Gazeta Wyborcza - początki i okolice

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza VOLUMEN
6,9 (21 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
2
7
5
6
5
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7233-091-3
liczba stron
264
kategoria
historia
język
polski
dodał
n0e

Stanisław Remuszko był kiedyś jednym z pionierów współtworzących "Gazetę Wyborczą". Zarząd Agory: Słyszymy zarzut, że u genezy Gazety Wyborczej tkwi grzech złodziejstwa. Ale jak można mówić o kradzieży gazety przez zespół redakcyjny? Stanisław Remuszko: Ta książka pomoże Ci odpowiedzieć na pytania Autor jest niezależnym publicystą. W latach 1989-93 był prezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy...

Stanisław Remuszko był kiedyś jednym z pionierów współtworzących "Gazetę Wyborczą".

Zarząd Agory: Słyszymy zarzut, że u genezy Gazety Wyborczej tkwi grzech złodziejstwa. Ale jak można mówić o kradzieży gazety przez zespół redakcyjny? Stanisław Remuszko: Ta książka pomoże Ci odpowiedzieć na pytania Autor jest niezależnym publicystą. W latach 1989-93 był prezesem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 

źródło opisu: http://czytelnia.onet.pl/0,36704,0,0,0,0,gazeta_wy...(?)

źródło okładki: http://czytelnia.onet.pl/0,36704,0,0,0,0,gazeta_wy...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 421
veinylover | 2017-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2017

Autor kiedyś pracował w Gazecie Wyborczej i miał zwyczaj - jak to powiedział - trzymać w swoich kartonach - pudłach dosłownie wszelkie dokumenty, jakie tylko przewinęły się przez jego ręce, także te, które przewinęły się w związku z jego pracą w tym „medium”.
Książka zawiera niemiłosierną ilość KSEROKOPII DOKUMENTÓW Z PIECZĄTKAMI I PODPISAMI, które w swojej masie, treści - porażają. Ukazują, czym jest ta kłamliwa gadzinówka i dlaczego w końcu nie było mu z nimi „po drodze”. Autor niczego nie komentuje tendencyjnie, pokazuje dokument za dokumentem, z których wyłania się portret salonowych kłamców.
Wyobraźcie sobie, że strach przed tym salonem i jego kłamcami uzbrojonymi przez „nadzwyczajną kastę” powodował, że autor musiał tą książkę wydać prywatnie, bo żadne wydawnictwo nie miało odwagi jej wydać bojąc się represji Michnika. Autor nie mógł nawet umieścić REKLAMY tej książki i procesował się w tej sprawie w sądach na przemian wygrywając i przegrywając. Użeranie się autora z przedstawicielami „nadzwyczajnej kasty” w tej sprawie, to osobne zagadnienie opisywane na stronie autora. Wydawcy gazet odmawiających reklamy książki(!!!) uzasadniali swoją odmowę owej reklamy swoją „linią pisma”, przy czym „linia pisma” nie przeszkadzała im na umieszczanie np. ogłoszeń prostytutek, salonów masażu itp.
Tak wielki był i jest strach salonu przed tą książką.
O jej istnieniu dowiedziałem się przypadkowo, zakupiłem egzemplarz i zacząłem przeglądać dokument za dokumentem z pieczątkami i podpisami, a włosy jeżyły mi się na głowie coraz bardziej.
Polecam wszystkim normalnym ludziom przeczytanie, by uzbroili się w zrozumienie.
Prawda wyzwala....
Ciekawe, że lubimyczytac.pl informuje powyżej (przynajmniej w dniu, w którym piszę niniejszą recenzję), że „Obecnie nasi Partnerzy nie mają tej książki w sprzedaży”. Daje do myślenia, prawda?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczęście za horyzontem

Każdy z nas jest tylko człowiekiem i ma prawo popełniać błędy. Wszyscy doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego, choć nie jest to łatwe jesteśmy...

zgłoś błąd zgłoś błąd