Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

7 razy dziś

Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Wydawnictwo: Otwarte
6,97 (2081 ocen i 324 opinie) Zobacz oceny
10
162
9
218
8
371
7
585
6
391
5
198
4
81
3
50
2
17
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Before I fall
data wydania
ISBN
978-83-7515-115-2
liczba stron
384
język
polski
dodała
adela

Inne wydania

Co by było gdybyś miał tylko jeden dzień do przeżycia? Co byś zrobił? Kogo byś pocałował? I jak daleko byś się posunął, aby ocalić swoje życie? Samantha Kingston ma wszytko - najbardziej uroczego chłopaka, trzy wspaniałe przyjaciółki i pierwszeństwo we wszystkim w szkole Thomasa Jeffersona, od najlepszego stolika w stołówce po najbardziej pożądane miejsce na parkingu. Piątek dwunatego lutego...

Co by było gdybyś miał tylko jeden dzień do przeżycia? Co byś zrobił? Kogo byś pocałował? I jak daleko byś się posunął, aby ocalić swoje życie?

Samantha Kingston ma wszytko - najbardziej uroczego chłopaka, trzy wspaniałe przyjaciółki i pierwszeństwo we wszystkim w szkole Thomasa Jeffersona, od najlepszego stolika w stołówce po najbardziej pożądane miejsce na parkingu. Piątek dwunatego lutego powinien być kolejnym dniem z jej sielankowego życia.

Jednakże zamienia się on w jej ostatni dzień życia. Wtedy dostaje drugą szansę. Siedem szans. Przeżywając ostatni dzień w ciągu jednego tygodnia, rozwikła tajemnicę swojej śmierci. Odkryje prawdziwą wartość wszystkiego, co może stracić...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1227
Lenka | 2012-11-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 listopada 2012

W porównaniu z pozostałymi książkami Lauren Oliver, z którymi miałam do tej pory do czynienia ("Delirium";"Pandemonium") ta pozycja wypada nader słabo. Wszystko wydaje mi się takie... Niedokończone, niedopracowane, czasem nawet przypadkowe. Może to przez różnorodność uczuć jakie przepełniają bohaterkę, przez całą nawałnicę wrażeń,jaka rozpoczyna się codziennie od nowa, a jednak wciąż tego samego dni - 12 lutego, Dnia Kupidyna. Przy trzecim czy czwartym dniu zaczęło mi się to już nudzić, więc przeczytanie tych niespełna czterystu stron zajęło mi kilkanaście w tym parudniowa przerwa na inny tytuł, bo inaczej nie dałabym rady. Lepiej zaczęło się robić dopiero szóstego i siódmego dnia, kiedy prawda zaczęła wychodzić na jaw i wszystkie elementy układanki wskoczyły na swoje miejsce. Ale potem przyszło zaskoczenie w postaci zakończenia... Ono z kolei było nader niepasujące do reszty książki (przynajmniej takie wrażenie odniosłam). Tak jakby było wycięte z innej powieści i doklejone tu na siłę.
Styl nadzwyczaj przeciętny, ani nie urzeka, ani nie denerwuje, zapewne gdyby tematyka okazała się ciekawsza (lub zwyczajnie INNA) mógłby ujść za dobry. A może to właśnie przeciętność stylu odebrała fantastycznej i makabrycznej fabule uroku i TEGO CZEGOŚ?
Okładka ciekawa, ale zupełni nie współgra z treścią (12 lutego jest mróz i pada śnieg, a nie kwitną stokrotki!). Chętnie widziałabym ją z jakimś innym tytułem.
Reasumując, książka nie jest ani do końca zła, ani do końca dobra, pozostawiła po sobie rozczarowanie i niesmak wywołany zakończeniem. Może po prostu za dużo się po niej spodziewała? Może się przeliczyłam?
Jeśli ktoś marzy o przeczytaniu tej książki to ostrzegam - można się zawieźć. Ale na pewno jest to dobry zjadacz czasu na nadciągające zimowe długie wieczory

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pięćdziesiąt twarzy Greya

Na początku byłam nią zafascynowana i nie mogłam doczekać się kolejnego temu. Teraz .... jest to jedna z przeciętych książek, które pochłonęłam w poci...

zgłoś błąd zgłoś błąd