Wywiady bez kitu

Okładka książki Wywiady bez kitu autorstwa praca zbiorowa
Okładka książki Wywiady bez kitu autorstwa praca zbiorowa
praca zbiorowa Wydawnictwo: Narbook muzyka
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
muzyka
Format:
papier
Data wydania:
2010-11-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-11-01
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362771004
Naga prawda o rynku muzycznym
Najbardziej wpływowi muzycy niezależni opowiadają o show biznesie „bez kitu”. Mówią zarówno o jego jasnych jak i tych ciemnych stronach. Książka pozwala spojrzeć za kulisy sławy wielu muzyków, a także na całą branżę muzyczną i nabrać do niej chłodnego dystansu.

Na pytania odpowiadają:
Aga Zaryan
Agressiva 69
Anathema
Anja Orthodox
Apteka
Arch Enemy
Artur Malik
Band of Skulls
Bartosz Szydłowski
Blaze Bayley
Ceti
Chupacabras
Coma
Cree
Czesław Mozil
Farben Lehre
Formacja Chatelet
Happysad
Hey
Hunter
Iowa Super Soccer
Jarosław Śmietana
Kapela Ze Wsi Warszawa
Korpiklaani
Ksu
Lech Janerka
Maciej Maleńczuk
Moonlight
Moonspell
Muchy
Myslovitz
New YorkCrasnals
Not
Ocean
Őszibarack
Paprika Korps
Pati Yang
Piano Magic
Pidżama Porno
Porcupine Tree
Proletaryat
Przepraszam
Pudelsi
Pustki
Renata Przemyk
Soomood
Stanisław Soyka
Tiamat
T-Love
Tumbao
Tymon Tymański
Vavamuffin
Wu-Hae

Na 400 stronach książki zamieszczono ponad 50 rozmów z polskimi i zagranicznymi muzykami oraz innymi artystami. Ich wypowiedzi odsłaniają prawdziwy obraz sceny alternatywnej. Pieniądze to temat, który często przewija się w książce i jest poruszany przez wielu artystów.

Wszystkie rozmowy przeprowadzono w latach 2003–2010. Do przeczytania tej książki należałoby zmusić członków każdego nowozałożonego zespołu, którzy chwytają za swoje instrumenty z nadzieją, że w rok, góra dwa, podbiją świat. Z tego, co na kartach tej książki wygłasza Piotr Rogucki, wynika, że jego zespół Coma potrzebował ponad pół dekady, żeby zostać zauważonym. Grupa odniosła sukces dopiero, gdy już praktycznie przestała istnieć.

W książce wypowiadają się muzycy, którzy mają ugruntowaną pozycję na scenie, ale także debiutanci i zespoły, o których słyszeli (na razie) tylko nieliczni. Takie zestawienie starych wyg jak Porcupine Tree z nowymi, niezbyt znanymi jeszcze projektami jak Band Of Skulls, pozwala spojrzeć na karierę muzyków z dwóch perspektyw i objąć wzrokiem całą drogę, jaką ma do przejścia młody ambitny zespół do miejsca, w którym jest obecnie grupa Stevena Wilsona czy Zygmunta Staszczyka.

Wszystkie rozmowy przeprowadziło kilkunastu dziennikarzy niezależnego krakowskiego Radia Bez Kitu – rozgłośni internetowej, która należy do organizacji non-profit. Grabaż z Pidżamy Porno porównał Radio Bez Kitu do pirackich stacji radiowych, które działały na statkach w pobliżu Wielkiej Brytanii i miały znaczący wpływ na historię muzyki.
Średnia ocen
5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wywiady bez kitu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wywiady bez kitu

Średnia ocen
5,7 / 10
30 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wywiady bez kitu

Sortuj:
avatar
744
232

Na półkach:

To, że muzyka jest dla mnie równie ważna jak literatura, nie jest pewnie niczym oczywistym. Ale też i nie jest niczym wyjątkowym. Wszyscy słuchamy, ale każdy z nas słucha inaczej. Ścieżki mojego gustu muzycznego bywają bardzo zakręcone i zawiłe, ale jedno jest pewne - muzykę kocham. Sercem całym. Dlatego z wypiekami na twarzy zabrałam się za pochłanianie "Wywiadów bez Kitu".

O "legendarnym krakowskim radiu" przeczytałam pierwszy raz na okładce "Wywiadów bez Kitu". Jednak przyznajmy szczerze - raczej do targetu owego radia nie należę - już dawno skończył się mój romans z ciężkimi brzmieniami. Z dużym zainteresowaniem i podziwem przeczytałam jednak wstępniak Romualda Stankiewicza - redaktora naczelnego Radia Bez Kitu. Radio wystartowało w 2002 roku, pięciokrotnie zmieniało siedzibę, bazowało główne na audycjach autorskich, ponadto można było wysłuchać reportaże oraz transmisje koncertów. Z Radiem współpracowali głównie studenci i licealiści, którzy w stacji uczyli się zawodu.

Same "Wywiady bez kitu" to zbiór ponad pięćdziesięciu rozmów z polskimi i zagranicznymi muzykami oraz innymi artystami. Zgadzam się z tym, co napisał Romuald Stankiewicz w przedmowie - czytanie tej książki jest jak podróż w czasie, odkurzanie starych nagrań. Od 2002 roku wywiadów udzielili m.in. Aga Zaryan, Closterkeller, Coma, Cree, Czesław Śpiewa, Happysad, Hey, Maciej Maleńczuk, Muchy, Myslovitz, Renata Przemyk, Stanisław Soyka, T.Love, Tymon Tymański. Każdy wywiad opatrzony jest wstępniakiem, w którym redaktor radiowy wyjaśnia okoliczności przeprowadzania rozmowy - niejednokrotnie wprowadza to świetny klimat i wywiad się po prostu chłonie.

Całościowo "Wywiady ..." są jednak dość nierówne. Przyczyny leżą po stronie rozmówców, jak i przeprowadzających wywiady. Są rozmowy w których artyści ewidentnie nie mają do powiedzenia o niczym poza swoją muzyką. Tło - psychologiczne, historyczne, socjologiczne - w muzyce jest bardzo ważne. Bez takiego tła polska scena lat 80. byłaby tylko mieszaniną krzyku, szarpania gitar. A tak stała się zjawiskiem społecznym, niemal unikatowym na skalę europejską. W niektórych wywiadach mocno można poczuć, że to osoba przeprowadzająca rozmowę nie ma pomysłu na artystę i pyta o banały. Całościowo jednak rozmowy są bardzo ciekawe i niejednokrotnie odkładałam na bok książkę, aby posłuchać utworów danego wykonawcy. Najpiękniej jednak całe moje rozważania mogą podsumować słowa jednego z redaktorów - Michała "Vespera" Dziewońskiego - "Wywiad z Anathemą nauczył mnie jednej bardzo ważnej rzeczy - o muzyce nie można za dużo rozmawiać, trzeba ją grać lub słuchać" *. I nie pozostaje mi dodać nic innego.

Które wywiady zrobiły na mnie największe wrażenie? Pewnie nie będę oryginalna jeśli powiem, że były to w których mogłam poczytać o muzykach, których osobiście cenię, lubię i nadal słucham. Najbardziej podobał mi się wywiad z Renatą Przemyk. Ciepła, skromna osoba. Myslovitz - rozmowa o graniu, czytaniu, słuchaniu. Przeczytałam ją dwa razy. Uśmiałam się przy wywiadzie z chłopakami z Happysad, którzy prezentowali wyjątkowo abstrakcyjny sposób rozmawiania. Zaskoczyła mnie pogadanka z Formacją Chatelet - genialni ludzie, totalnie zakręceni - bardzo w moim smaku. Uważam rozmowę z nimi za prawdziwą perełkę tego wydawnictwa. Mój patriotyzm muzyczno-lokalny nie został wygłuszony i chylę czoła chłopakom z Much, którzy również pokazali się z bardzo ciekawej strony. Kapela ze Wsi Warszawa - genialny, zabawny i inteligentny wywiad.

Na osobne wyróżnienie zasługują dwa wywiady - z Kaśką Nosowską oraz Myslovitz. Dlaczego? Bo w tych wywiadach jest mowa o literaturze. I to jest mowa w bardzo ciekawy sposób. Kaśka pięknie mówi o tym, że bardzo zależy jej na tym, żeby jej syn kochał czytać, gdyż jak ona sama twierdzi to jest niesamowita sprawa. "Książka potrafi załatwić każde problemy. Jak mam kłopoty, to zaczynam czytać, a czytam tak, że przestaję funkcjonować w realu. Jestem jakby cała w książce." **

Ciekawie czyta się również te wywiady z perspektywy 2011 roku, w którym Internet opanował w tak dużym stopniu nasze życie codzienne. Wręcz "wzruszają" wypowiedzi muzyka z Anathemy, gdzie ekscytacja siecią jest tak spora, że mogą to zrozumieć tylko osoby, które pamiętają "czasy" przed Internetem. TUMBAO opowiada również w zabawny sposób o wrocławskich drogach - jadąc samochodem woleli słuchać kaset, gdyż płyty kompaktowe częsty na wrocławskich dziurach ... przerywały. W tym kontekście można powiedzieć, że wynalezienie formatu mp3 to prawdziwe zbawienie.

Podsumowując - ciekawa książka, pewnie nie tylko dla fanatyków muzyki. Fanów ciężkich brzmień uraduje podwójnie. Dla mnie była to troszkę podróż w czasie - przypomniałam sobie stare, dobre czasy, kiedy cięższe brzmienia były dla mnie całym światem. Parę świetnych rozmów, kilka słabszych, ale w całokształcie bardzo dobrze przygotowana książka. Troszkę martwi fakt, że nie widać jej na półkach księgarskich. Ja, jako fanka muzyki, zdecydowanie polecam!

http://bazgradelko.blogspot.com

To, że muzyka jest dla mnie równie ważna jak literatura, nie jest pewnie niczym oczywistym. Ale też i nie jest niczym wyjątkowym. Wszyscy słuchamy, ale każdy z nas słucha inaczej. Ścieżki mojego gustu muzycznego bywają bardzo zakręcone i zawiłe, ale jedno jest pewne - muzykę kocham. Sercem całym. Dlatego z wypiekami na twarzy zabrałam się za pochłanianie "Wywiadów bez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1722
1568

Na półkach:

http://kasandra-85.blogspot.com/2011_02_01_archive.html

http://kasandra-85.blogspot.com/2011_02_01_archive.html

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
769
211

Na półkach: ,

Biorę do ręki książkę z nadzieją, że dowiem się czegoś nowego o ulubionej kapeli, wokaliście, muzyku. Czytam i powoli się rozczarowuję. Szybko okazuje się, że wywiady niczym szczególnie nie wyróżniają się spośród wielu, jakich artyści udzielili innym mediom, a zachwalanie wydawcy jest niczym więcej, tylko "piarowym" chwytem.

Dla fanów tych artystów wywiady nie będą zaskoczeniem, bo opisywane fakty są im doskonale znane. Książka może być ciekawa dla tych, którzy o wspomnianych zespołach wiedzą niewiele i chcą tę niewiedzę skorygować.

Wśród rozmów są też perełki. Dwa wywiady z Tymonem Tymańskim czyta się naprawdę dobrze, a to, co muzyk mówi i jak mówi, samo w sobie jest już rozrywką. Polska scena polityczna i muzyczna, kobiety, używki, talent, czy jego brak i niezależność - to tematy szeroko omawiane przez Tymona, w charakterystyczny dla niego, nonszalancki, całkowicie nieprzewidywalny sposób.

Druga (a właściwie trzecia) godna uwagi, jest rozmowa z Czesławem Mozilem. Dziennikarze spotkali go na rok przed wydaniem debiutanckiego krążka, więc tym bardziej ciekawy jest obraz Czesława, jaki się wyłania z tego wywiadu. Muzyk nie był jeszcze w Polsce tak popularny jak dziś, więc widzimy go jako chłopaka, który niedawno wrócił do Polski i próbuje tu coś zrobić, zaistnieć. Mówi o swoim ulubionym krakowskim lokalu - Alchemii, o pracy w barze w Danii, szukaniu żony i nagrywaniu pierwszej polskiej płyty.

Plusem tego zbioru jest to, że można go czytać "na raty", bo wywiady w żaden sposób się ze sobą nie wiążą, nie nawiązują do siebie i wszystkie razem nie stanowią jednej całości. Można go czytać od końca, albo skupić się na wybranych wywiadach. Większość rozmów miała miejsce w krakowskiej siedzibie radia, albo w doskonale znanych klubach koncertowych, a sami artyści bardzo pochlebnie wypowiadają się na temat atmosfery grania w naszym mieście, więc chociażby z tego względu książka jest ciekawa, ale momentami nużąca, bo ile można czytać, że Kraków to wyjątkowe miejsce na koncerty.

Niestety, spisane wywiady powstawały w różnym czasie i to czasami kłuje w oczy. Czesław pytany jest o pracę nad debiutancką płytą, a ta wyszła dobrych kilka lat temu. Lech Janerka mówi o wypadku, problemach zdrowotnych i planowanym powrocie na scenę, a wiadomo, że artysta od tamtego czasu zagrał kilka, jeśli nie kilkanaście koncertów. Chłopcy z Myslovitz zastanawiają się, co będą robić w trakcie przerwy w działalności zespołu, a od tamtego czasu grali już wiele razy i właśnie są w trakcie wydawania nowej płyty. To wszystko sprawia, że książka jest nieaktualna, ale może być archiwalnym zbiorem w kolekcji wywiadów (jeśli fan takową posiada).

Wywiady przeprowadzane na potrzeby radia różnią się zasadniczo od tych robionych tylko pod druk. Przede wszystkim kładzie się w nich nacisk na czas nagrania, dykcję, warunki dźwiękowe. W rozmowie, która ma być potem spisana, nie ma tych ograniczeń. Daje się rozmówcy czas do namysłu, przerwy w mówieniu nie są przeszkodą, a nieograniczony (przeważnie) niczym czas trwania takiego wywiadu jest szansą na rozwinięcie tematu rozmowy. Spisanie wywiadów radiowych wydaje się ciekawym pomysłem, ale nie zawsze trafionym. Takie odniosłam wrażenie, czytając rozmowy radia Bez Kitu. Może lepiej by było wydać je w formie płyty CD?

Biorę do ręki książkę z nadzieją, że dowiem się czegoś nowego o ulubionej kapeli, wokaliście, muzyku. Czytam i powoli się rozczarowuję. Szybko okazuje się, że wywiady niczym szczególnie nie wyróżniają się spośród wielu, jakich artyści udzielili innym mediom, a zachwalanie wydawcy jest niczym więcej, tylko "piarowym" chwytem.

Dla fanów tych artystów wywiady nie będą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

86 użytkowników ma tytuł Wywiady bez kitu na półkach głównych
  • 44
  • 42
24 użytkowników ma tytuł Wywiady bez kitu na półkach dodatkowych
  • 15
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wywiady bez kitu

Inne książki autora

praca zbiorowa
praca zbiorowa
Książki, które powstały w wyniku prac zbiorowych lub trudno jest przypisać im konkretnych autorów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju Mariusz Cieślik
Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju
Mariusz Cieślik Robert Górski
Książka "Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju" Roberta Górskiego i Mariusza Cieślika to humorystyczny zbiór anegdot, wspomnień oraz refleksji, który przedstawia zarówno kabaretowy, jak i prywatny świat jednego z najbardziej rozpoznawalnych satyryków w Polsce. Robert Górski, znany z prowadzenia Kabaretu Moralnego Niepokoju, uchyla przed czytelnikami drzwi do swojego życia, marzeń i drogi zawodowej. Na początek warto zauważyć, że tytuł książki oraz humorystyczny wstęp sugerują dystans autora do samego siebie i swojej kariery. Górski nie traktuje się śmiertelnie poważnie, co od razu nadaje książce lekkości. Przez stronice przewijają się zarówno wyznania o dziecięcych marzeniach o zostaniu kierowcą autobusu czy piłkarzem, jak i opowieści o drodze do stworzenia jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich kabaretów. Górski daje nam wgląd w to, jak przez zbieg różnych okoliczności zamiast poetą, stał się liderem kabaretu i autorem programów satyrycznych. Książka ta nie jest jedynie autobiografią, ale raczej swoistą rozmową – pełną zabawnych przemyśleń, dialogów, a przede wszystkim specyficznego humoru, który jest znakiem rozpoznawczym Górskiego. Wiele z przedstawionych sytuacji stanowi swoistą refleksję na temat absurdów polskiej rzeczywistości oraz polityki. Autor z humorem i ironią opisuje, jak wygląda praca satyryka w Polsce, ile wyzwań przynosi bieżąca polityka oraz jak zmieniało się postrzeganie humoru i satyry na przestrzeni lat. Wspomnienia i rozmowy z Górskim przesiąknięte są też autoironią. Autor zdradza, dlaczego nie został poetą, oraz w jaki sposób odnajduje się w roli „najśmieszniejszego człowieka w Polsce.” Jednym z głównych wątków książki jest osobista droga Górskiego do satyry i humoru. Autor opisuje tu swoje inspiracje, przeszkody, ale także ludzi, którzy byli dla niego ważni – jednym z takich bohaterów jest tajemniczy Badyl, który również stanowi część kabaretowego świata Górskiego. Książka z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom Kabaretu Moralnego Niepokoju, ale też każdemu, kto interesuje się kulisami pracy satyryka oraz obserwacją polskiej sceny politycznej i społecznej z przymrużeniem oka. Styl książki jest lekki, bezpretensjonalny, a Górski pisze tak, jakby siedział z czytelnikiem przy kawie. Zresztą sama forma – wzbogacona zdjęciami i fragmentami dialogów – sprzyja szybkiemu czytaniu. Jednym z walorów tej pozycji jest także jej uniwersalność. Górski, w typowy dla siebie sposób, odwołuje się do problemów, które dotyczą nas wszystkich, prezentując je w humorystycznym ujęciu. Mówi o absurdach polskiej rzeczywistości, a także o przyzwyczajeniach, wadach i zaletach rodaków. Z książki wyłania się portret człowieka, który mimo sukcesu, zachował dystans do siebie i otaczającego świata, co stanowi o jej autentyczności. "Jak zostałem premierem. Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju" to lektura lekka, ale niepozbawiona głębi, idealna zarówno na wieczór w domu, jak i do poczytania w drodze. Jest pełna satyry, humoru i refleksji nad naszą rzeczywistością. Robert Górski udowadnia, że potrafi rozbawić czytelnika także na papierze, co sprawia, że książka ta może być świetnym początkiem przygody z jego twórczością dla tych, którzy dotąd kojarzyli go jedynie z telewizji.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na61 rok temu
Warszawa. Ballada o okaleczonym mieście praca zbiorowa
Warszawa. Ballada o okaleczonym mieście
praca zbiorowa
Całkiem często w opiniach można znaleźć stwierdzenie w rodzaju "mam mieszane uczucia", "nie potrafię ocenić", "nie wiem, co sądzić o tej książce". W tym przypadku mam jednak inny problem - jak książkę zaklasyfikować. Bo jest to niewątpliwie album zdjęć z okresu 1945-1979, czyli czasów władzy komunistycznej w Polsce. Zdjęć czarno-białych, autorstwa tak uznanych twórców, jak Wdowiński czy Siemaszko. Fotografii znakomitych, intrygujących, a przede wszystkim pokazujących stolicę po wojnie. Miasto i ludzi. Życie codzienne. Tętno miasta. Nie ma tam przywódców komunistycznych ani oficjeli (z drobnymi wyjątkami - m.in. są zdjęcia z pielgrzymki Jana Pawła II),nie ma też zdjęć wielokrotnie prezentowanych, co sprawia, że tym ciekawiej ogląda się fotografie. Dodajmy - podpisane, często z komentarzem. Właśnie ten komentarz nie pozwala jednoznacznie określić wydawnictwa jako albumowe. Ale nie tylko to. Równolegle ze zdjęciami w układzie chronologicznym pojawia się też innym komentarz, nietypowy, bo będący wyborem tekstów prasowych z tamtych lat o życiu mieszkańców Warszawy, o wielkich budowach i drobnych mankamentach codzienności. Gdzieś w tle pobrzmiewa wielka polityka, bo nie da się od niej uciec, ale teksty niewątpliwie są nastawione na człowieka. Książka jest ciekawa, zarówno w warstwie tekstu, jak i grafiki. Wydana staranie, choć literówek też jest sporo, co trzeba wydawcom wypomnieć. Również zastrzeżenia budzi wybór prasy - bardzo dużo tekstów z "Głosu Pracy", zaskakująco mało z "Życia Warszawy". A przecież ten tytuł - obok w miarę często cytowanego "Ekspresu Wieczornego", kojarzy się ze stolicą. Zabrakło mi też regionalnej mutacji gazety PZPR, czyli "Trybuny Mazowieckiej". Jednakże w tym miejscu mogę narazić się na określenie, że się czepiam... Podsumowując - książka do oglądania i czytania. Książka do niespiesznego wspominania losów powojennych stolicy. Bardzo dobra pozycja. Gdyby nie ww. niedoróbki, byłaby jedna gwiazdka więcej.
Jacek - awatar Jacek
ocenił na77 lat temu
Bomba. Alfabet polskiego szołbiznesu Karolina Korwin Piotrowska
Bomba. Alfabet polskiego szołbiznesu
Karolina Korwin Piotrowska
💣„Bomba” to książka autorstwa jednej z moich ulubionych dziennikarek, do tego jej pierwsza. W formie alfabetu punktuje z nazwisk polski szołbiznes. Wpierw nie byłam pewna, czy to jest dobry pomysł, subiektywnie wyrażać swoje zdanie na temat znanych osób. Trzeba mieć do tego odwagę. Zastanawiałam się też - po co? Po co pisać książkę, która na celu ma obśmiać ten nasz polski rynek? 💣W trakcie czytania okazało się jednak, że sporo nazwisk reprezentuje osoby naprawdę dobre i poważane. Umożliwiło mi to w końcu przypisanie twarzy do nazwisk, a niestety mam z tym spory problem. Autorka sprzedała mi też kilka propozycji filmowych, dobrych propozycji filmowych. 💣Wymieniła jednak też wiele osób, na których nie pozostawiła suchej nitki. Niestety, zgadzałam się z nią. Od razu zaczęłam się więc zastanawiać, czy to dobrze - ale dobrze. Wypunktowała po prostu to, że w Polsce liczy się klikalność, nie trzeba mieć ani talentu, ani zbytniej bystrości, by porwać tłum - to świadczy tylko o nas. Prawdziwe gwiazdy nie robią szumu dookoła siebie, nie sprzedają zdjęć ze swoich ślubów, zdjęć swoich dzieci. Nie zapraszają do swoich domów. Pani Karolina jest radarem tandety. 💣Fajnie się czyta tę pozycję z perspektywy lat - w końcu powstała ponad dekadę temu - widząc, gdzie zaszły niektóre gwiazdy czy gwiazdeczki. 💣Jedynym minusem w mojej opinii jest to, że jedni influ są wyszydzani za ingerencje plastyczne w swoje ciało, a inni są za to chwaleni jako posiadający odwagę do przyznania się.
lekwaginka - awatar lekwaginka
oceniła na64 lata temu
101 postaci, które zmieniły świat, choć nigdy nie żyły Allan Lazar
101 postaci, które zmieniły świat, choć nigdy nie żyły
Allan Lazar Dan Karlan Jeremy Salter
Książka z gatunku lekkie, łatwe i przyjemne. Czyta się bardzo szybko [tak akurat starcza na jedno popołudnie]. Trójka nietuzinkowych autorów [wykładowca medycyny, biochemik/programista i chemik] w zabawny sposób opisuje 101 fikcyjnych postaci, które miały mniejszy lub większy wpływ na losy świata. W książce możemy spotkać dwa zestawienia postaci: ze względu na ważność oraz podział na tematyczne rozdziały. Dodatkowo między rozdziałami można znaleźć porozrzucane interludia opisujące etapy powstawania książki. Oczywiście nie można zapomnieć o wkładzie Yogiego ;) ale kim jest Yogi niech czytelnik przekona się sam. Niektóre rozdziały np. z dobrze znanymi postaciami z mitów można pobieżnie przejrzeć, chociaż akapit o Herkulesie zasługuje na odrobinę więcej uwagi. Z kolei nieco krytyczne pokazanie bajek może skłonić czytelnika do myślenia. Na uwagę zasługuje też rozdział poświęcony zbrodni w pewien sposób porównujący temat z punktu widzenia detektywa/stróża prawa oraz zbrodniarza. Podsumowując: *na plus: tematyczny podział na grupy i zabawny sposób przedstawienia wszystkich postaci; *na minus: bardzo rzucający się w oczy amerykanizm [może nie wszystkim to będzie przeszkadzać, ale mnie wyjątkowo irytowało]. Czy warto przeczytać? Jeśli ktoś ma ochotę na lekką wakacyjną lekturę albo coś specjalnie na długi jesienno-zimowy wieczór, to zdecydowanie tak.
Oliwia Chojnacka - awatar Oliwia Chojnacka
oceniła na614 lat temu

Cytaty z książki Wywiady bez kitu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wywiady bez kitu