Justyna, czyli nieszczęścia cnoty

Okładka książki Justyna, czyli nieszczęścia cnoty
Donatien Alphonse François de Sade Wydawnictwo: Wydawnictwo Łódzkie klasyka
251 str. 4 godz. 11 min.
Kategoria:
klasyka
Tytuł oryginału:
Justine ou les Malheurs de la Vertu
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Łódzkie
Data wydania:
1991-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1987-01-01
Liczba stron:
251
Czas czytania
4 godz. 11 min.
Język:
polski
ISBN:
8321809421
Tłumacz:
Marek Bratuń
Tagi:
erotyka Marek Bratuń sadyzm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
556 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
575
9

Na półkach:

Dobrze odzwierciedla realia 18-sto wiecznej Francji i jej rewolucji, która jest znana z organizowanych orgii podczas mordowania.

Dobrze odzwierciedla realia 18-sto wiecznej Francji i jej rewolucji, która jest znana z organizowanych orgii podczas mordowania.

Pokaż mimo to

avatar
87
81

Na półkach:

Nie, ta książka nie ma żadnego przesłania. Przesycenie "scenami", których absurdalna perwersyjność jest podniesiona do entej potęgi, osłabiało mnie do tego stopnia, że z nudów przeskakiwałam co kilka zdań - i niczego nie straciłam.

Nie, ta książka nie ma żadnego przesłania. Przesycenie "scenami", których absurdalna perwersyjność jest podniesiona do entej potęgi, osłabiało mnie do tego stopnia, że z nudów przeskakiwałam co kilka zdań - i niczego nie straciłam.

Pokaż mimo to

avatar
953
106

Na półkach:

Ze względu na groteskę ocierającą się o quasi komiksowość nie mogę dać więcej. Prawdy zawarte zdają się jednak być uniwersalnymi, nie będącymi niespodziankami. Pocziwej kobiety w życiu nie spotka nic dobrego, jedynie pomiatanie i próby wykorzystania. Bohaterka skażona religijnymi gusłami wciąż naiwnie upatruje w swej cnocie powodu dla którego Jahwe miałby interweniować. Może i zbyt ekshibicjonistyczno-pornograficzna satyra na drobnomieszczanstwo, ale czy potężna eksplozja nie powoduje trzęsienia ziemii?

Ze względu na groteskę ocierającą się o quasi komiksowość nie mogę dać więcej. Prawdy zawarte zdają się jednak być uniwersalnymi, nie będącymi niespodziankami. Pocziwej kobiety w życiu nie spotka nic dobrego, jedynie pomiatanie i próby wykorzystania. Bohaterka skażona religijnymi gusłami wciąż naiwnie upatruje w swej cnocie powodu dla którego Jahwe miałby interweniować....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1
1

Na półkach:

Książka dosyć zabawna, głównie ze względu na narastający absurd aktów "seksualnych" które w pewnym momencie zaczynają zwyczajnie śmieszyć swoim przerysowaniem, choć przerysowanie to za małe słowo, to jest tak absurdalne że aż głupie. Te momenty są poprzetykane pseudo filozoficznymi wywodami z których wypływa tak głębokie niezrozumienie życia że aż boli w mózg. Taka tania filozofia o której nikt by nie usłyszał gdyby nie była wymieszana z perwersją na absolutnie absurdalnym poziomie.

Książka dosyć zabawna, głównie ze względu na narastający absurd aktów "seksualnych" które w pewnym momencie zaczynają zwyczajnie śmieszyć swoim przerysowaniem, choć przerysowanie to za małe słowo, to jest tak absurdalne że aż głupie. Te momenty są poprzetykane pseudo filozoficznymi wywodami z których wypływa tak głębokie niezrozumienie życia że aż boli w mózg. Taka tania...

więcej Pokaż mimo to

avatar
940
231

Na półkach: , ,

Przedstawiony w książce świat, to świat totalnego zła, gdzie dobroć i uczciwość nie mają racji bytu. Świat doszczętnie zdemoralizowany, gdzie największe zbrodnie i zboczenia są na porządku dziennym . Bohaterowie, poza tytułową Justyną, to socjopaci próbujący udowodnić w swoich filozoficznych wywodach, że dbałość o własne potrzeby, nawet te najbardziej zwyrodniałe, usprawiedliwia czynione zło. Świat tak do szpiku przesiąknięty złem, że aż nieprawdziwy.

Przedstawiony w książce świat, to świat totalnego zła, gdzie dobroć i uczciwość nie mają racji bytu. Świat doszczętnie zdemoralizowany, gdzie największe zbrodnie i zboczenia są na porządku dziennym . Bohaterowie, poza tytułową Justyną, to socjopaci próbujący udowodnić w swoich filozoficznych wywodach, że dbałość o własne potrzeby, nawet te najbardziej zwyrodniałe,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
93
48

Na półkach:

na zakończenie ciekawy "morał" ;)

na zakończenie ciekawy "morał" ;)

Pokaż mimo to

avatar
716
52

Na półkach: , ,

Uwodzicielskie zło i jego świetna rehabilitacja, i nie chodzi tu o ekscesy seksualne...
Należy przeczytać, ale wpierw warto być dojrzałym umysłowo czytelnikiem...

Uwodzicielskie zło i jego świetna rehabilitacja, i nie chodzi tu o ekscesy seksualne...
Należy przeczytać, ale wpierw warto być dojrzałym umysłowo czytelnikiem...

Pokaż mimo to

avatar
889
362

Na półkach: , ,

Sięgałam po tę powieść z niepewnością. Z jednej strony bardzo chciałam ją przeczytać od pierwszego roku studiów, kiedy pojawiała się ona co jakiś czas podczas zajęć z literatury w kontekście libertynizmu, a z drugiej strony bałam się tego, co dane mi będzie przeczytać.

Okazało się, że de Sade stworzył połączenie powieści pornograficznej z filozoficzną i obok scen, które niekiedy przyprawiały o rumieniec, zawarł filozoficzne myśli swego czasu. Co ciekawe, zrobił to cslkien zgrabnie i powieść mimo niekiedy drastycznych scen, była porywająca. Markiz dał popis libertyńskiego poglądu na świat.

Z dyskursu dotyczącego tego, czy człowiek rodzi się dobry czy zły, autor zdecydowanie wybiera drugą opcję. Wg niego człowiekiem rządzi Natura wraz ze wszystkimi jej przejawami. Ludzie są z gruntu okrutni, grzeszni i brudni. Kultura i pokrewna jej cywilizacja tak naprawdę są niepoprawnym wymysłem i powinny byc niszczone już w zalążku. Człowiekiem kierują dzikie instynkty i namiętności, których nie należy hamować.

Tak pisał autor, który był prawdziwym dziecięciem swojego czasu, a jego biografia należy do szokujących, ale jednocześnie barwnych.

Sięgałam po tę powieść z niepewnością. Z jednej strony bardzo chciałam ją przeczytać od pierwszego roku studiów, kiedy pojawiała się ona co jakiś czas podczas zajęć z literatury w kontekście libertynizmu, a z drugiej strony bałam się tego, co dane mi będzie przeczytać.

Okazało się, że de Sade stworzył połączenie powieści pornograficznej z filozoficzną i obok scen, które...

więcej Pokaż mimo to

avatar
149
55

Na półkach:

Nie czytam de Sade'a dla fabuły. Ta jest na początku i przy bardziej kreatywnych konceptach ciekawa, ale może szybko się nużyć ze względu na to że przygody Justyny są powtarzalne. Cóż, jej pewnie nie byłoby do śmiechu z tego powodu.

Najciekawsza jest u de Sade'a filozofia, wizja natury, wizja cnoty i występku, do których chce nas przekonać.

W świecie de Sade'a rządzi okrutna natura, a wraz z nią występek, Bóg i cnota pozbawione są swojego miejsca. Ludzie są z natury egoistyczni, pełni żądzy i gotowi do wykorzystywania innych, silny przeważa nad słabszym. No właśnie. Świat to miejsce nieustannych zmagań silnych ze słabymi, gdzie panuje darwinizm społeczny. To co się liczy to więc moc, a mocą jest bogactwo i powiązana z nim pozycja społeczna. Człowiek mógł chwilowo oszukać naturę przez swoje projekty, ale ostatecznie to ona, w swym okrucieństwie, triumfuje. Natura i własne właściwości każą człowiekowi piąć się po szczeblach niemoralności, być jeszcze bardziej okrutnym, bezwzględnym.

Cnota - dobroć, współczucie, oddanie Bogu - to coś, co jedynie pognębi człowieka w społeczeństwie, do czego, dla jej dobra, chcą przekonać Justynę libertyni. Ludzie cnotliwi mogą znaleźć wspólnotę głównie w nieszczęściu, a to i tak często na krótką chwilę, przed własną śmiercią. Zbrodniarze za to zawsze wychodzą ze swoich przedsięwzięć bez szwanku.

Marek Bratuń słusznie zauważa że jest to pesymistyczna filozofia. Obraz ludzi skazanych na wieczny konflikt, gdzie dobro nie może zatriumfować. Z drugiej strony, de Sade chce nam pokazać odmienną koncepcję szczęścia. Szczęście nie ma być już, jak dawniej, kojarzone z dobrocią i miłością. Raczej, jest ono powiązane z zaspokajaniem swoich żądz, bez ograniczeń. Więc, to alternatywna wizja szczęścia, bez zwracania uwagi na innych, wobec których jesteśmy w ciągłym konflikcie. Zwracając uwagę na to jak wiele krzywdy może to wyrządzić bliźnim, można powiedzieć że jest to ciemna strona filozofii oświecenia, także w zestawieniu z innymi libertynami-pisarzami de Sade jest tu najbardziej bezwzględny.

Co może przygnębiać... Z drugiej wizja ludzkiej natury i społeczeństwa oparta na konflikcie i pożądaniu nie jest czymś w czym de Sade jest odosobniony. Aż chciałoby się zapytać: dlaczego więc był taki potępiany? Momentami faktycznie ma się wrażenie jakby ludzie faktycznie przerazili się negatywnej strony własnej natury i potrzebowali usprawiedliwień, chociażby dla wojen które toczą, dla swojej ciągłej potrzeby dominacji (o czym piszą we wstępie do "Sade mój bliźni" Krzysztof Matuszewski i Bogdan Banasiak).

Wychodząc już z tych rozważań. (Swoją drogą filozofia de Sade'a jest kapitalnie opisana w "De Sade. Integralna potworność" Bogdana Banasiaka) Mimo że fabuła się powtarza się, niektóre przygody (rany boskie, czemu ja to nazywam przygodami xD ?)Justyny bywają pomysłowe, chociażby gwałcenie w klasztorze przez mnichów, czy wymyślne sposoby tortur. W jej losach de Sade zebrał chyba wszystko złe, co może przytrafić się człowiekowi. Do tego stopnia, że życie Justyny staje się niemal karykaturalne. Klimat tekstu miejscami dobrze się utrzymuje, zwłaszcza w słynnych sadowskich odgrodzonych budowlach. Emocje wzbudza zakończenie tekstu, które zdaje się zawierać pokłady ciężkiej ironii.

Mówiąc o karykaturalności, postacie są tak mocno zdeprawowane i przeżywają swoje występki na tyle mocno że momentami wzbudzają śmiech. Osiągają szczyty satysfakcji erotycznej gdy inni cierpią, co podkreśla de Sade. Czasami klimat jest zachowany i to przeraża. Innymi czasy jednak granica między tragedią a komedią zostaje przekroczona. Dla mnie to stanowiło miły bonus w czasie lektury.

Zastanawiam się na ile możliwe jest współodczuwanie z Justyną, co można powiedzieć o jej portrecie psychologicznym. Z jednej strony, jest portretem cnoty do bólu. Z drugiej jednak, opisuje swoje emocje, nadzieje, stan psychiczny. Znana jest też jako jedna z niewielu postaci która odpowiada libertynom Sade'a - choć jej argumentacja i tak jest ostatecznie obalana. Jednak jej opisy stanów emocjonalnych bywają momentami przekonujące, czytelnik ma nadzieję że nieszczęścia cnoty kiedyś się skończą. Swoją drogą, bardzo dwuznaczny tytuł.

Co pociąga u Sade'a? Chyba właśnie ta niemoralność, nawet jeśli nie jest się zwolennikiem jego filozofii, fascynuje zobaczenie świata na opak, świata który wcale nie wydaje się taki nierzeczywisty w momentach gdy dotykają nas kolejne tragedie.

Nie czytam de Sade'a dla fabuły. Ta jest na początku i przy bardziej kreatywnych konceptach ciekawa, ale może szybko się nużyć ze względu na to że przygody Justyny są powtarzalne. Cóż, jej pewnie nie byłoby do śmiechu z tego powodu.

Najciekawsza jest u de Sade'a filozofia, wizja natury, wizja cnoty i występku, do których chce nas przekonać.

W świecie de Sade'a rządzi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Czytam opinie o tej książce i dziwię się, że osoby, które ją przeczytały, dochodzą do podobnych wniosków. Przede wszystkim to co przeraża tylu czytelników, a więc libertynizm, który współcześnie uważa się za wynaturzenie, w XVIII wieku był modny. Nie wszystkie przedstawione przez bohaterów poglądy są dziełem autora, więc proszę, nie róbcie z niego potwora. To dziecko epoki, w której został wychowany, poglądów jakie zostały mu przedstawione w taki czy inny sposób i traktowania z jakim się spotkał. Justyna idąc swoją drogą, będąc wierną wobec swoich przekonań, nie jest naiwna. Kiedy odebrano jej dobra materialne, została jej cnota i wiara, więc była cnotliwa i pobożna. Czuła się dumna, że nie dała się pokonać, a więc wygrała. Gdyby postępowała rozsądnie, nie wyróżniała by się z tłumu, a opisanie jej przeciętnego życia nie miało by większego sensu. Niektórzy zarzucają tej historii przewidywalność. Ale jak mogła by postąpić wciąż gwałcona, bita i głodna dziewczyna wpadając w ręce libertyna, który ją zniewala? Może tylko uciec. Powiecie, że mogła by walczyć, ale przy wielu okazjach do walki wyjaśniła, że walka nie miała by sensu. Na przykład wtedy kiedy stała z nożem w ręku przed oprawcą nie zdolnym do obrony, i nie mogła go zabić, bo nie wydostała by się z podziemi. Wydaje mi się, że większość osób zapomniała, jak wygląda zakończenie. Ostatecznie krzywdy, których doświadczyła Justyna, zostały jej wynagrodzene. Żyła spokojnie razem ze swoją siostrą, która uratowała jej życie. Sama stwierdziła, że nie jest stworzona do takiego szczęścia. A morał książki, nie jest taki, że nie warto być cnotliwym, bo występek zapewnia powodzenie. Pod koniec powiedziane jest, że powodzenie występku to próba dla cnoty, która odnajdzie pocieszenie w niebie. Jestem ateistą, więc mnie ono nie satysfakcjonuje, ale wyjaśnia ciąg zdarzeń, które wydają się nie możliwe do zaistnienia po sobie.

Czytam opinie o tej książce i dziwię się, że osoby, które ją przeczytały, dochodzą do podobnych wniosków. Przede wszystkim to co przeraża tylu czytelników, a więc libertynizm, który współcześnie uważa się za wynaturzenie, w XVIII wieku był modny. Nie wszystkie przedstawione przez bohaterów poglądy są dziełem autora, więc proszę, nie róbcie z niego potwora. To dziecko epoki,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Donatien Alphonse François de Sade Justyna, czyli nieszczęścia cnoty Zobacz więcej
Donatien Alphonse François de Sade Justyna, czyli nieszczęścia cnoty Zobacz więcej
Donatien Alphonse François de Sade Justyna, czyli nieszczęścia cnoty Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd