Najnowsze artykuły
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać8
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać24
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska127
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Shoko Yoshinaka

Pisze książki: komiksy
Shoko Yoshinaka autorka książki Magiczni Wojownicy - Slayers t. 1 w kategorii komiksy.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki.
7,1/10średnia ocena książek autora
1 181 przeczytało książki autora
123 chce przeczytać książki autora
5fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Magiczni Wojownicy - Slayers t. 5 Shoko Yoshinaka 
7,0

Po dosyć specyficznym tomie czwartym seria wraca do typowych bohaterów. Jednakże dochodzi do rozbudowania drużyny o nową postać. Jak wpłynie to na samą serię?
Tom otwiera zamknięta historia, który głównym bohaterem jest Gourry. Utalentowany szermierz, aby odzyskać zagubiony miecz Liny musi… przegrać. Pomysł jest bardzo ciekawy i ma świetny komediowy potencjał. Niestety tutaj dowcip jest bardzo toporny, a logikę działań bohaterów ciężko zrozumieć.
W głównej historii tomu do bohaterów przyłącza się młoda wojowniczka o sprawiedliwość o Amelia. Wtedy też Lina i Gourry odkrywają, że są poszukiwaniami listem gończym. Na dodatek Gourry spotyka dawną znajomą.
Pamiętam ten wątek z serialu animowanego i tam ciągnął on się dłuższy czas. Tutaj jednak zaskakująco szybko zostaje ujawnione kto tak naprawdę za wszystkim stoi. Przez to nie ma tutaj aż takiego zaskoczenia. Mimo to jednak jest tu parę momentów odwlekania ostatecznego starcia ze względu na kaprys antagonisty.
Jeśli chodzi o antagonistę, to jego motywacja jest bardzo interesująca. Szkoda że bardziej nie rozbudowano retrospekcji, bo mogło wyjść z tego coś ciekawego. Uważam że trochę niepotrzebnie dano mu do pomocy demonicznego sprzymierzeńca, który tak naprawdę tu zawadza. Przyjemną niespodzianką był dla mnie za to powrót pewnej postaci z poprzednich tomów.
Nowa postać czyli Amelia jest tu głównie elementem komicznym. Nie pomaga specjalnie bohaterom, ale za to jako parodia typowej wojowniczki o sprawiedliwość potrafi rozbawić.
Trochę też niepotrzebna jest postać dawnej znajomej Gourry’ego. Jednakże to właśnie ona przekazuje pewne cenne informacje o świecie przedstawionym.
Pod względem graficznym rozczarowały mnie projekty fantastycznych istot. Za bardzo przypominają to co już było w serii. Czasami też bywa zbyt chaotycznie w niektórych scenach.
Tom ma parę fajnych pomysłów, ale nie zostają one w pełni wykorzystane. Całkiem też dobrze wypada nowa postać, która jednak jeszcze nie zdążyła się wykazać. Najprawdopodobniej kolejny tom już ją bardziej rozwinie.
Magiczni Wojownicy - Slayers t. 2 Shoko Yoshinaka 
7,2

Pierwszy tom „Magiczny wojowników” był tak naprawdę zbiorem historyjek, które łączyła dwójka głównych bohaterów. Drugi tom prezentuje już pewną większą ciągłość fabularną, która będzie kontynuowana w następnym tomie. Czy potrafi wciągnąć czytelnika?
Tom otwiera krótka opowieść o poszukiwaniu ksiąg niedostępnych w bibliotece. Jest to historia o włamaniu z pewnym dosyć oczywistym zwrotem akcji w finale. Warto jednak zapoznać się z tą opowieścią, bo przedstawione tam zostają zasady rządzące światem przedstawionym.
Następnie zaczyna się główna fabuła tomu. Lina i Gourry są ścigani przez tajemniczego Zelgadisa, któremu zależy na jednym z przedmiotów, który trafił w ręce bohaterów. Problem w tym, że nie wiedzą o który przedmiot chodzi.
Pod względem fabuły jest to głównie seria starć z Zelgadisem i jego podwładnymi. Część walk okazuje się zaskakująco pomysłowa jak chociażby spotkanie z Dilgearem czy z Nunsą. Trochę mniej emocjonujące są pojedynki z Zelgadisem, ale on jest tutaj kreowany bardziej na rozważnego stratega.
Mam mieszane uczucia co do postaci wprowadzonej w końcowej części tomu. Stanowi trochę deus ex machinę i wydaje się nie mieć charakteru. Z drugiej jednak strony wiem jak zostanie potem rozwinięta i zdaję sobie sprawę, że celowo jest tak przedstawiana.
W dalszym ciągu nie do końca przemawiał do mnie humoru. Na szczęście mniej tu jest dowcipów z biustu Liny. Szkoda, że zostały one zastąpione męczącym przekręcaniem imienia „Zelgadis”. Za to całkiem zabawne są interakcje między dwójką bohaterów.
Rysunki są dosyć nierówne. Różne spokojne sceny są narysowane bardzo dokładnie i na twarzach bohaterów dobrze udaje się przedstawić ich uczucia. Niestety sceny akcji są bardzo chaotyczne i ciężko zorientować się co się dzieje.
W ramach ciekawostki warto wspomnieć, że pod koniec tego tomu pojawia się oświadczenie wydawnictwa. Dotyczy ono jednego z odcinków programu „Uwaga” dotyczącego „Dragon Balla” i wyemitowanego na kanale TVN. Była to bardzo niesławna sprawa, ale tutaj podoba mi się jak dojrzale wydawnictwo podeszło do sprawy broniąc swojego dobrego imienia.
Fabuła tego tomu przypomina już bardziej to co można było znać z serialu animowanego. Przez to mi osobiście czytałem się to z przyjemnością. Dla czytelników jednakże bez sentymentu do kreskówki może to być tylko kolejna historia o pogoni za artefaktem.


































