Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żegnaj, panie Muffinie!

Wydawnictwo: EneDueRabe
7,6 (15 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
3
7
4
6
4
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Adjö, herr Muffin
data wydania
ISBN
9788392746218
liczba stron
43
język
polski
dodała
Hatifnat

Pan Muffin - mała świnka morska - siedzi w ulubionym fotelu i rozmyśla o swoim życiu, pogryzając ze smakiem migdał. Myśli o czasach, gdy był młody i potrafił dźwigać ogórki. Teraz jest stary, zmęczony i siwy. Wspomina i sporządza listę: było mi dobrze, lepiej niż innym mądra i dobra żona 6 małych rozczochranych, kochanych dzieci 3 razy dziennie przytulanie, czyli 7665 razy w życiu 728 ogórków...

Pan Muffin - mała świnka morska - siedzi w ulubionym fotelu i rozmyśla o swoim życiu, pogryzając ze smakiem migdał. Myśli o czasach, gdy był młody i potrafił dźwigać ogórki. Teraz jest stary, zmęczony i siwy. Wspomina i sporządza listę: było mi dobrze, lepiej niż innym mądra i dobra żona 6 małych rozczochranych, kochanych dzieci 3 razy dziennie przytulanie, czyli 7665 razy w życiu 728 ogórków 2555 garści trawy, siana, mleczy I od czasu do czasu poczta we własnej skrzynce. Raz, w środę, nagle Pana Muffina zaczyna boleć brzuch... Żegnaj Panie Muffinie! to łagodna, przyjaźnie opowiedziana historia o starości, przemijaniu, życiu i odchodzeniu. Książka, która śmierć traktuje jako naturalną część życia, pozwala rozpocząć dialog z dzieckiem na jeden z najtrudniejszych tematów. Książka uhonorowana została w Szwecji prestiżową Nagrodą Augusta. Jury swą decyzję umotywowało: Ciepło, z nostalgią i szacunkiem opowiada Ulf Nilsson i Anna-Clara Tidholm o życiu i śmierci, i o tym, że o smutku można rozmawiać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo EneDueRabe, 2008

źródło okładki: http://www.eneduerabe.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (51)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 768
BeataBe | 2015-02-09
Przeczytana: 17 września 2014

Książka dla dzieci i dorosłych:), którzy stracili swoje ukochane zwierzątko. Ja osobiście płakałam jak bóbr, wręcz zanosiłam się płaczem - przyznaję szczerze.

książek: 1246
Artur Kiela | 2012-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2012

Nieporadne ilustracje jakoś zupełnie nie licują z pięknym, prostym tekstem. Coraz częściej znajduję w księgarni książki dla dzieci traktujące o śmierci i wszystkie mają wspólną cechę - nie obracają się wokół niczego innego. Śmierć paraliżuje już na pierwszej stronie i autorzy zwykle boją się zawrzeć w książce jeszcze czegoś, czegokolwiek . Czasem jakieś filozofowanie, ale nigdy więcej skrawków normalnego życia. Tutaj jest inaczej - fabuła książeczki jest tyleż prosta i skromna, co dosyć karkołomna. Otóż pan Muffin, chomik, dostaje enigmatyczny list, w którym ktoś (w domyśle właściciel chomika, chłopiec, którego zresztą nie poznamy) informuje pana Muffina, że obawia się o jego życie (chomik jest już dosyć stary, ma 7 lat). To, co dzieje się potem jest autentycznie poruszające - niby banalne, ale jednak fakt, że pan Muffin wraca pamięcią do swojej przeszłości, przypomina sobie żonę i dzieci, mlecze i ogórki - tego w takich książkach, jak "Czy umiesz gwizdać, Joanno?" czy "Gęś, śmierć...

książek: 1082
jagarkar | 2013-03-20
Przeczytana: 20 marca 2013

Okropnie smutna... Nie bardzo potrafi odpowiedzieć dziecku na pytanie "dlaczego?", i wcale nie pociesza, zdaje mi się, że jeszcze bardziej zasmuca, bo ktoś, kto np. stracił świnkę morską, gdy sięgnie po tę książkę, będzie miał podwójną żałobę, gdyż będzie musiał opłakiwać również pana Muffina...

książek: 47
ciociaebi | 2015-06-23

Historia w tej książeczce opowiedziana jest z perspektywy bardzo starej świnki morskiej, która wspomina swoje życie. Och, ale było to udane życie! Pan Muffin wylicza wszystkie przytulenia, pyszne jedzonko, niespodzianki, które otrzymywał od zajmującej się nim dziewczynki, przypomina sobie swoją rodzinę.
(...)
Więcej: http://www.ciociaebi.pl/2015/06/jak-rozmawiac-z-dzieckiem-o-smierci.html

książek: 800
Hatifnat | 2011-02-06
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam

Książeczka dla najmłodszych, podejmująca trudny temat śmierci i przemijania. Zadziwiający jest sposób, w jaki autor rozmawia z naszymi maluchami - tak naturalny i swobodny, bez obecnego zazwyczaj skrępowania podejmowanym tematem. I to stanowi siłę tej opowiastki!
A uczynienie głównym bohaterem świnki morskiej, która zlicza co udało jej się osiągnąć, co zgromadzić ... cóż osobiście byłam mocno wzruszona lagodnością i otwartością, z jaką autor opowiada tę historię.
Polecam rodzicom - mądra i ważna książka.

książek: 0
| 2013-05-09

Ta książka pozwala oswoić się maluchowi z tym, że coś takiego jak 'śmierć' istnieje.

książek: 65
Wiki | 2014-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Dla dzieci o śmierci.

książek: 108
Agnieszkaok | 2016-04-26
Na półkach: Przeczytane, Jaśminek
Przeczytana: 26 kwietnia 2016
książek: 1126
Oli_10 | 2015-12-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
książek: 242
Yolly | 2015-07-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
zobacz kolejne z 41 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd