Jacek 
1. Wszystkie zdjęcia na profilu są mojego autorstwa i bez retuszu lub fotomontażu. 2. Oceniam wg skali LC, czyli 1 to beznadziejna, 5 - przeciętna, 7 - bardzo dobra, 10 - arcydzieło. Dlatego oceny 6-7 to już wysoka ranga danej pozycji, a na 9-10 zasługują tylko nieliczne. 3. Plusy przyznaję bo chce, nie na zasadzie wzajemności - "ty mi dałeś jednego, to ja ci też jednego". 4. Nie przyznaję plusów za opinię książek tych autorów lub cyklów, których nie lubię. Dlatego tylko przypadkiem pojawiają się plusy za Kinga, Chmielewską, Rowling...
mężczyzna, status: bibliotekarz, dodał: 19 książek i 410 cytatów, ostatnio widziany 10 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-11 22:43:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kryminał/Sensacja
Cykl: Ewa wzywa 07... (tom 46) | Seria: Powieść co Miesiąc

Zawiodłem się. Opowiadanie zaczyna się ciekawie, od znalezienia zwłok mężczyzny w obcym mu mieszkaniu. Początek śledztwa sprawia wrażenie powolnego, ale konsekwentnego. Aż tu nagle rusza lawina. Wydarzenia coraz bardziej rodem z sensacyjnych filmów lat 70. ubiegłego wieku. I tu pojawia się problem. To, co dotychczas było i logiczne, i uzasadnione, i całkiem nieźle pomyślane, nagle się rwie,... Zawiodłem się. Opowiadanie zaczyna się ciekawie, od znalezienia zwłok mężczyzny w obcym mu mieszkaniu. Początek śledztwa sprawia wrażenie powolnego, ale konsekwentnego. Aż tu nagle rusza lawina. Wydarzenia coraz bardziej rodem z sensacyjnych filmów lat 70. ubiegłego wieku. I tu pojawia się problem. To, co dotychczas było i logiczne, i uzasadnione, i całkiem nieźle pomyślane, nagle się rwie, pozostaje wiele niedomówień, zbyt wiele zwrotów, w dodatku dość przypadkowych, i zawsze - genialne przewidywania milicji. Może to i się sprawdzało, gdy utwór powstawał, ale dziś wydaje się po prostu nieudolnym zabiegiem autora. Jeśli do tego dodać typowy i przewidywalny obraz milicji i milicjantów, to mamy bardzo mierne czytadło. Trochę szkoda, bo pomysł nawet niezły. Czego więc zabrakło? Może to powinna być solidna powieść, a nie krótkie opowiadanie. Potencjał był, ale nie wyszło...

pokaż więcej

 
2018-12-09 22:39:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kryminał/Sensacja
Cykl: Ewa wzywa 07... (tom 25) | Seria: Powieść co Miesiąc

Zaskakująco dobrze napisane opowiadanie. Zaczyna się banalnie, wręcz nudnie, aby powoli się rozkręcać i nabierać tempa. Oczywisty winny okazuje się niewinny, a śledztwo przybiera dziwną postać, bowiem głównie zajmujemy się ofiarą. A może nie ofiarą? A może jednak ofiarą?
Krótka historia milicyjna, ale napisana z nerwem, żywa, dobrze się czyta. Nic dziwnego - autor sprawdził się jako...
Zaskakująco dobrze napisane opowiadanie. Zaczyna się banalnie, wręcz nudnie, aby powoli się rozkręcać i nabierać tempa. Oczywisty winny okazuje się niewinny, a śledztwo przybiera dziwną postać, bowiem głównie zajmujemy się ofiarą. A może nie ofiarą? A może jednak ofiarą?
Krótka historia milicyjna, ale napisana z nerwem, żywa, dobrze się czyta. Nic dziwnego - autor sprawdził się jako scenarzysta. Ten od J-23...

pokaż więcej

 
2018-12-08 12:29:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kryminał/Sensacja
Autor:

Pozornie sprawa jasna - co to za kryminał, skoro po przeczytaniu kilkunastu stron można odgadnąć, kto winien. Oceniając z tego punktu widzenia - powieść słaba. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę inne walory książki, to sprawa nie jest już tak oczywista.
Bo autor pozwolił sobie na całkiem niezłe przedstawienie środowiska artystów, ocenił dziennikarzy, zauważył (lata 70.) różnice między Wschodem a...
Pozornie sprawa jasna - co to za kryminał, skoro po przeczytaniu kilkunastu stron można odgadnąć, kto winien. Oceniając z tego punktu widzenia - powieść słaba. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę inne walory książki, to sprawa nie jest już tak oczywista.
Bo autor pozwolił sobie na całkiem niezłe przedstawienie środowiska artystów, ocenił dziennikarzy, zauważył (lata 70.) różnice między Wschodem a Zachodem (celne spostrzeżenia, aż dziw, że cenzura puściła), zbudował całkiem ciekawie charaktery postaci, dodał tło w różnych częściach świata. To jest po prostu dobrze skrojona powieść. Jedynie główny wątek wydaje się nieco nieudany, za to psychologicznie - wszystko jest w jak najlepszym porządku. No i czyta się to bardzo dobrze. Warto sięgnąć, choć oczywiście do arcydzieło jeszcze trochę brakuje.

pokaż więcej

 
2018-12-07 21:03:36
Ma nowego znajomego: Johnson
 
2018-12-07 14:27:21
Ma nowego znajomego: goskrzys
 
2018-12-06 19:58:38
Wypowiedział się w dyskusji: 52 ksiązki

I znów z poślizgiem podaję lektury z listopada. Mam tu pewne wątpliwości, bowiem na liście znalazły się broszury z serii "Ewa wzywa 07...", czyli opowiadania kryminalne z czasów peerelu. Były one dość krótkie i jakoś mi trudno zaliczyć każdy tytuł jako pełnoprawną książkę. Myślę, że ze względu na objętość (około 40 stron przeciętnie) należałoby trzy opowiadania liczyć jako jedno. Na razie... I znów z poślizgiem podaję lektury z listopada. Mam tu pewne wątpliwości, bowiem na liście znalazły się broszury z serii "Ewa wzywa 07...", czyli opowiadania kryminalne z czasów peerelu. Były one dość krótkie i jakoś mi trudno zaliczyć każdy tytuł jako pełnoprawną książkę. Myślę, że ze względu na objętość (około 40 stron przeciętnie) należałoby trzy opowiadania liczyć jako jedno. Na razie nadam kolejne numery owym broszurom, w podsumowaniu roku jednak liczba książek będzie mniejsza. A czytałem w listopadzie:
53. Helen Dyrbye, Steven Harris, Thomas Golzen, Przewodnik ksenofoba. Duńczycy - mogło być ciekawiej. Trochę zbyt nudny, jak bohaterowie tomiku.
54. Zbigniew Safjan, Uwaga, komunikat specjalny (Ewa...) - solidnie, momentami ciekawie.
55. Jerzy Edigey, Gang i dziewczyna (Ewa...) - nieco dydaktyzmu tamtych czasów, ogólnie - solidne rzemiosło.
56. Aleksander Ścibor-Rylski, Złote Koło (Ewa...) - widać rękę scenarzysty filmowego - plastyczne obrazy, szybka akcja. Fabuła - bez rewelacji.
57. Janusz Głowacki - Dzień słodkiej śmierci (Ewa...) - to nie jest szczególnie wybitne dzieło tego autora. nieźle się czyta, ale...
58. Jan Koprowski, Maskotka (Ewa...) - dobrze napisane, ale za dużo przypadkowości w opowiadaniu.
59. Jerzy Edigey, Diabeł przychodzi nocą (Ewa...) - nierówne, akcja rwana, niby wszystko na swoim miejscu, lecz pozostawia niedosyt.
60. Andrzej Szczypiorski, Wyspa Czterech Łotrów (Ewa...) materiał na film - i taki powstał. Chyba jednak temat nie został w pełni wyzyskany, bo pozostaje niedosyt.
61. Jerzy Janicki, amerykańska guma do żucia "Pinky" (Ewa...) - zdecydowanie najlepsze opowiadanie z prezentowanej serii. Nie do końca serio potraktowany temat, plastyczne obrazy, dystans i dobre pióro. Widać fachowca. Oczywiście to nie żadne arcydzieło, ale warto sięgnąć po to opowiadanie.
62. Zygmunt Zeydler-Zborowski, Dziewczyna w męskiej koszulce (Ewa...) - momentami nawet wciąga, całkiem niezły. Lecz nie więcej.
Jakby nie liczyć - udało się przekroczyć talię, czyli 52 tytuły. Jeszcze kilka dodam. Dlatego odezwę się w okolicy Nowego Roku. Na razie do zaczytania w styczniu. A korzystając z okazji - życzę wspaniałych świat w gronie rodzinnym i niezapominania o książkach!

pokaż więcej

więcej...
 
2018-12-05 23:26:51
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kryminał/Sensacja
Autor:
Cykl: Ewa wzywa 07... (tom 91) | Seria: Powieść co Miesiąc

Takie rzemiosło literackie...
Tytuł tylko w części odzwierciedla treść opowiadania. Całość bardziej dziennikarska, niż powieściowa i raczej opis prac śledczych niż rzeczywisty kryminał. Na plus trzeba uznać przedstawienie pomyłek badających sprawę. Na minus - język, który zawiera wiele wtrętów nachalnego dydaktyzmu tamtych czasów. A i chwalenie roli milicji też nieco przesadne.
Jest jednak...
Takie rzemiosło literackie...
Tytuł tylko w części odzwierciedla treść opowiadania. Całość bardziej dziennikarska, niż powieściowa i raczej opis prac śledczych niż rzeczywisty kryminał. Na plus trzeba uznać przedstawienie pomyłek badających sprawę. Na minus - język, który zawiera wiele wtrętów nachalnego dydaktyzmu tamtych czasów. A i chwalenie roli milicji też nieco przesadne.
Jest jednak pewien fragment, który można wciąż cytować w kontekście kryminałów, nie tylko zresztą polskich. To wypowiedź oficera milicji o fabułach powieściowych, w których milicjant (jeszcze nie policjant) prowadzi śledztwo w drogich lokalach i wydaje tam duże pieniądze, milicjant wyrywany z łóżka, bo musi prowadzić dochodzenie, jakby nie było nikogo na dyżurze, milicjant (także policjant) wyjeżdżający na drogie wczasy i często tuż przed lub podczas prowadzący pracę (rezygnując rzecz jasna z przysługującego urlopu. To także milicjant (także policjant), który ma powikłane życie rodzinne, bo przecież nie może być to normalna rodzina. Wreszcie - to milicjant (także policjant), który jest nieomylny (albo niemal nieomylny). Pozwoliłem sobie uwspółcześnić wywody pułkownika MO, ale są one wciąż aktualne, a poza tym - jak ów oficer podsumowuje - takie przedstawianie śledczych nijak się ma do rzeczywistości. I tu się z autorem zgadzam. I za ten fragment dodatkowa gwiazdka, choć opowiadanie tylko przeciętne.

pokaż więcej

 
2018-12-01 18:06:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kryminał/Sensacja
Cykl: Ewa wzywa 07... (tom 51) | Seria: Powieść co Miesiąc

Major Downar działa.
Spore fragmenty opowiadania bardzo dobre. Ciekawie zarysowana akcja, obrazowo skreślone postacie, niezłe tło obyczajowe. Gorzej wypadają szczegóły, bo tu autor kilkakrotnie się gubi, pomija lub nie zauważa istotnych drobiazgów, jak choćby tytułowej koszulki, która w gruncie rzeczy wiele do opowieści nie wnosi. Można pochwalić pomysł i żałować, że realizacja budzi...
Major Downar działa.
Spore fragmenty opowiadania bardzo dobre. Ciekawie zarysowana akcja, obrazowo skreślone postacie, niezłe tło obyczajowe. Gorzej wypadają szczegóły, bo tu autor kilkakrotnie się gubi, pomija lub nie zauważa istotnych drobiazgów, jak choćby tytułowej koszulki, która w gruncie rzeczy wiele do opowieści nie wnosi. Można pochwalić pomysł i żałować, że realizacja budzi zastrzeżenia. Ale można poczytać dla relaksu i przypomnienia sobie czasów peerelu.

pokaż więcej

 
2018-11-29 23:21:38
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kryminał/Sensacja
Cykl: Ewa wzywa 07... (tom 92) | Seria: Powieść co Miesiąc

A miało być tak pięknie...
Całkiem nieźle rozwijające się opowiadanie zostaje brutalnie zakończone bez niespodzianki, pospiesznie, niemal nerwowo.
Zeydler-Zborowski wyspecjalizował się w tematyce kryminalnej i sensacyjnej i taki jest też "Kardynalny błąd". Akcja rozwija się w miarę sprawnie, ale pod koniec autor popełnia kardynalny błąd - wraca do dość oczywistego podejrzanego i...
A miało być tak pięknie...
Całkiem nieźle rozwijające się opowiadanie zostaje brutalnie zakończone bez niespodzianki, pospiesznie, niemal nerwowo.
Zeydler-Zborowski wyspecjalizował się w tematyce kryminalnej i sensacyjnej i taki jest też "Kardynalny błąd". Akcja rozwija się w miarę sprawnie, ale pod koniec autor popełnia kardynalny błąd - wraca do dość oczywistego podejrzanego i niespodziewanie doprowadza sprawę do końca. wyszło sztucznie, nadmiernie szybko i zepsuło wcześniejszy, pozytywny odbiór opowiadania. Szkoda, bo językowo i stylowo mogło być nieźle.

pokaż więcej

 
2018-11-28 22:35:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Ewa wzywa 07... (tom 47)

Opowieść milicyjna zlokalizowana w niezidentyfikowanym mieście na Wybrzeżu. Gdzieś na zachód od Kołobrzegu. Fabuła prosta, zagadka taka sobie. Są jednak pozytywy - ciekawie nakreślone typy ludzkie, nieźle zarysowana rzeczywistość małej miejscowości peerelowskiej po sezonie turystycznym, otoczka obyczajowa. W końcu po znakomitym scenarzyście, Jerzym Janickim, można się było spodziewać niezłego... Opowieść milicyjna zlokalizowana w niezidentyfikowanym mieście na Wybrzeżu. Gdzieś na zachód od Kołobrzegu. Fabuła prosta, zagadka taka sobie. Są jednak pozytywy - ciekawie nakreślone typy ludzkie, nieźle zarysowana rzeczywistość małej miejscowości peerelowskiej po sezonie turystycznym, otoczka obyczajowa. W końcu po znakomitym scenarzyście, Jerzym Janickim, można się było spodziewać niezłego tekstu. Szkoda, że przeoczono pewne błędy (jedna z postaci raz jest porucznikiem, a w innym miejscu kapitanem), że czytelnik jest zaskakiwany zwrotami akcji, które nie mają wcześniejszego uzasadnienia.
Pomimo niezłej obsady film na podstawie opowiadania ("Koniec sezonu na lody") nie zrobił furory. Może dlatego, że Janicki sporo zmienił w scenariuszu, może dlatego, ze przeniesiono wydarzenia o jakieś 20 lat później niż w oryginale. W każdym razie raczej lepiej sięgnąć po opowiadanie, niż szukać filmu.

pokaż więcej

 
2018-11-26 23:19:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kryminał/Sensacja
Cykl: Ewa wzywa 07... (tom 29) | Seria: Powieść co Miesiąc

Dobrze napisane. A skoro opowiadanie zekranizowano i scenariusz pisał także Szczypiorski, to raczej się nie napracował, bo utwór jest bardzo plastyczny, filmowy. Jak na niezbyt wielkie dzieło postacie są wyraziste, tło całkiem przyzwoicie zarysowane. Czyta się szybko i lekko, w dodatku pojawiają się smaczki językowe i elementy humoru, może niekiedy nieco przyciężkiego, ale zarazem... Dobrze napisane. A skoro opowiadanie zekranizowano i scenariusz pisał także Szczypiorski, to raczej się nie napracował, bo utwór jest bardzo plastyczny, filmowy. Jak na niezbyt wielkie dzieło postacie są wyraziste, tło całkiem przyzwoicie zarysowane. Czyta się szybko i lekko, w dodatku pojawiają się smaczki językowe i elementy humoru, może niekiedy nieco przyciężkiego, ale zarazem uzasadnionego charakterem postaci.
Wątki amerykańskie wydają się niekiedy naciągane, lecz mój główny zarzut, to zbyt pospieszne dotarcie od finału. Zabrakło mi przybliżenia pewnych wydarzeń, dodania wyjaśnień, a tymczasem autor zdecydował się szybko przejść do zakończenia sprawy.
Chociaż to kryminał "milicyjny", wypada całkiem nieźle i jak na tak małe dzieło - wart jest uwagi. Pamiętać jednak trzeba to że czytadło, choć dobre czytadło.

pokaż więcej

 
2018-11-24 23:21:13
Ma nowego znajomego: Nagzymsie
 
2018-11-22 20:45:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kryminał/Sensacja
Autor:
Cykl: Ewa wzywa 07... (tom 72) | Seria: Powieść co Miesiąc

Opowiadanie zostało napisane ciekawie, dynamicznie i choć to typowa produkcja bez większych ambicji, wypada całkiem dobrze. Oczywiście motyw genialnego milicjanta, który dzięki żmudnemu śledztwu znajduje dowody winy, stanowi główny filar utworu. Wydarzenia autor umieścił w latach 1955-1958, ale nie ma w opowiadaniu ani słowa odwołania do tego okresu polskiej historii. I to nie dziwi. Akcja... Opowiadanie zostało napisane ciekawie, dynamicznie i choć to typowa produkcja bez większych ambicji, wypada całkiem dobrze. Oczywiście motyw genialnego milicjanta, który dzięki żmudnemu śledztwu znajduje dowody winy, stanowi główny filar utworu. Wydarzenia autor umieścił w latach 1955-1958, ale nie ma w opowiadaniu ani słowa odwołania do tego okresu polskiej historii. I to nie dziwi. Akcja toczy się we Wrocławiu, ale z odwołaniami do Bytomia, Gliwic i Lwowa. I to już dziwi. W opowieści pojawia się Armia Krajowa, lecz bez kontekstu negatywnego. Zamiast potępienia jest informacja o denuncjatorach i zdrajcach pracujących dla Gestapo. I to też pewne zaskoczenie. Wreszcie zakończenie nie jest jednoznaczne i to także wyróżnia opowiadanie spośród wielu podobnych.
Podsumowując - pozornie typowy utwór o dzielnych milicjantach, ale z dodatkami na tyle interesującymi, że warto przeczytać. Zwłaszcza, jeśli ktoś zna realia czasów opisanych i czasów pisania utworu.

pokaż więcej

 
2018-11-19 22:39:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kryminał/Sensacja
Seria: Ewa Wzywa 07

Szybka akcja, nieco niedomówień, trochę gra przypadków, trochę budowania postaci, nieco tła obyczajowego, ciut realiów lat 70. Zagadka dość prosta, od pojawienia się postaci w fabule - przewidywalna. Taki milicyjny produkcyjniak. Czyta się lekko i nic więcej. Dobra (także dlatego, że krótka) pozycja na poobiedni relaks.

 
2018-11-18 17:52:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Kryminał/Sensacja
Cykl: Ewa wzywa 07... (tom 12) | Seria: Powieść co Miesiąc

Janusz Głowacki, niedawno zmarły pisarz, dramaturg, scenarzysta filmowy. Uznany twórca. Nawet z czczej ciekawości warto było zapoznać się z jego próbą napisania opowiadania kryminalnego. Czy udaną?
Opowiadanie jest nieco zagmatwane. Pojawia się zbyt wiele postaci, często marginalnych, nic nie wnoszących do akcji. Zaskakujące metody pracy w terenie bohaterów, jakby nie żyli w peerelu. Dobre...
Janusz Głowacki, niedawno zmarły pisarz, dramaturg, scenarzysta filmowy. Uznany twórca. Nawet z czczej ciekawości warto było zapoznać się z jego próbą napisania opowiadania kryminalnego. Czy udaną?
Opowiadanie jest nieco zagmatwane. Pojawia się zbyt wiele postaci, często marginalnych, nic nie wnoszących do akcji. Zaskakujące metody pracy w terenie bohaterów, jakby nie żyli w peerelu. Dobre dialogi. Słaby zarys charakteru postaci. W rezultacie mamy kryminał w stylu zachodnim we wschodniej Europie. Trochę to nierealne, dla znających realia tamtych czasów - nawet nieco fałszywe.
Można przeczytać, ale jako krótki relaks poobiedni.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
700 291 17837
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (297)

Ulubieni autorzy (30)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (834)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd