Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Woda dla słoni

Tłumaczenie: Mariusz Ferek
Wydawnictwo: Rebis
7,19 (2479 ocen i 318 opinii) Zobacz oceny
10
193
9
293
8
479
7
781
6
457
5
183
4
47
3
35
2
5
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Water for Elephants
data wydania
ISBN
978-83-7301-972-0
liczba stron
404
słowa kluczowe
miłość, przygoda, zwierzęta
język
polski
dodała
Rose

Inne wydania

Porywająca opowieść o niezwykłej miłości i wielkiej przygodzie, która na zawsze odmieniła życie wszystkich bohaterów. Jacob Jankowski to żywiołowy student weterynarii, jego świat przewartościowuje wiadomość o śmierci rodziców. Pod wpływem impulsu rzuca studia i przyłącza się do wędrownego cyrku, który staje się dla niego zarówno zbawieniem, jak i piekłem na ziemi. Z determinacją próbuje...

Porywająca opowieść o niezwykłej miłości i wielkiej przygodzie, która na zawsze odmieniła życie wszystkich bohaterów. Jacob Jankowski to żywiołowy student weterynarii, jego świat przewartościowuje wiadomość o śmierci rodziców. Pod wpływem impulsu rzuca studia i przyłącza się do wędrownego cyrku, który staje się dla niego zarówno zbawieniem, jak i piekłem na ziemi. Z determinacją próbuje odnaleźć się w tym pełnym skrajnych emocji świecie, sytuację komplikuje jednak uczucie do pięknej Marleny, żony charyzmatycznego tresera Augusta.

Woda dla słoni to mądra, wzruszająca i zabawna powieść, barwni bohaterowie i porywająca narracja wciągają bez reszty.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2011

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2348
Adrianna__ | 2013-01-12
Przeczytana: 14 czerwca 2015

"Woda dla słoni"... Książka inne od pozostałych, które do tej pory czytałam. Nigdy na taką nie trafiłam i jestem zadowolona, że, mimo, iż okładka na początku nie zachęcała do zakupu, głownie, dlatego, że są na niej aktorzy z filmu - kupiłam ją. Ma w sobie magię, której brakuje wielu powieściom. Jak dla mnie nie jest typowym romansem, które do tej pory zdarzało mi się czytać.
Jacob Jankowski jest studentem weterynarii. Jest bardzo miłym, skromnym a przede wszystkim nieśmiałym chłopakiem, który pierwsze przeżycia miłosne ma jeszcze przed sobą. Jeden dzień zmienia całe jego życie. W wypadku samochodowym traci rodziców, okazuje się również, że ojciec zadłużył swoją klinikę, bo za pomoc przy leczeniu zwierząt brał to, co ludzie akurat mieli, np. jajka czy mięso. Jacob przyłącza się do wędrownego cyrku, gdzie spotyka się z wieloma zachowaniami, których nie popiera, ale również poznaje miłość swojego życia, czyli piękną Marlenę. Zakochani nie mogą być razem, bo kobieta ma już męża.
Książka składa się z dwóch „części”. Na początku poznajemy starszego pana, który spokojnie może pretendować do miana „zgorzkniałego tetryka” i jestem pewna, że spokojnie wygrałby w tej kategorii w przedbiegach. Jednak im dalej idziemy w kartki tym mocniej rozumiemy Jankowskiego. Został opuszczony przez własną rodzinę, w momencie, gdy złamał biodro i przestał być samowystarczalny. Oddali go do domu opieki i odwiedzali raz na jakiś czas. Jacobowi trudno się z tym pogodzić, bo przecież swojej rodzinie oddał najlepsze swoje lata, dbałby nigdy nikomu niczego nie brakowało, a nagle okazało się, że żadne z jego dzieci czy wnuków nie może go wziąć do siebie. Dodatkowym bólem dla głównego bohatera jest fakt, że jego pierworodny syn zapomniał o wizycie w dniu, w którym do miasteczka zawitał cyrk, a przecież to tam Simon Jankowski spędził pierwsze siedem lat swojego życia. Może właśnie, dlatego ta książka jest taka wyjątkowa. Może po prostu pokazuje prawdę, co dzieje się z osobami starszymi, kiedy opieka nad nimi staje się ciężarem dla rodziny? Jest też wspaniale ukazany fakt jak takie osoby się zachowują. Udają, że rozumieją rodzinę, ale w głębi ducha i serca jest im przykro, że nagle stały się nie potrzebne. Gotowało się we mnie na samą myśl o zachowaniu dzieci Jankowskiego.
Z kolei druga część rozdziałów to wspomnienia z okresu od śmierci rodziców Jacoba. Poznajemy historię jego życia i tego jak znalazł się w cyrku, jak poznał Marlenę i jej męża Augusta, który dla mnie od początku wydawał się chory. August jest człowiekiem, który raz popada w szał radości i szczęścia i wtedy jest najbardziej urokliwym człowiekiem na ziemi by za kilka chwil być wściekłym jak osa mężem. Nie jest to postać sympatyczna nawet przez jedną kartkę powieści.
Plusem dla autorki jest fakt, że oddała idealnie czasy, w których działa się powieść. Pokazała jak funkcjonował wtedy cyrk i jakie obowiązywały zasady by przeżyć w czasach prohibicji. Wspaniale ujęła miłość dwójki ludzi do zwierząt, które dla nich nie były tylko narzędziami do zarabiania pieniędzy, ale również przyjaciółmi i powiernikami tajemnic. Z wielkim bólem serca przedzierałam się przez fragmenty, gdzie była przemoc wobec zwierząt. Z całych sił podczas czytania kibicowałam słonicy żeby w końcu oddała za to całe cierpienie. Pokazuje prawdę życia, a także miłości.
Dlaczego „tylko” dziewięć? Za zrzędę starego Jankowskiego.
Polecam!

"Zaciskam powieki, starając się wyrzucić je z pamięci, ale to na nic. Im bardziej przykre wspomnienie tym uporczywiej się utrzymuje." ~ Sara Gruen, Woda dla słoni, Poznań 2011, str. 181.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu

Historia z czasów wojny. Splątane losy wielu osób które urodziły się lub znalazły w tym samym miejscu. Dwie przyjaciółki, ich miłości, wybory, dążenie...

zgłoś błąd zgłoś błąd