Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnie lato

Wydawnictwo: M
5,76 (33 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
6
6
15
5
3
4
3
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'ultima estate
data wydania
ISBN
978-83-7595-258-2
liczba stron
163
słowa kluczowe
ostatnie lato vighy
język
polski
dodała
marpil

Autorka podejmuje jeden z najbardziej unikanych tematów — cierpienie, a czyni to językiem prostym, czasami wręcz do okrucieństwa, ale nigdy retorycznym, naznaczonym nutką sarkazmu, który nie dopuszcza patetyczności. Czytelnikowi ani na chwilę nie dane jest zapomnieć, że pani Z. jest chora, i to ciężko chora. Wystarczy jednak szparka w kuchennym oknie, aby do historii wślizgnął się platan czy...

Autorka podejmuje jeden z najbardziej unikanych tematów — cierpienie, a czyni to językiem prostym, czasami wręcz do okrucieństwa, ale nigdy retorycznym, naznaczonym nutką sarkazmu, który nie dopuszcza patetyczności. Czytelnikowi ani na chwilę nie dane jest zapomnieć, że pani Z. jest chora, i to ciężko chora. Wystarczy jednak szparka w kuchennym oknie, aby do historii wślizgnął się platan czy kos. I wierna, wyrozumiała i litościwa kotka. Widać wyraźnie życie, które może — ale pani Z. nigdy by tego nie powiedziała i z pewnością odrzuca taką myśl — przepełniać dumą i szczęściem. Życie naznaczone, ale piękne. I pełne marzeń, wspomnień, duchów, mądrości.

 

źródło opisu: z okładki

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (67)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1132
awiola | 2013-04-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 kwietnia 2013

"Często gdzieś poza szacunkiem, uczuciem, miłością, pośród skrytych potrzeb, które szukają ujścia, kompensacji w potrzebach drugiego i często je odnajdują, wytwarza się jakaś nierozerwalna więź, symbioza."


Książki autobiograficzne poruszają czytelników głębią przemyśleń i autorefleksji autora. Takich zapisów nie sposób ocenić, trudno bowiem oceniać czyjeś życie i dokonane w nim wybory z własnej, subiektywnej perspektywy. Podziwiam ludzi, którzy znajdując się w zwrotnym punkcie swojego życia, od którego nie ma już powrotu, odnajdują siłę, by podzielić się ze światem swoją historią. Taką właśnie spuścizną jest autobiograficzna książka pt. "Ostatnie lato".

Cesarina Vighy urodziła się w 1936 r. w Wenecji. Od najmłodszych lat przejawiała talent do gry aktorskiej, stąd jej umiłowanie do teatru. Ukończyła studia filozoficzne na Uniwersytecie w Padwie i pod koniec lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku przeniosła się do Rzymu. Prowadząc swoje poukładane życie z mężem i córką, dowiedziała...

książek: 2085
Aneczka | 2014-06-11
Przeczytana: 09 czerwca 2014

Pisarka po usłyszeniu diagnozy lekarzy nie pozostawiającej złudzeń co do długości, a także jakości ostatnich dni życia postanawia napisać książkę o sobie. O walce z nieuleczalną chorobą neurologiczną, zwaną SLA, tzn. stwardnienie boczne zanikowe, a raczej o bezsilności względem niej i poddaniu się, pogodzeniu z okrutnym losem. Czy zadaje sobie pytanie, podobne do stawianego przez wielu innych ludzi w tożsamej sytuacji? Dlaczego właśnie ja? Oczywiście, że tak! Robi to już na początku pierwszego rozdziału:

"Dlaczego spotkało mnie to upokorzenie?" - [str.7]

Niestety nie znalazła zadowalającej odpowiedzi, bo często po prostu się nie udaje.

Bohaterka książki, a zarazem autorka obserwuje swe domowe otoczenie, gdyż wycofała się z czynnego życia, nie odbiera telefonów, nie odpisuje na maile. Zwraca uwagę na sprawy, które dotychczas były na tyle realne, że niezauważalne. Traktowała wszystko, jak coś naturalnego, a teraz patrzy zupełnie inaczej, z większą zachłannością. Najlepszą...

książek: 2551
Basia_Pelc | 2014-02-10
Przeczytana: luty 2014

http://basiapelc.blogspot.com/2014/02/ostatnie-lato-cesarina-vighy.html

Cesarina Vighy żyła w latach 1936 - 2010. Pochodziła z Wenecji, mieszkała w Rzymie. Zapadła na rzadką chorobę neurologiczną. Książka "Ostatnie lato" to "przejmujące świadectwo pogodzenia z losem, przemijaniem, cierpieniem i śmiercią. Książka została nagrodzona wieloma wyróżnieniami." - tekst z tylnej okładki.
Jest to bardzo ciekawa historia o interesującej kobiecie, która opowiada nam o całym swoim życiu i o tym, że musiała pogodzić się ze swoją śmiercią.

Bohaterkę (Amelię, Panią Z.) łączyły bardzo intrygujące relacje z matką. Jej rodzicielka potrafiła być często osobą toksyczną i widać, że jej zachowanie miało wpływ na córkę.
Moja matka (...). Jest jedną z tych, które piszczą: "To kupa!", kiedy dziecko podnosi z ziemi coś ciekawego, i biją je po rączce wyciągniętej z ufnością, by wspólnie podziwiać znaleziony skarb. W ten sposób dzieci uczą się, że świat to jedno wielkie gówno na długo przed tym, zanim...

książek: 2209
Kasiek m | 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 52/2014
Przeczytana: 15 marca 2014

O ironio, za lekturę książki „Ostatnie lato” wzięłam się, gdy za oknem jesień/zima przypomniała sobie o istnieniu małych wsi, które trzeba schłostać zimnym deszczem. Okładka, piękna, letnia, zachęcająca do tego by wkroczyć do malowniczego ogrodu, zaparzyć herbaty i usiąść na pogaduszki w białej altanie.
Zresztą literatura włoska pobudza do wyobrażania sobie bajkowych krajobrazów, ciepła, szumu morza, ciągnących się po słonecznych stokach winnic. A takich pięknych miejscach dzieją się tylko rzeczy dobre. Nie ma starości, choroby, ani cierpienia. Zresztą o chorobie i śmierci w świecie młodych i zdrowych się nie pisze. Jeśli już ktoś ośmieli się przerwać zmowę milczenia to od biedy może opisać zwycięską walkę z chorobą.

Cesarina Vighy we Włoszech jest znaną osobowością. Raczej była, zmarła w 2010 roku. Gdy wiedziała już że dni jej są policzone, spisała swoje refleksje, przemyślenia. Autorka boryka się z samotnością, w jej chorobie i ciężkim stanie jedynie kotka mieszkająca z...

książek: 5836
Natalia | 2013-04-21

Okładka „Ostatniego lata” skojarzyła mi się z lekką, przyjemną powieścią o domku na końcu świata, życiowych zmianach. Po przeczytaniu opisu zaś, nastawiłam się na wyciskającą łzy powieść o śmierci i korzystaniu z życia, póki to jeszcze możliwe. Pomyliłam się, ale to chyba nawet dobrze.

Pani Z. cierpi na poważną, nieuleczalną chorobę neurologiczną. Słabnie z każdym dniem, śmierć może zapukać do jej drzwi w każdym momencie. Kobieta ma problemy z poruszaniem się, słuchem, mową. Przed odejściem na tamten świat podsumowuje całe swoje życie, wymienia najważniejsze wydarzenia. Wspomina trudne dzieciństwo, naukę w szkole katolickiej, pierwszą miłość, kryzys wiary, wojnę, czasy ołowiu, małżeństwo i nieudolne próby zdiagnozowania choroby przez najlepszych neurologów. Jest świetną obserwatorką, dzieli się swoimi spostrzeżeniami z czytelnikiem. Nie mając już nic do stracenia, opowiada o wielu sprawach bez ogródek.

"Z wyjątkiem paru osób, uważanych za bardzo ekstrawaganckie, nikt nie...

książek: 386
Krasnoludek Monika | 2013-06-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Przygoda
Przeczytana: 06 kwietnia 2013

„Najgłupsze, co można powiedzieć choremu, to to, że wygląda kwitnąco, że za bardzo się przejmuje, że każdy ma gorsze dni itd.
Najsmutniejsze natomiast jest to, że nadchodzi chwila, kiedy inni niczego takiego już nie mówią, a właściwie w ogóle nie wiedzą, co mają powiedzieć.”
„Ostatnie lato” Cesarina Vighy


Cierpienie od pierwszych chwil istnienia wpisane jest w życie każdego człowieka. Zaczyna się od zranionego paluszka, potem pojawia się złamane serce, strata, na ogół wszystko wieńczy choroba. Nieuleczalna, trudna, wymagająca wiele poświęceń za równo ze strony chorego (co jest raczej oczywiste), jak i osób, które są szlachetnymi opiekunami.

O tym autorka „Ostatniego lata” szczęśliwie nie wiele mówi, gdyż w przypadku tej książki chorobę po prostu się wyczuwa pod przykrywą cynizmu i gryzącej ironii, która nie raz doprowadziła mnie do śmiechu, w trakcie zgłębiania tej lektury… bo czy nie o to po części chodzi takiej osobie jaką jest Amelia? O uśmiech, nawet jeśli trochę...

książek: 405
Karriba | 2013-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 sierpnia 2013

Po kilku pierwszych kartkach trochę się bałam, że nie jest to lektura dla mnie. W pewnym momencie dosięgnął mnie kryzys tak wielki, iż miałam poważne obawy, że nie uda mi się skończyć tej książki. Ale udało się. I to wcale nie z takim wielkim trudem, jak się początkowo wydawało.

Główna bohaterka "Ostatniego lata" to pani Z., która choruje na stwardnienie boczne zanikowe (jeśli mnie pamięć nie myli). To okropna choroba. Tyranizuje ciało, umysł pozostawia w spokoju. Na początku chory potrafi się po prostu przewrócić na środku prostej drogi, w stadium zaawansowanym nie może już chodzić ani mówić. Jego głowa funkcjonuje natomiast zupełnie dobrze. Człowiek wszystko widzi, słyszy, może czytać... I chyba właśnie to jest takie koszmarne. Sama bohaterka w którymś momencie przyznaje, że na początku zapewnienia o tym, że jej mózg pozostanie nieuszkodzony uznawała za obietnicę, a dopiero potem zdała sobie sprawę z faktu, że to groźba.

Nie do końca zgodzę się ze zdaniem na odwrocie okładki,...

książek: 433
toska1982 | 2013-04-23
Przeczytana: 23 kwietnia 2013

Po wyjątkowo długiej i mroźniej zimie w końcu przyszła wiosna, a z nią pierwsze promienie słoneczne. I choć wydawać by się mogło, że wraz z pierwszymi oznakami ciepła, przyjdzie mi ochota na lekkie i pogodne książki, to wręcz przeciwnie. Jakoś natchnęło mnie na książki o życiu i śmierci, o przemijaniu.

Pani Z. jest chora, śmiertelnie chora. Doskonale zdaje sobie sprawę, że nie zostało jej już wiele czasu, że to jej ostatnie lato. Z każdym dniem jej schorzenie neurologiczne pogłębia się, a ona traci siły w nogach, jej mowa staje się niezrozumiała. I najgorsze co może być, to umysł, który do końca pozostaje świadomy. I to on zaczyna wspominać, wspomina swoja matkę, jej dzieciństwo, dojrzewanie, swoje narodziny, pierwszą miłością, życie z mężem. Poznajemy życie pani Z., które z każdą chwilą staje się co raz bliższe końcowi.

„Na początku moja choroba nie przerażała mnie tak bardzo. Może ze względu na naukową i aseptyczną nazwę, która nie przywoływała zakorzenionej symboliki i nie...

książek: 1538

Zupełnie nie tego się spodziewałam....
Nie wiem skąd to przeświadczenie, że książka będzie bardzo ciepłym wyrazem pogodzenia się ze śmiercią. Coś jak powieść dziękczynna, podsumowanie życia i potwierdzenie, że choć nie zawsze bywa usłane różami, to w gruncie rzeczy było dobre i spokojne. Książka jest zupełnie inna, a może to ja ją tak odbieram?
Książka rzeczywiście jest opowieścią chorej kobiety o życiu jej (i jej matki), ale nie w formie rachunku sumienia. To opis relacji kobiety i jej matki, konsekwencji takiego, a nie innego wychowania w jej dalszym życiu. O tym, czy inni i w jaki sposób mają wpływ na całe nasze życie. Książka raczej filozoficzna, traktująca życie metaforycznie. Być może się mylę i inni czytelnicy "widzą" to inaczej. Ja jednak, czytając często gubiłam się w tekście. Nie wiedziałam do jakich wniosków zmierzają wywody bohaterki. Kiedy raz wydawało mi się, że to wyznanie żalu i boleści to za chwilę odczuwałam zobojętnienie. Gdy zdawało mi się, że...

książek: 751
malaMi | 2013-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 kwietnia 2013

Cesarina Vighy była włoską pisarką, która cierpiała na stwardnienie zanikowe boczne. Czując, że śmierć nieuchronnie się zbliża, pogodziła się ze swoim losem, zebrała swoje wspomnienia i stworzyła „Ostatnie lato”, które w istocie okazało się być ostatnim, jakie przeżyła.

Poznajemy panią Z., nieuleczalnie chorą staruszkę, której choroba stopniowo odbierała sprawność ruchową, mowę, a także godność. Otoczona wiernymi kotami oraz ptakami, które zawsze chętnie dokarmiała, snuje opowieść o życiu. Przybliża czytelnikowi fragmenty biografii swojej matki, powoli dochodząc do punktu, w którym przyszła na świat. Następnie mówi o życiu w czasach wojny, o trudnym dzieciństwie, pierwszej miłości, o swoich pierwszych krokach jako aktorka teatru uniwersyteckiego. Pani Z. podsumowuje całe swoje życie, patrzy na nie z nowej perspektywy i wydaje się, że mimo okropnej choroby, która niszczy jej organizm, jest pogodzona ze swoim losem. Nieudane próby leczenia, eksperymenty i liczne rehabilitacje,...

zobacz kolejne z 57 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd