Najnowsze artykuły
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska5
ArtykułyWakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać1
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać378
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać37
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Tsutomu Nihei

Źródło: http://halo.wikia.com/wiki/Tsutomu_Nihei
Pisze książki: komiksy
Sławę przyniosła Nihei'owi seria BLAME!, której początków upatruje się w tzw. one-shocie, który był autorskim debiutem artysty. Już w niej widać charakterystyczny dla niego cyberpunkowy styl, połączony z monumentalnymi budowlami, które pokazują fascynację mangaki architekturą.
Charakterystyczne dla twórczości Nihei'a, oprócz jego stylu, są nawiązania między poszczególnymi mangami. Autor nie mówi nic wprost, ale sugeruje, że akcja jego komiksów może dzieć się w tym samym świecie, co akcja BLAME!, lecz w różnym czasie. W różnych światach pojawiają się te same nazwy bądź znane już twarze u nowych postaci.
Nihei jest dość popularny w Japonii i Ameryce, a także wśród Europejczków. Tworzył nawet komiksy dla amerykańskiego wydawnictwa Marvel. Jest autorem serii Wolverine: Snikt! (oficjalnego crossoveru świata BLAME! i Wolverine'a) oraz Breaking Quarantine - jednej z sześciu historii zawarych w komiksie Halo Graphic Novel, opartego na popularnej grze video
Charakterystyczne dla twórczości Nihei'a, oprócz jego stylu, są nawiązania między poszczególnymi mangami. Autor nie mówi nic wprost, ale sugeruje, że akcja jego komiksów może dzieć się w tym samym świecie, co akcja BLAME!, lecz w różnym czasie. W różnych światach pojawiają się te same nazwy bądź znane już twarze u nowych postaci.
Nihei jest dość popularny w Japonii i Ameryce, a także wśród Europejczków. Tworzył nawet komiksy dla amerykańskiego wydawnictwa Marvel. Jest autorem serii Wolverine: Snikt! (oficjalnego crossoveru świata BLAME! i Wolverine'a) oraz Breaking Quarantine - jednej z sześciu historii zawarych w komiksie Halo Graphic Novel, opartego na popularnej grze video
7,6/10średnia ocena książek autora
2 257 przeczytało książki autora
731 chce przeczytać książki autora
25fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Kaina i Bezkresne Morze Śniegu tom 02
Tsutomu Nihei, Itoe Takemoto
0,0 z ocen
1 czytelnik 0 opinii
2026
Kaina i Bezkresne Morze Śniegu tom 01
Tsutomu Nihei, Itoe Takemoto
6,0 z 2 ocen
9 czytelników 1 opinia
2026
Tower Dungeon, Vol. 4
Tsutomu Nihei
Cykl: Tower Dungeon (tom 4)
0,0 z ocen
3 czytelników 0 opinii
2026
Tower Dungeon, Vol. 3
Tsutomu Nihei
Cykl: Tower Dungeon (tom 3)
7,5 z 2 ocen
3 czytelników 0 opinii
2025
Tower Dungeon, Vol. 2
Tsutomu Nihei
Cykl: Tower Dungeon (tom 2)
7,5 z 2 ocen
3 czytelników 0 opinii
2025
Tower Dungeon, Vol. 1
Tsutomu Nihei
Cykl: Tower Dungeon (tom 1)
7,0 z 3 ocen
8 czytelników 0 opinii
2025
Rycerze Sidonii #15
Tsutomu Nihei
Cykl: Rycerze Sidonii (tom 15)
7,6 z 29 ocen
48 czytelników 5 opinii
2019
Najnowsze opinie o książkach autora
Abara - Edycja Specjalna Tsutomu Nihei 
6,8

Abara to z pewnością manga dla ludzi o mocnych nerwach. Piękna ale zarazem brutalna opowieść, nawet w czarno białym stylu, krew i przemoc są przedstawione w bardzo realistyczny sposób, sceny przemocy i szczegółowe bitwy podkreślają powagę klimatu. Jednakże, te drobiazgowe detale są mieczem obosiecznym i mogą utrudniać śledzenie fabuły. Często zmuszony byłem do przewracania stron w przód i w tył, by nie przeoczyć żadnego szczegółu. Ostatecznie przeczytałem nowe wydanie od J.P.Fantastica dwukrotnie i myślę, że było warto.
Akcja Abary rozgrywa się w dystopijnym świecie, w którym środowisko naturalne Ziemi zostało zniszczone. Ludzie żyją w miastach połączonych jedynie siecią kolejową. Wszystko wydaje się być z pozoru normalne, z wyjątkiem tajnych organizacji. Centralnym punktem opowieści są tzw "pustelniaki". To ludzie, którzy przekształcili się w stwory z kościstym pancerzem na ciele. W mandze zostały rozróżnione jako białe i czarne. Te pierwsze to niszczą wszystko na swojej drodze i pożerają ludzi. Z kolei czarne, zachowały świadomość swojej ludzkiej natury. Tworzone są w laboratoriach, a dwójka z nich, została przekształcona w dzieciństwie. Dzięki temu są bardziej świadome, mogą być wysyłane na misje likwidacji białych "pustelniaków", jednak nadal pozostają niezwykle niebezpieczne, ponieważ wciąż żywią się ludźmi.
Akcja mangi zaczyna się od dramatycznej sceny przemiany w białego pustelnika, wprowadzając nas do głównych bohaterów. Atmosfera wykreowana przez Tsutomi Nihei przypomina doskonale znane czytelnikom jego inne mangi, chociażby Blame!. Sprawia wrażenie, jakbym już tu był, znał te ogromne korytarze, sfery i tak dalej. Kolejny raz to bliżej nieokreślona przyszłość, ponury i przytłaczający świat. Po setkach latach ciszy, nagle pojawia się mutacja, która zmienia ludzi w białych pustelników. Bractwo Czwartorzędu oraz Departament Optonadzorczy próbują zapanować nad naglą falą. W związku z tym do akcji wkracza Dywizja Karno-Taktyczna. Tadohomi prosi Denjiego o pomoc w pokonaniu nowego białego pustelnika. Dzięki silnej więzi z przeszłości, Denji zgadza się przemienić w czarnego, ryzykując życie i wolność, by pomóc swojemu miastu i jego mieszkańcom. Dowiadujemy się, żę Tadohomi jest córką dyrektora Departamentu i zna Denjiego z czasów, gdy ten został przekształcony w laboratorium. Fabuła w pierwszej części mangi jest bardziej nastawiona na akcję, niż czytanie dialogów a to rodzi wiele pytań. Lecz po połowie jednak w mandze dostajemy odpowiedzi na te pytania i wszystko nabiera większego sensu, pokazując, że wszystko było zamierzone. Najlepiej przeczytać mangę dwukrotnie aby wyłapać wszystkie szczegóły i niuanse. Fabuła opiera się na pewnego rodzaju intrydze, a akcja skacze między krwawymi i brutalnymi walkami, co chwile odsłaniając kolejne elementy układani. Wszystkie pytania, które zrodziły się w trakcie czytania, były organicznie rozwiązywane, co wpłynęło w znacznym stopniu na jeszcze lepsza satysfakcję. Myślę, że to naprawdę świetna manga, na dłuższe posiedzenie, jeśli chcemy w pełni zrozumieć całą układankę. Z kolei grafika, sugestywnie dystopijna, z kapitalnie narysowanymi lokalizacjami, ogromnym futurystycznym miastem, świetnie uzupełnia fabułę, nadając wszystkiemu mrocznej otoczki.
Tym razem, kompletna edycja Abary to powiększony format, z kilkoma kolorowymi stronami, które dodają głębi całej mandze. Oryginalny styl czarno białych paneli z 2014 roku postał w większości nienaruszony, lecz po dłuższej analizie, stwierdzam, że kilka elementów zostało narysowanych na nowo przez Tsutomu NIhei, aby zapewne przystosować niektóre z tych elementów do większego formatu wydania. Z kolei kolory pojawiają się na pełnych ilustracjach, wzmacniając estetykę wykreowanego świata.
Rycerze Sidonii #15 Tsutomu Nihei 
7,6

*Opinia zbiorowa, tomy 1-15*
Rycerze Sidonii to kolejna manga po BLAME od tego samego autora którą przeczytałam. Ludzkość kontra obca cywilizacja, kosmos, mechy, walki na dużą skalę stanowią większość tego komiksu. Jednak znajdzie się też tu miejsce na wątek romantyczny i urocze momenty. Całościowo jest to tytuł dobry jednak w moim odczuciu BLAME dał mi więcej satysfakcji. Rycerze Sidonii są trochę łatwiejsi w odbiorze niż inne mangi tego autora, mimo to dalej dostajemy sporo niedopowiedzeń przez które czytelnik musi obrać swoją własną interpretację; również widać że jednak jest to w pewnym sensie tytuł przeznaczony dla młodszego odbiorcy. Kreska jest trochę uproszczona, niestety przez to trochę ucierpiały sceny walk w kosmosie które bardzo często są nieczytelne oraz projekty postaci które są do siebie bardzo podobne. Ogromnie mi się zaś za to spodobał wątek z Tsumugi i to że fabuła bywała bezlitosna dla niektórych bohaterów. Końcówka jest trochę przesłodzona co trochę rekompensuje ten mroczny klimat całości fabuły. Ogólnie tytuł dobry lecz nie poleciłabym go każdemu.















































