Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwiaty od Artiego

Tłumaczenie: Teresa Tyszowiecka
Wydawnictwo: Otwarte
6,1 (509 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
31
8
41
7
123
6
139
5
92
4
17
3
35
2
5
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
My Husband's Sweethearts
data wydania
ISBN
9788375150582
liczba stron
272
język
polski

Słodko-gorzka opowieść o prawdziwej kobiecej przyjaźni, przebaczeniu i miłości wbrew rozsądkowi. Elspa, Eleanor, Heather, Ellen, Cassandra, Allison, Liz… Imiona kobiet z notesu mojego męża. Właściwie to imiona jego kochanek. Odeszłam, gdy odkryłam, że mnie zdradza. Wróciłam, kiedy dowiedziałam się, że umiera. Wściekła (i po czterech drinkach) zadzwoniłam do każdej z nich i...

Słodko-gorzka opowieść o prawdziwej kobiecej przyjaźni, przebaczeniu i miłości wbrew rozsądkowi.

Elspa, Eleanor, Heather, Ellen, Cassandra, Allison, Liz… Imiona kobiet z notesu mojego męża. Właściwie to imiona jego kochanek.
Odeszłam, gdy odkryłam, że mnie zdradza. Wróciłam, kiedy dowiedziałam się, że umiera. Wściekła (i po czterech drinkach) zadzwoniłam do każdej z nich i powiedziałam:
„Artie umiera. Kiedy życzy sobie pani pełnić wartę przy łożu śmierci?”. Ku mojemu zdziwieniu przyjechały…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2009

źródło okładki: http://otwarte.eu/books/kwiaty-od-artiego/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1158)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 112
naturalemotions | 2015-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 maja 2015

Jednego dnia dowiadujesz się, że Twój mąż Cię zdradza. Nie z jedną, ale z wieloma kobietami. Po kilku miesiącach wracasz do niego, do domu, bo temu nie zostało już zbyt wiele dni. W Twoim domu, na Twoje wyraźne zaproszenie, pojawiają się kobiety. TE kobiety, które zrujnowały Ci małżeństwo. A Ty zamiast ich nienawidzić, odnajdujesz w nich przyjaciółki. Nierealne? Cóż, życie bywa zaskakujące.

"Kwiaty od Artiego" nie są typowym dramatem, chociaż dramatu w nich nie brakuje, nie są też komedią, mimo iż nieraz uśmiechnąć się można. Ta książka to zbiór bardzo celnych analiz, nietuzinkowych charakterów. To swoisty rodzaj psychologicznego odrodzenia. Przypomnienia, iż mimo że bardzo się staramy, do samego końca pozostaniemy sobą, bo właśnie za to jacy jesteśmy - kochamy się nawzajem.

Piękna książka o sile niespodziewanych powiązań i połączeń wykreowanych w sytuacjach niecodziennych. Lekko, ale nie trywialnie, opisany trudny temat. Temat bycia w obliczu śmierci, zdrady, wybaczenia i...

książek: 156
angel | 2011-02-28
Przeczytana: 28 lutego 2011

,,Kwiaty od Artiego" w wydaniu kieszonkowym kupiłam przypadkiem. Nie znałam autorki, kompletnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Zaczęłam czytać i zostałam pochłonięta bez reszty. Teraz z pewnością sięgnę po ,,Pożyczoną miłość", drugi tytuł B. Asher dostępny na polskim rynku wydawniczym.

Główną bohaterką jest Lucy, która odkrywa, że ukochany, starszy od niej o 18 lat mąż, zdradza ją. Przed ślubem związany był z niezliczoną ilością kobiet, a i po zaliczył ,,dwa spontaniczne zapomnienia" i ,,jeden przypadek". Odchodzi rozgoryczona, jednak los płata jej figla, Artie umiera, diagnoza nie pozostawia nadziei- chore serce. Wtedy Lucy wraca do domu zająć się mężem leżącym na łożu śmierci. Nie umie poradzić sobie z natłokiem emocji, nie rozumie swoich uczuć: kocha go i jednocześnie nienawidzi. Pewnej nocy pijana obdzwania kobiety, które Artie obdarzał niezliczonymi pokładami swojej miłości. Jakie jest jej zdziwienie, gdy następnego dnia w drzwiach domu pojawia się Elsa, była...

książek: 1784
korcia | 2012-09-25
Przeczytana: 25 września 2012

Jest to książka o miłości, nienawiści, przebaczeniu, przemijaniu i przyjaźni.
Pomysł na książkę moim zdaniem jest bardzo ciekawy, od samego początku trudno przewidzieć, co nas może spotkać podczas tej lektury.
Niestety mnie osobiście "Kwiaty od Artiego" nie powaliły na kolana, było kilka momentów, gdy zaczynała dopadać mnie nuda. Na szczęście było to przejściowe zwątpienie i ogólnie muszę przyznać, że książka podobała mi się i dała sporo do myślenia.
Zadziwiające jest, jak kobiety, które teoretycznie powinny się nienawidzić, potrafią się zaprzyjaźnić, a nawet pokochać. Mamy tu niesamowitą mieszankę przeróżnych uczuć.
Książkę oceniam jako dobrą, bo jednak do bardzo dobrej czegoś mi brakuje...

książek: 96
Anita | 2017-04-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 13 kwietnia 2017

Zazwyczaj sięgam po książkę zachęcona opinią innych czytelników, znajomych, czy też pozytywnymi rekomendacjami na różnego rodzaju stronach internetowych. Zdarza się czasami, że do przeczytania książki zachęci mnie jeden cytat. Tak się zdarzyło w tym przypadku.
„Od wódki rozum krótki,
ale pomysły przednie”.
Ten cytat, znaleziony na jednym z portali społecznościowych sprawił, że sięgnęłam po ”Kwiaty od Artiego”.Zostałam mile zaskoczona. Powiem szczerze, że nie spodziewałam się tak złożonej i dobrze opisanej historii. Z jednej strony miłości pomimo wszystko i wbrew sobie, ale także o trudnej sztuce wybaczania. Natomiast z drugiej strony o rozpoczynającej się przyjaźni, której nikt by się nie spodziewał. „Kwiaty od Artiego” to połączenie smutku i radości. Przedstawioną historię idealnie podsumowuje cytat: „Takie jest życie. Radość i smutek idą zawsze w parze (…) Prawdziwy smutek ma zawsze w sobie odrobinę radości”…

książek: 1768
Sabinka | 2010-10-05
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2010

Książka w sam raz na dłuuuugi jesienny wieczór. Opowiada o młodej kobiecie, która odkrywa liczne romanse męża. Wraca jednak do niego gdy dowiaduję się ,że jest umierający. Kobiecie ciężko wybaczyć romanse męża. Pijana obdzwania liczne kochanki i przyjaciółki Artiego...na drugi dzień dwie z nich się pojawiają i wtedy zaczyna się ... tu Wam nie będę zdradzała.
Jeśli patrzeć z perspektywy kobiety zdradzonej sytuacja nie należy do przyjemnych, jeśli jednak patrzymy na to z przymrużeniem oka cała ta historia wydaję się bardzo zabawna.
Nie zabraknie też wzruszających i śmiesznych anegdot, a także małej miłostki.
Książkę polecam , może nie jest jakąś rewelacją , ale szybko i fajnie się czytało.

http://sabinkat1.blogspot.com/2010/10/kwiaty-od-artiego-bridget-asher.html

książek: 1921
anya | 2011-02-26

super
polecam:) o miłosci się można jeszcze dowiedzieć bardzo dużo:)

książek: 475
Ola | 2012-05-24
Przeczytana: 23 maja 2012

Przypadkiem ta książka znalazła się na półce mojej domowej biblioteczki. Musiała trochę poczekać w kolejce zanim zaszczyciłam ją swoim spojrzeniem i wzięłam do ręki, by poznać treść jaką kryje. Wystarczyło dwa wieczory. Dwa niesamowite wieczory spędzone na rozmyślaniu o miłości, nienawiści, zdradzie, przebaczeniu, a także o radościach i losie, który czasami bardzo nieoczekiwanie potrafi się odmienić i do nas uśmiechnąć. Temat śmierci jest smutny, jednakże ta książka nie ma smutnego, dołującego przesłania - wręcz przeciwnie. Napawa optymizmem i zachęca do wiary w ludzi.

książek: 630
MadziaR | 2010-10-12
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2010

Kobieca solidarność ponad wszystko - tak tak nawet kochanki jednego faceta są w stanie stworzyć między sobą więzy jeśli nie przyjaźni to koleżeństwa. To także powieść o przebaczeniu, polecam nie tylko kobietom, choć w głównej mierze jest to chyba książka przeznaczona właśnie dla nas.

książek: 839
April30 | 2015-03-24
Na półkach: Przeczytane, Kindle ;-), 2015
Przeczytana: 23 marca 2015

Elspa, Eleanor, Heather, Ellen, Cassandra, Allison, Liz… Imiona kobiet z notesu mojego męża. Właściwie to imiona jego kochanek.Odeszłam, gdy odkryłam, że mnie zdradza. Wróciłam, kiedy dowiedziałam się, że umiera. Wściekła (i po czterech drinkach) zadzwoniłam do każdej z nich i powiedziałam:
„Artie umiera. Kiedy życzy sobie pani pełnić wartę przy łożu śmierci?”. Ku mojemu zdziwieniu przyjechały… no i się zaczęło... ;-P
Nie stać by mnie było na taką odwagę jak bohaterkę książki, odwagę w sensie by wrócić do swojego byłego męża i być przy nim w ostatnich miesiącach życia... gdybym wiedziała że mnie zdradzał w czasie naszego małżeństwa a jednak Lucy potrafiła... potrafiła wybaczyć i być ze swoim ukochanym do końca... zanim jednak to się stało życie Lucy wywróciło się do góry nogami... jednak wszystkim wyszło to na dobre...
"Takie jest życie. Radość i smutek idą zawsze w parze...Prawdziwy smutek zawsze ma w sobie odrobinę radości."

książek: 1422
Lucyna | 2014-03-21
Przeczytana: 19 marca 2014

Bardzo mi się podobało.
Bridget Asher napisała zaskakującą historię. Tytułowy Artie, wielbiciel kobiet, nie potrafi dochować wierności. Gdy umiera wraca do niego żona, a przy łóżku czuwają kolejno wszystkie jego kobiety.
Każdy przechodzi swego rodzaju oczyszczenie. Miłość miesza się z nienawiścią, złość i gniew ze współczuciem,kłamstwo z prawdą.
Autorka w doskonały sposób przedstawiła jak te sprzeczne uczucia targają główną bohaterką.
Jest to przede wszystkim książka dla kobiet i o kobietach. A także o relacjach między nimi i o rodzącej się przyjaźni.

zobacz kolejne z 1148 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd