pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!
Zawsze przy mnie stój
Obok nas istnieje świat, którego nie dostrzegamy.
Ktoś w każdej sekundzie walczy o Twoją duszę.
Zamknij oczy i poczuj dotyk Anioła.
Margot po śmierci wraca na ziemię jako swój własny Anioł Stróż....
Obok nas istnieje świat, którego nie dostrzegamy.
Ktoś w każdej sekundzie walczy o Twoją duszę.
Zamknij oczy i poczuj dotyk Anioła.
Margot po śmierci wraca na ziemię jako swój własny Anioł Stróż. Od tej chwili będzie świadkiem wszystkich błędów, jakie popełniła w życiu, i każdej zgubnej decyzji, którą podjęła.
Czy zdoła ocalić siebie i miłość swojego życia? Czy aby ratować tych, których kocha, będzie gotowa zawrzeć pakt z demonem i zdobyć się na największe poświęcenie?
Poruszająca opowieść o trudnych wyborach, przebaczeniu i nadziei.
pokaż więcej.
źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2011.
źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3007,tytul,Zawsze%20przy%20mn...»
Moja Biblioteczka

Opinie znajomych
-
1091
-
265
-
293ostatnia dodana przez Obywatel_Śliwka, 2 tygodnie 5 godzin 13 minut 34 sekundy temu, w grupie Świat książek
Opinie czytelników
Człowiek ma jedną jedyną szansę, aby przeżyć swoje życie. Nie może przećwiczyć wcześniej tego, jak się zachowa w różnych sytuacjach oraz nie wie, która droga jest tą najwłaściwszą. Nie zna też przyszłości i nie potrafi zawsze trafnie przewidywać skutków swoich zachowań. Dlatego właśnie popełniamy błędy, żałujemy niektórych wypowiedzianych w złości słów lub czynów, błądzimy po rozdrożach naszego doczesnego życia. Co jednak gdybyś miał szansę stać się swoim Aniołem Stróżem? Gdybyś widział od urodzenia do śmierci wszystkie swoje błędy, zaniedbania, zgubne decyzje?
Margot po śmierci powraca jako swój własny Anioł Stróż. Od tej pory nazywa się Ruth. Ma przejść ponownie ziemską wędrówkę od urodzenia aż do śmierci, ale tym razem jako duch może tylko obserwować z bliska swoje błędy, złe decyzje czy niewłaściwe wybory jakich dokonała. Ciekawe doświadczenie patrzeć z boku na samą siebie i móc co najwyżej podszepnąć słówko lub dwa w ramach podpowiedzi. Nic więcej. Niestety czy nam się to podoba...
„Zawsze przy mnie stój” jest to ciepła opowieść o… życiu, przemijaniu i tym co w ludzkiej egzystencji pomiędzy narodzinami a śmiercią najważniejsze czyli o miłości. Podwójną bohaterką, można by powiedzieć, w jednej osobie jest Margot, gdyż poznajemy ją jednocześnie jako człowieka i Anioła Stróża. Dziwne..., prawda? A jednak możliwe...:-)
Jak to jest być Aniołem Stróżem czyimś lub samego siebie? Jak to jest przyglądać się własnemu życiu, widzieć siebie w różnych sytuacjach, być świadkiem podejmowanych przez siebie decyzji, również tych złych i konsekwencji z tym związanych? Jak to jest przyglądać się jakiemuś dramatycznemu zdarzeniu i nie móc nic zrobić, aby odwrócić bieg rzeczy? Jak to jest być cichym i bezsilnym świadkiem ludzkiego cierpienia? To niektóre z pytań: "Jak to jest....?:)" jakie nurtowały mnie w trakcie lektury. Jako Anioł Stróż samej siebie Margot mogła spojrzeć na własne życie szerzej, a tym samym pełniej. Dzięki nowemu wcieleniu zyskała wiedzę i mądrość. Potrafiła...
Czy chociaż jeden raz w życiu czuliście obok siebie obecność jakiejś niewidzialnej istoty? Czy wydawało Wam się, że ktoś się Wami opiekuje? Czy nie przeszło Wam kiedyś przez myśl, że w ważnych sytuacjach życiowych ktoś Wami kieruje, pomaga Wam, pilnuje Was? Czy nie pomyśleliście, że macie swojego Anioła Stróża? Jedną z nadrzędnych postaci w debiutanckiej powieści poetki i filmoznawczyni Carolyn Jess-Cooke zatytułowanej „Zawsze przy mnie stój” jest właśnie Anioł.
W chwili kiedy wzięłam książkę w swoje ręce nie miałam cienia wątpliwości, że będzie ona jedną z moich ulubionych pozycji. Okładka przedstawiająca niewinną małą dziewczynę o długich czarnych włosach i spokojnym spojrzeniu otulonej w niebieski, delikatny szal oczarowała mnie. W górnej części okładki widnieje napis „międzynarodowy bestseller przetłumaczony na kilkanaście języków” – kolejna zachęta. Mało tego, jest jeszcze srebrzyście wydrukowany tytuł książki. Dodam jeszcze, że ciekawy opis oraz opinie umieszczone z tyłu powie...
Taką już mam naturę, że do książek, które wywołują zbiorowy zachwyt wśród recenzentów podchodzę z dużą dozą sceptycyzmu. Obawiam się, że coś, co zachwyca tłumy, nie sprosta mojemu dość specyficznemu gustowi czytelniczemu. Dlaczego więc wybrałam lekturę autorstwa pani Carolyn Jess-Cooke, która od dnia premiery zyskała tak wielu fanów?
W głównej mierze kierowała mną ciekawość. Co takiego jest w tej pozycji, że tak wiele osób do niej lgnie? O czym opowiada?
Jakiś czas temu telewizja emitowała serial pt. „Dotyk anioła”. Nie byłam jego fanką jednak pamiętam, że opowiadał o aniołach zesłanych na Ziemię w celu pomagania ludziom w ich codziennym życiu. Po przeczytaniu pierwszych stron „Zawsze przy mnie stój” dopadło mnie uczucie, że wątek w nich zwarty nie jest mi obcy. Kobieta imieniem Margot, tuż po swojej śmierci zostaje wyznaczona do pełnienia funkcji Anioła Stróża. To już było, powiecie? Owszem, w literaturze (i nie tylko) anioły często wracały do świata żywych by dyskretnie uczestniczy...
Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.
Po raz kolejny sięgnęłam po książkę kierując się przede wszystkim zachwytami innych czytelników. I kolejny raz doznałam lekkiego rozczarowania. Czyżby mój gust czytelniczy aż tak bardzo odbiegał od standardów?
Cała ta aniołkowo-demoniczna historia tylko na chwilę zawładnęła moim sercem. Stało się to na stronie 101, gdy wyjaśnione zostało dlaczego umarła mamusia.
Bo to nie demon zabił mamusię. Mamusię zabiło poczucie winy, które stworzyło podatny grunt, w którym mógł wykiełkować zasiany przez demona zalążek choroby. Cholernie mądre.
iloveharibo -> dzięki :)
Wierzyć w anioły czy nie wierzyć? Czasami faktycznie mam wrażenie, że jest ktoś obok mnie i szepcze mi do ucha „uważaj” … ale czy jest to mój Anioł Stróż? Może gdyby rzeczywiście był obok mnie popełniłabym mniej błędów, a moje życie okazałoby się cukierkową opowiastką. Pewnie wielu z nas zadaje sobie bardzo często owe pytania. Nie bez znaczenia moim zdaniem jest również fakt, że niektórzy rodzice uczą swoje dziecko modlitwy do Anioła Stróża.
Te wszystkie pytania i rozmyślania na temat Aniołów pojawiły się w mojej głowie po tym jak przeczytałam książkę „Zawsze przy mnie stój” Carolyn Jess-Cooke. Takiej, a nawet podobnej historii nie czytałam jeszcze nigdy. Fantastyka miesza się z realnym życiem, kolejne wydarzenia z życia bohaterki przyprawiają o ciarki na plecach. Zastanawiałam się cały czas ile tam jest fikcji, a ile prawdy, takiej, z której kompletnie nie zdajemy sobie sprawy. Być może naiwnie podchodzę wierząc, że faktycznie Ci aniołowie są, być może sama autorka nie spodziewała...
Miecz w ręku Boga
Carolyn Jess-Cooke jest wielokrotnie nagradzaną poetką, a jej powieść ''Zawsze przy mnie stój'' stała się międzynarodowym bestsellerem.
Do przeczytania tej książki skusiło mnie wiele pozytywnych opinii na jej temat. Nie muszę chyba wspominać o tym, że okładka urzekła mnie do takiego stopnia, że nie mogłam oderwać od niej oczu. Czytając opis wiedziałam, że muszę tę książkę przeczytać. No i stało się.. :)
Margot po śmierci wraca na ziemię jako swój własny Anioł Stróż. Nazywa się jednak inaczej, ma na imię Ruth. Będąc Aniołem Stróżem Margot, miała cztery zasady: obserwować, chronić, rejestrować i kochać. Tak jak czytamy na okładce, od chwili kiedy wróciła na ziemię jest świadkiem wszystkich błędów, jakie popełniła w życiu, i każdej zgubnej decyzji, którą podjęła. Widzimy to co przeżywa będąc w sierocińcu, a czytając te fragmenty żołądek podchodził mi do gardła i nie byłam w stanie pojąć jak można tak krzywdzić małe dziecko. Ruth wie co wydarzy się w przyszłości, jedn...
Czy można ponownie przeżyć własne życie? Czy można zmieniać wcześniej podejmowane, nie zawsze słuszne decyzje?
Ruth, po śmierci, staje się Aniołem Stróżem samej siebie. Początkowo zaszokowana zaistniałą sytuacją nie umie odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Po pewnym czasie wpada na pomysł,że uczyni wszystko, by zmienić nieszczęśliwe życie swej podopiecznej Margot. Czy jej się to uda...?
Ładna i mądra historia ukazująca rolę aniołów i demonów w ludzkim życiu.Przedstawia świat, o którym rzadko myślimy, który często wypieramy.
W zakończeniu powieści okazuje się,że największy wpływ na nasze życie ma siła przeznaczenia, którą my tak często nazywamy błędnie przypadkiem.
Kocham kolory na okładce. Mroczne, ale jednocześnie delikatne; napawające lękiem, ale uspokajające. Nie mogę się na nie napatrzeć. Okładka jest cudowna, otulała mnie niczym skrzydła smutnego anioła. Bo w gruncie rzeczy o tym jest książka. O smutnym aniele. Aniele stróżu.
Już wielokrotnie mówiłam, że za dużo jest w literaturze tych wszystkich istot nadprzyrodzonych, wywróconych na lewą stronę, wymyślanych na nowo, ale w gruncie rzeczy wszystko to jedno i to samo. Bo to prawda. Boom na fantastykę, fantasy i tak dalej sprawił, że tak wiele spotykamy papierowych bohaterów, przesłodzonych, nastawionych na miłość aż po zaświaty, bo o grobie mówić nie podobna, ponieważ postacie te zasadniczo już nie żyją. Ale mimo to te książki przyciągają. Czego się spodziewałam po "Zawsze przy mnie stój"? Że to będzie coś podobnego, chociaż napisanego znacznie lepiej, bardziej emocjonalnie. Wydawnictwo Otwarte ma u mnie gigantyczny kredyt zaufania, dlatego jestem niemal pewna, że każda z wydany...
Carolyn Jess-Cooke jest wielokrotnie nagradzaną poetką i filmoznawczynią. Uczy kreatywnego pisania na Uniwersytecie Northumbria. Mieszka w Anglii z mężem i trójką dzieci. „Zawsze przy mnie stój”, jej autorstwa stał się międzynarodowym bestsellerem i został przetłumaczony na kilkanaście języków.
Margot po śmierci, zostaje swoim aniołem stróżem i od tamtego momentu nazywa się Ruth. Musi na nowo być świadkiem zdarzeń, które już przeżyła. Jej życie na Ziemi było pełne cierpienia, bólu i źle dokonanych decyzji, niestety Ruth, choć teoretycznie może zmienić niektóre części układanki, nie ma tak naprawdę zbyt dużego wpływu na zdarzenia, gdyż teraz decyzje należą do Margot, a nie do niej. Ruth ma za zadanie wspomagać Margot, jednak musi patrzeć na jej życie, na złe drogi przez nią obrane. Jednak widzi inaczej niż wcześniej, bo życie jakie zachowała w pamięci, stanowi tylko niewielki fragment układanki…
Książka jest napisana z perspektywy Ruth, a będąc Aniołem Stróżem Margot, spędzamy chwile...
Margot wraca na ziemię jako swój własny Anioł Stróż. Teraz jednak nazywa się Ruth i ma za zadanie OBSERWOWAĆ.CHRONIĆ.REJESTROWAĆ.KOCHAĆ.
Więc obserwuje swoją dawną "JA", chroni przed przedwczesną śmiercią i bólem, rejestruje upadki i wzloty, i kocha Margot... albo przynajmniej się stara. Niestety nie może zmienić wszystkiego, może jedynie poprzekręcać dane fragmenty losu ale czy Ruth to na pewno rozumie? Do czego się dopuści aby zmienić bieg wydarzeń? Zawrze pakt z diabłem czy może po prostu będzie posłuszna Bogu i postąpi tak jak On przykazuje? A jeśli sprzeciwi się Bogu i podda diabłowi to co się z nią stanie?
Przez całą książkę zadawałam sobie te pytania i niektóre odpowiedzi naprawdę mną wstrząsnęły. Czytając "Zawsze przy mnie stój" zastanawiałam się co napiszę o niej tutaj dla was w opinii,jakimi słowami mam ją zobrazować. Właściwie od razu mi wpadły do głowy gdy zobaczyłam okładkę i opis. Zwykłe słowa a jak pasujące : Niesamowita, magiczna i piękna.
Nad oprawą po prostu się roz...
"Niektórzy Aniołowie Stróże są wysyłani na ziemię po to, aby strzegli swojego rodzeństwa, swoich dzieci i osób, które były im bliskie za życia. Ja wróciłam do Margot. Do samej siebie. Jestem swoim Aniołem Stróżem, klasztornym skrybą spisującym biografię żalu, plączącym się we wspomnieniach, porwanym przez tornado przeszłości, której nie mogę zmienić."
Historię z tą książką rozpoczynamy od słów "Kiedy umarłam, zostałam Aniołem Stróżem". Na początku nie wiemy nic więcej. Okazuje się, że Margot, nasza główna bohaterka, odradza się jako drugie ja o imieniu Ruth. Teraz musi przeżyć ponownie swoją dolę, lecz tym razem, ma szansę szepnąć sobie do ucha "Stój, nie rób tego".
Oczywiście znajdziemy tu więcej opisów niż dialogów. Dziewczyna może rozmawiać tylko z innymi niebiańskimi istotami, których wcale nie będzie tak dużo. To, co mówi jest tym, co widzi. Albo do zwyczajnych śmiertelników też może się odezwać. Więc dialogi będą - rzadko, ale będą.
Nie można też powiedzieć, że...
Margot po śmierci wraca na ziemię jako swój własny Anioł Stróż. Od tej chwili będzie świadkiem wszystkich błędów, jakie popełniła w życiu, i każdej zgubnej decyzji, którą podjęła.
Czy zdoła ocalić siebie i miłość swojego życia? Czy aby ratować tych, których kocha, będzie gotowa zawrzeć pakt z demonem i zdobyć się na największe poświęcenie?
Chcielibyście przeżyć swoje życie od nowa i zacząć wszystko od zera ?Może pragniecie zdobyć szansę na zmianę drogi swojgo doczesnego życia? A może podoba wam się wasze życie takie jakie jest?Co gdybyście mogli skorzystać z szansy na zostanie swoim aniołem stróżem?Wykorzystalibyście tę okazję ,czy raczej ją odrzucili?
Pewnie już nie pierwszy raz piszę tutaj ,że pałam niechęcią do wszelkich książek związanych z paranormalnymi stworami i potworami ,choć już parę razy spotkałam się z drobnymi wyjątkami.Ta książka od dzisiaj zapisana jest na czele tych "odmieńców":).
Już od pierwszego rzutu okiem na tę powieść po wyciągnięciu jej z paczki urzekła m...
Pierwsze,co rzuciło mi się w oczy,Wam zapewne też,to przepiękna,utrzymana w biało-błękitnych kolorach okładka.Drugie,to krzyczący z niej napis "międzynarodowy bestseller".Od razu poprzeczka jak i oczekiwania wobec książki się zwiększyły.
Fantastyka,to nie jest mój ulubiony gatunek literacki,z racji tego rzadko po tego typu książki sięgam.Może dlatego,że dotąd nie udało mi się znaleźć nic ciekawego w tej tematyce.
Carolyn Jess-Cooke sprawiła,że zmieniłam zdanie.
Anioł Stróż.Z czym Wam się kojarzy?Mi z obrazem,który wisiał na ścianie w babcinym pokoju.Pamiętam go z dzieciństwa.Duży,piękny anioł z ogromnymi skrzydłami,pochylony nad dziećmi,które przechodzą przez niebezpieczną,pełną dziur drewniana kładkę,zawieszoną nad rwącym potokiem.Anioł roztacza nad nimi swe opiekuńcze skrzydła.
Margot takiego Anioła Stróża ma.Po śmierci,ku własnemu przerażeniu,wraca na ziemię jako swój własny Anioł Stróż.Margot umarła-narodziła się Ruth.Od tej chwili ma opiekować się swoją ziemską postacią od na...
Życie nauczyło mnie cieszyć się chwilą, a także tym co niesie za sobą każdy kolejny dzień. Nigdy nie wymagałam od otoczenia czegoś więcej, niż rzeczywiście było mi potrzebne. Od zawsze bowiem wolałam żyć skromnie, nie wybijając się niczym spoza wyimaginowanego świata. Obecność Anioła Stróża czuję nieustannie każdego dnia. Mimo mojego trudnego charakteru czuwa nade mną i nie pozwala, by stało mi się coś złego. Wspiera mnie w trudnych momentach mojego życia i sprawia, że z dnia na dzień staję się coraz lepszym człowiekiem. Dzięki niemu jestem świadoma poczucia własnej wartości i nie postępuje według schematów, które układają dla mnie moi rówieśnicy.
Carolyn Jess-Cooke jest wielokrotnie nagradzaną poetką i filmoznawczynią. Uczy kreatywnego pisania na Uniwersytecie Northumbria. Mieszka w Anglii z mężem i trójką dzieci.
"Zawsze przy mnie stój" opowiada czytelnikom historię dziewczyny, która po śmierci wraca na Ziemię jako osobisty Anioł Stróż. Dzięki temu otrzymuje drugą szansę na to, by...
Znowu odezwała się we mnie fascynacja okładkami. Uwielbiam kolor niebieski. A okładka aż kipi tym kolorem. Następny punkt który mnie zachęcił to recenzje, które mnie otaczały. Zasiadłam do niej wieczorem na chwilę i za nic miałam to, że robi się coraz później a rano muszę wcześnie wstać. Wierzycie w anioły? W kogoś kto nad nami czuwa by nawet gdy jest źle było dobrze. Kogoś kto sprawia, że czasem robi nam się lżej na duszy? Ja szczerze mówiąc sama nie wiem…
Pośród tylu książek o magicznych stworzeniach można wymyślić coś nowego? A owszem można. Margot (teraz już Ruth) staje się swoim Aniołem Stróżem. Stróżem samej siebie. Towarzyszy sobie od narodzin. Poznaje czas gdy nie mogła pamiętać o tym co się z nią działo. I tym razem przeżywając swoje życie na nowo ma szanse coś w nim naprawić, zmienić. Lecz czy może wpływać na podopieczną? A może tylko może szeptać, a decyzje musi zostawić Margot… Zgodzi się z tym czy może sprzeciwi się…?
Cóż mogę powiedzieć? Jestem pod wrażeniem i to bard...
Niechęć do nowości wydawniczych, a tym bardziej "światowych bestsellerów", "sprzedanych w milionach egzemplarzy" powoli przybiera u mnie formę fobii. Jeśli widzę hasło "nareszcie w Polsce" profilaktycznie odwracam się od półki sklepowej i chwytam coś ze starej, dobrej gwardii i zwykle jest to bardzo dobre posunięcie. Szum wokół powieści Carolyn Jess-Cooke w ubiegłym roku był przeogromny - bilbordy, plakaty, pochlebne recenzje, konkursy, rzadko się zdarza, że reklamy nowości wydawniczej człowiek nie znajduje jedynie we własnej lodówce (ja po drodze do pracy mijałam ich co najmniej pięć), co działało na mnie jak przysłowiowa płachta na byka, a i wszechobecna anielska tematyka raczej nie zachęcała mnie do zapoznania z jej treścią.
Jak od każdej reguły zdarzają się wyjątki, tak pośród współczesnych światowych bestsellerów trafiają się całkiem przyzwoite pozycje, chociaż ciężko je w romantycznie nadprzyrodzonym tsunami wychwycić. Zawsze przy mnie stój to jedna z takich pozycji.
Powieść Co...
Pierwszą rzeczą, jaka przyciągnęła mnie do tej książki, była przepiękna okładka – bardzo delikatna, wręcz melancholijna, jednocześnie kryjąca w sobie jakąś tajemnicę zapisaną w leciutkim uśmiechu widniejącej na obrazku dziewczynki. Postanowiłam więc odkryć ten sekret.
Przeczytałam wiele bardzo pozytywnych opinii o „Zawsze przy mnie stój”, co spowodowało, że sama zaczęłam wiele od tej książki oczekiwać. I, szczerze mówiąc, ani trochę się nie zawiodłam. Ale po kolei.
Książka opowiada historię anielicy Ruth, która po śmierci ponownie trafiła na Ziemię, aby wypełnić powierzone jej zadanie – została swoim własnym Aniołem Stróżem. Czytelnik towarzyszy jej przez całe życie kobiety, którą niegdyś była – przez życie Margot. Szybciej, niż jest w stanie w ogóle się zorientować, znajduje się tuż obok, całkowicie pochłonięty przez przedstawiony w powieści świat. Przygląda się temu, jak Ruth walczy o szczęście Margot od momentu jej narodzin, aż po jej śmierć, o życie lepsze od tego, jakie sama w...
Każdy z nas ma tylko jedno, niepowtarzalne życie. Podjętych w nim decyzji nie da się już w żaden sposób cofnąć, zmienić czy odwrócić. Czy aby na pewno...?
„Kiedy umarłam, zostałam Aniołem Stróżem.”
Margot, po swej tajemniczej śmierci, powraca na ziemię, jako swój własny Anioł Stróż. Staje się obserwatorem własnego życia, poczynając od chwili swych narodzin. Widzi wszystkie podjęte przez siebie decyzje, zarówno te dobre jak i te złe, wszystkie prowadzące do tragicznego finału, czyli do śmierci i zostania Aniołem. Lecz tym razem, jako Opiekun, dziewczyna nie jest bezradna. W pewnym stopniu może wpływać na przeszłość, modyfikując ją na swoją korzyść. Margot, czy raczej jej Anioł, staje przed możliwością odmienienia swego losu. Jednak nie zdaje sobie sprawy, że trafiła w sam środek trwającej od wieków wojny jaką dobro toczy ze złem...
„Zawsze przy mnie stój” to doskonale napisana i niezwykle oryginalna powieść, która wciąga czytelnika w swój magiczny świat już od pierwszej st...
Carolyn Jess- Cooke- wielokrotnie nagradzana poetka i filmoznawczyni, uczy kreatywnego pisania na Uniwersytecie Northumbria.
"Niektórzy Aniołowie Stróże są wysyłani na ziemię po to, aby strzegli swojego rodzeństwa, swoich dzieci i osób, które były im bliskie za życia. Ja wróciłam do Margot. Do samej siebie. Jestem swoim Aniołem Stróżem…”
Margot po śmierci powraca nie ziemię jako swój własny Anioł Stróż. Jej życie nie było łatwe, zostało zrujnowane przez bolesne doświadczenia z dzieciństwa, błędne decyzje i nietrafione wybory. Jako Anioł staje się obserwatorem wszystkiego, co już raz było jej dane przeżyć. Pomimo, że posiada wiedzę o przyszłości, wie co się wydarzy i zna zgubne konsekwencje swoich czynów, nie może zbyt wiele zrobić. Ma jedynie kochać i chronić Margot. Czy pomimo wszystko będzie próbowała zmienić bieg wydarzeń? Czy może zostanie niemym obserwatorem własnego losu?
Nie napiszę nic więcej na temat fabuły, żeby nie zepsuć nikomu przyjemności z lektury. Muszę powiedzieć,...
Na półkach
Cytaty z książki
- „Każdy człowiek boryka się w życiu z jedną prawdą, której nigdy w pełni nie pojmie. Musi przerabiać w...” - 53 osoby to lubią
- „Jest tutaj kilkoro złych ludzi, tego możesz być pewna. Źli ludzie są wszędzie. Może to nawet lepiej...” - 49 osób to lubi
- „Tam, gdzie jest miłość, nie ma przeszkód nie do pokonania.” - 34 osoby to lubią


