Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Rekrut

Tłumaczenie: Bartłomiej Ulatowski
Cykl: CHERUB (tom 1)
Wydawnictwo: Egmont Polska
7,54 (606 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
98
8
119
7
199
6
69
5
38
4
5
3
5
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Recruit
data wydania
ISBN
9788323780342
liczba stron
320
słowa kluczowe
cherub, rekrut
język
polski

Terrorystka nie otwiera drzwi obcym w obawie przed tajnymi funkcjonariuszami policji i agentami służb bezpieczeństwa. Jednak jej dzieci przyprowadzają swoich kolegów i biegają z nimi po całym domu. Kobieta nie ma pojęcia, że jedno z dzieci założyło podsłuch w każdym pokoju, skopiowało zawartość dysku komputera i sfotografowało notes z adresami. To dziecko pracuje dla CHERUBA.

 

Brak materiałów.
książek: 361
UczulonaNaCzekoladę | 2012-01-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Agencie, w drogę!"

James'owi ostatnie nie dzieje się najlepiej. Najpierw bójka w szkole, potem śmierć matki i rozłąka z siostrą. Trafia do domu dziecka, gdzie ma tylko kolejne kłopoty - nieodpowiednie towarzystwo, próba kradzieży, wizyta na policji. Jego życie zmienia się jednak, gdy dostaje propozycję wstąpienia do elitarnej jednostki szpiegów CHERUB - szkolącej tajnych, lecz nieletnich agentów. Zanim jednak James zdecyduje się do nich dołączyć będzie musiał przejść próbę. Gdy to mu się uda, rozpocznie szkolenie podstawowe - sto dni wyczerpującej pracy, zarówno fizycznej, jak i umysłowej i coś w rodzaju egzaminu.

James'a polubiłam na wstępie. Dlaczego? Mamy wiele wspólnego. Ba!, niektórych cech to nawet nie chciałabym z nim dzielić, lecz cóż poradzić? Oboje jesteśmy leniwi i dość lekkomyślni. Lubimy dobrą zabawę. Oleż to razy zabierałam się za różne sporty - piłkę nożną, koszykówkę, biegi... Jednak szybko rezygnowałam. I on też. Ponadto uwielbiamy matmę i na większości lekcjach się nudzimy. Cóż na to poradzić? Chłopak jest zabawny i jak każdy dwunastolatek, ma swoją dumę! Eh, dojrzewanie to trudny okres, ale to nie jest wina dojrzewania. Chłopak po prostu taki jest. I nie da się gu nie lubić.

Robert Muchamoore zaplanował dwanaście książek z serii o Jamesie Adamsie pt. "Cherub", a także nowy cykl "Henderson Boy's" nawiązujący do początków CHERUBA. Ma dość lekkie pióro i przyjemne w odbiorze. Świetnie nawiązuje kontakt z czytelnikiem. Trzecioosobowa narracja skupia się na jednym bohaterze - James'ie, co pozwala się z nim utożsamić i lepiej go poznać. Łatwo się z nim utożsamić, bo jest jak normalny nastolatek i jego sposób postrzegania świata niewiele się różni od naszego.

Pozostali bohaterowie też dają się lubić, nawet ludzie z zarządu CHERUBA. Owszem, w organizacji mają dość surowy regulamin i ostry system kar, co jednak nie uważam za złe. Jest to uzasadnione, a poza tym jakoś trzeba zapanować nad bandą trzystu rozbrykanych dzieciaków, z których połowa ma czarne pasy dojo i karate.

Autor niesamowicie tworzy historię - coś się zaczyna, a coś kończy - wątki przeplatają się ze sobą, a jednocześnie tworzą jakąś chronologię. Niesamowicie dużo akcji to wielka zaleta książki. Fabuła oryginalna, zapewnia rozrywkę i pozwala się dobrze bawić.

Autor pokazuje, że Cherubi, mimo iż są superagentami, wciąż pozostają normalnymi nastolatkami i mają własne zainteresowania - Bruce trenuje karate, James kibicuje Arsenałowi i wiele innych. Czasem też zdarza im się ulegać emocjom i postępować po prostu głupio. Wspaniale jest także pokazane, że mimo, iż bycie w CHERUB'ie jest zajęciem interesującym i oznacza życie pełne przygód, to posiada wiele wad, a także wiąże ze sobą wiele wyrzeczeń i niebezpieczeństw.

Bardzo polubiłam tę książkę i mimo mojego przywiązania do bohaterów zauważyłam kilka nieścisłości. Jedną z tych głównych jest to, że jedenastolatek nie może mieć czarnego pasa karate. Ludzie pracują na to bardzo długo, takich umiejętności nie zdobywa się w ciągu kilku lat, zwłaszcza będąc dzieckiem. Ponadto, czarny pas można zdobyć dopiero po ukończeniu osiemnastu lat. Ba!, nawet na drugi brązowy trzeba mieć szesnaście. Jeśli tak nie jest, to proszę, wyprowadźcie mnie z błędu.

Myślę, że te błędy nie są aż tak istotne i nie zepsuło to mojej opinii o książce, która była dla mnie przyjemną młodzieżową lekturą. Życie szpiega jest niesamowicie ciekawe. Zwłaszcza tego nieletniego!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sztuka obsługi penisa

To moja pierwsza w życiu, przeczytana książka o seksie. Uwielbiam kryminały i książki o grupach przestępczych. Zaskoczyło mnie to, że w tej książce s...

zgłoś błąd zgłoś błąd