Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Światła pochylenie

Wydawnictwo: Initium
6,99 (728 ocen i 141 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
105
8
101
7
218
6
111
5
84
4
30
3
14
2
8
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Certain Slant of Light
data wydania
ISBN
978-83-927322-4-2
liczba stron
232
słowa kluczowe
powieść, duchy,
język
polski

"Ktoś na mnie patrzył. To dość niezwykłe uczucie, kiedy jest się martwym..." Duch Helen przebywał właśnie w klasie angielskiego szkoły średniej, kiedy to poczuła - po raz pierwszy od 130 lat patrzyły na nią ludzkie oczy. Oczy należące do chłopca, który aż do tej chwili niczym szczególnym się nie wyróżniał. Równocześnie przerażona i zaintrygowana Helen zaczyna czuć, że coś ją do niego...

"Ktoś na mnie patrzył. To dość niezwykłe uczucie, kiedy jest się martwym..." Duch Helen przebywał właśnie w klasie angielskiego szkoły średniej, kiedy to poczuła - po raz pierwszy od 130 lat patrzyły na nią ludzkie oczy. Oczy należące do chłopca, który aż do tej chwili niczym szczególnym się nie wyróżniał. Równocześnie przerażona i zaintrygowana Helen zaczyna czuć, że coś ją do niego przyciąga. Fakt, że on przebywa w ciele, a ona nie, stanowi dla nich pierwsze wyzwanie. Walcząc o znalezienie drogi do bycia razem, odkrywają sekrety swojej własnej przeszłości jak również szczegóły z życia młodych ludzi, których ciała przejęli.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2109)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 642
Ewa-Książkówka | 2011-07-22
Przeczytana: 20 lipca 2011

Gdyby tak móc być z ukochaną osobą niemal cały czas. Tak by w niczym jej nie przeszkadzać, nie stawać się dla niej ciężarem i nie doprowadzać do przesytu swoją obecnością. Być przy niej, gdy ta potrzebuje pomocy, szeptem sugerować rozwiązanie problemu w taki sposób by osoba nam bliska myślała, że właśnie do głowy sam wpadł jej pomysł na ratunek z opresji. Być natchnieniem i muzą, niezauważalnie sprawiać, że na twarzy tej osoby codziennie gości uśmiech mimo przeciwności losu…Móc to wszystko w zamian za wyrzeczenie się fizycznej bliskości…Kusząca perspektywa, choć jednocześnie tak brutalna i pozbawiona wszystkiego, co dają nam tak ważne zmysły jak węch, smak czy dotyk. Można być posłańcem wszystkiego, co dobre dla tego, kogo kochamy ceną fizycznej z nią bliskości.

Dla Helen to codzienna norma odkąd umarła. Od tego czasu minęło już wiele lat i zdążyła już zapomnieć, jakie to uczucie mieć w ustach jabłko albo wąchać kwiaty. Nie mogła też dotknąć włosów człowieka, który był jej obecnym...

książek: 3318

Trudno opisać łatwiej przeczytać śledząc zmagania bohaterów,duchowych obliczy tych, którzy odeszli tak naprawdę juz dawno temu.Niby historia o duchach, ale dotyka naszych realiów, prawdziwego życia i możliwości naprawy błędów.Dzięki wprowadzaniu dwutorowości postaci,życia tych prawdziwych i duchowych jednostek, rozgrywająca sie akcja jest wzbogacona, dotyka więcej płaszczyzn i nie jest jakaś tam książką o duchach przypominającą paranormalne historie czy horrory.
Dla mnie: liryczna opowieść o wędrówce dusz poza ciałem,poza swoim miejscem przeznaczenia. Ta historia to dopełnienie sie drogi jaką trzeba pokonać przede wszystkim w świadomości żeby własny dramat mógł dobiec końca i ostatecznie znaleźć sie gdzie trzeba.

Przyciąga też ten "gładki" sposob opisywania.Za sprawą narracji jesteśmy wciągnięci w ten świat a subtelny jeżyk buduje tą metafizyczność bez zbędnych słów,opisywania tego co zbędne,co mogło by zostać potraktowane jedynie jako balast.

Książka ,która dostarczy wzruszeń....

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-04-21
Przeczytana: kwiecień 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/04/swiata-pochylenie-laura-whitcomb.html

książek: 1072
Alina | 2010-11-20
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada 2010

Pierwsze, co przychodzi mi do głowy, gdy mam coś powiedzieć o "Światła pochyleniu" jest to, że to jest książka, jaką ja sama chciałabym napisać. Nie za gruba, bez żadnych zbędnych, nikomu niepotrzebnych wątków, które mają tylko rozepchać książkę do niebotycznych rozmiarów i zanudzić czytelnika. Fabuła jest na swój sposób nietypowa, chociaż wciąż mieści się w modnej ostatnio sferze zjawisk nadprzyrodzonych. Delikatnie powtarza pewien wątek z "Opowieści o złodzieju ciał" Anne Rice, jednak wiem doskonale, że literatura jest intertekstualna, nawet jeśli autor nie zdaje sobie sprawy z nawiązań do cudzych dzieł.

Bo tak naprawdę o duchach można napisać wiele. Opowiedzieć historię, jak to umarły i jak bardzo je smuci, że muszą tułać się po ziemi, nawiedzają ludzi i budynki. Jednak Laura Whitcomb postanowiła popatrzeć na to trochę inaczej. Przeprowadziła podział duchów na te, które nie zdają sobie sprawy z tego, iż umarły i wciąż prowadzą "życie" takie jak wcześniej, oraz na Światła. Te...

książek: 724
Libro | 2016-02-27
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 27 lutego 2016

Przepiękna książka.
Mimo martwych bohaterów, jakoś na nowo tchnęła we mnie życie.
Ciężko opisać , każdy kolor jaskrawych bukietów uczuć jaki towarzyszy kolejnej przeczytanej stronie.
Od dawna potrzebowałam takiej książki.
Polecam każdemu , kto odwrócił się sam od siebie ,na stosie zakurzonych i zapomnianych marzeń.

( a może to ta wiosenna pogoda ?! :) )

książek: 3492
Monika | 2014-10-30
Przeczytana: 29 października 2014

Kolejna dobra książka, która do mnie nie trafiła. Zwyczajnie nie lubię tego typu literatury.
Jednak polecam młodzieży lubiącej duchy i zjawiska paranormalne doprawione szczyptą miłości :)

książek: 798
Catalina | 2011-04-30
Przeczytana: 25 kwietnia 2011

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak cudowny może być smak jabłka? Jak wspaniale jest czuć ciepło promieni słońca, padających na twarz? Jak sam w sobie doskonały jest dotyk miękkiej, ciepłej kołdry? Jak idealnie gładki i śliski jest plastik? I wreszcie jak wiele wyraża pocieszający dotyk dłoni przyjaciela, jak cudownie jest wyszeptać słowa otuchy do ucha ukochanej osoby, jak dobrze jest wesprzeć się na zaufanym ramieniu? Wszystko to, mamy na co dzień, jednak tak rzadko potrafimy się tym cieszyć i to docenić. Co innego, gdy ktoś nie żyje od stu trzydziestu lat i najbardziej na świecie pragnie zjeść kawałek czekolady i wypłakać się na ramieniu przyjaciela.

„Kiedy jest się Światłem, przenikanie materii nie jest trudniejsze od dodawania w pamięci…”
Helen zmarła sto trzydzieści lat temu, ale nie opuściła powierzchni Ziemi. Jest Światłem – duszą pozbawioną ciała, błąkającą się samotnie po świecie. Udaje jej się przetrwać poprzez przyłączanie się do ludzi, których nazywa...

książek: 1021
Nana | 2010-10-12
Przeczytana: 11 października 2010

Laura Whitcomb - nauczycielka języka angielskiego udowodniła na co ją stać.
"Światła pochylenie" to jej debiutancja książka, która od razu pokazuje wysoki poziom wyobraźni.

Niesamowita historia zmarłej Heleny wciąga czytelnika już od pierwszej strony. Widzimy oczami bohaterki zmieniający się świat. Przez 130 lat ujętych w 1 rozdziale dowiadujemy się jak to jest być Światłem. W końcu, kiedy świat zdaje się stawać monotonną codziennością pojawia się coś nowego - patrzący na Ciebie człowiek, który nie powinien widzieć Światła... Zaczytają się pytania, niepewne odpowiedzi i przede wszystkim miłość. Z czasem, jednak, Helen musi zrozumieć i przypomnieć sobie przeszłość, która wciąż wywołuje u niej ból.
Książka kończy się... w sumie to nie kończy, ale rozwiązanie akcji jest niesamowite i z całą pewnością nieprzewidywalne. Nie będę jednak pisać, jak się ta powieść zakończyła, bo jeśli ktoś zdecyduje się ją przeczytać, będzie już wiedział co się może wydarzyć...
Oczywiście momenty są...

książek: 1891
anya | 2013-02-13
Przeczytana: 12 lutego 2013

Zachęcił mnie opis i nie żałuje. Ksiązka inna, nie wierze w duchy ale takie można uwierzyć. Książka przekazuje wiele pozytywnych wartości. Tkwi cały czas w pamięci i mówi że miłość nie zna granic. Ksiązka piękna a kochankowie - od razu można ich polubić. Polecam wszystkim

książek: 2236
hiliko | 2010-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2010

Kiedy przez sto trzydzieści lat bycia martwym nie masz z kim porozmawiać, kogo ani czego dotknąć, z pewnością czujesz się osamotniony. Jak więc czujesz się po tak długim czasie widząc, że ktoś wreszcie Cię dostrzega? Radość, szok, a może przerażenie?
Główną postacią jest Helen - duch dwudziestosiedmioletniej kobiety, który nawiedza kolejne osoby, zwane przez nią gospodarzami. Miała ich już czterech czy pięciu. Towarzyszyła właśnie obecnemu - profesorowi Brownowi, nauczycielowi angielskiego, podczas kolejnej lekcji, kiedy zorientowała się, iż ktoś na nią patrzy. Ale... jak to możliwe, skoro przez około sto trzydzieści lat była niewidzialna ani niesłyszalna? Logiczna odpowiedź jest jedna : musi to być osoba, która jest tym samym co i Helen. Mimo iż przez tak długi okres potrzebowała rozmowy, dotyku, wysłuchania, teraz nie wie, co robić.
Głównym wątkiem w powieści były relacje między dwoma postaciami - ich wzajemnym poznawaniu siebie, uczuciu wzmacniającym się ze strony...

zobacz kolejne z 2099 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd