Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Justyna, czyli nieszczęścia cnoty

Tłumaczenie: Marek Bratuń
Wydawnictwo: Wydawnictwo Łódzkie
5,96 (444 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
23
8
44
7
83
6
109
5
76
4
30
3
30
2
14
1
13
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Justine ou les Malheurs de la Vertu
data wydania
ISBN
8321809421
liczba stron
251
słowa kluczowe
erotyka, Marek Bratuń, sadyzm
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Beepd

Akcja powieści toczy się w drugiej połowie XVIII wieku. Treścią jest historia życia dwóch sióstr. Ich matka umiera nieoczekiwanie pozostawiając obie bez środków do życia. Julietta jest cyniczna i bezwzględna, a Justyna cicha i moralnie wrażliwa. Obie panny los rozdziela na kilkanaście lat. Julietta dzięki złym cechom swojego charakteru stała się osobą zamożną i wpływową, majątek zdobywa dzięki...

Akcja powieści toczy się w drugiej połowie XVIII wieku. Treścią jest historia życia dwóch sióstr. Ich matka umiera nieoczekiwanie pozostawiając obie bez środków do życia. Julietta jest cyniczna i bezwzględna, a Justyna cicha i moralnie wrażliwa. Obie panny los rozdziela na kilkanaście lat. Julietta dzięki złym cechom swojego charakteru stała się osobą zamożną i wpływową, majątek zdobywa dzięki rozpuście oraz zbrodniom. W 1788 roku obie siostry spotykają się ponownie, jednak nie rozpoznają się od razu. Justyna opowiada o swoim życiu, które było pasmem cierpień i upokorzeń. Starała się żyć zgodnie z nakazami sumienia, jednak na swojej drodze spotykała całą galerię rozmaitych łotrów, zboczeńców, oszustów i zbrodniarzy. Ludzie ci starali się ją przekonać, że uczciwość i cnota w realnym świecie nie mają racji bytu, bohaterka zaś zdecydowanie się im przeciwstawiała. Jednak kolejne wydarzenia potwierdzały prawdziwość ich słów, a Justyna, przez swoją dobroć, wpadała w coraz większe tarapaty. Wykorzystywana, gwałcona i pozbawiana godności trafiła na samo dno.

 

źródło opisu: Wikipedia, wolna encyklopedia

źródło okładki: www.webook.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1330
Elilaya | 2013-07-23

Chodząca cnota o imieniu Justyna...

Od bardzo dawna chciałam przeczytać tę książkę. Gdy ją w końcu dorwałam ciężko mi było się chociaż na chwilę od niej oderwać. Może to zabrzmi dziwnie, ale doczytałam do końca z wielką przyjemnością i z niemałym zainteresowaniem.
Jestem bardzo zadowolona i znalazłam w niej wszystko czego oczekiwałam, a nawet więcej.

Książka moim zdaniem jest bardzo dobra, opowiada o walce pomiędzy cnotą a rozpustą i porusza bardzo ważne kwestie bytu człowieka i sensu istnienia oraz wiary.
Oprócz tego, w książce jest też pokazane jak w tamtych czasach traktowano kobiety, słabszych i chorych. Kolejny raz udowadniana jest wyższość mężczyzn i ich prawa.

Filozofia przedstawiona przez autora może budzić kontrowersje a nawet obrzydzenie, to jednak trzeba przyznać, iż jego argumenty są napisane bardzo sensownie, zmuszają mimo wszystko do zastanowienia się nad sensem wszystkiego. I nie sposób się z niektórymi jego poglądami nie zgodzić. Chociaż może aż nazbyt starał się udowodnić, że cnota jest z góry skazana na porażkę.

Tytuł "Justyna czyli nieszczęścia cnoty" jest bardzo trafny, ponieważ faktycznie książka opowiada o losach tytułowej Justyny, jej walce, odwadze i cnocie. Wiedziała czego chce i pomimo tych trudności i przeszkód można by rzec, że cnota wygrała, lecz niosąc po drodze wiele nieszczęść. Miała pecha, że trafiła do świata Libertynów.
W zasadzie może nie tyle to są "nieszczęścia cnoty" co raczej "nieszczęścia Justyny".
Autor nieźle torturował naszą bohaterkę zanim doprowadził do jej szczęścia i spełnienia, ale mimo wszystko w końcu się zlitował i ją ocalił, więc chyba nie jest aż takim wielkim potworem.
Podziwiam Justynę, bo nie załamała się, dopięła swego i z każdej sytuacji potrafiła wyjść. Chociaż czasami przyznam szczerze, męczyła mnie jej naiwność, nie uważała zbytnio na siebie, za bardzo ufała ludziom i nie brała ze swoich doświadczeń lekcji przez co popadała w jeszcze większe tarapaty, których mogłaby uniknąć.

Ja tę książkę traktowałam jak swojego rodzaju horror, który ukazuje człowieka jako wynaturzonego potwora. A de Sade to tak jakby dzisiejszy Masterton.
Bo niby czym ta książka różni się od dzisiejszych horrorów? Skoro uznajemy Markiza za chorego człowieka, bo miał takie a nie inne poglądy i swoje upodobania to i również Mastertona czy Ketchuma powinniśmy za takich uważać, za to co ukazują w swoich książkach, bo normalne to to chyba też nie jest.

Książka jest napisana w sposób płynny i łatwy w odbiorze. Bogaty zasób słownictwa i pojęć. Brak nużących fragmentów, dialogi ciekawe, wartka akcja. Czyta się przyjemnie, z wypiekami na twarzy i z niemałymi emocjami. Wzbudza w czytelniku wszelakie uczucia. Książka ma niesamowity klimat i czuć wyraźnie powiew XVIII wieku.

Czy polecam? hmm...
To bardzo wstrząsająca i wzruszająca książka, zmuszająca do refleksji, pozostaje w pamięci na bardzo długo, dlatego polecam ją zdecydowanie osobom odważnym i twardo stąpającym po ziemi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zła droga

"To dlatego rzeczywistość jawi się nam w marzeniach sennych zniekształcona, bo byłaby zbyt trudna do zniesienia, gdybyśmy widzieli ją w całej jej...

zgłoś błąd zgłoś błąd