wrócą już do własnych rodzin. Bowiem w walce z żywiołem nie można być niczego pewnym, wydarzyć może się dosłownie wszystko.

W tej książce przeczytamy o tych najbardziej przerażających i spektakularnych akcjach straży pożarnej, które wydarzyły się na przestrzeni ubiegłych trzydziestu lat. Nie tylko o pożarach, ale również o wielkiej powodzi, wybuchu wieżowca, o zawaleniu się dachu wielkiej hali na pokazie gołębi w Katowicach oraz o katastrofie drogowej (z udziałem przeciążonego autobusu, który uderzył w drzewo) i kolejowej (w której zderzyły się dwa pociągi).

"Strażaków" nie czyta się lekko, ponieważ czytelnik w pewnym stopniu razem z nimi odczuwa ten strach i ból. Niektóre opisy są wstrząsające i mocno działające na wyobraźnię. To naprawdę dobra lektura, przybliżająca nam historyczne wydarzenia wokół których nie sposób przejść obojętnie. Wzbudza silne emocje. Żałuję jednak, że książka skupia się WYŁĄCZNIE na samych akcjach, mogłoby być więcej informacji o samych strażakach. O ich "klasycznym" dniu służby, o tym jak wygląda przygotowanie do tego zawodu (szkoły, kursy, egzaminy, testy psychologiczne) oraz jakie predyspozycje (fizyczne i psychofizyczne) powinien mieć przyszły strażak. Miłym smaczkiem byłoby więcej wywiadów i ciekawych anegdot ze służby, również takich na wesoło. Tego mi osobiście zabrakło, jednak całość oceniam na dobry z plusem i jak najbardziej polecam :)

pokaż więcej

 
2018-11-02 21:43:08

"Bezpański" jest bezwzględnie szczerą spowiedzią byłego gliniarza, który w jakże charyzmatyczny i niezwykle zabawny sposób opowiada nam jak wyglądała służba w Milicji Obywatelskiej. Mamy tu multum anegdotek przepełnionych czarnym humorem, ironią i ogromnym dystansem do samego siebie oraz formacji. Adama nie sposób nie polubić, gdyż w swych opowieściach nie boi się "wyłożyć kawy na ławę" i... "Bezpański" jest bezwzględnie szczerą spowiedzią byłego gliniarza, który w jakże charyzmatyczny i niezwykle zabawny sposób opowiada nam jak wyglądała służba w Milicji Obywatelskiej. Mamy tu multum anegdotek przepełnionych czarnym humorem, ironią i ogromnym dystansem do samego siebie oraz formacji. Adama nie sposób nie polubić, gdyż w swych opowieściach nie boi się "wyłożyć kawy na ławę" i przyznać otwarcie do rzeczy, które były złe i niedopuszczalne, a czasem wręcz patologiczne. Dzięki temu skutecznie zlikwidował dystans między sobą, a czytelnikiem. Nie odczujemy z jego strony żadnej wyższości czy "surowości policyjnej", a wręcz poczujemy się jak na posiadówce u kumpla, który na pełnym luzie przedstawi nam sporo zakręconych historii ze swojego życia (czasem siarczyście przy tym przeklinając), a to wszystko oczywiście przy kieliszku wódeczki! ;)

Jednak "Bezpański" to nie tylko zbiór śmiesznych opowiastek. Między wierszami znajdziemy tu smutną historię gliniarza z prawdziwego powołania, który nie został doceniony... I chyba śmiało można powiedzieć, że przemawia również w imieniu innych policjantów, którzy obecnie wciąż borykają się z wieloma problemami w swej formacji. Częste nadgodziny i ciągłe bycie na telefon, dalekie dojazdy, niegodne płace i premie, walka z absurdalnymi statystykami, mobbing ze strony przełożonych, presja społeczeństwa i mediów, które potrafią bezwzględnie wytykać błędy jednostek i szybko przyklejać łatkę "tych złych i agresywnych" WSZYSTKIM funkcjonariuszom.

"Ktoś w kontekście prawdziwych czworonogów powiedział, że nie ma złych psów, są tylko źli panowie. I choć w przypadku policjantów złe psy się zdarzają, generalnie powiedzenie to pozostaje w mocy."

pokaż więcej

 
2018-10-25 17:30:28

"Polskie Archiwum X", CZYLI POCZUJ SIĘ JAK ŚLEDCZY! :)

Polskie Archiwum X zostało założone w styczniu 2004 roku w Krakowie, choć nieoficjalnie funkcjonowało już wcześniej. Powstało z inicjatywy "zwyczajnych" policjantów, co świadczy o tym, że wciąż jest sporo funkcjonariuszy Z POWOŁANIA, w których płynie "niebieska krew".

Dwoje z nich - Bogdan Michalec (obecny szef Archiwum X) oraz Mariusz...
"Polskie Archiwum X", CZYLI POCZUJ SIĘ JAK ŚLEDCZY! :)

Polskie Archiwum X zostało założone w styczniu 2004 roku w Krakowie, choć nieoficjalnie funkcjonowało już wcześniej. Powstało z inicjatywy "zwyczajnych" policjantów, co świadczy o tym, że wciąż jest sporo funkcjonariuszy Z POWOŁANIA, w których płynie "niebieska krew".

Dwoje z nich - Bogdan Michalec (obecny szef Archiwum X) oraz Mariusz Nowak (współtwórca, który pracował w pierwszym składzie zespołu) postanowiło uchylić nam nieco rąbka tajemnicy i opowiedzieć o specyfice swej mozolnej pracy, polegającej na odkopywaniu z archiwów starych i nierozwiązanych spraw, aby przyjrzeć im się na nowo. Autorzy udowadniają nam, że wykrycie sprawcy jest możliwe nawet po wielu latach, jednak potrzeba do tego ogromnego zaangażowania i ponownego wykonania "mrówczej roboty", bowiem nowoczesne technologie wciąż nie mogą się równać z ludzką dedukcją.

W tej książce każdy znajdzie coś dla siebie. Idealna nie tylko dla miłośników kryminalistyki i policyjnych klimatów, ale też dla tych, którzy po prostu lubią poczuć dreszczyk emocji, bo cóż wzbudzi go lepiej od mrożących krew w żyłach zbrodni, które wydarzyły się naprawdę? Niesamowicie wciągająca i w dodatku bardzo pomysłowo wydana - czcionka przypominająca maszynopis oraz rozmaite wstawki graficzne i skany (np. listy, artykuły z prasy, dokumenty policyjne, zdjęcia przedmiotów oraz miejsc zbrodni) sprawiają, że czytelnik czuje się jak członek zespołu przeglądający materiały dowodowe i badający sprawę :) GORĄCO POLECAM! :)

pokaż więcej

 
2018-10-20 22:56:21
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Recenzenckie/od Wydawnictw

"NIEznajomi" to thriller psychologiczny, który potrafi zrobić mętlik w głowie nawet najbardziej wprawionemu czytelnikowi. Pełna szokujących zwrotów akcji fabuła jest przedstawiana naprzemiennie z perspektywy Joanny i Erika, co jednak nie ułatwia nam zadania, bo któremu z nich powinniśmy uwierzyć?

ON twierdzi, że pół roku są zaręczeni i mieszkają razem. ONA zaś, że widzi go po raz pierwszy w...
"NIEznajomi" to thriller psychologiczny, który potrafi zrobić mętlik w głowie nawet najbardziej wprawionemu czytelnikowi. Pełna szokujących zwrotów akcji fabuła jest przedstawiana naprzemiennie z perspektywy Joanny i Erika, co jednak nie ułatwia nam zadania, bo któremu z nich powinniśmy uwierzyć?

ON twierdzi, że pół roku są zaręczeni i mieszkają razem. ONA zaś, że widzi go po raz pierwszy w życiu. W ich rzekomo wspólnym mieszkaniu nie ma żadnych przedmiotów, które mogłyby do niego należeć. ON zszokowany zapewnia, że jakimś cudem zniknęły. Pytanie w związku z tym brzmi: KTÓRE Z NICH postradało zmysły? Kto tu jest kłamcą i manipulantem? A wierzcie mi, prawdziwie szokujące wydarzenia i dziwne sploty okoliczności są jeszcze dopiero przed nimi...

Książkę przeczytałam błyskawicznie, gdyż z zapartym tchem śledziłam losy bohaterów. I choć finał według mnie był przekombinowany, to naprawdę wciągnęła mnie ta historia i dobrze spędziłam czas z tą powieścią. Sądzę, że powinna przypaść do gustu czytelnikom, którzy lubią thriller z wartką akcją i WĄTKAMI SENSACYJNYMI, które pojawiają się w końcówce.
Całość oceniam na dobry z plusem :)

pokaż więcej

 
2018-10-16 12:13:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Przereklamowane
Autor:
 
2018-10-09 20:22:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Literatura angielska/brytyjska

Morgan Sheppard jest detektywem, który zyskał sławę dzięki rozwiązaniu zagadki morderstwa swojego nauczyciela od matematyki. Miał wówczas zaledwie jedenaście lat, stąd otrzymał przydomek „małoletniego detektywa”. Świetnie powiodło mu się w życiu - prowadzi nawet program w telewizji (i to w popularnej stacji), gdzie wciąż rozwiązuje różne zagadki i przeprowadza "małe śledztwa".

Jednak pewnego...
Morgan Sheppard jest detektywem, który zyskał sławę dzięki rozwiązaniu zagadki morderstwa swojego nauczyciela od matematyki. Miał wówczas zaledwie jedenaście lat, stąd otrzymał przydomek „małoletniego detektywa”. Świetnie powiodło mu się w życiu - prowadzi nawet program w telewizji (i to w popularnej stacji), gdzie wciąż rozwiązuje różne zagadki i przeprowadza "małe śledztwa".

Jednak pewnego dnia budzi się przykuty kajdankami do łóżka w pewnym pokoju hotelowym. Jak tu się znalazł i dlaczego? Szybko okazuje się, że w pomieszczeniu jest jeszcze pięć innych osób, a w łazience znajdują się zwłoki jego dawnego psychoterapeuty - Simona Wintera, z którym jeszcze kilka lat wcześniej się przyjaźnił... Z pokoju nie da się wyjść, nawet nie można wybić okna. O co tu chodzi? W końcu na ekranie telewizora pojawia się tajemniczy człowiek w masce konia, który przedstawia Sheppardowi zasady gry... Jeśli w przeciągu trzech godzin nie rozwiąże zagadki morderstwa Wintera, to wszyscy w pokoju zginą. "Na szczęście" nie będzie musiał daleko szukać, gdyż SPRAWCA JEST WŚRÓD NICH! Pięciu podejrzanych i każdy ma jakąś przekonującą historię. Kto jest mordercą?

Książkę bardzo szybko i przyjemnie się czyta. Akcja jest przedstawiana dwutorowo - w teraźniejszości (czyli w pokoju hotelowym) oraz w przeszłości, w której poznajemy historię Morgana oraz pewne traumatyczne wydarzenie, które ma kluczowy związek ze sprawą... Autor stara się mylić tropy i siać zamęt w głowie czytelnika, by nie był w stanie wytypować mordercy, ale... MI SIĘ UDAŁO! :) Jednak ani trochę nie popsuło mi to zabawy :)

pokaż więcej

 
2018-10-07 13:45:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Recenzenckie/od Wydawnictw
Autor:

Życie Sam wydaje się idealne. Jest uznanym psychologiem w szpitalu psychiatrycznym na Manhattanie. W pracy cieszy się dobrą reputacją, a szefostwo nie boi się jej powierzać najtrudniejszych przypadków i w pełni jej ufa.

Niestety, życie domowe i relacje międzyludzkie u Sam już nie wyglądają tak różowo. Wszystko kręci się wokół kupowania alkoholu, ostrego picia, wynoszenia wielkich worków...
Życie Sam wydaje się idealne. Jest uznanym psychologiem w szpitalu psychiatrycznym na Manhattanie. W pracy cieszy się dobrą reputacją, a szefostwo nie boi się jej powierzać najtrudniejszych przypadków i w pełni jej ufa.

Niestety, życie domowe i relacje międzyludzkie u Sam już nie wyglądają tak różowo. Wszystko kręci się wokół kupowania alkoholu, ostrego picia, wynoszenia wielkich worków pełnych pustych butelek oraz zażywania sporej ilości Advilu. Przez niską samoocenę boi się odrzucenia, stąd tkwi w toksycznym związku z Lucasem. Tak bardzo chce czuć się potrzebna, że nie potrafi odejść, a jednocześnie szuka bliskości u innych mężczyzn. Rzuca się w wir pracy, byle tylko ukryć prawdę. Jednak cała ta fasada wkrótce może runąć jak domek z kart, gdyż zbliżają się coroczne badania psychologiczne personelu, które PO RAZ PIERWSZY będą przeprowadzane przed psychiatrę Z ZEWNĄTRZ. Jak dotąd zawsze odbywało się to we własnym gronie i było czystą formalnością, więc Sam ma powody do paniki. Czy bezstronną osobę również uda jej się oszukać? Czy jej mroczne sekrety nie wyjdą na jaw? A wierzcie mi, Sam ma ich całą stertę... Do tego jeszcze przydzielili jej kłopotliwego pacjenta - Richarda, który nie chce współpracować, a wręcz próbuje zdominować Sam i nią manipulować. Czy kobieta wytrzyma tę presję i poradzi sobie z piętrzącymi się problemami?

Książkę szybko się czyta, gdyż rozdziały są bardzo krótkie - niczym wpisy z pamiętnika, w których Sam przedstawia nam fabułę ze swojej perspektywy, dzięki czemu łatwiej nam "wejść w jej skórę". Niestety, ja akurat nie polubiłam Samanthy, a jej rozterki czasem strasznie mnie już męczyły. Zabrakło mi też psychologicznej rozgrywki pomiędzy nią i Richardem, która tak intrygująco zapowiadała się na okładce książki... W rzeczywistości jego postać została przedstawiona dosyć ogólnikowo i długo występowała na dalekim planie. Odczuwam niedosyt, bo choć historia sama w sobie nie jest zła, to jednak czegoś zabrakło i da się odczuć, że to dopiero debiut autorki. A zwłaszcza przez to, że za wcześnie podała nam sporo wskazówek, przez które szybko można się domyślić zakończenia.

pokaż więcej

 
2018-10-03 20:27:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Literatura polska, Przereklamowane
Autor:

Trzydziestoletni Dawid Kaster od pięciu lat jest uznanym malarzem, który zdobywa nagrody i otwiera swoje prywatne wernisaże dla prawdziwej śmietanki towarzyskiej. W tak młodym wieku zdecydowanie można to uznać za sukces. Również w życiu prywatnym świetnie mu się układa - w interesach pomaga mu wieloletni i zaufany przyjaciel, a u boku towarzyszy mu cudowna małżonka Ilona.

Aż nadchodzi TEN...
Trzydziestoletni Dawid Kaster od pięciu lat jest uznanym malarzem, który zdobywa nagrody i otwiera swoje prywatne wernisaże dla prawdziwej śmietanki towarzyskiej. W tak młodym wieku zdecydowanie można to uznać za sukces. Również w życiu prywatnym świetnie mu się układa - w interesach pomaga mu wieloletni i zaufany przyjaciel, a u boku towarzyszy mu cudowna małżonka Ilona.

Aż nadchodzi TEN DZIEŃ, który całkowicie wywróci do góry nogami jego dotychczasowe życie i zamieni je w istne piekło. Dawid świętuje ze swoją ukochaną i jedzą wspólnie posiłek, aż ona oznajmia mu, że jest w ciąży. Istna radość, mimo że tego nie planowali. Prawdopodobnie właśnie wtedy Ilona była NAJSZCZĘŚLIWSZA, tak samo jak jej małżonek. Ten krótki moment, który chwilę później prysnął jak bańka mydlana i nie miał już żadnego znaczenia, bowiem przyszła matka wyszła do toalety, gdzie została brutalnie zamordowana... Kto tego dokonał i dlaczego? Śledztwo staje w miejscu i sprawca nie zostaje znaleziony, ale... DO CZASU. Po czterech latach Dawid dostaje od swej małżonki list "zza grobu". A to dopiero początek niespodzianek i tajemniczych przesyłek...

Przez połowę powieści było naprawdę dobrze i intrygująco, ale później stopniowo akcja zaczęła siadać, a zakończenie według mnie totalnie niewiarygodne i z kosmosu, czego zresztą obawiałam się już w trakcie czytania, że ciężko będzie to wszystko w miarę logicznie wytłumaczyć... Poza tym przez pewien zabieg autora czuję się wręcz oszukana, bo była to taka próba zmylenia czytelnika na siłę.

Po prostu NIE. I znowu mogę się zapisać do nielicznego grona czytelników, których dany autor nie przekonuje, mimo zachwytów wszystkich wokół...

pokaż więcej

 
2018-09-22 17:36:19

W "Polskich seryjnych mordercach" Jarosław Stukan przedstawia nam (mniej lub bardziej szczegółowo) sylwetki 38 rodzimych zbrodniarzy (w tym Lucjana Staniaka, który okazał się tylko krążącym mitem i legendą). Oczywiście nie mogło tutaj zabraknąć tych najbardziej znanych nazwisk, które swego czasu często przewijały się w mediach, jak chociażby Mariusz Trynkiewicz. Autor dosyć szczegółowo... W "Polskich seryjnych mordercach" Jarosław Stukan przedstawia nam (mniej lub bardziej szczegółowo) sylwetki 38 rodzimych zbrodniarzy (w tym Lucjana Staniaka, który okazał się tylko krążącym mitem i legendą). Oczywiście nie mogło tutaj zabraknąć tych najbardziej znanych nazwisk, które swego czasu często przewijały się w mediach, jak chociażby Mariusz Trynkiewicz. Autor dosyć szczegółowo przestawia jak przebiegały poszczególne zbrodnie - wymienia po kolei ofiary i opisuje sposób działania sprawcy oraz skupia się na jego motywach. Czasami było to dla mnie trochę męczące, zwłaszcza gdy wymienianych ofiar było sporo i opis każdej zbrodni wyglądał niemalże identycznie, także było to takie czytanie w kółko o tym samym.

W pierwszej części poznamy między innymi definicję seryjnego morderstwa oraz dowiemy się czym różni się ono od zabójstwa, bowiem między jednym a drugim pojęciem często BŁĘDNIE stawia się znak równości. Przeczytamy też czym różni się morderca zorganizowany od zdezorganizowanego oraz jakie niepokojące aspekty pojawiają się u sprawców w dzieciństwie/okresie dorastania/dorosłości (m.in. fantazjowanie, kompulsywna masturbacja, izolacja, chroniczne kłamstwa, nocne moczenie się, buntowniczość, okrucieństwo wobec innych dzieci oraz zwierząt). Będzie też o rozwoju narcyzmu patologicznego, o głównych motywach działania zabójców oraz o sadyzmie seksualnym i czystym.

Książka jest mocno przeładowana branżową i czasem dosyć skomplikowaną terminologią. Często brakowało mi odnośników wyjaśniających terminy lub skróty, które nie były mi znane, mimo że trochę interesuję się tą tematyką i lubię sięgać po takie pozycje. W związku z tym nie odważyłabym się powiedzieć, że jest to książka dla każdego. Wydaje mi się, że "przeciętny zjadacz chleba" (który na co dzień nie ma styczności z tą tematyką i nie posiada wiedzy z kryminalistyki) może być nieco zmęczony i przede wszystkim przytłoczony nadmiarem fachowych pojęć i "dosyć ciężkim piórem" Stukana. Zabrakło mi tej lekkości przede wszystkim, mimo że książka sama w sobie jest całkiem niezła i ciekawa.

pokaż więcej

 
2018-09-15 13:45:56

Po II wojnie światowej w Polsce było co najmniej czterech zawodowych katów. Ich dane osobowe są utajnione na okres 50-ciu lat, także dowiemy się o nich najwcześniej w 2038 r. Jednak jeden z nich (który wykonał ostatnią egzekucję w 1988r, kiedy to wykonywanie kary śmierci zostało zawieszone) w "Spowiedzi polskiego kata" postanowił zdradzić nam co nieco o tej profesji i szczerze odpowiedzieć na... Po II wojnie światowej w Polsce było co najmniej czterech zawodowych katów. Ich dane osobowe są utajnione na okres 50-ciu lat, także dowiemy się o nich najwcześniej w 2038 r. Jednak jeden z nich (który wykonał ostatnią egzekucję w 1988r, kiedy to wykonywanie kary śmierci zostało zawieszone) w "Spowiedzi polskiego kata" postanowił zdradzić nam co nieco o tej profesji i szczerze odpowiedzieć na wiele trudnych pytań.

Zaskoczyło mnie to, że autor był dosyć napastliwy w stosunku do kata - nie szczędził mu złośliwości i osądów, ciągle próbował go wyprowadzić z równowagi i wpędzić w poczucie winy. Dodało to jednak pikanterii w rozmowie i czytanie wywiadu było jeszcze bardziej ekscytujące. Dowiemy się między innymi na czym polegała praca kata i jakie towarzyszyły przy niej emocje. Czy miał wyrzuty sumienia? Czy kiedyś chciał zrezygnować? Czy dziś opowiada się za karą śmierci? Kto wiedział o jego zajęciu i jak układało się jego życie rodzinne? Jak zachowywali się skazańcy przed egzekucją i jakie były ich ostatnie życzenia?

W lekturze znajdziemy również sporo informacji o średniowiecznych torturach oraz kto (i w jaki sposób) dokonywał egzekucji zanim oficjalnie stworzono stanowisko dla kata. Przeczytamy o różnych formach uśmiercania oraz ich zaletach i wadach, a także poznamy mrożące krew w żyłach historie egzekucji, w których coś poszło nie tak. Autor przedstawi nam też niektórych wyjątkowo brutalnych i odrażających polskich morderców.

Książka daje do myślenia i skłania do zadawania sobie trudnych pytań. Czy warto wierzyć w resocjalizację tych najbardziej brutalnych bestii? Czy kara więzienia jest wystarczająca? Czy powinniśmy ryzykować, że któregoś dnia wyjdą na wolność, np. pod wpływem ucieczki? Czy kara śmierci jest lepsza? Czy przynosi ulgę rodzinom ofiar i jest dla nich dobrym zadośćuczynieniem? Zapraszam do sięgnięcia po tę lekturę i do wyrobienia sobie własnej opinii.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
1241 179 3085
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (159)

Ulubieni autorzy (15)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (182)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd