Nella. Piękno nieoczekiwanego

Tłumaczenie: Justyna Kucharska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Rodzinne
7,16 (109 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
9
8
21
7
29
6
14
5
8
4
5
3
2
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bloom: Finding Beauty in the Unexpected
data wydania
ISBN
978-83-63682-00-2
liczba stron
308
słowa kluczowe
zespół Downa
język
polski
dodał
zuzanna

Nella. Piękno nieoczekiwanego to niezwykła opowieść o miłości, nadziei i pokonywaniu życiowych przeszkód. Jest zapisem emocji, przemyśleń i procesu dojrzewania Autorki podczas pierwszego roku życia z córeczką, która urodziła się z zespołem Downa. Książka powstała w oparciu o blog, który przyciągnął rzeszę czytelników z całego świata (zanotowano blisko 3 miliony odwiedzin.Wspomnienia Kelle to...

Nella. Piękno nieoczekiwanego to niezwykła opowieść o miłości, nadziei i pokonywaniu życiowych przeszkód. Jest zapisem emocji, przemyśleń i procesu dojrzewania Autorki podczas pierwszego roku życia z córeczką, która urodziła się z zespołem Downa. Książka powstała w oparciu o blog, który przyciągnął rzeszę czytelników z całego świata (zanotowano blisko 3 miliony odwiedzin.Wspomnienia Kelle to wspaniale napisana książka o pełni życia, rozwoju osobistym, akceptacji tego, co niedoskonałe. Autorka uświadamia nam, że wielka miłość może dać szczęście i radość życia w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rodzinne

źródło okładki: Wydawnictwo Rodzinne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1310

Trudna miłość

Od pierwszej sekundy, kiedy ją zobaczyłam, wiedziałam, że ma zespół Downa, ale nikt inny tego nie zauważył. Trzymałam ją w ramionach i płakałam. Płakałam i przeczesywałam wzrokiem salę w poszukiwaniu kogoś, kto powiedziałby mi, że to nieprawda. Patrzyłam na nią, jakby nie była moim dzieckiem, i próbowałam to przyjąć. Nella, druga córka Bretta i Kelle Hamptonów przychodzi na świat 22 stycznia 2010 roku z zespołem wad wrodzonych. Nie jest zatem idealna, jak się spodziewano. Swymi migdałowymi oczyma Nella błaga cichutko o akceptację i miłość. Nie chodzi jednak o dalszą rodzinę czy krewnych, ale o własną mamę...

Nie jest łatwo zaakceptować taką diagnozę. W ciąży matka przepełniona jest zazwyczaj wielką nadzieją i szczęściem. Żadna kobieta nie zastanawia się nad możliwością urodzenia chorego dziecka, skoro badania nie dają powodu do obaw. Kelle Hampton nie była wyjątkiem. Marzyła o tym, by ich druga córeczka była jak starsza, Lainey, zdrowa i śliczna, ale stało się inaczej. Kobieta spojrzawszy na Nellę po porodzie była rozgoryczona, płakała i całowała córkę na przemian. Czuła ogromny ból, który nieustannie próbowali łagodzić jej przyjaciele i rodzina, ale on niestety nie malał. Kelle ogromnie bała się spojrzeć w przyszłość, bo nie wyobrażała sobie życia z chorym dzieckiem. Pojawił się kryzys wiary i pytania, czy powinna ufać Bogu, skoro zesłał jej taki krzyż. Dzięki wsparciu najbliższych podjęła wyzwanie –uwierzyła, że będzie wspaniałą mamą dla Nelli, że nauczy się ją kochać...

Od pierwszej sekundy, kiedy ją zobaczyłam, wiedziałam, że ma zespół Downa, ale nikt inny tego nie zauważył. Trzymałam ją w ramionach i płakałam. Płakałam i przeczesywałam wzrokiem salę w poszukiwaniu kogoś, kto powiedziałby mi, że to nieprawda. Patrzyłam na nią, jakby nie była moim dzieckiem, i próbowałam to przyjąć. Nella, druga córka Bretta i Kelle Hamptonów przychodzi na świat 22 stycznia 2010 roku z zespołem wad wrodzonych. Nie jest zatem idealna, jak się spodziewano. Swymi migdałowymi oczyma Nella błaga cichutko o akceptację i miłość. Nie chodzi jednak o dalszą rodzinę czy krewnych, ale o własną mamę...

Nie jest łatwo zaakceptować taką diagnozę. W ciąży matka przepełniona jest zazwyczaj wielką nadzieją i szczęściem. Żadna kobieta nie zastanawia się nad możliwością urodzenia chorego dziecka, skoro badania nie dają powodu do obaw. Kelle Hampton nie była wyjątkiem. Marzyła o tym, by ich druga córeczka była jak starsza, Lainey, zdrowa i śliczna, ale stało się inaczej. Kobieta spojrzawszy na Nellę po porodzie była rozgoryczona, płakała i całowała córkę na przemian. Czuła ogromny ból, który nieustannie próbowali łagodzić jej przyjaciele i rodzina, ale on niestety nie malał. Kelle ogromnie bała się spojrzeć w przyszłość, bo nie wyobrażała sobie życia z chorym dzieckiem. Pojawił się kryzys wiary i pytania, czy powinna ufać Bogu, skoro zesłał jej taki krzyż. Dzięki wsparciu najbliższych podjęła wyzwanie –uwierzyła, że będzie wspaniałą mamą dla Nelli, że nauczy się ją kochać całą sobą, jak uczynili to inni. Było to możliwe dopiero wówczas, gdy zdała sobie sprawę, że najważniejsze jest życie, a nie choroba, nie zespół Downa. Kelle zaczęła wreszcie mówić, kim jest jej dziecko, a nie, co ma. Początkowo nie chciała uczestniczyć w grupach wsparcia czy kongresach dotyczących tego zagadnienia. Wolała sama w domu, w odosobnieniu mierzyć się ze swymi problemami. Później jednak zmieniła zdanie. Terapia stała się naturalnym elementem ich codzienności, fizjoterapeuta członkiem rodziny, a ona sama podróżowała po kraju, biorąc udział w różnych zjazdach tematycznie związanych z chorobą ich córki. Wróciła także do pisania bloga, którego stworzyła po narodzinach Lainey. Szybko okazało się, że wiele osób z całego świata czytało jej posty, komentowało je, a Kelle czując dobro od nich płynące, otrzymała dużą dawkę nadziei i przeszła gruntowną metamorfozę. Najlepszą lekcję dostała jednak od swej starszej córki, która pokochała swą malutką siostrę bezwarunkowo, całym sercem, skupiając się na niej, a nie na jej upośledzeniu: Nigdy nie zapomnę chwili, kiedy dano jej potrzymać młodszą siostrzyczkę. Patrzyłam na to z bólem… ze łzami... z podziwem, bo moja mała córeczka nauczyła mnie, jak kochać. Pokazała mi, co to jest bezwarunkowa miłość... co oznacza brak uprzedzeń… Była...dumna. I to był jeden z najpiękniejszych momentów mojego życia.

Kelle Hampton odczuwała ogromny ból związany z utratą własnych wyobrażeń, strach przed końcem szczęśliwego życia i złymi ludźmi, którzy będą okrutni dla Nelli. Tymczasem okazało się, że ich chore dziecko napotykało zewsząd na ogrom miłości i przyjaznych gestów. Nie było mowy o szyderstwach czy współczuciu. Nellę wszyscy traktowali jak zdrowe dziecko, które mimo zbyt nisko osadzonych, maleńkich uszu, dziwnie pomarszczonego noska czy migdałowych oczu, ma zdrowe serce, potrafi ssać, nie wykazuje innych wad wrodzonych i jest piękne, bezbronne i szczere. Stare życie rodziny Hamptonów odeszło w zapomnienie na korzyść nowego. Dzięki tej małej istotce ich świat uległ przewartościowaniu i umożliwił gruntowną przemianę. Żyjąc w myśl zasady: Żyjemy, oddychamy, zastanawiamy się, upadamy, podnosimy się i zaczynamy od nowa, posiadają siłę, której już nikt im nie odbierze...

Książka „Nella. Piękno nieoczekiwanego” jest wyjątkowa, podobnie jak miłość, dobro i nadzieja, jakie z sobą niesie. Niezwykła szczerość autorki, autentyczność wypowiedzi, otwartość na czytelników sprawia, że jest to lektura tak wzruszająca, że nie sposób opanować łez. Daleko jej jednak do kiepskiego melodramatu, grającego na emocjach. To wyjątkowa opowieść o tolerancji, akceptacji i zrozumieniu odmienności oraz umiejętności znajdywania szczęścia w drobiazgach. Intymnie, szczerze i z wielkim wyczuciem o sprawach najważniejszych. Po prostu pięknie.

Agnieszka Biczyńska

Cytaty za: „Nella. Piękno nieoczekiwanego”, Kelle Hampton, Wydawnictwo Rodzinne, 2012.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (442)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3378
aleksnadra | 2012-07-14
Przeczytana: 14 lipca 2012

Kiedy kobieta jest w ciąży, wyobraża sobie i układa w głowie portret swojego dziecka. Często je idealizuje. Nawet wtedy, kiedy jest pytana o prognozowaną płeć potomka, odpowiada: Obojętnie, byleby było zdrowe. W marzeniach przyszłych matek, bobasy są piękne, pulchne i różowe. Niestety życie pisze własne scenariusze. Na świat przychodzą dzieci chore, upośledzone i kalekie. Co myśli i czuje kobieta, kiedy okazuje się że marzenia przegrały walkę z rzeczywistością? Kiedy dziecko różni się od tego wymarzonego? Czy ma prawo czuć się rozczarowana, rozgoryczona, zła? Czy pokocha swoje maleństwo?
Dziwią Was te pytania? Dla mnie są jak najbardziej naturalne. Szczególnie wtedy, gdy choroba dziecka jest zaskoczeniem, czymś nieoczekiwanym, a matka z rodziną nie miała czasu na jej oswojenie. Poza tym wszyscy odczuwamy emocje, żyjemy nimi, poddajemy się im. Ważne jest to jak postąpimy gdy emocje opadną.

Z takim wyzwaniem musiała sobie poradzić Kelle Hampton. Kim jest ta kobieta? To szczęśliwa...

książek: 1043
FairytaleePrincess | 2013-04-07
Na półkach: Przeczytane, 📚 2013 📚
Przeczytana: 2013 rok

Cóż.. Książka mnie trochę rozczarowała.
Historia na faktach - i to dla niej duży plus, aczkolwiek, nie wiedzieć czemu spodziewałam się po niej dużo więcej.
Największym minusem było zbyt dużo opisanych uczuć i retrospekcji, a mało fabuły w czasie teraźniejszym.
Niestety, rozczarowanie jest, ale mimo wszystko książka mi się podobała :)

książek: 38978
Muminka | 2015-06-18
Przeczytana: 17 czerwca 2015

Piękne świadectwo matczynej miłości. Jako matka niemowlaka z zainteresowaniem pochłonęłam wspomnienia pierwszego roku z Nellą. Autorka stworzyła tę książkę bazując na swoim blogu, w którym przedstawia swoją historie. 22 stycznia 2010r urodziła drugie dziecko, wytęsknione, wyczekiwane, po dwóch poronieniach. Druga córeczka niestety urodziła się z syndromem Downa chociaż Kelle miała dopiero 31 lat. Czyżby dzieci o migdałowych oczach nie rodziły się starszym matkom po 40stce tylko u każdej młodej kobiety ? Byłam zmrożona tym faktem, nie dowierzałam podobnie jak autorka, gdyż jestem kilka lat od niej starsza. Tymczasem moja córeczka na szczęście jest zdrowa.
Nie wiem, czy wykazałabym się podobnym hartem ducha co matka Nelli. Cała rodzina zresztą przyjęła maleństwo jako dar od Boga, jako coś cudownego i nie dała odczuć Kelle, że ich zawiodła. Prawie trzyletnia starsza córeczka z miłością przyjęła niedoskonałą siostrzyczkę.
Książka to zapis dojrzewania, wewnętrznej przemiany od...

książek: 1614

"Parłam i zobaczyłam jak maleńkie ciałko wychodzi ze mnie, wymachując rączkami, płacząc...a potem położyli ją w moich ramionach...I od razu wiedziałam".

Śmieszny pomarszczony nosek, maleńkie uszka, migdałowe oczy, to Nella, kruszynka, która urodziła się z dodatkowym, tajemniczym chromosomem, z zespołem Downa. Nella. Piękno nieoczekiwanego to wzruszająca i emocjonująca opowieść o miłości i wewnętrznej przemianie, jest zapisem osobistych, intymnych przeżyć i przemyśleń Autorki podczas pierwszego roku życia z córeczką. Pomysł na książkę zrodził się w głowie Kelle tuż po urodzinach Nelli, a kilka miesięcy później nabrał realnych kształtów. Książka powstała w oparciu o blog, który przyciągnął rzesze czytelników z całego świata.

Kelle, mama dwuletniej Lainey marzyła o kolejnym dziecku, o pięknej, mądrej dziewczynce, siostrzyczce dla starszej córki. Rzeczywistość różni się jednak od marzeń. 22 stycznia 2010 roku uporządkowany świat Kelle legł w gruzach. Na świecie pojawiła się Nella....

książek: 906
Cyrysia | 2012-07-18
Na półkach: Przeczytane

Stan błogosławiony jest dla kobiety okresem radości i euforii, jak również czasem strachu i niepewności. Patrząc na rosnący brzuszek wyobrażamy sobie nasz maleńki skarb, jakie będzie miał oczy, nosek, włosy? Czy będzie zdrowy, pulchniutki, szczęśliwy? Rzeczywistość czasami bardzo zaskakuje pisząc odmienne od naszych koncepcji scenariusze. Tak właśnie było w przypadku Kelle Hampton, autorki książki ,, Nella. Piękno nieoczekiwanego’’. Dotychczasowe życie pani Hampton układało się niczym w bajce mając u boku kochającego męża i śliczną, uroczą dwuletnią córeczki- Lainey. Do pełni szczęścia kobieta potrzebowała jedynie drugiego dziecka, najlepiej kolejnej dziewczynki, która mogłaby w przyszłości zacieśniać rodzinne więzi ze swoją starszą siostrą. Wkrótce marzenie staje się rzeczywistością i 22 stycznia 2010 roku na świat przychodzi Nella.

,,Parłam i zobaczyłam jak maleńkie ciałko wychodzi ze mnie, wymachując rączkami, płacząc...a potem położyli ją w moich ramionach...I od razu...

książek: 485
Waga | 2014-08-08
Przeczytana: 08 sierpnia 2014

Cóż... książka już jakiś czas temu dodana przeze mnie do "chcę przeczytać" ale na zasadzie jak mi wpadnie w ręce. I wpadła. Na kiermaszu taniej książki nad morzem. Przeczytałam szybko, bo tak się ją czyta. Jakie są moje odczucia. Mam wrażenie, że książka jest o autorce i jej drodze do zaakceptowania faktu pojawienia się na świecie dziecka z zespołem Downa. Nella, córka autorki stanowi tło książki. Jest o niej bardzo mało, za to kalejdoskop emocji towarzyszących jej mamie - na każdej stronie. Ok, tak ma być, ale już opisy przyjaciół i rodziny autorki, którzy byli zawsze, wszędzie, współczujący, z dobrą radą, niosący pomoc, rozweselający, dający życiowe rady, - masa, cała masa ludzi.I to mnie trochę przytłoczyło. Mimo to książkę stawiam na półce "ulubione" za mądre przemyślenia i kilka łez wzruszenia

książek: 1375
malwina | 2013-07-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 28 lipca 2013

Jedna z najpiekniejszych i najbardziej wzruszajacych ksiazek jajie mialam okazje przeczytac.
Pieknie opisana historia rodziny w ktorej pojawia sie dziecko specjalnej troski- NELLA. Przedstawiony zostal nam calg rok zycia dziewczynki poczawszy od urodzin. Emocje i ucucia miotajace jej mama.
Jest to pozycja ktorej nigdy w zyciu nie zapomne.

książek: 544
Piotr | 2014-12-19
Na półkach: Przeczytane, Sprzedam

Książka tak silnie naładowana emocjami, że śmiech i łzy przeplatają się w niej z zawrotną prędkością. Czyta się ją jednym tchem jeszcze długo, długo nie mogąc zapomnieć o Kelle, jej przeżyciach, troskach i radościach.

książek: 6
zuzanna | 2012-07-11
Na półkach: Przeczytane

Wspaniała książka, która uczy akceptacji tego co niedoskonałe!


Nella wzrusza już po pierwszych stronach lektury. To książka tak silnie naładowana emocjami, że śmiech i łzy przeplatają się w niej z zawrotną prędkością. Kelle wiodąc wręcz idealne życie, niespodziewanie rodzi córeczkę z zespołem Downa. Pomału uczy się jak radzić sobie z nową sytuacją, jak odkryć drzemiące gdzieś głęboko pokłady miłości do nowo narodzonego dzieciątka. Książka niewątpliwie pokazuje jak olbrzymią rolę w życiu odgrywają przyjaciele, rodzina skłonna z całych sił wesprzeć Cię w potrzebie. Kelle dzięki „Siatce” (tak nazywa grono swoich najbliższych przyjaciółek) nie jest sama w tych najtrudniejszych godzinach swojego życia. Dziewczyny przynoszą jej pożywne koktajle, kawę z ulubionej sieciówki, lasagne a nawet zgrzewkę piwa z limonką, aby pokazać, że nic się w jej życiu nie zmieniło, a już na pewno nie na gorsze.
To niesamowite jak wielką miłością otaczają się bohaterowie tej książki! Bije z niej...

książek: 1828

Oczekiwanie na dzień, w którym na świat ma przyjść Twoje dziecko, to jeden z najpiękniejszych momentów w życiu każdej kobiety. W czasie ciąży planujemy dosłownie wszystko - jak będzie przebiegał poród, co zapakujemy do torby do szpitala, kogo zaprosimy do siebie na salę, jak może wyglądać oczekiwana istotka oraz jakie nadamy jej imię. Wyobrażamy sobie czas po narodzinach dzieciątka - jak i z kim go spędzimy, oraz snujemy plany na przyszłość naszego potomka - wybieramy w myślach przedszkole, szkołę, studia... Okres ciąży to ogromna organizacja naszego przyszłego, Nowego życia po urodzeniu dziecka. Czekamy na przyjście na świat idealnego i wymarzonego dziecka. Tylko co, jeśli w dniu narodzin nasze marzenia mają nagle zatrząść się posadach i dosłownie rozlecieć na kawałeczki? Co, jeśli wszystko to, co sobie zaplanowałyśmy, okaże się nagle czczymi marzeniami, które za nic nie uda nam się spełnić? Jak byście się zachowały w takiej sytuacji?

Kelle Hampton ukończyła uniwersytet w Spring...

zobacz kolejne z 432 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd