4,97 (193 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
10
7
23
6
45
5
39
4
23
3
26
2
6
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
DRINK, PLAY, F@#K
data wydania
ISBN
978-83-247-1778-1
liczba stron
207
kategoria
rozrywka
język
polski
dodała
Magda

Czego pragną mężczyźni? Po paskudnym rozwodzie Bob postanawia rzucić się w wir wymarzonego życia... W tym celu snuje się po irlandzkich pubach, szaleje, obstawiając wyścigi konne, niemal nie wychodzi z kasyn Las Vegas, a potem udaje się do Tajlandii, gdzie „masaż erotyczny” szybko przestaje być masażem... Czy o to właśnie chodzi „prawdziwemu facetowi”? „Przez dwanaście miesięcy izolacji,...

Czego pragną mężczyźni?
Po paskudnym rozwodzie Bob postanawia rzucić się w wir wymarzonego życia... W tym celu snuje się po irlandzkich pubach, szaleje, obstawiając wyścigi konne, niemal nie wychodzi z kasyn Las Vegas, a potem udaje się do Tajlandii, gdzie „masaż erotyczny” szybko przestaje być masażem... Czy o to właśnie chodzi „prawdziwemu facetowi”? „Przez dwanaście miesięcy izolacji, degradacji, deprecjacji, libacji, konfabulacji, masturbacji, konsternacji i dewiacji naprawdę dużo się nauczyłem” – opowiada Tom. Brawurowa, prześmieszna, pikantna i pouczająca podróż w głąb męskiej natury!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (322)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2041
jamczyk | 2016-04-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 kwietnia 2016

Odrobina humoru i .... to chyba wszystko.

książek: 705
Tathagatha | 2011-07-17
Przeczytana: 17 lipca 2011

'Pij, graj, używaj' jest męską odpowiedzią na 'Jedz, módl się, kochaj'.
Tej drugiej nie czytałam i nawet nie udało mi się przebrnąć przez film.
Nie sądzę też, żeby znajomość była kluczem do zrozumienia książki Gottlieba.

Miało być lekko, zabawnie, pikantnie. Nie było. Wymęczyłam się okrutnie i dziękowałam sama nie wiem komu, że to tylko 206 beznadziejnie nudnych stron.

Facet, który był wspaniałym mężem (jakże by inaczej?!), rezygnował ze swoich przyjemności, by uczestniczyć w życiu żony, dobrze zarabiał, oszczędzał, przepisywał wszystko na żonę, był wierny - wzór wszelkich cnót, ideał faceta. A ona go zostawiła! On zrozpaczony, nawet płakał po tej stracie - co nie przeszkodziło mu by tą żonę dla której się tak poświęcał i kochał, porównywać do stereotypów i prostackich żartów o zrzędliwych małżonkach. W jednej chwili okazała się tą najgorszą. I to tylko dlatego, że go zostawiła. Innych jej grzechów nie wymienił.
No ale oczywiście to przez cały ten smutek i rozgoryczenie, więc...

książek: 2249
Tania | 2014-05-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 537
Czyżyk | 2018-03-17
Na półkach: 2018, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2018

Wzięłam książkę do ręki i od razu stwierdziłam, że mężczyźni w porównaniu z kobietami są małomówni. Ciekawe tylko, z czego to wynika?
- z mniejszej wrażliwości?
- z ubogiego słownictwa?
- z nieumiejętności wyrażania uczuć?
- a może z przedkładania działania nad mówienie?
Jaka by nie była odpowiedź, to książka Andrew Gottlieba ma niewielką objętość i można ją przeczytać w ciągu jednego dnia. Język też nie jest ani wyszukany, ani skomplikowany, więc nie trzeba zastanawiać się nad znaczeniem poszczególnych słów. Oczywiście nie można tej książki porównać z "Jedz, módl się, kochaj", bo tematyka poruszona przez pisarza została spłycona do granic możliwości i nie stanowi żadnej odpowiedzi na pytania zadawane przez Elizabeth Gilbert. Ją i Gottlieba łączy jedynie kompozycja - 3 części i liczby od 1 do 36 [tyle, ile jest numerów w ruletce], bo w nich autor zawarł rok z życia bohatera, który po rozwodzie, w przeciwieństwie do Liz niczego nie szukał, żeby zapomnieć, tylko postanowił pić w...

książek: 239
Sławek_82 | 2014-04-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Zamienię
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

Książkę chciałem przeczytać zachęcony jej streszczeniem zamieszczonym na odwrocie, gdyż prawie do złudzenia przypominało to moją historię życiową.

Moja opinia:
Nie jest to książka akcji, akcji w niej brak, nie trzyma w napięciu, nie ma fabuły, wciągającej narracji.
Nie jest to książka psychologiczna, wnioski w niej wyciągnięte są bardzo płytkie płytkie. Nie trafiły do mnie.

Ot takie dzieło do poczytania przez... miłośników piwa?
Ponoć napisana z humorem przez komika... cóż...
...albo nie "łapię" płytkiego amerykańskiego humoru, albo po prostu mnie nie śmieszyła.
Na palcach jednej ręki można policzyć zdania, które wywołały we mnie niewielką radość.

Mimo wszystko daję trzy gwiazdki za piękną okładkę. Grafik się spisał :) (w przeciwieństwie do autora)

książek: 238
Przemysław | 2011-01-12
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 12 stycznia 2011

Prosta rzecz a cieszy. Nie jest to książka zanadto ambitna, ale za to naszpikowana humorem, nawiązaniami do współczesnej kultury i niebanalną narracją, sprawia, że warto poświęcić jej 3-4 popołudnia i spędzić miło czas nad jej kartami. "Pij, graj, używaj" nie jest książką grzeczną, ale też na pewno nie zanadto wulgarną czy obrazoburczą. To książka o dążeniu do szczęścia i dobrej zabawie jednak nie za wszelką cenę i nie na siłę.

Tak jak w "Boskiej Komedii" Dante wędrował po zaświatach przez piekło i czyściec aż do raju, tak bohater książki Andrew Gottlieba, wędruje po świecie przez pijacką Irlandię, stolicę światowego hazardu - Las Vegas, by w końcu trafić do raju - pięknego hotelu w Tajlandii. Książka podzielona jest na 38 rozdziałów odpowiadających polom do gry w amerykańską ruletkę. Dwa rozdziały wstępne "0" i "00" poprzedzają trzy etapy podróży po 12 rozdziałów każdy. Głównemu bohaterowi towarzyszą trzej przewodnicy, na każdą z części przypada jeden z nich.

Czy warto...

książek: 428
sylwia-iga | 2014-08-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2014

Idealne proporcje! Zastanawiało mnie, czemu ta książka jest taka krótka? Bo to jest typowo MĘSKA RZECZ! Krótko, treściwie, bezpośrednio, na temat. Dziękuję, dobranoc. Nie potrzeba nic więcej. Taki szybki shot wypity w barze. Wychylasz. I wiesz, że to było to. Tak, drogie panie! Mówię Wam to ja - KOBIETA! To było to. Właśnie za to tak kocham facetów - za akcje - reakcje. I za takie książki. O idealnych proporcjach. Jak butelka Coca Coli. Jak kobieta Playboya. Po prostu.

Pozwól autorowi postawić Ci shota przy barze. Warto !

książek: 287
maniakalnaa | 2014-07-23
Na półkach: Przeczytane, Bibliotecznie, 2014
Przeczytana: 23 lipca 2014

Lekka, krótka, treściwa. Tego mi było trzeba. Jak to się mówi: w sam raz na raz. Niekiedy zabawna, może ze 2 razy zaskakująca, ale przede wszystkim nie zerżnięta ze schematu. No, może trochę. Ale tak delikatnie. Polecam tym, którzy mają 12h zmiany w siedzącej pracy :)

książek: 304
Monika | 2013-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2013

to jest tak - jeżeli coś się już dzieli na książkę dla mężczyzn, to wiadomo, że to gówno po które sięgną kobiety chcące się dowiedzieć jacy są mężczyźni. to było einz.

zwei: może i to by było dobre, gdyby (a może to wina tłumaczenia?) mądrości życiowe Gottlieba nie były tak banalne, miałam wrażenie, że nie czytam o dorosłym facecie, ale o 15latku, który dopiero uczy się jak wyciągnąć siusiaka z majtek i nie spuścić się od razu, tylko chwilę dać się popieścić. to było zwei.

a po trzecie i ostatnie: cieszmy się, że to najprawdopodobniej jedyne grafomaństwo jakie popełnił Gottlieb, mógł prowadzić blogaska, ale wydał książkę. najlepszy tym autora ze wszystkich: jedyne o czym potrafi napisać, w dodatku w słaby sposób, to marnej jakości relacja z podróży. więcej się już w jego życiu nie wydarzy. i podziękujmy mu za to.

książek: 52
Judyta Dobryńczuk | 2014-07-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lipca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka przedstawia trzy etapy podróży zranionego po zdradzie żony męża. Kolejne etapy podróży zmieniają osobowość i życie Boba. Początkowo odniosłam wrażenie, że główny bohater narzekając na żonę chce pokazać siebie jako ofiarę i kogoś, kto jest bez winy. Kolejne strony przyniosły obraz prawdziwego Boba. Z jego przemyśleń na temat własnej osoby wywnioskowałam, że nie jest typem macho, ale wrażliwym facetem mającym sporo cech kobiecych. Książka napisana z humorem, możemy znaleźć też ciekawe opisy i dygresje. Zakończenie mimo, że przewidywalne, usatysfakcjonowało mnie, ponieważ sympatia do postaci bohatera spowodowała moje kibicowanie jego przyszłym pozytywnym aspektom życia.

zobacz kolejne z 312 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd