Xarthras 
Historyk (na razie amatorski), szermierz (nienajlepszy) i podróżnik (dosyć leniwy). Oprócz tego pasjami lubię piwo i chwilowo to jedyne z moich hobby w którym odnoszę jakieś wyniki. Książki? Nie rozumiem pytania... to przecież niemal funkcja życiowa. Ostatnio przekonałem się do e-booków. W podjęciu tej decyzji pomogły mi częste przeprowadzki i półka z książkami niebezpiecznie wyginająca się nad moim łóżkiem.
mężczyzna, status: Czytelnik, dodał: 30 książek i 27 cytatów, ostatnio widziany 1 dzień temu
Teraz czytam

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-03-15 10:23:36
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Prace Historyczne". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.

W zasadzie mógłbym napisać tylko, że w zupełności zgadzam się z opinią Elevandera. Ale że to moja recenzja, więc dodam coś od siebie. Przede wszystkim, strasznie się męczyłem czytając tę książkę. Autor jest zapalonym archeologiem i przy każdej okazji zbacza z tematu w stronę bronioznawstwa (zwłaszcza partyjskiego). Przekracza w tym zdrowy umiar; w jednym z fragmentów poświęconych katafraktom... W zasadzie mógłbym napisać tylko, że w zupełności zgadzam się z opinią Elevandera. Ale że to moja recenzja, więc dodam coś od siebie. Przede wszystkim, strasznie się męczyłem czytając tę książkę. Autor jest zapalonym archeologiem i przy każdej okazji zbacza z tematu w stronę bronioznawstwa (zwłaszcza partyjskiego). Przekracza w tym zdrowy umiar; w jednym z fragmentów poświęconych katafraktom przez pół strony jesteśmy raczeni opisem reliefu, który absolutnie nic nie wnosi. Takie zagrywki pasują do katalogów, a nie do ksiązki historycznej. Co gorsza, ilustracje są rozrzucone po książce, a autor opisując je nie zamieszcza ich książkowego tytułu, przez co nieraz czytałem opis zabytku którego zdjęcia nijak nie mogłem znaleźć. Równie chaotyczna jest struktura tekstu; czytając o formacjach piechoty Achemenidów musiałem dwa razy zaczynać od początku, bo autor przedstwiał dosyć proste kwestie w sposób bardzo nieprzystępny.
W dodatku książka jest zrobiona niechlujnie; zawiera sporo literówek i błędów gramatycznych (brakujące kropki, sklejone słowa) a nawet ortograficznych (PÓŁKI piechoty! Już samo używanie współczesnych terminów przy opisie starożytnych formacji mnie irytuje, a tu takie coś...).
Sama wartość merytoryczna nie przedstawia się najgorzej. Wprawdzie kolejne rozdziały zawierają różną ilość informacji (Achemenidzi - opis bitew, formacji, sporo archeologii; Arsakidzi - jedna bitwa, opis formacji i OGROM archeologii; Sasanidzi - troszkę o formacjach i sporo archeologii) to wszystkie prezentują przyzwoity poziom.

pokaż więcej

 
2019-03-03 12:02:46

Dla osób interesujących się historią wojskowości starożytnej ta książka jest niczym biblia. Mimo prawie stu lat od jej ukazania się, ciągle nie powstała lepsza pozycja na ten temat. Autor w kompleksowy sposób przedstawił zarówno zjawisko, jakim była masowa profesjonalizacja armii hellenistycznych, jak i żywot przeciętnego najemnika. W kolejnych rozdziałach poznajemy genezę powstania... Dla osób interesujących się historią wojskowości starożytnej ta książka jest niczym biblia. Mimo prawie stu lat od jej ukazania się, ciągle nie powstała lepsza pozycja na ten temat. Autor w kompleksowy sposób przedstawił zarówno zjawisko, jakim była masowa profesjonalizacja armii hellenistycznych, jak i żywot przeciętnego najemnika. W kolejnych rozdziałach poznajemy genezę powstania hellenistycznych armii najemnych, ich organizację i znaczenie w poszczególnych monarchiach (nie tylko hellenistycznych), sposoby rekrutacji chętnych, ich pochodzie, status materialny i zasady na jakich służyli. Wszystko zostało przekazane w dosyć przystępny sposób, jednak cytaty zamieszczono jedynie w oryginalnej wersji greckiej lub łacińskiej, co może być sporym problemem dla większości czytelników (dla mnie było), tym bardziej że w tekście ich nie brakuje. Rozczarował mnie również całkowity brak ilustracji oraz mniej niż skromna notatka mająca zastąpić rozdział poświęcony najemnikom na służbie republiki. Autor wprawdzie twierdził, że trudno odrużnić ich auxiliari, jednak nie przeszkodziło mu to w traktowaniu jak najemników np. Scytów na służbie pontyjskiej. Pominięto również całkowicie Partów (czy to oznaczna że najemników wcale nie stosowali? Jeżeli tak, można to było napisać!). Mimo tego, z czystym sumieniem mogę tę książkę polecić, chociaż ze względu na dosyć specyficzny temat i brak tłumaczeń raczej zainteresuje ona tylko zawodowych historyków.

pokaż więcej

 
2019-03-03 12:02:36
Dodał do serwisu książkę: The Mercenaries of the Hellenistic World
 
2019-01-06 12:19:11
Autor:

Zachęcony raczej pozytywnymi opiniami recenzentów, postanowiłem kupić tę pozycję. I w pierwszej chwili rozczarowała mnie straszliwie. Dwa pierwsze rozdziały wydały mi się kompletnie nie miejscu - skoro jest to praca o legionistach, to po co tyle miejsca poświęcono Pyrrusowi? W dodatku zrobiono to średnio, powtarzając dawno obalone banały. Raziło mnie też straszne słownictwo ("wypowiedzieć... Zachęcony raczej pozytywnymi opiniami recenzentów, postanowiłem kupić tę pozycję. I w pierwszej chwili rozczarowała mnie straszliwie. Dwa pierwsze rozdziały wydały mi się kompletnie nie miejscu - skoro jest to praca o legionistach, to po co tyle miejsca poświęcono Pyrrusowi? W dodatku zrobiono to średnio, powtarzając dawno obalone banały. Raziło mnie też straszne słownictwo ("wypowiedzieć bitwę"), anarchroniczna terminologia (korpusy w armiach Greków? Chyba w XIX wieku), błędny w tłumaczeniach ("maximus" przełożono jako "wspaniały"!) i rzeczowe (pomylenie cesarza Konstantyna z jego ojcem Konstancjuszem)... Nie wiem ile w tym zasługi autora, bo niewykluczone, że tłumacz też dołożył swoje trzy grosze. Pod względem literackim aż zęby bolą - na stronie 19 imię Lizymach pojawia się aż 28 razy! W tym 4 razy w kolejnych zdaniach! Powinno się za coś takiego ponownie wysyłać do szkoły podstawowej. Moja flustracja jest tym silniejsza, im bardziej uświadamiam sobie, że to naprawdę dobra książka. Autor porusza ciekawy temat - legionisty jako jednostki, myślącej i czującej osoby, a nie części zwartej i sprawnej machiny. I nieraz dochodzi przy tym do niebanalnych i wartościowych wniosków. Możliwe, że autorowi zwyczajnie zabrakło materiału na skupienie się na tym, znacznie lepiej zrobionym sednie rozprawy i bojąc się, że książka będzie za krótka dołożył mnóstwo podręcznikowych informacji. Naprawę szkoda, bo mogła to być wybitna pozycja (o ile pan Cowan popracowałby nad stylem), a tak - sam nie wiem... Żeby znaleźć naprawdę ciekawe fragmenty trzeba mozolnie przebijać się przez masy banału. Szkoda.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
489 371 1646
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (6)

Ulubieni autorzy (11)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (74)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd