Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żelazny cierń

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Cykl: Żelazny Kodeks (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
6,69 (396 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
39
8
66
7
97
6
89
5
39
4
17
3
15
2
8
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Iron Thorn
data wydania
ISBN
9788376861098
liczba stron
456
słowa kluczowe
antyutopia, maszyny, steampunk
język
polski
dodała
Aleksandra

Steampunk + dystopia. Wielki Cthulhu poleca(łby. Gdyby mówił). Niezwykła seria łącząca w sobie elementy science-fiction, antyutopii i przebogatej mitologii Lovecrafta. W świecie maszyn, parowych silników i potężnych mostów, Aoife (EE-fah) czeka, aż nekrowirus, który przemienił w szaleńców jej najbliższą rodzinę, dosięgnie także i ją. Nie ma ucieczki przed śmiertelną chorobą... Póki jednak...

Steampunk + dystopia. Wielki Cthulhu poleca(łby. Gdyby mówił). Niezwykła seria łącząca w sobie elementy science-fiction, antyutopii i przebogatej mitologii Lovecrafta.

W świecie maszyn, parowych silników i potężnych mostów, Aoife (EE-fah) czeka, aż nekrowirus, który przemienił w szaleńców jej najbliższą rodzinę, dosięgnie także i ją. Nie ma ucieczki przed śmiertelną chorobą... Póki jednak Aoife może samodzielnie myśleć, póki krew w jej żyłach płynie, dziewczyna uczy się wymarzonego fachu w szkole inżynierów.

Pewnego dnia Aoife dostaje list od brata, w którym ten prosi ją o pomoc. Conrad uciekł z domu zaraz po szesnastych urodzinach i słuch po nim zaginął. Dziewczyna, w towarzystwie przyjaciela, Cala oraz dziwnego przewodnika, Deana, wyrusza do domu swego ojca, jedynego miejsca, do którego mógł udać się Conrad, gdy porzucił pogrążającą się w szaleństwie rodzinę. Niebezpieczna wyprawa przynosi Aoife wiedzę. Wiedzę, której posiąść nie powinna i która ściąga na nią śmiertelne niebezpieczeństwo.

 

źródło opisu: www.wydawnictwo-jaguar.pl

źródło okładki: www.wydawnictwo-jaguar.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
Julie Wellings | 2012-04-24
Na półkach: Domowa biblioteczka
Przeczytana: 22 kwietnia 2012

- Magia nie istnieje, Aoife. To tylko placebo głupich.

Magia, fantazja, wyobraźnia - to tylko niektóre z czynników, które tak kochamy w książkach. A co by było, gdyby np. powieść "Alicja w Krainie Czarów", została uznana za herezję i wraz z wieloma podobnymi dziełami trafiła na stos? Gdyby za historie o Roszpunce, Siedmiu Krasnoludkach matka i jej dzieci mogłyby zostać skazane na zabicie? W takim właśnie świecie żyje piętnastoletnia Aoife. Jej matka już gdy była mała, została zarażona przez nekrowirus i od tamtego czasu przebywa w zakładach dla obłąkanych, a dziewczyna wraz ze swoim bratem przebywają w domach grupowych.

Aoife stara się żyć normalnie. Nie chce przejmować się tym, że jest pół-sierotą, że jej matka jest w szpitalu dla obłąkanych, a brat po tym, jak w swoje szesnaste urodziny chciał ją zabić uciekł. Nastolatka pragnie wieść normalne, racjonalne życie i nie ma zamiaru zwracać na siebie uwagi Nadzorców. Jej plany zmieniają się jednak, kiedy dostaje od swojego brata list, w którym prosi ją o pomoc. Jeszcze tej samej nocy ucieka z Akademii Lovecraft wraz ze swoim przyjacielem Calem. Na Złomowisku spotykają Deana - przewodnika, który postanawia pomóc im w wyprawie za miasto. Podczas wielu wspólnie przeżytych przygód zbliżają się do siebie. Jednak jaka jest prawda? Co skrywa Deana i jakiego sekretu strzeże Cal oraz co kryje się w pamiętniku jej ojca. Na te i wiele różnych pytań Aoife szuka odpowiedzi, nie zawsze z dobrym skutkiem.

To zwariowany podwieczorek - odpowiedziały cienie. - Zagadki bez odpowiedzi, chyba że samemu jest się szalonym. [...] "Wszyscy tutaj mamy bzika." Tak powiedział Kot-Dziwak z Cheshire.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tej książce, nie byłam do niej przekona. Bardzo rzadko takie powieści zyskują rozgłos, a jeszcze rzadziej zwracają moją uwagę. Są to powieści często ciężki pełne wielu nieznanych czytelnikowi nazw, zazwyczaj starają się nieść jakieś przesłanie. O tej książce myślałam, jak o jednej z wielu, które po fenomenie "Igrzysk Śmierci" zaczęły się wylęgać jedna po drugiej. Książkę "Żelazny Cierń" też tak z początku traktowałam, jednak po przeczytaniu kilku pochlebnych recenzji postanowiłam ją przeczytać. Kiedy niespodziewanie natknęłam się na nią w miejscowej księgarni, postanowiłam zaryzykować i przeczytać ją. Tak naprawdę sama nie wiem, czego po niej czego po niej oczekiwałam. Myślałam, że będzie to powieść, w której główna bohaterka mimo wielu przeciwności pokona kogoś-tam i zyska sławę i miłość. Bardzo, ale to bardzo mocno pomyliłam się co do tej pozycji. I był to chyba najmilszy błąd w moim życiu.

Akcja dzieje się w nieodległej przeszłości, tyle że w Świecie Żelaza. Aoife mieszka w Lovecraft w jednym z niewielu bezpiecznych miejsc na kuli ziemskiej, gdzie nie roi się od ghuli i innych potworów, które powstały przez zakażenie się nekrowirusem, który sieje spustoszenie nie tylko w ludzkich umysłach, ale i w duszach. Ludzie zarażeni nim wierzą w magię i opowiadają o niej. Dlatego są umieszczani w odosobnieniu aby nie truć zdrowych umysłów. Takie wyobrażenie o świecie ma również główna bohaterka, której cele, marzenia i myśli ulegają zmianie po poznaniu Deana i Życzliwych oraz Świata Cierni.

W rasach twojego świata tliła się kiedyś wspaniała iskra. Aoife. Wygasła jednak, zmieniła się w popiół i pełga teraz już bardzo słabo. Z popiołów magii wzleciał feniks maszyny. Tego właśnie szukam.

Fabuła, która z początku nie mówi nam nic o dalszych wydarzeniach, pozostaje tajemnicza tak naprawdę do końca powieści. Nie mogłam się domyślić co będzie na kolejnej stronie. Autorka napisała tę powieść tak, aby już pierwsza strona nas zainteresowała i powoli, ale z wyczuciem wprowadzała nas do świata, w którym rządzą racjonaliści oraz maszyny.

W książce na pierwszy rzut oka wszystko skupia się wokół odnalezieniu przez Aoife jej brata. Jednak są to tylko pozory, ponieważ w powieści jest tyle innych ważnych wątków, że wszystko tak naprawdę powinno się czytelnikowi pomieszać już w połowie. Jednak dzięki pani Kitteredge i jej zręcznemu piórowi historia ma sens i każda strona odkrywa przed nami kolejne rozwiązania i zagadki.

Książkę polecam wszystkim.Nigdy nie czytałam czegoś takiego. Jest inna niż powieści zalegające na półkach w księgarniach. Kiedy ktoś wejdzie już w świat Aoife i Lovecraftu, nie będzie potrafił się już wyrwać. Ta pozycja przyciąga i magnetyzuje i sądzę, że będzie działała tak na każdego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Z Galileusza też się śmiali

Bardzo ciekawe. Historie niepowodzeń, wytrwałości graniczacej z szaleństwem i szczęśliwych przypadków prowadzących wynalazców do sukcesu. A cytaty sła...

zgłoś błąd zgłoś błąd