Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trufle. Nowe Przypadki Księdza Grosera

Wydawnictwo: W drodze
7,19 (389 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
38
8
66
7
166
6
51
5
36
4
2
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370335314
liczba stron
338
język
polski
dodała
BethLuisNion

Inne wydania

Siedem grzechów głównych i wszystkie inne w tej książce plenią się jak chwast, gnieżdżą w proboszczach i wikariuszach, i biskupach, zakonnicach i zakonnikach. Podobnie dzieje się w parafianach. Grzech jak kamień, jak glina, bagno, jak kompost, czarnoziem, miażdży i pochłania i złych, i dobrych, ale też wbrew sobie rodzi w nich piękne myśli, słowa i uczynki, gdyż w nich i ponad nimi jest Ktoś,...

Siedem grzechów głównych i wszystkie inne w tej książce plenią się jak chwast, gnieżdżą w proboszczach i wikariuszach, i biskupach, zakonnicach i zakonnikach. Podobnie dzieje się w parafianach. Grzech jak kamień, jak glina, bagno, jak kompost, czarnoziem, miażdży i pochłania i złych, i dobrych, ale też wbrew sobie rodzi w nich piękne myśli, słowa i uczynki, gdyż w nich i ponad nimi jest Ktoś, kto wciąż na wszelkie sposoby mówi do każdego: `Tak cię kocham`. A oni, choć najczęściej odpowiadają: ?To dlaczego dopiero teraz mi to mówisz?, to przecież dobrzeją, i pięknieją, człowieczeją.

 

źródło opisu: Wacław Oszajca SJ (opis z okładki)

źródło okładki: zdjęcie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (661)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1229
Katherina87 | 2015-10-04

Przypadki księdza Grosera. Trufle. Tom II.

Ksiądz Groser wraca z wygnania we Frnacji. Wiele miesięcy spędził w Prowansji w klasztorze trapistów. Obrabiając tam pole lawendy, odnalazł kamień w kształcie serca, odmieniający jego życie. Biskup powierza mu zadanie, do którego na pozór całkowicie się nie nadaje. Z księdza pisarza ma przeistoczyć się w księdza budowniczego. Jego przyszli parafianie to bezdomni, margines, a także śmietanka społeczna z osiedla Lepsze czasy. Groser wie, że Kościół jest prawdziwy, gdy jego obrzeżą, manowce stają się centrum. Ale nie wszyscy się z tym godzą i będą próbowali go zmusić do rezygnacji.

Super książka, czyta się ją jednym tchem. Polecam!

książek: 549
Lucjush | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 31 stycznia 2014

Nie odkryje Ameryki jeśli napiszę, że w prostocie jest piękno. Pan Jan umiał mnie porwać, zafascynować do tego stopnia, że czytając czułam się jakbym "siedziała" w tej książce. Czytało mi się jeszcze lepiej niż "Adieu". Teraz czas na "Cudze pole" :)

książek: 270
BIETKA | 2013-06-05
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2013

"Trufle..." są drugą częścią nowych przypadków w kapłańskim życiu Wacława Olbrychta o literackim pseudonimie Groser.
Ksiądz Groser jakiś czas przebywa we Francji, dokad został wysłany przez bpa Zdzisława. To już 8-ma jego wyprawa rowerem do Europy.
Jest w gościnie u o.Michała, trapisty, w XII-wiecznym opactwie romańskim, w Aiguebelle. Obaj znajdują się w położeniu jakby wygnańców. O.Michał jest cząstką swoich 7-miu współbraci zamordowanych na misjach przez terrorystów.
Ks.Wacława i o.Michała łączy przyjażń epistolograficzna, obaj są duchownymi o artystycznej duszy.
To we Francji ks.Wacław podczas pracy na cudzym polu znajduje przedziwny, piękny kamień w kształcie serca, z którym poniekąd identyfikuje się, mówiąc: " Jestem pęknięty jak ten kamień".

Po powrocie do Polski, ks.Groser z polecenia bpa podejmuje się powierzonego mu zadania budowy kościoła parafii przy Osiedlu pn.Lepsze Czasy. Zdanie wydaje się być niewykonalne dla niego, który dotąd nie sklecił nawet klatki do...

książek: 1417
Nancy | 2010-11-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: październik 2010

Podobnie jak poprzednia część, książka jest z pozoru banalna, nieskomplikowana, lekka i przyjemna, ale choć autor podejmuje się tematu szarej codzienności i realiów życia, to jednak zawiera w niej stertę niezwykle głębokich przemyśleń. Chylę czoła przed Panem Grzegorczykiem, który w swoich ksiązkach potrafi po mistrzowsku powiązać ze sobą piękno i prostotę. Można powiedzieć, że w ,,Truflach" filozofia wpleciona jest w codzienność bohaterów. Głębokie pod względem wartości treści autor ,,topi" w książce, która swoim językiem nie przerasta przeciętnego czytelnika. Ta książka nie jest przesadnie ,,wygłaskana", nafaszerowana mądrościami, które sprawiają, że po jej przeczytaniu boli głowa, ani też nie jest smutna, nudna, monotonna i to jest w niej świetne.
Oczywiście bardzo zachęcam do przeczytania;).

książek: 1407
Konwalia | 2015-08-07
Przeczytana: 31 lipca 2015

Czyta się bardzo szybko i nie można się oderwać. Dalsze losy księdza Grosera i obraz instytucji kościelnej od kuchni. Trochę napawa mnie smutkiem, bo przecież... Ale nie mnie jest osądzać. Na pewno sięgnę po trzecią część - Cudze pole i pewnie po inne książki autora.

książek: 128
Agnieszka | 2016-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 listopada 2015

Nowe przypadki księdza Grosera czyta się świetnie. Powieść obyczajowa pięknie ukazująca przekrój polskiego społeczeństwa wraz z kościołem. Przypomina nam, że ludzie są różni i nie powinniśmy szufladkować grupy na podstawie jednej osoby.

książek: 0
| 2010-06-25
Na półkach: Przeczytane

Najlepszymi poszukiwaczami trufli są świnie, „…ale mają ten mankament, że jak znajdą trufla, zaraz chcą go zeżreć. Trzeba wtedy walić kijem po ryju. Za przeproszeniem”*.

Czy zatem księża to trufle, smakołyki, których wyszukiwanie jest nie lada sztuką, czy też, za przeproszeniem, księża to świnie, którym trzeba zakładać kagańce, żeby od razu nie zżarły znalezionych trufli?

Będąc świeżo po lekturze najnowszej powieści pana Grzegorczyka skłaniam się raczej ku stwierdzeniu, że księża to trufle. Dlaczego? Już wyjaśniam.

Trufle rosną kilkanaście centymetrów pod ziemią w symbiozie z drzewami, ułatwiają ich korzeniom wchłanianie minerałów, a w zamian otrzymują niezbędne do swojej wegetacji produkty fotosyntezy. Księża, zagnieżdżeni na plebaniach i w zakrystiach, żyją w symbiozie z instytucją Kościoła. Będąc twarzami, a zarazem pośrednikami między Kościołem a zwykłymi, szarymi parafianami, otrzymują w zamian spokojne, bezproblemowe życie i wydaje się też, że ochronę przed jakimikolwiek...

książek: 611
kismetka | 2015-02-10
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 06 lutego 2015

Kolejna część przygód (czy to na pewno przygody? A może po prostu zwyczajne życie?) księdza Grosera. Dobrze napisana, zabawnym ale prostym językiem. Może ‘prosty’ język nie jest najwłaściwszym określeniem, ale jest to język taki zwyczajny, jakbyśmy sobie z kimś rozmawiali.

Ksiądz Groser to bardzo ‘ludzki’ ksiądz. Zdaje sobie on sprawę, ze słabości księży, z ich wad (ale i zalet). W powieści znajdziemy bardzo różnych księży, z różnymi problemami. Są księża ‘do rany przyłóż’, wypełniający swe powołanie w piękny sposób, ale są i tacy, którzy z obranej drogi zboczyli. Niektórzy niesłusznie zostają posądzani o pedofilię, a sam ksiądz Groser napotyka na niemałe trudności przy budowie kościoła. To pokazuje, że i księdza nie omijają bolączki dnia codziennego – nie tylko musza się zmierzyć z własnymi słabościami, ale i ze złośliwością ludzi, chęcią zemsty (choć często nie wiadomo za co).

Po mojej drugiej powieści Jana Grzegorczyka mogę stwierdzić, że autor dobrze wie, że w prostocie tkwi...

książek: 383
poznanianka | 2011-02-27
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 26 lutego 2011

Po Adieu przyszła pora na Trufle. Taka kolej rzeczy, że po pierwszej części wypada przeczytać drugą. Zwłaszcza jeśli ta pierwsza przypadła do gustu i zrobiła pozytywne wrażenie.

Ksiądz Groser wraca z Francji, ksiądz Paweł wraca z Niemiec. Jest to okazja do pokazania życia Kościoła za polską granicą (bardziej w Niemczech niż we Francji, gdyż opis pobytu Grosera we Francji ogranicza się do jego pobytu w klasztorze trapistów). Poznajemy prawdziwe powody wyjazdu, "zesłania", czy inaczej mówiąc - wysłania w celu zapoznania się z pracą w parafii zagranicznej w celach duszpasterskich. Biskup, z którym Ksiądz Wacław (Groser) był w konflikcie umiera tuż przed jego powrotem. Może on więc niejako zacząć życie w Polsce i Kościele od nowa.

Skracając, Groser zostaje księdzem budowniczym. Tworzy nową parafię i jak można się domyślić nie obywa się to bez przeszkód. Prawdę mówiąc nie spodziewałam się aż takich przeszkód i tak zaskakujących zwrotów akcji. Momentami byłam przerażona tym co czytam (to...

książek: 816
BeataBe | 2011-05-23
Przeczytana: 05 maja 2011

Po entuzjastycznym czytaniu pierwszej części "Adieu" w życiu się nie spodziewałam, że przez drugą część nie dam rady przebrnąć (chociaż mnie ostrzegano). Nie mogłam wyjść poza pierwszych kilkadziesiąt stron. A próbowałam. Nie wiadomo po co i dla jakiej idei te podróże księdza po co raz to innych parafiach. Nuda. Nie ciekawiło mnie.

zobacz kolejne z 651 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd