Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zawsze przy mnie stój

Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo: Otwarte
7,76 (1616 ocen i 310 opinii) Zobacz oceny
10
283
9
314
8
340
7
351
6
193
5
70
4
34
3
17
2
4
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Guardian Angel's Journal
data wydania
ISBN
978-83-7515-137-4
liczba stron
320
słowa kluczowe
Anioł
język
polski
dodała
Sweet

Obok nas istnieje świat, którego nie dostrzegamy. Ktoś w każdej sekundzie walczy o Twoją duszę. Zamknij oczy i poczuj dotyk Anioła. Margot po śmierci wraca na ziemię jako swój własny Anioł Stróż. Od tej chwili będzie świadkiem wszystkich błędów, jakie popełniła w życiu, i każdej zgubnej decyzji, którą podjęła. Czy zdoła ocalić siebie i miłość swojego życia? Czy aby ratować tych, których...

Obok nas istnieje świat, którego nie dostrzegamy.

Ktoś w każdej sekundzie walczy o Twoją duszę.
Zamknij oczy i poczuj dotyk Anioła.



Margot po śmierci wraca na ziemię jako swój własny Anioł Stróż. Od tej chwili będzie świadkiem wszystkich błędów, jakie popełniła w życiu, i każdej zgubnej decyzji, którą podjęła.
Czy zdoła ocalić siebie i miłość swojego życia? Czy aby ratować tych, których kocha, będzie gotowa zawrzeć pakt z demonem i zdobyć się na największe poświęcenie?

Poruszająca opowieść o trudnych wyborach, przebaczeniu i nadziei.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011.

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3007,tytu...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 546
Iris | 2013-04-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, E-book
Przeczytana: 21 października 2012

Życie Margot porównałabym do kłębka włóczki zabarwionego na tysiąc kolorów – wyciągając kolejny kawałek sznurka, nigdy nie wiadomo, na jaką barwę się trafi – czy będzie to energetyzujący pomarańcz uśmiechu, czy szary ciężar udręczonego serca.
Jednak nie tylko jej życie tak wygląda – Margot umiera, a jej pośmiertna egzystencja zachowuje tę samą specyfikę, która towarzyszyła jej w ludzkim ciele.

Ile razy zastanawialiśmy się, jak opisalibyśmy własne życie, patrząc na nie z góry? Jakie wysnulibyśmy wnioski, nad czym załamalibyśmy ręce, a co skwitowalibyśmy pełnym satysfakcji okrzykiem? Margot jest dane poznać odpowiedzi na te pytania, bo po śmierci zostaje swoim własnym aniołem stróżem. Musi szybko odnaleźć się w nowej roli, bo w świecie aniołów czas jest równie nieubłagany, jak w świecie ludzi.
Kobieta przyjmuje imię Ruth i rozpoczyna podróż drogą własnego życia, staje się przewodnikiem i obrońcą płomyczka życiu Margot. Po prostu staje się Aniołem Stróżem.
Patrząc na życie Margot, Ruth wielokrotnie stara się zrobić wszystko, by odmienić bieg wydarzeń. Musi jednak zrozumieć, że pewne rzeczy mają bardzo wysoką cenę, a wpływ na jedną decyzję może zniszczyć to, co za wszelką cenę chciałoby się zatrzymać.

Autorka przedstawia nam tu istny wachlarz bohaterów, których możemy pokochać lub znienawidzić. A może najpierw ich pokochamy, a później znienawidzimy? A może na odwrót? W tej książce spotkamy się z różnorodnymi, oddzielonymi przepaścią emocjami, uświadomimy sobie, że pewne wydarzenia na zawsze odciskają piętno na ludzkim życiu, pełnym porażek, ale i sukcesów, smutku i radości, bezradności i siły.

Podczas czytania nie raz łzy gromadziły mi się w oczach, serce ściskało na myśl o brutalności świata, nadzieja gasła i rozkwitała.
Carolyn Jess-Cokke stworzyła dzieło tak wybitne, tak piękne i poruszające, że nie mogłam go nie pokochać. Gdy przeczytałam ostatnie zdanie, przewierciłam wzrokiem ostatnią kropkę, jeszcze przez długi czas nie mogłam wyjść z osłupienia. „Zawsze przy mnie stój” to powieść, która z walizką pełną emocji ulokowała się w kąciku mojego serca, poruszyła czułe struny. Czytać takie książki to na nowo otwierać oczy, brać w płuca zupełnie inne powietrze niż do tej pory. Czytać takie książki to budować nadzieję na to, że w życiu zawsze odnajdziemy coś pięknego. Zawsze.

Niesamowita treść ukryta pod równie niezwykłą okładką, od której wprost nie można oderwać oczu. Wszystko magnetyzuje, przyciąga, wsysa. Magia.

Książkę przeczytałam w październiku i do tej pory nie mogłam się zabrać za jej zrecenzowanie. Ogromnym wyzwaniem było napisanie o niej choć kilku zdań, gdyż powieść jest tak niesamowita, że nie wiem, jakie słowa mogłyby oddać jej wartościowość.
Przeczytajcie ją. Przeczytajcie, a w duchu podziękujecie Carolyn Jess-Cooke za ten cudowny prezent.

Recenzja umieszczona na blogu: http://czytanie-uzaleznia.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim nadejdzie monsun

"Jeśli płaczesz, bo słońce zniknęło z twojego życia, przez łzy nie zobaczysz gwiazd." Rabindranath Tagore Ciepłe, przyjemne i wzruszające z...

zgłoś błąd zgłoś błąd