Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bibliotekarki

Wydawnictwo: Skrzat
4,42 (308 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
11
7
36
6
41
5
61
4
28
3
63
2
26
1
33
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7437-615-0
liczba stron
304
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Magda

Elegancka Żywia, zapracowana Halinka, pedantyczna Marta, życzliwa pani Stenia, Agata i Kasia zawsze w potrzebie finansowej, towarzyskie układy i przepychanki, a nawet... duch.
Pierwsza na polskim rynku książka o bibliotekarskich realiach. Szczera do bólu.

 

Brak materiałów.
książek: 2774
Basia Pelc | 2014-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2013

http://basiapelc.blogspot.com/2014/05/bibliotekarki-teresa-monika-rudzka.html


"Bibliotekarki" to przezabawny... dramat.
Lektura opowiada o pracy pań bibliotekarek. Oczywiście z przymrużeniem oka. Wszystkie postacie i wydarzenia to fikcja literacka. Fabuła jest przezabawna, a zarazem troszeńkę smutna, ponieważ realia jakie są tutaj przedstawione mają słodko-gorzki smak... Bohaterowie zachowują się w sposób dość przerysowany, przejaskrawiony. Trudno jest się nie śmiać z poznanych bibliotekarek. Główna bohaterka Żywia po dłuuuuższym czasie, czyli wielu miesiącach "polowania" na dyrektora biblioteki, otrzymuje nareszcie upragnioną pracę w bibliotece. Jej perypetie i przygody w pracy są... intrygujące.
"Myślicie, że biblioteka to spokojne miejsce? Myślicie, że przychodzą tam ludzie mili, inteligentni, oczytani i kulturalni? Myślicie, że w bibliotece nie spotkacie pijaczka, wariata, czy dresiarza? Mylicie się jak cholera. Myślicie, że w bibliotece jest nudno? Że w bibliotece nic się nie dzieje i nie ma się z czego pośmiać? Mylicie się jak cholera."
Ta książka to rzeczywiście bibliotekarski dramat w przeogromnej ilości aktów. Podobno to pierwsza książka na polskim rynku ukazująca nam bibliotekarskie realia. Podobno jest szczera do bólu. No cóż... bzdura? W jakiejś części na pewno. Jednak pamiętajmy, że we wszystkim może tkwić doza prawdy.
"Śmiechu warte" - tak powinien brzmieć podtytuł tej książki.
Bibliotekarka do nowej koleżanki po fachu:
"Jak ty się naprawdę nazywasz? Bo ja chyba nie dosłyszałam? Żywia? Poważnie? Dziwne imię: Występuje w Starej Baśni Kraszewskiego, mówisz? Słowiańskie? Przepraszam, jesteś ochrzczona? O rany, ksiądz nic nie mówił? Podobało mu się, no popatrz. W życiu bym nie przypuszczała."
Picie alkoholu w pracy, małostkowość, tępota, plotkowanie za plecami, układy, zawiść, niechęć, fałszywa serdeczność, puste rozmowy o niczym (m.in.: oczywiście o kotach) - z tym wszystkim mamy do czynienia w "Bibliotekarkach".

"Alka nie za dużo pijesz?
Dajcie mi spokój, ja wam nie liczę."
"Iza nie jedz tyle. Inni też by chcieli spróbować".
Rozbrajająco bezpośrednia lektura. Niesamowicie zabawna. Proszę was odbierzcie ją z przymrużeniem oka. Wiele młodych bibliotekarek (mowa tu także o mnie;):
- ukończyło lub nadal studiuje na kierunku: bibliotekoznawstwo i informacja naukowa,
-są oczytane (istni literaccy pasjonaci),
-chętne do pomocy,
-codziennie mają wiele pracy do wykonania,
-nie czytają książek w godzinach pracy,
-nie piją hektolitrów kawy tudzież herbaty przez cały czas,
-nie plotkują godzinami o niczym,
-lubią swoich czytelników,
-nie są stereotypowymi bibliotekarkami: nie noszą okularów, nie ubierają staromodnych ubrań, nie czeszą sobie koków, nie uciszają dzieci, nie są groźne, fukające, prychające, nieprzyjemne, a wręcz przeciwnie: wiedzą do czego służy maskara oraz szminka, uśmiechają się do każdego, potrafią nawet modnie się ubrać :)
-nie mają żadnych znajomości.
Tak, istnieje wiele takich osób. Serdecznie polecam tę lekturę każdemu, a szczególnie użytkownikom bibliotek - sami oceńcie czy cechy bohaterek są wyssane z palca, czy kryje się w nich jakaś prawda. Serdecznie pozdrawiam wszystkie bibliotekarki i bibliotekarzy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mówca umarłych

Niby kontynuacja "Gry Endera", a jakby zupełnie inna opowieść. Różnica między oboma tomami jest kosmiczna! Pierwsza część grała na emocjac...

zgłoś błąd zgłoś błąd