Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ghost in the shell 2: Manmachine interface

Tłumaczenie: Rafał "Kabura" Rzepka
Książka jest przypisana do serii/cyklu "J. P. Fantastica Deluxe". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: J.P. Fantastica
6,68 (47 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
6
7
13
6
7
5
8
4
0
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kōkaku Kidōtai 2: Manmachine Interface
data wydania
ISBN
83-89505-41-X
liczba stron
306
słowa kluczowe
cyberpunk, manga
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Moonlight

Kontynuacja "Ghost in the Shell"... "Powiększony 50 tysięcy razy neurochip typu rozrostowego, który został stworzony w tzw. miasteczku naukowym Harima w 1998 roku. Z powodu przerostu, komórki zaczynają obumierać - na całej przestrzeni układu widoczne są pęknięcia włókien nerwowych. Aksony sięgają aż po terminale zbudowane między innymi z pochodnej polistyrenu pokrytego galaktozą i oplatają...

Kontynuacja "Ghost in the Shell"...

"Powiększony 50 tysięcy razy neurochip typu rozrostowego, który został stworzony w tzw. miasteczku naukowym Harima w 1998 roku. Z powodu przerostu, komórki zaczynają obumierać - na całej przestrzeni układu widoczne są pęknięcia włókien nerwowych. Aksony sięgają aż po terminale zbudowane między innymi z pochodnej polistyrenu pokrytego galaktozą i oplatają cieniutką błonę, na którą owe terminale zostały nadrukowane. W tym samym miesiącu, w którym stworzono neurochip, medycyna wykorzystująca mikromaszyny w "cyber-mózgach wspomagających" oraz ogromny kapitał z mediami na czele, połączyły się w sieć. Spowodowało to koncentrowanie się technologii cyber-mózgów na urządzeniach opartych na mikromaszynach - w roku 2028 neurochipy znajdują szerokie zastosowanie w dziedzinach sztucznej inteligencji (SI) oraz robotyki. Dlaczego właśnie teraz wyciągamy sprawę zasobów krzemu?

Nawodna metropolia Newport City w prefekturze Shinhama.
2029.03.05".

Takim wstępem rozpoczyna się jeden z najbardziej znanych komiksów japońskich lat 90., "Ghost in the Shell", Masamune Shirow. Był on, a w zasadzie jego filmowa adaptacja o tym samym tytule (polski tytuł: "Duch w pancerzu", emisja: Canal Plus, reż. Mamoru Oshii), koniem pociągowym dla mangi w krajach Zachodnich. Autor wykorzystał w swojej pracy wcześniejsze doświadczenia. Uważny czytelnik dostrzeże w "Kokaku Kidotai" (japoński tytuł) rozwinięcie wątków chociażby z "Appleseeda", w którym równie istotną rolę odgrywało tło społeczno-polityczne rozgrywających się wydarzeń. To konflikty polityczne determinują zachowania głównych bohaterów (Motoko "Major" Kusanagi i Bato). Shirow umieszcza fabułę po dwóch kolejnych wojnach światowych (III i IV), kiedy to twory państwowe z Azji, pod przywództwem Japonii, odgrywają kluczową, globalną rolę. Aby utrzymać istniejący reżim polityczny potrzebne są elitarne oddziały policyjne, nazywane "Shell". Do ich zadań należy walka z grupami terrorystów i wszelakimi zagrożeniami wewnętrznymi. Większość członków "Shella" posiada zaimplementowane neurochipy opracowane w 1998 roku przez Harima Science City, znacznie poszerzające ich zwykłe, "ludzkie" umiejętności.

Komiks "Ghost in the Shell" ukazywał się w formie serii luźnych epizodów w "Pirate Edition", magazynie wydawnictwa Kodansha w latach 1989-1990. Kolorowych trzydzieści sześć stron powstało specjalnie dla wydawnictwa książkowego, stając się niejako łącznikiem pomiędzy kolejnymi wydarzeniami. Wbrew temu, co pokazał Mamoru Oshii w swojej adaptacji filmowej, komiks nie przedstawia aż tak ponurej wersji zdarzeń i wyraźnie widać jego ukierunkowanie na młodzieżową widownię.

Pozycja obowiązkowa dla każdego fana japońskiej popkultury, zaś cała reszta powinna się przy "Ghost in the Shell" doskonale bawić.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4370
Wkp | 2013-05-31
Na półkach: Komiksy

Z PUDŁA WYGRZEBANE, CZ XXV

2035.03.06. Motoko (teraz już nie Kusanagi, a Aramaki) jest szefową Działu Nadzoru. Zlecone jej właśnie zadanie powstrzymania kryzysu politycznego dotyczy ataku terrorystycznego na fermę świń, w których hoduje się ludzkie narządy do przeszczepów.
Tymczasem szef Sekcji 9, Aramaki, prowadzi dochodzenie w sprawie pojawienia się najbardziej skomplikowanego tworu kosmosu poznanego. Trop poszukiwań jego twórcy prowadzi do pewnego martwego dr matematyki, a także do Motoko!
A nad wszystkim wisi tajemnica 3 świetlnych punktów, które dostrzega "w sobie" Motoko...

Po znakomitym, choć przereklamowanym mocne pierwszym GitSie, nie miałem zbyt wielkich oczekiwań od tego temu. Obawy, że dostanę to samo tylko w wersji powtórkowej nie były bezzasadne. Ale co z tgo, skoro Manmachine Interface okazał się dziełem lepszym nawet od poprzednika!

Zachwyca głównie scenariusz, który jest tym razem jednolity i dotyczy tak naprawdę jednego zagadnienia. Nie mamy więc masy różnych spraw, ani pojedynczych epizodów. Nie oznacza to, że chaos został całkowicie wyeliminowany, ale jest go zdecydowania mniej.

Ze stałych elementów pozostało tu skomplikowanie akcji do granic (naprawdę co kilka stron trzeba wracać do dialogów sprzed chwili y zrozumieć o co chodzi), dialogi są równie skomplikowane (a nawet i bardziej, bo żargon wzbogacił się przez ten czas i to o wiele nowych słów), a fabuła filozoficzna i pełna tym razem nawiązań do Szintoizmu. Odautorskich komentarzy poutykanych na stronach tez nie zabraknie.

Ale zakończenie to absolutna perełka i sprawia, że po GitSa 2 chce się sięgnąc ponownie i przeanalizować raz jeszcze pod tym właśnie kontem.

Technika w czasach toczenia się akcji poszła do przodu, ale i technika pracy autora również. Pierwsze co rzuca się w oczy to to, że 2/3 mangi jest w kolorze. Tyle, że jest to kolor komputerowy. A to, choć często jest on na wysokim poziomie, w mandze akurat mnie drażni. Drażnią też nie udane efekty komputerowe i kładziony tą samą metodą greyscale. Zatraca się gdzieś magia pierwszego GitSa, a rysunki rozczarowują.

Co do rysunków samych w sobie sprawa przedstawia się następująco: brak jest charakterystycznych dla Shirow nosów, a poza tym całość, choć autor się powstrzymywał, przeładowana jest erotyką (głównie Panchirą, czyli widokiem bielizny, choć nie tylko). Polska wersja to w końcu wersja standard, a więc ocenzurowana nieco z pornografii.

W kwestii wydania to dostajemy wszystkie ponad 300 stron na papierze kredowym, w pudełku i obwolucie, z zachowaniem oryginalnych onomatopei (choć nie zawsze z tłumaczeniem), co cieszy oczy nawet wybrednych czytelników.

Ocena końcowa jest przewidywalna. O ile w GitS dałem 8 ze względu na rysunki, to tym razem ze względu na scenariusz daję identyczną ocenę. Kupujcie w ciemno, bo warto!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców

"Państwo w państwie" Somalia... Pierwsze skojarzenie: "Helikopter w ogniu" Ridleya Scotta (2001), "Kapitan Phillips" P...

zgłoś błąd zgłoś błąd