Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowieść o dwóch miastach

Tłumaczenie: Tadeusz J. Dehnel
Wydawnictwo: Czytelnik
7,39 (200 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
28
8
34
7
62
6
35
5
12
4
4
3
0
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Tale of Two Cities
data wydania
liczba stron
448
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
bythewoods

Inne wydania

Rozgrywająca się w osiemnastowiecznym Paryżu i Londynie opowieść o losach francuskiego arystokraty i angielskiego prawnika w przededniu Francuskiej Rewolucji.

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2019)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 560

Podobno kocha się za nic, ale ja pokochałam Dickensa za coś. I to za wielkie, poruszające i przerażające „coś”. Za „Opowieść o dwóch miastach”. Ten niesamowity autor poderwał mnie w sposób bardzo sadystyczny; pojawił się na kilka wieczorów, postawił wiele pytań, zburzył dotychczasowy światopogląd i odszedł, nie dając jednoznacznej odpowiedzi. Teraz siedzę i myślę o Dickensie, o owych dwóch miastach, którymi okazują się Londyn i Paryż, o złych ludziach i dobrych ludziach, choć bardzo ciężko odróżnić mi teraz jednych od drugich…

W „Opowieści o dwóch miastach” poznajemy między innymi młodego, zapitego prawnika, arystokratę, który zrezygnował z dziedzictwa, aby nauczać, starego lekarza, więzionego bezpodstawnie przez osiemnaście lat we francuskim więzieniu oraz jego piękną i wrażliwą córkę. Wkrótce ze swojego spokojnego, pełnego miłości życia trafią w sam środek piekła na ziemi, do Francji opętanej rewolucją.
Ciężko jest dokładnej przedstawić bohaterów, bo ich losy zmieniają się...

książek: 306
witcherrie | 2016-04-17
Przeczytana: 17 kwietnia 2016

Pierwsza moja książka przeczytana po angielsku! Tomik ma niecałe 240 stron, ale czytanie wiązało się dla mnie z pracą z 900-stronicowym słownikiem. Absolutnie nie żałuję! Poszerzyłam swój zasób słownictwa i dowiedziałam się kilka nieprzyjemnych gramatycznych rzeczy.
Nie mogę dać w 100% jasnej opinii, ale mam wrażenie, że wszystko działo się trochę chaotycznie. Raz czytamy o rodzinie Defrage, potem o nawrocie choroby Dr. Manette. Końcówka jest zaskakująca w każdym tego słowa znaczeniu. Sidney Carton okazał się tak nieprzewidywalną postacią, że otwierałam usta ze zdumienia. Coś takiego! Takie poświęcenie! Dickens genialnie wykreował jego postać- pełna sprzeczności, a jednak jego zachowanie chwyta za serce.
Polecam

książek: 531
Joanna | 2012-06-28
Przeczytana: 2012 rok

To była pierwsza przeczytana przeze mnie książka Dickensa. Akcja rozgrywa się, jak sam tytuł wskazuje, w dwóch miastach: Londynie i Paryżu.
Na początku poznajemy historię doktora Manette, byłego więźnia Bastylii, który zmaga się ze swoimi wspomnieniami okrucieństwa francuskiej arystokracji, niesłusznego oskarżenia, utraty żony i małej córki oraz ciasnej, zimnej celi, w której spędził przeszło osiemnaście lat.

Córka doktora, Lucy (która po latach zabiera go do domu) jest piękną blondynką, którą Dickens opisuje jako dobrą i troskliwą wobec ojca, ale moim zdaniem, nie ma w niej żadnej cechy, która wyróżniałaby ją na tle ogółu. Nie mogę dopatrzeć się w niej niczego ciekawego. Jest łagodna, dobra i tyle.

Kolejnym bohaterem jest Charles Darnay, francuski arystokrata, który widząc tyranię swoich rodaków z wyższych sfer, postanawia wyrzec się tytułu i zamieszkać w Londynie. Tak jak Lucy, Darnay ukazany jest jako człowiek honorowy i szlachetny. Trzeba również przyznać, że nie brakuje mu...

książek: 1016
Natsu | 2014-09-08
Na półkach: Przeczytane, 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Niezwykła książka o historii, miłości, oddaniu, przyjaźni, nędzy, nieszczęściu, nienawiści, nadziei i poświęceniu - to wszystko ma w sobie "Opowieść o dwóch miastach" Charlesa Dickensa, opowieść o Londynie i Paryżu, kobiecie i zakochanych w niej dwóch mężczyznach, rewolucji, żądaniu praw, ubóstwie i adaptacji w nowym życiu przez ojca bohaterki.
Książka mnie zachwyciła, a autor pokazał świadectwo swojej zasłużonej sławy. Sam tytuł mi się podoba.
Niesamowity i bogaty język przenosi czytelnika w czasy Rewolucji Francuskiej, czytając to po prostu się tam jest, widzi się rzeź na ulicach Paryża i czuje strach oraz okrucieństwo jego mieszkańców. Kreacje stworzone przez Dickensa są prawdziwymi ludźmi, którzy kochają, nienawidzą, czują zrezygnowanie, wielkie nadzieje, są zwykli, a w innych fragmentach przedstawieni w sposób wzniosły, widzimy w nich coś lepszego.
Książka opowiada historię doktora Manette, który po wielu latach spędzonych w Bastylii odzyskuje wolność i jest mu dane drugie...

książek: 289
astaldohil | 2013-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2013

Bodajże najbardziej ponura, najbardziej przygnębiająca i pozbawiona nawet krzty humoru, powieść Dickensa. Przy tym, jest to książka, z dotychczas przeze mnie czytanych dokonań tego autora, najbardziej refleksyjna, z fragmentami ocierającymi się o czystą, niemal oniryczną poetykę. Ciężko ocenić, czy Dickens zajmuje tu jakieś jednoznaczne stanowisko w odniesieniu do Wielkiej Rewolucji, choć jest zdecydowanie bardziej krytyczny, jeśli chodzi o naród francuski w zestawieniu z ówczesną Anglią.

Fabuła, od pewnego momentu robi się nieco przewidywalna, choć nie umniejsza to wcale mocy poruszającemu finałowi - wszyscy wiemy, że tak to się skończy, jakkolwiek ostatnie sceny wyciskają łzy, jak mało która powieść.

Dickens wciąż oczarowuje, zachwyca, ale i przeraża, zmuszając do zastanowienia. Ponure obrazy ilustrujące rewolucyjne szaleństwo budzą grozę nie mniejszą niż opisy z epoki holokaustu - ciekaw jestem, co by było, gdyby pisarz żył w czasach nam bardziej współczesnych, nawiasem...

książek: 1059
Skellen | 2015-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 kwietnia 2015

Opowieść o Dwóch miastach Karola Dickensa to powieść monumentalna i poruszająca w swej wymowie. Opowieść o wielkiej miłości pełnej poświęcenia, wzniosłej, pięknej, wzruszającej. O przyjaźni wielkiej i bezinteresownej, wieńczonej poświęceniem największym i ostatecznym. I jak to u Dickensa bywa, na drugiej szali: zło, miałkość, bezmyślne okrucieństwo- wyrosłe jednak z takiego, a nie innego ich uprawiania…
Tłem książki jest XVIII Francja i Anglia (Paryż i Londyn- dwa miasta), a kulminacją końcówka wieku z krwawą rewolucją francuską rozpoczynającą się od słynnego zdobycia i zburzenia Bastylii, więzienia pod paryskiego utworzonego z zamku pełniącego niegdyś rolę twierdzy obronnej. Sama fabuła jest pretekstem do przedstawienia przyczyn rewolucji, której idea dojrzewała dziesiątki lat wśród uciskanego i wyzyskiwanego ponad wszelką miarę prostego ludu miast, miasteczek i wsi. Ludu będącego niewolnikami swoich zachłannych i zamordystycznych panów – arystokracji zepsutej do szpiku kości,...

książek: 2279
Rose | 2014-02-01
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2014
Przeczytana: 01 lutego 2014

Słowo daję, nic mnie tak nie irytuje, jak spolszczanie obcych imion.
LUCIE. Nie Łucja, tylko LUCIE.

A ta w ogóle, pewnie ta książka dostałaby ode mnie więcej gwiazdek, gdyby właśnie nie nieskazitelna, święta Lucie, którą utożsamiam z Cosette z Nędzników. Piękne, uciśnione przez życie i omdlewające dziewoje stanowczo nie są w moim typie. O wiele bardziej wolę Eponiny:)
Ale Sydney Carton... no, nie mogłam ocenić niżej, choćby tylko ze względu na niego.

książek: 1351
pijana_z_niemocy | 2014-08-29
Przeczytana: 29 sierpnia 2014

Końcówka trzyma w napięciu jak niewiele opowieści. Naiwna wiara w sprawiedliwe zakończenie nie razi, choć występuje. Wspomnienia z brzydkiego okresu w dziejach Francji. Dickens potrafił świetnie to oddać, dobrze opisać, ubrać to w piękną formę, ale pozostaje banał: nasi bohaterowie, bo są to bohaterowie główni: przeżyją. Reszta, równie niewinnych ludzi, umrze. Dlatego nie lubię takich opowieści, po co bowiem wracać do tego co minęło?
Sydney, kochany Sydney, dołącza do grona moich ulubionych bohaterów literackich. Szkoda, że tak to się musiało dla niego skończyć. Polecam fanom brytyjskiej klasyki, którzy lubują się w rozpamietywaniu wojen, rewolucji i niepotrzebnych śmierci.

książek: 373
Emilia | 2015-06-22
Na półkach: Biblioteczka 2, Przeczytane

Rozgrywająca się w osiemnastowiecznym Paryżu i Londynie opowieść o losach francuskiego arystokraty i angielskiego prawnika w przededniu Francuskiej Rewolucji.

książek: 277
Szczupak | 2016-11-23
Przeczytana: 23 listopada 2016

Chyba nigdy nie czytałam piękniejszego zakończenia...
Nie mam słów.
To jedno z najbardziej wartościowych dzieł literatury jakie dane mi było poznać.
Nie dziwię się już, dlaczego tylekroć jest wspominane w innych książkach jako lektura.
Być może dzięki temu pamięć o nim nigdy nie zaniknie.

zobacz kolejne z 2009 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Zacząć jak mistrz

Książki nie należy oceniać po okładce, to wszyscy wiemy. Ale wiemy też, że ma się tylko jedną szansę na zrobienie pierwszego wrażenia. Pierwsze zdanie każdej książki to jakby otwarcie drzwi do nowego świata. Musi być intrygujące, zaciekawić albo zaszokować, nie pozostawić czytelnika obojętnym. Sprawić, by chciał czytać dalej, więcej, do końca, od deski do deski, najlepiej z zapartym tchem.


więcej
Ostatnie słowo

Pożegnanie, gorzkie podsumowanie, rozczarowanie, prośba o przebaczenie, skwitowana milczeniem riposta – dziś o tym, jak kończą literaccy bohaterowie. Jakie słowa cisną im się na usta, gdy my zamykamy książkę?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd