Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niewidzialne Kolegium

Tłumaczenie: Barbara Czarniawska
Wydawnictwo: Oficynka
5 (31 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
1
7
3
6
7
5
6
4
5
3
3
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Riziero e il collegio invisibile
data wydania
ISBN
9788362465132
liczba stron
206
język
polski
dodała
Ag2S

Wraz z kawalerem Riziero ponownie wkraczamy na włoskie salony XVIII wieku, by oddać się poszukiwaniom De cultu Sanctoni, zaginionego rękopisu Benedykta XIV. Tajemniczy rękopis, napisany przez papieża w czasach młodości, dziś może mu bardzo zaszkodzić. Chcą to wykorzystać żądni wpływów członkowie tajnego stowarzyszenia Niewidzialne Kolegium. Riziero nie zamierza im tego ułatwiać i rozpoczyna...

Wraz z kawalerem Riziero ponownie wkraczamy na włoskie salony XVIII wieku, by oddać się poszukiwaniom De cultu Sanctoni, zaginionego rękopisu Benedykta XIV. Tajemniczy rękopis, napisany przez papieża w czasach młodości, dziś może mu bardzo zaszkodzić. Chcą to wykorzystać żądni wpływów członkowie tajnego stowarzyszenia Niewidzialne Kolegium. Riziero nie zamierza im tego ułatwiać i rozpoczyna śledztwo. Jakie tajemnice odkryje? Kto stanie mu na drodze?
W drugiej części cyklu, którego bohaterem jest Riziero z Pietracuty, nasz bohater coraz śmielej poczyna sobie nie tylko jako śledczy, ale również jako wytrawny kochanek o libertyńskim nastawieniu do uciech łoża. Między pościgami, pojedynkami na szpady i politycznymi rozgrywkami znajduje czas na pozyskiwanie względów pięknych kobiet i ich dwórek. W jego otoczeniu pojawia się też niejaki Casanova.

 

źródło opisu: Opis wydawcy

źródło okładki: wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 624
Fuzja | 2016-06-02
Na półkach: Przeczytane

„Niewidzialne Kolegium” to druga książka opowiadająca o kawalerze Riziera i jego przygodach. Fabrizio Battistelli i tym razem wprowadza w pełen intryg świat, gdzie polityka przeplata się z religią, a jak wiadomo połączenie to jest szalenie niebezpieczne.

Za sprawą młodego Riziera wkraczamy na włoskie salony XVIII wieku po to, by odnaleźć wykradziony rękopis Papieża Benedykta XIV. De cultu Sanctorum, to bardzo kontrowersyjne pismo, które Ojciec Święty napisał w czasach młodości, a które to może przynieść mu obecnie niepożądany rozgłos, innymi słowy może mu zaszkodzić. Niewidzialne Kolegium to tajne stowarzyszenie, które chce wykorzystać ową słabość Papieża. Jednak na ich drodze staje kawaler Riziero. Czy i tym razem uda mu się rozwikłać tajemnicę?

Bohater, który już w poprzednich częściach miewał słabość do pięknych, i najlepiej niewinnych, dam tu osiąga pełnoprawny status libertyna. Nie odpuszcza sobie cielesnych uciech nawet w sytuacjach, na pierwszy rzut oka, ku temu niesprzyjających. Jednak zamiast irytować, bawiło mnie to. Jego miłosne podboje stanowiły wesoły i rozluźniający akcent, który leciutko hamował tempo akcji. Muszę przyznać, że z początku ciężko było mi się zorientować o co chodzi w całej sytuacji, ale już w drugim rozdziale wszystko staje się jasne i klarowne. Największy problem, w pierwszych rozdziałach, stanowiło dla mnie specyficzne słownictwo, które, choć oddawało klimat czasów, to jednak było dosyć trudne. I w sumie to jedyny mankament tej powieści. Fabuła „Niewidzialnego Kolegium” podobała mi się bardziej, niż jej poprzedniczki „Konklawe”. Druga część „Przygód kawalera Riziera” jest bardziej błyskotliwa, choć trochę mniej dowcipna, jednak niewiele przez to traci. Bohaterowie również zdają się być bardziej wyraziści choć jest ich odrobinę mniej. Życzę jednak kawalerowi Riziero aby spotkał, kiedyś na swej drodze panią, która go troszkę utemperuje – należy mu się mały prztyczek w nos! (Markiza Rosaspina się nie liczy, he he).

Natomiast, co się tyczy wydania, to oczywiście znowu jestem pod wielkim wrażeniem graficznej strony książki. Okładka jest piękna i świetnie oddaje treść powieści. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać kolejną opowieść o kawalerze Riziera, i choć ta również była krótka, to może wskazuje na to, iż będziemy mieli okazję poznać inne jego przygody. I za to trzymam kciuki. Polecam tym, którzy cenią sobie autorów błyskotliwych, z ostrym językiem i pasją pisania, bo taki jest właśnie Battistelli.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Książka jest świetna. Jest w niej dużo przekleństw i przemocy, ale dla osób w wieku od 16 lat nie powinno to aż tak bardzo przeszkadzać w lekturze. Ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd