Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 100 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 139 tys. książek
» Ponad 229 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Ostatnie życzenie

Autor:

więcej informacji
wydawnictwo: superNOWA
data wydania: 1993 (data przybliżona)
ISBN: 8370540619
liczba stron: 286
język: polski
typ: papier
7.97 (2205 ocen i 84 opinie)
 
Kup książkę
Cena od 33,00 zł

Wiedźmin nie jest rębajłą pokroju Conana. To mistrz miecza i fachowiec czarostwa strzegący moralnej i biologicznej równowagi w cudownym świecie fantasy. Z woli Sapkowskiego w ów świat pełen potworów i... Wiedźmin nie jest rębajłą pokroju Conana. To mistrz miecza i fachowiec czarostwa strzegący moralnej i biologicznej równowagi w cudownym świecie fantasy. Z woli Sapkowskiego w ów świat pełen potworów i bujnych charakterów, skomplikowanych intryg i eksplodujących namiętności Geralt wnosi nasze problemy, mitologie i ówczesny punkt widzenia. Przewrotne i wzruszające opowieści, które są wprowadzeniem do kilkutomowej sagi. pokaż więcej.



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Moja ocena:
loading
Opinie znajomych
Sprawdź czy twoi znajomi napisali opinie lub dodali książkę do biblioteczki. Zaloguj się
Dyskusje o książce
 (2)

Opinie czytelników
Przeczytana: 06 lipca, 2011

Myślę, że tę recenzję najlepiej zacząć pytaniem nie czysto retorycznym:), czyli: Któż nie słyszał o Andrzeju Sapkowskim i jego cudownym dziecku, Wiedźminie?
Odpowiedź brzmi: Wszyscy słyszeli tylko niektórzy, podobnie jak ja, baaaaaaardzo ociągali się lub wciąż ociągają z jej przeczytaniem.
Długo dojrzewałam do momentu, kiedy sięgnę po tę książkę… Do ostatniej chwili byłam niepewna, wahałam się, czy ta powszechnie znana i uwielbiana saga to, aby jednak lektura dla mnie…
Moja niepewność uleciała niczym owoce dmuchawca na wietrze, dosłownie po kilku stronach…
Wiem, że z ilości słów, jakie zostały wypowiedziane w tym temacie, można by stworzyć podobne, obszerne kilkutomowe dzieło, ale nie mogę się powstrzymać przed powiedzeniem kilku słów od siebie.

Geralt z Rivii, Wiedźmin, Biały Wilk, Nieczłowiek, to postać niezwykle ciekawa, tajemnicza, taka, z którą czytelnik chciałby się zaprzyjaźnić. To on jest w tej opowieści najważniejszy, wyjątkowy. To on tworzy oś wokół, której toczy się akcja.
Jest to postać wielowymiarowa balansująca na granicy światów, tego magicznego i tego realnego. Wiedźmin łączy w sobie szereg interesujących cech. Wiedźmin bywa intrygujący dzięki swoim nieprzeciętnym możliwościom i wiedźminowskim atrybutom, do których należą na przykład: doskonały wzrok w ciemności, tajemne zaklęcia, eliksiry, talizman, doskonała znajomość przeróżnych dziwnych stworów: strzyg, dżinów, diabłów, wilkołaków, kikimor i innych. Wiedźmin również zachwyca swoimi umiejętnościami w walce. Jest podobny do szlachetnego rycerza, którego nie powstydziłby się Bernard Cornwell, który jak wiadomo, specjalizuje się w kreowaniu prawych wojowników. Geralt, Biały Wilk, podobny więc Cornwellowskim Bohaterom tarczy i miecza, odznacza się między innymi: męstwem, walecznością, mądrością, sprytem, roztropnością, uczciwością. Rozumie znaczenie pojęcia przyjaźń, co w tym tomie bardzo sugestywnie widać w kontekście przygody z dżinem, Jaskra, głowy lekkiej i poetyckiej. Wiedźmin jest ukształtowany na Nieczłowieka, bo tego wymaga jego profesja, ale podlega ludzkim rozterkom …także tym dotyczącym uczucia tak starego jak świat, czyli miłości. No właśnie, Proszę Państwa, bo cóż to byłaby za przyzwoita opowieść pozbawiona wątku miłosnego, od którego, tutaj, skrzy się okrutnie. Kobieta, która skutecznie stanęła na drodze Wiedźmina jest, jakże by inaczej, niezwykła, piękna i nieziemsko charakterna. To, Yennefer, Yen – jak czule zwracał się do niej Wiedźmin, ambitna czarownica, chodząca własnymi ścieżkami.
Ich relacje wprowadzają wiele życia, sugestywnie nadając kolorytu i wysublimowanego smaczku całości opowieści.

Ogromne wrażenie zrobił na mnie dualizm opowieści. Jak wspomniałam Wiedźmin jest postacią balansującą, umiejętnie i z ogromnym wyczuciem na granicy dwóch światów, przez co cała książka zyskuje jednocześnie podwójny wymiar: baśniowy i realny, co dla mnie było naprawdę niezwykłym doznaniem. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ten baśniowy świat nie jest jednak na wyciagnięcie ręki.

Ponadto dodam, iż historie o Wiedźminie opowiadane są prostym językiem, czasem stylizowanym na staropolszczyznę, miejscami również na elficki:). Dialogi mienią się błyskotliwością i cudownym nieco rubasznym dowcipem.

Zamykając moje rozważania w temacie, powiem, iż, pomimo tego, że przeczytałam dopiero pierwszy tom, przestałam się już dziwić popularności wiedźminowskiego świata, w którym można się zwyczajnie zakochać. Myślę, że jest to książka odpowiednia dla tych, którzy nie lubią do końca tracić kontaktu z rzeczywistością, a chcą jednak przeżyć bajkowe przygody. Wiedźmin to doskonała rozrywka, ale również miejscami dobry materiał do rozmyślań na tematy uniwersalne, gdzie Dobro i Zło toczą odwieczną walkę, która będzie trwała po kres ludzkości.

Szczerze polecam.

PS: Krzysiu-Misiu:), bardzo Ci dziękuję, że byłeś w stanie rozwiać moje wątpliwości co do tej lektury…:):):)


Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Fantastyka? O zgrozo. Nigdy w życiu! A jednak. Niemów hop, póki nie przeskoczysz. I tak oto, człowiek, który nie lubił fantastyki, pokochał sagę Wiedźmina. Niemożliwe staję się możliwie, a to co nieosiągalne staje się osiągalne. Jakież to dziwne, polubić coś, co zawsze nas opychało. Ileż ja książek fantasty przytargałam do domu, których to nigdy nie skończyłam, zmusić się nie dałam i do dnia wczorajszego zmusić się nie mogłam. A tu proszę.

"Tak, tak – westchnął ponownie Jaskier. – Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. Co się jeszcze, twoim zdaniem, kończy? Wspomniałeś coś o kończeniu, filozofie.[str.167]"

Po co mam rozwodzić się nad budową, środkami stylistycznymi, językiem. Tego i tak nie zdołam opisać. Raz, nie potrafię opisywać fantastyki, bo czy jest jakaś skala, którą zmierzę odpowiedniość potworów, odpowiednie zachowanie bohaterów czy odpowiednik dobra i zła, które musi znaleźć się w książce? Dwa, nie wiem za bardzo jak mam się do tego zabrać. Bo jakieś obyczajówki, to łatwo opiszę. Główna bohaterka jest głupia, mąż jej nie kocha i tak dalej. A tu? Jedyne co mogę napisać to, to, że polscy pisarze złapali u mnie ogromny plus. Powiedzmy sobie szczerze, nie jesteśmy jak Niemcy, którzy sięgają po swoją markę, dopiero później ewentualnie po inną. O nie, tu się zgodzimy, Polacy tacy nie są i nigdy nie będą. Tak więc jako przykładowy polak, rzadko sięgam co nasze. I powiem, że strona po stronie przekonywałam się, że nasze też może być dobre. Sapkowski pokazuje klasę jakiej wielu autorom brak. Pokazuje, że polskie nie oznacza gorsze. A przede wszystkim pokazuje, że można polubić coś czego się nie cierpi. Za to serdecznie autorowi dziękuję.

"Popyt na poezję i dźwięk strun lutni nie spadnie nigdy. Z twoim zawodem gorzej. Wy, wiedźmini, sami przecież pozbawiacie się pracy, stopniowo, ale stale. Im lepiej i sumienniej pracujecie, tym mniej macie do roboty. Przecież waszym celem, racją waszego istnienia jest świat bez potworów, świat spokojny i bezpieczny. Czyli świat, w którym wiedźmini są zbędni. Paradoks, prawda? [str.168]"

Nie wdrążając się w szczegóły, aby nie zepsuć przyjemności czytania. 1 tom to zbiór opowieści, poznajemy różne przygody, różne zlecenia Wiedźmina. Poznajemy zawód Wiedźmina, trochę jego życia, magiczne stworzenia, które nie tak jak w innych powieściach(np. Zmierzch) są dobre. Robię figle, psocą się, a częściej zabijają. Pełna napięcia i zaskakujących momentów. Wciągająca i przyciągająca. Zachęcająca sama w sobie.


Przeczytana: 03 maja, 2011

Nadal jestem pod ogromnym wrażeniem, jakie wywarła na mnie ta książka, mimo iż czytałam ją kilka lat temu, ponownie mnie zachwyciła i nadała większego apetytu na całą sagę o Wiedźminie. Pochłonęłam ją błyskawicznie i mimo iż w przypadku większości zbiorów opowiadań zdarzają się lepsze i gorsze fragmenty, w tym przypadku nie sposób któremukolwiek nic zarzucić, a "Głos rozsądku" przeplatany między kolejnymi historiami, świetnie spaja wszystko w całość. Kolejne przygody i zadania bohatera przykuwają uwagę i niesamowicie wciągają dzięki genialnym dialogom i nieraz cynicznemu humorowi. Ciekawa i emocjonująca akcja nie pozwala ani na moment się nudzić. Fanów i znawców fantastyki zachęcać nie muszę, natomiast moim zdaniem nawet raczkujący w świecie fantasy, czy wręcz przeciwnicy będą miło zaskoczeni i nie rozczarują się, a być może będzie to znakomity początek wspaniałej przygody. Zachęcam, zlitujcie się i odłóżcie prymitywne historie, jak mu tak, Edwarda i sięgnijcie po prawdziwą, godną, polską fantastykę! Świat przedstawiony w książkach Sapkowskiego, wbrew pozorom nie odbiega tak bardzo od naszej rzeczywistości. Nie jest kolorowy, ale to nie tylko potwory o dziwnych nazwach, nie brak w nim także miejsca na Miłość! Książki fantasy pozwalają w pewnym sensie rozluźnić się i oderwać od codzienności, dzięki Sapkowskiemu jednak nasze szare komórki również są pobudzone do pracy, gdyż nie brak podczas ich czytania czasu na cenne refleksje. Apeluję również, by nie zniechęcać się do tej fantastycznej, przez duże "F" lektury, po rozczarowaniu niezbyt zachwycającą ekranizacją. Nie śmiem nawet porównywać! Polecam bardzo gorąco!


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec, 2009

Bardzo długo zwlekałam z sięgnięciem po zachwalaną przez wszystkich serię o wiedźminie. Zawsze dochodziłam do wniosku, że nie jestem aż tak wielką entuzjastką fantastyki, by zagłębiać się w losy bohatera stworzonego przez Sapkowskiego. Jednak jest w tym cyklu coś, co od dawna mnie przyciągało i co sprawiało, że coraz bardziej miałam ochotę się z nim zapoznać. Zaryzykowałam i uwierzyłam intuicji, która podpowiadała mi, że na Sapkowskim się nie zawiodę. Po przeczytaniu mogę stwierdzić, że nie miała prawa się pomylić, bo Sapkowski to mistrz jedyny w swoim rodzaju.

Słyszałam, że cykl wiedźmiński najlepiej zacząć od dwóch zbiorów opowiadań, więc tak też zrobiłam. "Ostatnie życzenie" wciągnęło mnie do tego stopnia, że wprost nie mogłam oderwać się od lektury. Dotychczas unikałam krótkich form literackich, jakimi są pojedyncze opowiadania, jednak w tym przypadku zupełnie mi to nie przeszkadzało. Autor zawarł w tym zbiorze sześć opowiadań, powiązanych ze sobą jedynie przez głównego bohatera oraz siódme, podzielone na siedem części, które tworzyły jedną spójną całość i jako tako nawiązywały do pozostałych historii. Każda z nich opowiadała o innej przygodzie wiedźmina Geralta z Rivii, który musiał m.in. zmierzyć się z diabłem oraz strzygą.

Najbardziej urzekł mnie sam główny bohater, Geralt, bo jak dotąd nie spotkałam w żadnej książce tak "żywej", pełnej realizmu postaci. Sapkowski świetnie go wykreował, nadając mu wszystkie cechy, jakie możemy spotkać u normalnego człowieka. Wiedźmin nie jest bohaterem, który dzięki swym nadprzyrodzonym zdolnościom może uratować świat przed zagładą. Wykonuje on po prostu nieco nietypowy zawód, który w tamtejszym świecie spotyka się z dużym uznaniem. Dodatkowo bardzo przypadł mi do gustu styl pisarza, który najprościej nazwać po prostu lekkim i przyjemnym, łatwym w odbiorze. Słownictwo nie jest wyszukane i skomplikowane, a wręcz przeciwnie - bohaterowie posługują się starodawnym, wiejskim językiem, często nie oszczędzając sobie wulgaryzmów.

Tym, którzy nie mieli jeszcze okazji spotkać się z twórczością Sapkowskiego, gorąco polecam. Myślę, że cykl wiedźmiński polubią nie tylko zwolennicy fantasy, ale również inne osoby, które cenią sobie dobrą literaturę. Po przeczytaniu pierwszego zbioru opowiadań mam zamiar zapoznać się z resztą serii i sądzę, że wejdzie ona w kanon moich ulubionych książek.


Na półkach: Przeczytane, Biblioteka
Przeczytana: październik, 2010

Jestem pewnie jedną z wielu osób, które na ogół nie przepadają za fantastyką, ale którym saga o Wiedźminie bardzo przypadła do gustu.

Jest kilka powodów:

1. Świat. Brudny, brutalny, niebezpieczny. Brak kolorowych smoków, wesołych wróżek i pięknych elfów. W Wiedźminie zamiast tego mamy obrzydliwe bestie, czarodziejki-zimne-suki i mordujące, głodujące elfy.

2. Odniesienia do kultury słowiańskiej. Mnóstwo nazw, stworów z legend, roślin, mikstur i podobnych rzeczy. Dzięki temu można się poczuć "jak u siebie".

3. Akcja. Czytanie całego rozdziału o uczcie z zapartym tchem? Bez problemu. Pełne napięcia zwroty akcji, nieoczekiwane historie? W prawie każdym opowiadaniu.

4. Humor. Czarny, śmieszny i cholernie dobry. W dialogach sarkazm i ironia bywa niesamowicie gęsto.

5. Postać Geralta. Jedna z najciekawszych postaci książkowych jakie dane mi było poznać. Charakterystyczny, nie da się go z nikim pomylić. No i ten jego zawód...


Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: 19 sierpnia, 2010

Nie byłam przekonana do tej książki. Z reguły nie czytam utworów polskich autorów. Tylko nieliczni są godni uwagi. Po przeczytaniu ''Ostatniego życzenia'' stwierdzam, że pan Sapkowski do nich należy!


Lektura opisuje losy Geralta z Rivii - wiedźmina. Zajmuje się on zabijaniem potworów bądź zdejmowaniem uroków z zaklętych księżniczek. Podróżuje po świecie ze swym przyjacielem - Jaskrem- w poszukiwaniu pracy. Czeka ich wiele niebezpieczeństw i pułapek.


Książka zajmująca od pierwszej strony. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Od razu przypadł mi do gustu styl pisanie pana Sapkowskiego.


Brakowało mi w utworze tylko jednej rzeczy. Nie było w niej mowy o miłości Geralta. Była to miła odmiana od tych ciągłych romansideł.Wcześniej, co prawda, nie wyobrażałam sobie lektury, w której nie było wątku miłosnego głównej postaci. Po zapoznaniu się z treścią książki doskonale wiem,. że taka lektura może mieć 'branie' mimo braku 'och' i 'ach' kiedy kochankowie się kłócili, godzili, wyznawali sobie miłość itp.


Z całą pewnością polecam ją wszystkim, niezależnie od wieku i płci. Czytało się ją szybko i przyjemnie a więc się nie zawiedziecie.


Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Polecane
Przeczytana: 06 grudnia, 2010

Pewnego grudniowego poranka zażyczyłem sobie żeby książka Andrzeja Sapkowskiego była dostępna w publicznej bibliotece i z tą myślą przemierzałem kolejne setki metrów by dotrzeć do celu.

Niestety tego dnia szczęście mi nie dopisywało i jedyne co mogłem zrobić to zarezerwować książkę.

Czekałem długo…

Naprawdę długo…

Każdy kolejny dzień wzmagał mój apetyt…

Aż do pamiętnego 4 grudnia, wtedy to mogłem wreszcie zabrać się za tak wyczekiwaną pozycję.

Czy się zawiodłem?

Nigdy w życiu!

„Ostatnie życzenie” jest pierwszym z dwóch tomów opowiadań poprzedzających Sagę Wiedźmińską. Składa się z siedmiu historii, które pełnią różne funkcje w utworze i są ze sobą luźno powiązane. Niekiedy są wspomnieniami, innym razem dzieją się w teraźniejszości.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie i lekko, brak w niej wyszukanego słownictwa i niezrozumiałych sentencji, których interpretacja (przynajmniej w moim odczuciu) uprzykrzyłaby nam lekturę. Kolejne rozdziały pochłaniamy w mgnieniu oka, nie mogąc doczekać się ich zakończenia.

Jak zapewne wiadomo, głównym bohaterem szeregu opowiadań jest wiedźmin Geralt, nazywany Białym Wilkiem. Mimo swego nietuzinkowego zawodu i niebywałych zdolności nie jest przykładem mitycznego herosa. Nie dostrzeżemy wokół niego anielskiej poświaty, zbroi ze smoczych płytek, mieczy z kości wilkołaka czy choćby sztyletów z kłów strzyg. Zamiast tego dostajemy człowieka ubranego w skórzaną kurtkę, pełnego trosk i problemów, mężczyznę który w pewien sposób (z powodu wykonywanego zawodu) czuje się wyrzutkiem społecznym. Nie ma zwyczaju przesiadywać w towarzystwie władców czy zarządców miejskich, znacznie bardziej preferując przydrożną karczmę, pachnącą spiżem i drożdżowym piwem. Stroni od rozlewu krwi, a jedyne czemu się w pełni oddaje to jego zawód. Praca trudna i niebezpieczna, której pracownicy nie są mile widziani w murach miejskich.

Andrzej Sapkowski zapewne w skutek swojego kunsztu, wzniósł na wyżyny wiele przyziemnych problemów, które poruszane są w „Ostatnim życzeniu”, nadając im iście niesamowitą moc przyciągania, siłę która nie pozwoli nam samowolnie oderwać się od kartek. Książce nie brakuje zabawnych momentów, przyjemnych, niekiedy filozoficznych dialogów, zwrotów akcji i tego, co osobiście „wgniotło mnie w ziemię”, czyli nawiązań do baśni i legend. Niektóre fragmenty miażdżą, w dosłownym tego słowa znaczeniu

Kolejną zaletą książki są bohaterowie, przede wszystkim wyżej opisany Geralt, jak również jego najlepszy przyjaciel, a zarazem kompan Jaskier. Chyba jedna z najciekawszych postaci powieści. Bard który zrobi wszystko dla swoich ballad. Reszta również nie odstępuje im na krok. Każdy z nich jest indywidualnością, z bogatą rozbudowanym charakterem i sposobem bycia.

Podsumowując, „Ostatnie życzenie” należy do kanonu polskiej fantastyki, jest książką którą z pełnym przekonaniem możemy polecać sceptykom, by mogli doświadczyć, co to takiego jest fantastyka, w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Polecam.

[wcześniej opublikowano na: http://maestermaks.wordpress.com/]


Na półkach: Przeczytane

Podeszłam do książki z dużą rezerwą, w końcu gatunek jest mi zupełnie obcy. Do tego naczytałam się samych pozytywnych opinii o Wiedźminie i bałam się, że będę tą jedną z niewielu której się nie spodoba. Na szczęście było zupełnie odwrotnie i mimo że nie jestem fanką opowiadań, wole zwartą akcję, to historie z życia Wiedźmina bardzo mnie wciągnęły i pozwoliły mi poznać tę ciekawą postać, co stanowi doskonały wstęp do całej sagi po którą na pewno sięgnę.
Poza tym zrobiła się ze mnie chyba trochę romantyczka, bo całą książkę czekałam, aż w końcu pojawi się w jego życiu Yennefer :) Chociaż ich spotkanie chyba z romantyzmem miało mało wspólnego ;)

Podobał mi się język jakim napisana jest książka, jak już się przyzwyczaiłam to bardzo dobrze i szybko mi się czytało każdy kolejny rozdział. No i właśnie podział na "Głos rozsądku" czyli teraźniejszość i kolejne rozdziały z wcześniejszymi epizodami z życia Geralda, nadały całej książce ciekawą formę.

Na pewno sięgnę po kolejne tomy wiedźmińskiej sagi i polecam ją każdemu, kto jeszcze nie czytał!


Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Sapkowski urzeka nas niesamowitym, stworzonym przez siebie Universum, rządzącym się własnymi brutalnymi prawami.
Nie ma w tej książce prostych postaci, każda z nich bowiem posiada swój obszerny obraz psychologiczny i z każdym wypowiedzianym przez nią zdaniem, tudzież z każdym jej opisem poznajemy ją coraz bardziej i odkrywamy w niej co chwilę coś nowego. Często ciężko przewidzieć co w konkretnej sytuacji powie, bądź jak się zachowa. Warto dodać że nie ma tu stuprocentowo dobrych, bądź złych postaci, ponieważ każda z nich posiada takie oraz takie cechy, kwestią kluczową jest to, które z nich przeważają. Idealnym przykładem są tutaj czarodzieje, którzy w tej powieści posiadają nierzadko swoje ogromne wady i nie są zawsze szlachetni, tak jak to bywa w innych książkach fantasy, aczkolwiek nie są także do końca źli.
Język, jakim Sapkowski pisze powieść, świetnie pozwala wczuć się w klimat stworzonego świata. Udało mu się to uczynić między innymi przez stosowanie archaizmów, jednak nie nazbyt często, ponieważ zbytnie ich nagromadzenie mogłoby zirytować czytelnika. Poza tym w książce znaleźć można mnóstwo dobitnych cytatów, które dają wiele do myślenia i nie rzadko odnieść je można do świata współczesnego. Świetne w książce jest to, że każda z postaci mówi językiem dostosowanym do niej. Przykładowo prosty chłop posiada zazwyczaj dużo gorszą lapidarność stylu mowy, od uczonego maga czy kapłana.
Książka ta jest naprawdę świetna i godna polecenia, a to co urzeka mnie w niej najbardziej to nieprzewidywalna fabuła opowiadań.


Na półkach: Przeczytane

"Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy..." Tymi słowami zaczyna się najsłynniejsza moim zdaniem polska saga fantastyczna. Sapkowski stworzył świat ustępujący jedynie Tolkienowskiemu Śródziemiu. Fantastyczna fabuła, rewelacyjne dialogi i kapitalnie wykreowane postaci sprawiają, że od książki nie można się oderwać, tak jak od pozostałych części. Polecam nie tylko fanom fantastyki.


Przeczytana: październik, 2007

Kolejne podejście do Sagi o wiedźminie. Pamiętam, że te kilka lat temu byłam zachwycona.

'Ostatnie życzenie' to zbiór opowiadań o Geralcie z Rivii. Składają się one na jedną całość i są jakby wprowadzeniem do głównej fabuły, wyjaśniają jak doszło do tego, że losy Geralta splotą się z Ciri.

Bardzo lubię pióro Sapkowskiego, jego poczucie humoru i sposób w jaki kreuje postacie. Istny majstersztyk. I pomimo, że same opowiadania nie wyrywają z butów, to jest to naprawdę przyjemna lektura, warta tego żeby czytać ją kolejny raz.


Przeczytana: 15 października, 2010

Książka ta stanowi bardzo ciekawie napisany zbiór opowiadań, wprowadzający czytelnika w świat "Wiedźmina". Forma niezwykle przypadła mi do gustu - zbiór składa się z opowiadań pobocznych przerywających opowiadanie główne "Głos rozsądku". Kompozycja taka okazała się wyjątkowo przemyślana, co znacząco umiliło mi lekturę. Autor w ciekawy sposób "flirtuje" z baśniami i legendami ludowymi, wplatając ich fragmenty w historię Wiedźmina i interpretując je w typowy dla siebie, ironiczny sposób. Jeśli cenisz w książkach przemyślenia na tematy filozoficzne, zdecydowanie jest to książka dla Ciebie. Jeśli zaś zależy Ci przede wszystkim na rozrywce czerpanej z akcji, ciekawych intryg i romansów, przyprawionych dużą dawką ironii i humoru - "Ostatnie życzenie" jest książką, którą z pewnością mogę Ci polecić.


Przeczytana: 26 lutego, 2011

Sapkowski roztacza przed nami świat pełen potworów, magii, fantastyczny i tajemniczy. Przedstawia nam tajemniczego wiedźmina- Geralta z Rivii, który jest bohaterem cyklu. Zostawia sobie na później wiele informacji, ciekawostek, opisuje sceny walki, intrygi, zagadki nie pozwalając czytelnikowi ani na chwilę się nudzić. W to wszystko- ciekawą fabułę, akcję, niepowtarzalnych bohaterów- wplata nutkę humoru i ironii.

Książka to nie tylko zwykła przygodówka, bezmyślne fantasy, jest niepozbawiona pewnych dylematów. Jak, np. co wybrać większe czy mniejsze zło? A może, mimo pozorów, mamy jakieś inne wyjście? Czy jeśli ktoś jest odmienny to oznacza, że jest gorszy?


Przeczytana: 29 października, 2010

REWELACJA!
Słowa więzną w gardle. No i co ja mam o Wiedźminie napisać? Kto go zna, wie, że jest najlepszy. Kto jeszcze nie zna, powinien poznać.
W każdym razie jeszcze dziś zabieram się za Miecz Przeznaczenia.;)


Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 marca, 2011

świetny humor, dialogi, psychika i kreacja postaci, tak samo w tej jak i pozostałych częściach sagi. Jedyne co mi przeszkadzało to mętne nakreślenie miejsc akcji, dlatego 4 a nie 5


Na półkach: Przeczytane

Od niej zaczął się mój romans z Sapkowskim który z każdą kolejną częścią sagi przekształcił się w miłość do grobowej deski.


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 czerwca, 2010

Świetna książka, wspaniałe pełne humoru dialogi i cudowne wprost postacie. Ehh Geralt ... Uwielbiam go ;DD


Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 03 maja, 2011

Tyle pozytywnych opinii słyszałam o tej książce. W bibliotece obserwowałam ją prawie cały rok szkolny. Wreszcie zdecydowałam się na przeczytanie "Ostatniego życzenia". Teraz wiem, dlaczego jest taki szum wokół książek tego autora.

Andrzej Sapkowski jest znanym polskim pisarzem fantasy. W oparciu o jego książki powstały: gra "Wiedźmin", film pełnometrażowy, komiks i serial telewizyjny.

„Miłość i krew. Obie mają potężną moc. Magowie i uczeni łamią sobie nad tym głowy od lat, ale nie doszli do niczego, poza tym, że (...) Miłość musi być prawdziwa”

"Ostatnie życzenie" to zbiór opowiadań, w których poznajemy bliżej głównego bohatera- wiedźmina. Geralt podróżuje wraz ze swym przyjacielem Jaskrem w poszukiwaniu przygód. Wiedźmin ma wyostrzone zmysły i zwiększony refleks. Jego powołaniem jest zabijanie potworów. W tej książce poznajemy bliżej losy głównego bohatera. Niestety ja nie przepadam za krótkimi opowieściami. Nie potrafię odnaleźć się w sytuacji. W jednej chwili wiedźmin zdejmuje klątwę, w następnej jest już w zupełnie innej sytuacji. Na szczęście Sapkowski pisze tak, że czyta się szybko i przyjemnie. Z czasem zrozumiałam "mechanizm" tej książki. Świat wykreowany przez autora jest dla czytelnika realistyczny. Nie brakuje wypowiedzi, które są idealnie dopasowane do otoczenia wiedźmina.

Gdy czytałam, miałam wrażenie jakby tę książkę napisał Tolkien. Styl jednego, jak i drugiego poety jest bardzo podobny. Jestem pod wrażeniem wyobraźni obu panów. Oboje przenieśli mnie w niezwykły świat fantasy.

„O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki.”

Książkę polecam gorąco. Po przeczytaniu "Ostatniego życzenia" Geralt stanie się Waszym ulubionym bohaterem.


Przeczytana: 07 lutego, 2012

Pierwszy raz miałam przyjemność zetknąć się z twórczością mistrza Sapkowskiego i muszę przyznać, że to było dość interesujące spotkanie. A nawet uzależniające.
"Ostatnie życzenie" jest zbiorem luźnych opowiadań, które można przeczytać niezależnie czy zna się sagę o Wiedźminie, czy nie.
Sapkowski wykreował bardzo wyraziste postacie, dzięki czemu - oprócz znakomitej akcji - książka nabiera barw.
Ogólnie rzez ujmując jestem zauroczona twórczością Sapkowskiego i to raczej nie było moje ostatnie spotkanie z jego książkami.


Na półkach: Przeczytane, 2010
Przeczytana: 24 grudnia, 2010

To pierwsza (i chwilowo jedyna, bo niestety biblioteki nie są czynne w święta) książka Sapkowskiego, którą przeczytałam. Ale już wiem, że go uwielbiam. Uwielbiam Geralta! Nie wiem dlaczego... może dlatego, że nie jest bohaterem idealnym- bo takich nie trawię. Nie wiem też, czym ta pozycja różni się od innych, ale ma w sobie 'coś', co nie pozwalało mi od niej odejść. Polecam wszystkim.;)