Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Umierający dandys

Tłumaczenie: Magdalena Landowska
Cykl: Inspektor Anders Knutas (tom 4)
Wydawnictwo: Bellona
6,22 (252 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
26
7
69
6
87
5
45
4
10
3
4
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Den döende dandyn
data wydania
ISBN
9788311120396
liczba stron
392
słowa kluczowe
literatura szwedzka
język
polski
dodała
Ag2S

Kolejna część bestsellerowej serii szwedzkich kryminałów Marii Jungstedt. Akcja rozgrywa się na tajemniczej Gotlandii. W mroźny, niedzielny poranek zostają odnalezione zwłoki mężczyzny, wiszące na bramie starówki w Visby – stolicy Gotlandii. Ofiara to właściciel galerii – Egon Wallin. Inspektor Knutas trafia na ślad prowadzący go do półświatka handlarzy narkotyków, prostytutek,...

Kolejna część bestsellerowej serii szwedzkich kryminałów Marii Jungstedt. Akcja rozgrywa się na tajemniczej Gotlandii. W mroźny, niedzielny poranek zostają odnalezione zwłoki mężczyzny, wiszące na bramie starówki w Visby – stolicy Gotlandii. Ofiara to właściciel galerii – Egon Wallin. Inspektor Knutas trafia na ślad prowadzący go do półświatka handlarzy narkotyków, prostytutek, homoseksualistów i złodziei obrazów.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona, 2011

źródło okładki: http://www.bellona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (559)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2174
wiejskifilozof | 2016-05-20
Na półkach: Przeczytane

Lubię styl pani Mari,pisze ona bardzo fajnie i przystępnie na temat trudnych spraw.
Tu,mamy zarówno morderstwo,jak i homoseksualizm.
Ale,do rzeczy.Ginie właściciel galerii,policja chce wykryć sprawcę.
I dopiero zaczyna się super książka.
Przemierzamy Gotlandię,wchodzimy w świat porno,gejów,sztuki.
Dużo pani Jungstedt poświęca uwagi na temat społeczeństwa Szwedów.
Jaki ma stosunek do wyżej wymienionych rzeczy.

Wątek kryminalny jest bardzo dobrze opisany,wcale nie nudzi.
Długo nie mogłem się domyśleć ,kto zabił.

książek: 519
Izabela Pycio | 2016-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2016

"Dwie sekundy. Wystarczyło tak mało, żeby go zmiażdżyć. Położyć kres jego życiu. Zaledwie dwie sekundy."

Kryminał wciąga gotlandzkim klimatem, ciekawą narracją, sympatycznymi bohaterami, ale przede wszystkim intrygującą fabułą. Po początkowym mocnym uderzeniu, brutalnym morderstwie na tle zabytkowej bramy starówki Visby, wydarzenia przybierają spokojny rytm, aż do kulminacji emocji i zdarzeń, wówczas wzbogacona sensacyjnymi elementami akcja staje się wyjątkowo dynamiczna. Zakończenie trudne do przewidzenia, mocno mylimy się w przypuszczeniach i domysłach dotyczących tożsamości mordercy. Autorce udaje się wielokrotnie zmylić czytelnika, zaskoczyć rozwinięciem sytuacji, kolejno wyłaniającymi się ciekawymi wątkami z przeszłości, doskonale wplatającymi się w trzymającą w napięciu intrygę. Bardzo dobra propozycja czytelnicza, szybko i swobodnie poruszamy się po kolejnych stronach powieści, kilka godzin satysfakcjonującej lektury kryminalnej.

Ciekawa otoczka postimpresjonistycznej...

książek: 476
Nobliszka | 2016-09-30
Na półkach: Przeczytane

No to kolejny kryminał skandynawski za mną. A piszą je wszyscy, że wymienię tylko Eskimosów, Bułgarów, Chińczyków, Ekwadorczyków, Hiszpańczyków i Afrykańczyków. Czuję już nawet presję abym i ja popełniła jakiś kryminał w stylu skandynawskim. No bo sprzedają się jak świeże bułeczki i obok bułeczek w spożywczaku można je nabyć. Ja tę tam właśnie kupiłam, za jedyne promocyjne 9,99999999999999999…

W tych powieściach zauważyłam pewien schemat. Jest taki jeden, wąsaty, po pięćdziesiątce. Nazwijmy go komisarzem. On rozwiązuje zagadkę kryminalną z ramienia aparatu władzy. Towarzyszy mu policjantka, samotna, po trzydziestce, ładna, inteligentna, jego prawa ręka. On się w niej podkochuje, o czym wszyscy wiedzą ale on milczy jak grób, tylko wodzi za nią tymi maślanymi ślepiami, no bo on ma rodzinę, no bo on ma zasady. Ale wystarczyłoby że tylko ona…a wszystko poszłoby na śmietnik, z zasadami na szczycie, jak z wisienką na torcie.

Idźmy dalej. Jest też taki z zewnątrz. Obowiązkowo w kwiecie...

książek: 786
biomycha85 | 2014-08-03
Przeczytana: 26 lipca 2014

Znów wracałam na Gotlandię z nadzieją, że włosy staną mi dęba, że będzie klimatycznie, ponuro, trochę krwawo. Jednak nie tym razem, znowu. Z każdą kolejną książką, przekonuje się, że chyba jednak nie po drodze mi z tą autorką, więc niestety wieszczę nam rozstanie. Książka nudna, wtórna, coraz bardziej obyczajowa, coraz mniej kryminalna niestety.

książek: 300
PanCzyta | 2015-02-03
Przeczytana: 03 lutego 2015

Uczciwie powiem, że nie czytałem żadnej innej książki z serii o komisarzu Knutasie, więc może moja opinia nie być zadowalająca dla fanów cyklu.

Fabuła jest bardzo ciekawa, do samego końca nie wiadomo kim jest człowiek, który wodzi za nos zarówno policję w Gotlandzie jak i Sztokholmie. Umiarkowane napięcie obecnej jest podczas całej historii. To wszystko jest na duży plus, tak samo jak obrazowe opisy miejsc, budynków, dzieł sztuki i innych fizycznych 'podmiotów'.

Zastrzeżenia mam do sfery bohaterów. Książkę czyta się jak relację z prowadzonego śledztwa, co autorka wykonała bardzo rzetelnie. Mnie osobiście drażniło ustawienie priorytetu na miejsca, a nie na ludzi. Ja już tak mam.. zdecydowanie wolę analizę i opis bohaterów niż to w jakiej scenerii się znajdują (aczkolwiek, nie sposób odnieść wrażenia, że opisywane miejsca są wyjątkowo urokliwe i sam nabrałem ochoty, aby zwiedzić kiedyś tamte rejony). Nie mogę więc powiedzieć, że narodził się nawet najmniejszy związek emocjonalny z...

książek: 1591
anek7 | 2012-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2012

Po raz kolejny sięgnęłam do niezwykle bogatego zbioru kryminałów powstałych po drugiej stronie Bałtyku. Zaliczyłam bowiem pierwsze spotkanie z Andersem Knutasem, policjantem ze szwedzkiej wyspy Gotlandii, bohaterem cyklu powieści Mari Jungsted. Książka o której chciałam napisać nosi tytuł "Umierający dandys" i jest czwartym tomem cyklu. Od razu uspokajam - w powieści są co prawda wspominane wcześniejsze losy głównych bohaterów, jednak sama intryga stanowi zamkniętą całość i brak znajomości poprzedzających ją tomów nie stanowi żadnej przeszkody w odbiorze tej książki.

Autorka jest dziennikarką (to chyba jakaś stała cecha skandynawskich "kryminalistów"), ma swój program w szwedzkiej telewizji a przygodę z pisarstwem rozpoczęła w 2003 roku. Wydała jak dotąd siedem powieści.

Egon Wallin jest właścicielem świetnie prosperującej galerii sztuki w Visby, stolicy Gotlandii. Poznajemy go w chwili kiedy organizowana przez niego wystawa młodego litewskiego malarza odnosi sukces a on sam...

książek: 32306
Muminka | 2014-09-05
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 05 września 2014

Znów spotykamy się z inspektorem Knutasem. Wątki obyczajowe znane z poprzednich powieści, jak na przykład związek z Emmą i narodziny córeczki Elin są tutaj rozwinięte i życie osobiste policjantów zostaje w dużej mierze odsłonięte. Sama zbrodnia makabryczna, bo morderca chce nie zwrócić na siebie uwagę. Jego ofiara to szanowany właściciel galerii, Egon W. Z zabójstwem powiązana jest kradzież znanego obrazu, tytułowego "Umierającego Dandysa". Kluczem do rozwiązania zagadki jest oczywiście przeszłość kilku marszandów. Okazuje się, że żona zmarłego nie znała jego drugiej natury i podwójnego życia, które prowadził. Zresztą podwójne życie to motyw, który przewija się przez całą książkę, najbardziej uwypukla się w losach Erika. Mimo że skandynawskie kraje są tak "wyemancypowane", większość bohaterów o odmiennej orientacji seksualnej wstydzi się napiętnowania i jest zmuszona do trzymania swoich preferencji w ukryciu. Świat Visby to świat podrzędnych klubów, kin erotycznych, gdzie geje...

książek: 1607
Edith | 2011-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2011

W recenzji poprzedniego tomu gotlandzkiej serii zwróciłam uwagę na to, że wydawnictwo Bellona wydało cześć szóstą jako czwartą, tym samym zaburzając cały cykl. Wiele nieświadomych tego zabiegu osób, podobnie jak ja, czytając „Umierającego dandysa” i „Słodkie lato” będzie siłą rzeczy znać niektóre sytuacje i wydarzenia. I tu można zdecydować się na jeden z dwóch sposobów czytania, albo jak najszybciej przeczytać tom czwarty i piąty, uzupełniając lukę po „Upadłym aniele”, albo pozwolić na zatarcie się znaczących szczegółów w pamięci i przeczytać obie części w późniejszym czasie.

Książka „Umierający dandys” odnosi się do obrazu o tym samym tytule, namalowanego przez Nilsa Dardela, szwedzkiego malarza, zaliczanego do kręgu post-impresjonistów. Tym samym autorka wprowadza nas w świat sztuki, obrazów i galerii. Jak można łatwo się domyślić, także w śledztwie wiele razy będziemy mieli do czynienia z szeroko pojętą sztuką. Podobnie jest, jeśli chodzi o pierwszą ofiarę, właściciela znanej...

książek: 139
Anna Wiercińska | 2014-07-29
Przeczytana: 29 lipca 2014

Umierający Dandys to kolejna powieść autorki Mari Jungstedt, której akcja odbywa się na Gotlandii. Po raz kolejny spotykamy się ze znanymi nam z poprzednich części bohaterami, którymi są: komisarz Anders Knutas, Karin Jacobsson, Johan Berg i Emma Winarve.
W mroźny niedzielny poranek kobieta odnajduje zwłoki mężczyzny, które zostały powieszone na bramie murów starówki w Visby. Ofiarą był znany w mieście właściciel galerii sztuki Egon Wallin. Komisarz Anders Knutas szybko wszczyna dochodzenie, jednak sprawa nie jest tak łatwa jak na początku się wydawało. Morderca nie pozostawił na miejscu zbrodni żadnych śladów, a poza tym nie zgłaszają się na policję świadkowie, brutalnego morderstwa mimo iż informacja na ten temat została podana w mediach. Śledztwo staje się bardziej skomplikowane, gdy w sztokholmskim muzeum Waldemarsudde zostaje skradziony jeden z najbardziej znanych szwedzkich dzieł sztuki, obraz Nilsa Dardela „Umierający dandys”. Złodziej przed miejscem po ukradzionym obrazie...

książek: 699
Kaja93 | 2014-04-20
Przeczytana: 20 kwietnia 2014

Ach, ci snobistyczni homoseksualiści parający się sztuką...

Oj, za dużo tego, za dużo. Autorka chciała poruszyć milion kwestii jednocześnie, przez co żaden z nich nie został przyzwoicie zakończony. Wątek środowiska gejów, którzy tak naprawdę wszyscy okazali się biseksualni i otwarci na mniej lub bardziej niemoralne seksualne igraszki, kompletnie stłamszony. Niesnaski w komendzie, etyczność w dziennikarstwie, którykolwiek z wątków rodzinnych - pal licho. Samą Karin najchętniej własnoręcznie bym zabiła, świat ją życiem pokarał.

Najbardziej zdziwiła mnie gotlandzka policja, której śledztwu nie przyświecał absolutnie żaden plan a ich poczynania miejscami były najzwyczajniej w świecie nielogiczne. Znacznie bardziej do gustu przypadł mi Johan, notabene - jedyny bohater z zarysem charakteru.

Co do zbrodni nie mam wielu zastrzeżeń, chociaż moim zdaniem autorka za bardzo starała się zmylić czytelnika. Rozumiem, że tożsamość sprawcy ma pozostać jak najdłużej zagadką i dlatego pisarze...

zobacz kolejne z 549 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd