6,94 (553 ocen i 169 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
43
8
116
7
168
6
113
5
53
4
18
3
9
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381290890
liczba stron
304
język
polski
dodała
Anna Gręda

Czerwiec. Piąta rano. Plaża w Ustce. Cisza, spokój i… trup! Kiedy Magda Garstka wybierała się do Ustki, by odwiedzić babcię, nie spodziewała się, że czeka ją najbardziej ekscytujące lato w całym jej dotychczasowym życiu. Jest kelnerką. Teraz także znajdywaczką trupów. Dlaczego nie miałaby zostać również detektywem amatorem? Zwłaszcza że policja utknęła w martwym punkcie… Rodzinne sekrety,...

Czerwiec. Piąta rano. Plaża w Ustce. Cisza, spokój i… trup!

Kiedy Magda Garstka wybierała się do Ustki, by odwiedzić babcię, nie spodziewała się, że czeka ją najbardziej ekscytujące lato w całym jej dotychczasowym życiu. Jest kelnerką. Teraz także znajdywaczką trupów. Dlaczego nie miałaby zostać również detektywem amatorem? Zwłaszcza że policja utknęła w martwym punkcie…

Rodzinne sekrety, złowieszcze wąsy i czarne charaktery stają się codziennością Magdy. Ale nic nie powstrzyma jej przed wyśledzeniem, kim był denat, jak zginął i czego, u diaska, szukał w rodzinnym pensjonacie Garstków.

A to dopiero wierzchołek góry tajemnic, które czekają na Magdę tego lata.

Lato nad Bałtykiem – smażona rybka, szum morza i roje turystów. A także tajemnica, która aż prosi się o odkrycie! U Anety Jadowskiej tak bliska memu sercu Ustka to miasteczko pełne sekretów. Dajcie się porwać tej słodko-gorzkiej opowieści!
Olga z Wielkiego Buka

 

źródło opisu: SQN, 2018

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 838

Trup na falach i trupy w szafie

Nazwisko Anety Jadowskiej fanom fantastyki powinno się kojarzyć z jej Cyklem Szamańskim, Heksalogią o Wiedźmie czy Cyklem o Nikicie. Tymczasem „Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” to udany kryminalny debiut autorki, pozwalający spojrzeć na jej twórczość z zupełnie innej strony.

Magda Garstka rozpoczęła kolejny dzień swojego pobytu w Ustce w pięknej scenerii: pogodny poranek na plaży, ciastka owsiane i kawa z termosu - a wszystko to ze wzrokiem utkwionym w kołyszącym się na falach trupie. Żeby gdzieś nie zniknął przed przyjazdem policji. Po czymś takim Magda oczywiście nie może się powstrzymać przed prowadzeniem małego prywatnego śledztwa i wyruszeniem śladami trupa po Ustce. Co go łączy z pensjonatem babci dziewczyny? Z lokalnymi malarzami? I dlaczego babcia, która wydawała się ją odrzucić po śmierci rodziców, nagle zaprosiła ją do siebie?

Na okładce rzuca się w oczy pierwsza część tytułu: „Trup na plaży…”, ale to właśnie „…inne sekrety rodzinne” stanowią sedno tej powieści. Poza zagadką kryminalną dużą rolę odgrywa tu wątek obyczajowy, a zwłaszcza relacje rodzinne i skrywane od lat tajemnice. I mimo że poruszane w książce kwestie są ważne i mroczne, to książka Anety Jadowskiej okazuje się niespodziewanie ciepłym i słonecznym kryminałem. Dzieje się tak w dużej mierze za sprawą głównej bohaterki, która patrzy na świat z pewną rezerwą, dystansem do samej siebie i dużym poczuciem humoru. Chociaż Madzia Garstka wiele w życiu przeszła, pozostała otwartą, sympatyczną i...

Nazwisko Anety Jadowskiej fanom fantastyki powinno się kojarzyć z jej Cyklem Szamańskim, Heksalogią o Wiedźmie czy Cyklem o Nikicie. Tymczasem „Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” to udany kryminalny debiut autorki, pozwalający spojrzeć na jej twórczość z zupełnie innej strony.

Magda Garstka rozpoczęła kolejny dzień swojego pobytu w Ustce w pięknej scenerii: pogodny poranek na plaży, ciastka owsiane i kawa z termosu - a wszystko to ze wzrokiem utkwionym w kołyszącym się na falach trupie. Żeby gdzieś nie zniknął przed przyjazdem policji. Po czymś takim Magda oczywiście nie może się powstrzymać przed prowadzeniem małego prywatnego śledztwa i wyruszeniem śladami trupa po Ustce. Co go łączy z pensjonatem babci dziewczyny? Z lokalnymi malarzami? I dlaczego babcia, która wydawała się ją odrzucić po śmierci rodziców, nagle zaprosiła ją do siebie?

Na okładce rzuca się w oczy pierwsza część tytułu: „Trup na plaży…”, ale to właśnie „…inne sekrety rodzinne” stanowią sedno tej powieści. Poza zagadką kryminalną dużą rolę odgrywa tu wątek obyczajowy, a zwłaszcza relacje rodzinne i skrywane od lat tajemnice. I mimo że poruszane w książce kwestie są ważne i mroczne, to książka Anety Jadowskiej okazuje się niespodziewanie ciepłym i słonecznym kryminałem. Dzieje się tak w dużej mierze za sprawą głównej bohaterki, która patrzy na świat z pewną rezerwą, dystansem do samej siebie i dużym poczuciem humoru. Chociaż Madzia Garstka wiele w życiu przeszła, pozostała otwartą, sympatyczną i inteligentną dziewczyną, która powraca do rodzinnej Ustki ze świeżo zdobytym licencjatem, aby wyjaśnić rodzinne sekrety i postanowić, co dalej zrobić ze swoim życiem.

Kolejną mocną stroną powieści są celne opisy postaci i miejsc, nie przesadnie drobiazgowe, ale żywe i trafiające w sedno. Dzięki temu każda postać jest inna i ciekawa, nie zlewają się w jednolitą szara masę nazwisk osób pozbawionych cech charakterystycznych. I oczywiście nie można nie wspomnieć o humorze, z jakim są przedstawiane kolejne wydarzenia. Może porównanie do Joanny Chmielewskiej na okładce jest pewną przesadą, ale Jadowska dobrze sobie radzi, a jej humor doskonale równoważy fragmenty o poważniejszej tematyce.

„Trup na plaży i inne sekrety rodzinne” to dobry, niesztampowy kryminał dla każdego, a już dla planujących urlop nad morzem (zwłaszcza w Ustce) pozycja obowiązkowa.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1427)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 799
Nina | 2018-02-13
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 13 lutego 2018

Ależ to było przyjemne :) Coś na odprężenie, coś do śmiechu ale też coś do przemyślenia. Nie jest to typowy kryminał, szczerze mówiąc w ogóle nie nazwałabym tego kryminałem. Raczej naprawdę ciekawą książką obyczajową z wątkiem kryminalnym. Madzia Garstka została moją ulubioną bohaterką, takie maleństwo, taka Garstka Nieszczęścia, a taka silna, taka, z którą zaprzyjaźniłabym się natychmiast. Bardzo przypadło mi do gustu poczucie humoru Pani Anety. Przyznaję, że nie czytałam jej książek, bo z fantastyką nie jest mi za bardzo po drodze ale kto wie, może teraz to się zmieni?
Polecam jako rozrywkową lekturę, najlepiej czytać na plaży, najlepiej w Ustce :)

książek: 1299
Sol | 2018-02-10

Zacznijmy od tego że to nie do końca jest kryminał. Kryminał kojarzy nam się z akcją skupioną na śledztwie, napięciem, sensacją, okrywaniem krok po kroku kawałków zagadki a nierzadko i kolejnymi trupami.
Tu trup jest w sile sztuk jeden. I właściwie wcale ani odnalezienie ani poszukiwanie prawdy jakoś nie elektryzuje.
Przejdźmy teraz do opisu na tyle okładki. ‘Magda wraca po studiach do rodzinnej Ustki.’ Zgoda, przyjeżdża, ale decyzja o pozostaniu jest nadal w powijakach. Ona bardziej przyjeżdża na wakacje. ‘Zatrzymuje się w pensjonacie’ – nie. Zatrzymuje się w domu babci i z tego co rozumiem, w swoim dawnym domu, a w pensjonacie pracuje. ‘postanawia zostać detektywem’ – na myśl przychodzi nam od razu że zatrudnia się w policji, albo zakłada agencję jak Krzyś Rutkowski. NIE. Ona na własną rękę i totalnie amatorsko szuka śladów, wraz ze swoją kuzynką.
A że dziwnym trafem, przypadkiem, natyka się na dowody, lub świadkowie sami paplają… To inna bajka ;) Zbiegów okoliczności to my tu...

książek: 377
Angelic | 2018-08-10
Przeczytana: 10 sierpnia 2018

Autorka znana mi z fantastycznych odsłon, zabrała się za napisanie ksiazki, która jest mocno niejednoznaczna, bo niby tytuł wskazuje w pewnym sensie, że będziemy mieć do czynienia z kryminalem, a sądzę że obyczajowa saga rodzinna, znajdzie dla siebie spory kącik.

Madzia Garstka udając się nad morze, znajduje trupa, co uaktywnia jej śledczy umysł i dziewczyna po prostu musi dowiedzieć się, jakim cudem denat znalazł się w wodzie. Historia rodzinna bohaterki do najłatwiejszych też nie należy, bo po śmierci ojca, zajęła się nią ciotka i dziewczyna była zmuszona mieszkać z dala od babci, wujostwa i ukochanego morza, nad które niedawno wróciła.

Tajemnice rodzinne i niedopowiedzenia, grają moim zdaniem główne skrzypce, a historia śmierci utopca, schodzi na drugi plan. Możemy się jednak spodziewać dość zabawnych scen, chociażby z wieczoru panieńskiego czy żartów słownych między bohaterami. Jeśli chodzi o śledztwo to naszej bohaterce wszystko idzie gładko i udaje się jak po maśle otrzymać...

książek: 645
Maciek | 2018-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2018

Trup z czekolady i córka Ojca Mateusza.

Spodziewałem się więcej po tej książce. Nie oczekiwałem cudów – liczyłem na takie solidne 6 – 7 w skali LC – takie fajnie, zgrabnie napisane czytadło, które czyta się samo nie wiadomo kiedy i potem ulatuje z pamięci pozostawiając cień miłych wspomnień i chęć sięgnięcia po kolejne części. Niestety stwierdzam, że moje pierwsze spotkanie z panią Jadowską jest jednocześnie ostatnim.

Po pierwsze jak można przegadać tak małą książeczkę z tak niewielką ilością treści? Opisy i wynurzenia życiowe głównej bohaterki (powieść jest pisana pierwszoosobowo) są zastraszającej długości, nieciekawe, rodem z najgorszej, szmirowatej literatury kobiecej i po początkowej walce i próbie wejścia w wewnętrzny świat Madzi Garstki dałem sobie spokój z poświęcaniem im większej uwagi, bo sama Madzia też jakaś taka nieciekawa – taka pszczółka Maja, sierotka, która wszystkim pomoże do tego ma cięty język i wszyscy ją lubią i taka kochana jest – ulubienica babć i wujków...

książek: 1526
deana | 2018-03-11
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2018

Ja naprawdę nie jestem jakąś skomplikowaną osobą. Prosta ze mnie dziewczyna więc lubię proste opowieści. Takie żeby się je dobrze czytało, czasem żeby zmusiły do myślenia a czasem pozwoliły się pośmiać lub wzruszyć. Poważnie, nic skomplikowanego. Po bardzo pozytywnych opiniach miałam nadzieję, że właśnie to znajdę w nowej powieści Anety Jadowskiej.

Z autorką wcześniej miałam do czynienia tylko raz ale dobrze ją wspominam. W tym przypadku niestety bardzo się rozczarowałam. ,,Trup na plaży" jest po prostu nudny. Nic, zero, null. Wszystko jest tak bardzo nudne, pozbawione jakichkolwiek emocji, czegokolwiek co motywowałoby do kontynuowania czytania. Nawet sama bohaterka, domorosła detektyw nie ma w sobie nic co pozwałaby na niej skupić uwagę. Zwyczajne, normalne życie, które zakłóca znalezienie trupa na plaży. W każdej innej powieści to byłby punkt przełomy, wyzwalający siły napędowe akcji. A tutaj jak nic się nie działo, tak nic się nie zmienia.

Żeby nie było, że nie zwróciłam...

książek: 1123
Kachusek | 2018-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2018

Niestety było zbyt nudno, by mnie wciągnąć. Długie opisy, nadprzyrodzone detektywistyczne zdolności Garstki (lepszej od Sherlock'a) i kompletnie bez dreszczyku. Jak ktoś to już tu pięknie ujął - taka obyczajówka, z trupem w tle.

książek: 98
Rudolfina | 2018-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2018

WIOSENNE PORZĄDKI
Mój czytnik okazał się bezlitosny. Wykazał, że nad tą powieścią ślęczałam aż siedem dni. Lekki kryminał czytać przez tydzień? To naprawdę mało imponujący wynik. Nawet w sobotę, zamiast relaksować się z książką, wzięłam się za wiosenne porządki, które naprawdę mogły jeszcze poczekać.

I to jest właśnie największa wada "Trupa na plaży", że akcja tak okropnie się ślimaczy. Klimacik fajny, bohaterka fajna i oryginalna (młodziutka, filigranowa detektywka amatorka, wzrost metr pięćdziesiąt pięć od razu budzi sympatię; do tego sierotka z rodzinnymi tajemnicami, więc tym bardziej jej kibicujemy), wątki przeprowadzone logicznie, zakończenie adekwatne do treści, ale...

Refleksję mam identyczną, jak w przypadku poprzednio ocenianej książki („Imię pani” Krzysztofa Koziołka). Gdyby autorka była debiutantką, może wyciągnęłaby jakieś wnioski z recenzji czytelników, zagęściła wydarzenia, wprowadziła zwroty akcji, podkręciła tempo. Ale napisać wcześniej kilkanaście powieści (to...

książek: 2894

Nie spodziewałam się zbyt dużo po "polskim kryminale". A jednak! Urzekł mnie styl autorki, ciekawe wątki i całość okraszona swojskim humorem. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że to jedna z lepszych polskich książek jakie dotąd przeczytałam i świetne rozpoczęcie kryminalnej serii. Z autorką z pewnością pozostanę na dłużej.

książek: 273
Julia | 2018-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2018

Wypożyczając ten tytuł, usłyszałam od bibliotekarki: "Idealna lektura na wakacje", na co żartobliwie odpowiedziałam: "Tak, ale oby się nie sprawdziła". Cofam to. Taką przygodę mogłabym przeżyć!

"Trup na plaży" Anety Jadowskiej - przepraszam, jeżeli kogoś to zawiedzie - nie jest mrożącym krew w żyłach kryminałem, a dość lekką, przyjemną w czytaniu opowiastką obyczajową, skierowaną raczej do odbiorców z grona New Adult, z wątkiem zagadkowej zbrodni i licznymi tajemnicami w tle.

Historia, mimo kilku poważnych wątków, jest naprawdę niezwykle przyjemna, a bohaterowie i Ustka, w której toczą się ich losy, wzbudzają niemałą sympatię i przywiązanie czytelników!

Moim zdaniem książka jest rewelacyjnym początkiem dłuższej serii. Chętnie przeczytałabym więcej.

książek: 750
WielkiBuk | 2018-01-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2018

Lato nad Bałtykiem – smażona rybka, szum morza i roje turystów. A także tajemnica, która aż prosi się o odkrycie! U Anety Jadowskiej tak bliska memu sercu Ustka to miasteczko pełne sekretów. Dajcie się porwać tej słodko-‑gorzkiej opowieści!

zobacz kolejne z 1417 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wszystkie drogi prowadzą do Ustki...

Felieton Anety Jadowskiej o tym, dlaczego napisanie kryminału było dla niej tylko kwestią czasu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd