bookini-w-poscieli 
Zakochana w zapachu ksiazek...majaca zawsze balagan w szafie.. Gamerka - Bestioszkapa
kobieta, Warszawa, status: Czytelniczka, dodała: 1 cytat, ostatnio widziana 15 godzin temu
Teraz czytam
  • Alienista
    Alienista
    Autor:
    Nowy Jork, 1896 rok. Miastem wstrząsają makabryczne zabójstwa chłopców-prostytutek. Skorumpowani policjanci prowadzą oficjalne śledztwo, ale niezależnie od nich działa tajna grupa powołana przez Theod...
    czytelników: 1753 | opinie: 85 | ocena: 7,2 (618 głosów) | inne wydania: 2
  • Baśnie osobliwe
    Baśnie osobliwe
    Autor:
    Zbiór baśni towarzyszących bestsellerowej książce Osobliwy dom pani Peregrine zekranizowanej przez Tima Burtona. Osobliwcy istnieli na świecie, zanim pani Peregrine stworzyła dla nich dom. Opowieści z...
    czytelników: 1216 | opinie: 39 | ocena: 7,81 (311 głosów)
  • Miasteczko Surrender
    Miasteczko Surrender
    Autor:
    Książka autora kultowego ALIENISTY! Wkrocz do mrocznego świata, w którym nikt nie może czuć się bezpiecznie. Na głębokiej prowincji stanu Nowy Jork dochodzi do brutalnych morderstw. Mimo prób zatusz...
    czytelników: 193 | opinie: 11 | ocena: 6,54 (24 głosy)
  • Niepokój. Detektywistyczna seria o Axelu Steenie
    Niepokój. Detektywistyczna seria o Axelu Steenie
    Autor:
    1 marca 2007 roku. W Kopenhadze na ulicy Jagtvej policja rozpoczęła eksmisję budynku zwanego Ungdomshuset, miejsca kultowego dla wielu młodych ludzi. Jego zajęcie zakończyło się zamieszkami i demonst...
    czytelników: 40 | opinie: 10 | ocena: 6,31 (13 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-02-18 20:35:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Gabriel Byś (tom 3) | Seria: Mroczna Seria

Walentynkowy klimat juz za nami ale o jednym "Sercu" zapominać nie możecie - tym mrocznym, brutalnym i przepelnionym realnym brudem.
Mowa oczywiście o zamykajacym pruszkowską trylogię "Sercu" @bartosz_szczygielski🖤
Przez trzy części mogliśmy zderzyć się z wizją świata, w którym daleko nam do perfekcji.
Autor debiutując "Aorta" zaintrygował czytelnika właśnie owym brudem, mrocznością i...
Walentynkowy klimat juz za nami ale o jednym "Sercu" zapominać nie możecie - tym mrocznym, brutalnym i przepelnionym realnym brudem.
Mowa oczywiście o zamykajacym pruszkowską trylogię "Sercu" @bartosz_szczygielski🖤
Przez trzy części mogliśmy zderzyć się z wizją świata, w którym daleko nam do perfekcji.
Autor debiutując "Aorta" zaintrygował czytelnika właśnie owym brudem, mrocznością i realnoscią tak przesiąknietą zapachem krwi i dymem z kiepskich fajek, ze można je było wręcz "wyczuć" na sobie jeszcze długo po przeczytaniu.
Głowni bohaterowie - Gabriel Byś (policjant, ktory oprócz walki z przestepcami toczy osobiste boje z wlasnymi demonami) oraz Kaśka (prostytutka, ktora zdążyła za życia zaznać piekła) wręcz "przetaczaja" się po 3 częściach zostawiajac za soba mentalny rollercoster.
Ta dwojka właśnie, pokazuję nam jak chęć walki o siebie, w rzeczywistości tak bardzo skrzywionej, wygląda i czy wysiłki w nią włożone mają jakikolwiek sens.
"Serce" jest finiszem, zakonczeniem ich zmagań , ktore wg mnie są nadal w pewnym stopniu otwarte. Żyje chyba w przekonaniu, że dobro powinno wygrać nawet w tak beznadziejnym świecie a wszystkie przeszkody stawiane nam przez los kiedyś zostaną wynagrodzone. Szczygielski jednak widzi swój świat inaczej - i dobrze. Zastanawia mnie tylko fakt, za co autor tak swoich bohaterów znienawidził - takie sponiewieranie, obdarcie z nadziei i poczucia bezpieczeństwa jest wręcz niespotykane.(szczególnie, że czytelnik dopatruje sie w głównym bohaterze trochę cech samego autora - ale psychoanalize zostawię na inny moment)
Nie lubię się czepiać nieścisłości i pewnych defektów w fabule- mi tutaj zupełnie nic nie przeszkadzało bo jednak to beletrystyka a nie non fiction. Zresztą myślę, ze autor chcial sie w tej brudnej trylogii skupic na tym wszystkim co w człowieku siedzi, wejść głęboko w ten ludzki mechanizm i bez owijania w ckliwe słówka pokazac prawdziwa naturę czlowieka🖤🖤🖤
______________________________
Szczygielski wkroczył na kryminalną scenę z wielkim przytupem i już raczej z niej nie zejdzie (a jak spróbuje, to go siłą wyciągnę na nią z powrotem😉😉)

pokaż więcej

 
2019-02-15 11:52:23
Została fanką autora: Małgorzata Rogala
 
2019-02-15 11:51:36
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2019-02-05 20:30:59
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Ukryta sieć (tom 1)
 
2019-02-05 08:08:50
Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2018 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2018? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2018. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2019-02-03 18:36:12
Została fanką autora: Jakub Szamałek
 
2019-01-29 22:48:39
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

"Każda śmierć ma swoją własną historię"
Juz na studiach (jako wyuczony kryminolog) otarlam się o zawód koronera i specyfikę jego pracy. Wielu z nas od razu ma w głowie obrazy wprost wyjęte z seriali czy filmów kryminalnych - rzeczywistość jednak jest daleka od budowanego w nich splendoru (szczególnie polska rzeczywistośc).
W dużym skrócie koroner to "urzędnik prowadzący śledztwo w sprawie...
"Każda śmierć ma swoją własną historię"
Juz na studiach (jako wyuczony kryminolog) otarlam się o zawód koronera i specyfikę jego pracy. Wielu z nas od razu ma w głowie obrazy wprost wyjęte z seriali czy filmów kryminalnych - rzeczywistość jednak jest daleka od budowanego w nich splendoru (szczególnie polska rzeczywistośc).
W dużym skrócie koroner to "urzędnik prowadzący śledztwo w sprawie nagłego, niespodziewanego lub przypadkowego zgonu, który nastąpił w sposób nienaturalny, w podejrzanych lub brutalnych okolicznościach"
Zawsze zastanawial mnie fakt, jak człowiek, ktory na co dzień ma do czynienia ze śmiercią, potrafi funkcjonować, co myśli i czy jego zawód ma wpływ na jego sposób myślenia czy postepownia. Dzieki książce "Sprawa dla koronera" od @wydawnictwoznak.pl na kilka pytań jestem juz sobie w stanie odpowiedzieć😉
Ken Holmes jest wybitnym amerykańskim koronerem, który może w swojej karierze poszczycić sie wieloma rozwiązanymi sprawami - od głośnych i medialnych morderstw po te ciche, zwyczajne zgony.
Autor - John Bateson - zafascynowany pracą Holmesa nie mógł odmówić sobie ksiazki o tajnikach jego pracy, metodach i sposobu postrzegania śmierci.
Możemy więc wejść w rolę niemego obserwatora i poznawać jak krok po kroku zawód koronera wygląda. Niestety w polskim systemie wygląda to troche inaczej - np sam sposób stawania się sledczym jest uproszczony (nie trzeba posiadać medycznego wykształcenia, wystarczy matura i niekaralnosc). Najbardziej zafascynowala mnie jednak postawa samego Holmesa - skromny człowiek z wielką pasją i ogromnym pokladem empatii do ludzi. Pokazuje nam, jak ważne jest, oprócz wyjasnienia przyczyny zgonu, odpowiednie traktowanie rodziny zmarłego, którzy jak nikt zasługują na jak najszybsze rozwiazanie śledztwa . W swojej pracy kieruje sie olbrzymim szacunkiem do zwłok jak i ludzi żyjących - tak mało a jednoczesnie tak wiele.
System pracy koronera jest mi znany - natomiast ciesze sie, ze mamy nareszcie książkę , w której możemy zobaczyć śledczego, który mając do czynienia ze śmiercią jest w stanie nadal być "człowiekiem"

pokaż więcej

 
2019-01-29 20:40:49
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Wystarczy spojrzeć o jedno pokolenie wstecz aby zauważyć diametralne różnice w strukturze małżeństwa – osobiście podoba mi się fakt, że każdy ma prawo wyboru do tego jak i z kim (czy w ogóle) chce spędzić swoje życie. Książka „Nasze małżeństwo” Tayari Jones była więc dla mnie pewnym czytelniczym wyzwaniem – sama małżeństwa nie potrzebuję szanując oczywiście wybory innych. Przed samym... Wystarczy spojrzeć o jedno pokolenie wstecz aby zauważyć diametralne różnice w strukturze małżeństwa – osobiście podoba mi się fakt, że każdy ma prawo wyboru do tego jak i z kim (czy w ogóle) chce spędzić swoje życie. Książka „Nasze małżeństwo” Tayari Jones była więc dla mnie pewnym czytelniczym wyzwaniem – sama małżeństwa nie potrzebuję szanując oczywiście wybory innych. Przed samym czytaniem obawiałam się jednak czy jest to temat, za który powinnam się zabierać. Przekonało mnie jedno zdanie – pytanie, które tą właśnie książka stawia autorka :

„Czy w związku ważniejsze jest MY czy JA”

Czasem wystarczy mały impuls aby uruchomić głęboko skryte lęki i uczucia – to powyższe pytanie sprawiło, ze nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki a już na pewno jej nie przeczytać.

Już od pierwszych stron wchodzimy w życie dwójki zakochanych w sobie ludzi Celestial i Roya –młodych, ambitnych, po przejściach, z własnymi marzeniami lecz gotowymi dzielić swoje życia razem. Małżeństwo jest dla nich zdementowaniem ich wielkiego uczucia – niestety nie mają szansy cieszyć się długo własnym szczęściem. Wspólna wizja przyszłości zostaje jednak brutalnie zdeptana przez niesłusznie wydany wyrok. Towarzyszymy więc młodej parze, która zostaje poddana ogromnej próbie ich miłości – szczególnie, ze w historię „wkrada się” trzeci bohater – przyjaciel Andre.

W książce mamy więc trzy narracje – poznajemy historię każdego bohatera, widzimy ich oczami, czujemy ich sercami i tłumaczymy ich postepowanie wraz z nimi. Przyznam więc, że jest mi niezmiernie trudno wejść w obiektywną recenzję tej książki.

Widzimy w niej ogromną młodzieńczą miłość miedzy Royem a Celestial, która jednak nie przetrwała narzuconej próby czasu. Andre – przyjaciel Celestial i Roya staje się głównym powodem rozpadu a może tylko małym pretekstem do tego co i tak było nieuchronne. Czy Celestial zrezygnowała z Roya dla własnej wygody a może było coś, co sprawiło ,że nie chciała zatracić swojego własnego ja - są to nieliczne z wielu stwierdzeń, które może trochę zdradzają z fabuły (wiecie , że tego nie lubię) ale także mają za zadanie zaciekawić Was do wejścia w ten „miłosny trójkąt”.

Największym dla mnie dysonansem jest fakt, że słuchając głosu każdego z bohaterów nie jestem w stanie wybrać „tego złego” – każdy po przedstawieniu argumentów, wyjawieniu uczuć zasłużył na moje poparcie i kibicowanie. I tu pojawia się właśnie problem – czy TO jest w porządku?

Jest takie powiedzenie „aby pokochać kogoś innego trzeba najpierw pokochać siebie – aby pokochać trzeba siebie zaakceptować” . Zabierając się za „Nasze małżeństwo” chciałam poznać odpowiedz na zadane przez autorkę pytanie – chyba jednak sama jeszcze nie umiem sobie tego przewartościować i ułozyc w swoistą hierarchię. Ważne wg mnie jest bycie sobą, posiadanie swojego małego egoistycznego bąbla – nawet w związku. Wiadomo, ze nie zawsze będzie jednak kolorowo i cukierkowo a zycie często niszczy nasze wielkie romantyczne wizje – uważam jednak, że podstawowym ratunkiem dla takiego uczucia jest sztuka kompromisów – koniecznie obopólna.

Nie umiem jednak jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie – co powinno być ważniejsze? W głowie ciągle mam myślową walkę – „bo bez JA nie ma przecież MY – ale czasem warto poświęcić JA dla szczęśliwego MY” itp.

Mój mętlik powinien więc być dla Was zachętą do tej książki - okazuje się, że tak wszędobylski temat miłości potrafi jeszcze namieszać w głowie.

pokaż więcej

 
2019-01-28 17:12:19
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Niedocenione, często pomijane, traktowane gorzej niż przedmiot – niestety ale mowa tu o naszych polskich pielęgniarkach. Służba zdrowia, tak jak każda służba w Polsce, potrzebuje wielkich zmian i reform. Nie sądziłam jednak, że w takim obszarze jak ochrona ludzkiego życia i zdrowia, największym problemem jest nie szanowanie drugiego człowieka.
Przenieśmy się do polskich szpitali – z czym Wam...
Niedocenione, często pomijane, traktowane gorzej niż przedmiot – niestety ale mowa tu o naszych polskich pielęgniarkach. Służba zdrowia, tak jak każda służba w Polsce, potrzebuje wielkich zmian i reform. Nie sądziłam jednak, że w takim obszarze jak ochrona ludzkiego życia i zdrowia, największym problemem jest nie szanowanie drugiego człowieka.
Przenieśmy się do polskich szpitali – z czym Wam się kojarzą? Prawdopodobnie z brakiem miejsc, kolejkami, lekarzami i kiepskim jedzeniem. Daleko w naszych skojarzeniach są jednak pielęgniarki – osoby które często są przez innych (także lekarzy) traktowane jak zbędne szpitalne wyposażenie.
Czas jednak przestawić nasze myślenie – a najlepszym na to początkiem jest „W czepku urodzone. O niewidzialnych bohaterkach szpitalnych korytarzy” Weroniki Nawary. Autorka z zawodu i powołania jest pielęgniarką, prowadzi także blog, na którym odprzedmiotawia pielęgniarki ukazując czytelnikom, ze "piguła" to takze pelen emocji i uczuć człowiek. Książka ma na celu pokazać nam jak praca pielęgniarek i pielęgniarzy wygląda od wewnątrz a zawarte w niej niektóre historie mnie samą przyprawiły o ciarki i zostały przyjęte przeze mnie z niedowierzaniem.
Książka złożona jest z historii pielęgniarek i pielęgniarzy różnych specjalizacji, którzy otwierają nam oczy na ich codzienna pracę składająca się głownie z „walki o przetrwanie” tj Nieludzkie traktowanie przez innych pracowników szpitali, niegodziwe warunki pracy, liche zarobki a przede wszystkim brak szacunku ze strony pacjentów. Nie jest to jednak skarżenie się czy tłumaczenie – co prawda w książce mamy więcej szokujących historii, ale myślę, że jest to swoista rodzaju forma zwrócenia uwagi czytelnika na pielęgniarki. Sama uważam, że takie książki są pewnego rodzaju wołaniem o pomoc – zobaczcie nas, usłyszcie i zacznijcie szanować!!!
Niedostrzegane i co gorsza niedoceniane, przez wiele godzin wykonują misję niesienia pomocy potrzebującym często bez wdzięczności czy w wrogiej atmosferze .
Mogę śmiało nazwać ich pracę misją . Codzienne zmaganie się z w/w trudnościami zamiast łamać, powoduje, że pielęgniarki stają się silniejsze - ciągle mając nadzieje, ze zostaną w końcu dostrzeżone i zaakceptowane w medycznej strukturze jak pełnoprawny „element”.
_____________________
Nie jest to nowe zjawisko, nowy problem ale cieszę się, że w końcu zaczyna być o nim głośno. Szczerze? Zaczynam rozumieć ich potrzebę wyjścia z ukrycia opowiedzenia swojej historii, przybliżenia nas do zamkniętego świata, pokazania, że też są wartościowymi i uczuciowymi ludźmi, którzy czasem mają zły dzień bądź mogą być sfrustrowani czy przemęczeni a mimo to nasze zdrowie czy życie jest dla nich najważniejsze. Szacunek do drugiego człowieka jest podstawowym elementem każdej zmiany w życiu – najpierw jednak musimy zacząć od siebie.
Zachęcam Was także do śledzenia bloga autorki - http://wczepkurodzona.pl – która jak sama zaznacza „odczarowuje ten zawód”

pokaż więcej

 
2019-01-15 20:32:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Martin Servaz (tom 5)

Dzisiaj swoja premierę ma wyjątkowa dla mnie książka – z dwóch powodów. Pierwszym jest niewątpliwie gatunek – dobrze napisany francuski kryminał potrafi wniknąć w moją czytelnicza duszę i sprawić ze jest jeszcze mroczniejsza.
Drugimi jest fakt, ze jest to mój pierwszy patronat medialny (taaaak )
Od zawsze chciałabym aby moja osoba i pościel, w której czytam kojarzona była głownie z mroczną,...
Dzisiaj swoja premierę ma wyjątkowa dla mnie książka – z dwóch powodów. Pierwszym jest niewątpliwie gatunek – dobrze napisany francuski kryminał potrafi wniknąć w moją czytelnicza duszę i sprawić ze jest jeszcze mroczniejsza.
Drugimi jest fakt, ze jest to mój pierwszy patronat medialny (taaaak )
Od zawsze chciałabym aby moja osoba i pościel, w której czytam kojarzona była głownie z mroczną, krwawą i brutalną literaturą (oczywiście wpuszczam też w swoje pielesze lżejsze książki – równowaga w przyrodzie zachowana😎)
____________________________
„Siostry” @bernardminier od @wydawnictworebis są 5 tomem serii z Martinem Servazem -  staroświeckim komisarzem, z dosyć nietypowymi zainteresowaniami. Odbiegając od stereotypowej wizji policjanta Servaz zaczytuje się w klasykach gatunku a kompozycje Mahlera są jego ulubionymi  muzycznymi utworami.  Dosyć często nierozumiany przez współpracowników okazuje się jednak jednym z lepszych śledczych Tuluzy a jego sposób łączenia faktów i wyciągania wniosków czynią go wyjątkowym.
W „Siostrach” tym razem towarzyszymy Servazowi w jego pierwszym śledztwie – gdzie już wtedy jako nieopierzony żółtodziób wykazywał bystre spojrzenie i otwarty umysł. W brutalny mord dwóch sióstr zostaje wplątany autor kryminałów Eric Lange, w którym Martin dostrzega potencjalnego sprawcę – niestety w wyniku niespodziewanych okoliczności (i mimo wątpliwości Serveza) śledztwo zostaje zakończone.
Po 25 latach komisarz ponownie spotyka na swojej drodze Lange – wracają wspomnienia i głęboko schowane domysły policjanta szczególnie, że wracają również powiązania z wcześniejszym śledztwem.
Fabuły więcej przybliżać Wam nie będę – nie lubie zabierać tego najlepszego kawałka czytelniczego tortu😉
Twórczość @bernardminier poznałam przypadkiem - a raczej "przypadek" postanowił wysłać mi pierwszą część z informacją, ze powinno mi sie spodobać. Od kryminału oczekuję mocnej zbrodni, intrygi i realnej brutalności - autor ma niesamowity talent do wykreowania wlasnie takiej historii w barfzo "elegancki" sposób - bez trywialnego, wulgarnego języka oraz potoczności. Każda kolejna przeczytana strona "Sióstr" (jak i wczesniejszych części) pomimo niezbyt pospiesznej akcji, wciąga czytelnika i nie pozwala mu na wytchnienie - a rozwiazania zawsze są nieprzewidywalne i nawet, tak oczytaną w kryminałach osobę jak ja, potrafią zaskoczyć.
Pomimo swoich dosyć dużych gabarytów - kazda z części ma ponad 400 stron - nie czuć zadnego przeciagania, przynudzania a ksiazki nie można tak po prostu odłożyć  (inaczej nie bedziecie mogli spać targani metlikiem myśli - sprawdzone😉)
@bernardminier jest prawdziwym wirtuozem słowa - tworzy realne kryminalne kompozycje,  które na szczęście towarzyszą nam tylko na papierze.

pokaż więcej

 
2019-01-07 00:52:19
Ma nowego znajomego: Katarzyna
 
2019-01-07 00:52:07
Ma nowego znajomego: Anna
 
2019-01-05 18:52:50
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Uwielbiam poznawać historie ludzi, których dokonania zmieniły świat - nie jest w tym ważna ich płeć, wiek, kolor skóry czy orientacja. Cudownie jest zagłębić sie w ich historie i zobaczyć jak czasem trudną i często niedocenioną droge musieli przejść aby "żyło nam sie lepiej"
Mamy obecnie wydawniczy bum na książki o kobietach - i fajnie, bo zawsze mi tych babek brakowało w historycznym rysie...
Uwielbiam poznawać historie ludzi, których dokonania zmieniły świat - nie jest w tym ważna ich płeć, wiek, kolor skóry czy orientacja. Cudownie jest zagłębić sie w ich historie i zobaczyć jak czasem trudną i często niedocenioną droge musieli przejść aby "żyło nam sie lepiej"
Mamy obecnie wydawniczy bum na książki o kobietach - i fajnie, bo zawsze mi tych babek brakowało w historycznym rysie wielkich wynalazków opanowanym umownie przez mężczyzn.
Dzieki uprzejmosci @zysk_wydawnictwo w moje ręce trafiła książka Catherine Thimmesh "Dziewczęta myślą o wszystkim. Genialne wynalazki genialnych kobiet". Z pozoru książka dla najmłodszych (dzięki samemu wydaniu jak i obłednym ilustracjom Melissy Sweet❤️❤️) przyda sie także dorosłemu czytelnikowi, który podejrzewam nawet nie zdawał sobie sprawy, że za takimi wynalazkami jak skala Apgara czy wycieraczki do szyb stoi kobieta.
Mamy w książce przedstawione historie wyjątkowych kobiet, które często ograniczone  politycznie czy finansowo nie poddawały się i szły w zaparte w swoich innowacyjnych marzeniach tworząc na równi w mężczyznami.
Można nawet wyjść z odważna hipotezą, ze skoro "Potrzeba matką wynalazków" to kobiety miały więcej udziału w podstawowych wynalazkach, mające na celu "ułatwić" codzienne życie.
Największym motorem postępu jest ludzka ciekawość, "co by bylo gdyby..?" i dzieki takiemu podejściu, jak i olbrzymiej pasji możemy nie tylko cieszyć sie z ciasteczek z kawalkami czekolady (Ruth Wakefield - koniecznie o niej poczytajcie ❤️❤️❤️❤️) a także laseru do usuwania zaćmy (Patricia Bath) czy kevlaru (Stephanie Kwolek).

W ksiazce poznamy jeszcze kilkanaście innych historii wyjątkowych kobiet i ich naprawdę wspaniałych wynalazków (przyziemnych czy wręcz naprawdę kosmicznych 😉😉) do czego zachęcam - sa to co prawda bardzo ogólne rysy ale jest to tez początek to samego zgłebienia się w losy bohaterek.
Przedstawione W ksiazce  historie to właśnie taka mała zacheta - do tworzenia, szukania rozwiązań i nie chowania swoich pomysłów w szufladach. Każdy z nas moze byc wynalazcą - wystarczy tylko uwierzyć w siebie i swoja pasję a nic nie stanie nam na przeszkodzie. Nie ma dziwnych pomysłów, tak jak i głupich pytań - ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia 😉😉

pokaż więcej

 
2018-12-22 00:28:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2018-12-09 18:04:20
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: X-Varia
 
Moja biblioteczka
166 32 419
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (32)

Ulubieni autorzy (23)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (4)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd