Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Alienista

Tłumaczenie: Zuzanna Naczyńska
Cykl: Dr Laszlo Kreizler (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
7,25 (422 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
21
9
52
8
125
7
112
6
67
5
31
4
2
3
9
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Alienist
data wydania
ISBN
978-83-7510-647-3
liczba stron
554
język
polski
dodał
Franciszek

Nowy Jork, 1896 rok. Miastem wstrząsają makabryczne zabójstwa chłopców-prostytutek. Skorumpowani policjanci prowadzą oficjalne śledztwo, ale niezależnie od nich działa tajna grupa powołana przez Theodore’a Roosevelta, późniejszego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Najważniejszy w tej grupie jest tytułowy alienista – dziś powiedzielibyśmy psychopatolog – Laszlo Kreizler, który wykorzystuje całą...

Nowy Jork, 1896 rok. Miastem wstrząsają makabryczne zabójstwa chłopców-prostytutek. Skorumpowani policjanci prowadzą oficjalne śledztwo, ale niezależnie od nich działa tajna grupa powołana przez Theodore’a Roosevelta, późniejszego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Najważniejszy w tej grupie jest tytułowy alienista – dziś powiedzielibyśmy psychopatolog – Laszlo Kreizler, który wykorzystuje całą swą wiedzę, by przeniknąć najmroczniejsze zakamarki umysłu mordercy i w ten sposób wpaść na jego trop.
„Alienista” znakomicie łączy elementy powieści historycznej, psychologicznej i thrillera, dając przy tym niesamowity obraz Nowego Jorku w epoce wielkich przemian.

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy REBIS, 2010

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.h...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1314
alien | 2013-02-09
Przeczytana: 09 lutego 2013

Oto Hollywood przyszło i zamieszkało na mojej półce z książkami, pod postacią 'Alienisty', Caleba Carra.
Pierwsze zetnięcie z książką - jak z superprodukcją w kinie, z małymi tylko zmianami technicznymi. Zapala się lampka nocna, z mroku nocnego stolika wynurza się tytuł pisany złotymi literami na czarnym tle. A potem przewraca się pierwsza strona i w wyobraźni tworzy się pierwsza scena.
Na wstępie zostaję zaszczycona spotkaniem z wielką postacią ze świata polityki - Theodorem Rooseveltem - jak z uznanym aktorem światowego formatu. Potem poznaję pozostałych aktorów i wpatruję się w piękną panoramę dziewiętnastowiecznego Nowego Jorku - ulice, kamienice, dorożki... Nagle kamera wpada pomiędzy budynki i zatrzymuje się na pierwszym miejscu zbrodni. Panowie w melonikach i z laseczkami w dłoniach, 'dżentelmeni', pochylają się nad zmasakrowanym ciałem chłopięcej prostytutki. Pojawia się Tajemnica i zawiązuje spisek mający na celu jej rozwiązanie.
Czytam więc dalej. Kamera nie pokazuje już Nowego Jorku, widuję tylko dżentelmenów wsiadających do dorożek i kamienice, te obskurne i te zadbane, na zmianę. Razem z dżentelmenami chodzę po restauracjach. Mam wrażenie, że w dziewiętnastowiecznym Nowym Jorku nie ma niczego, poza dorożkami, restauracjami, kamienicami i Metropolitan Opera. Ach, no i domami uciech. Czasem gdzieś się przewinie beztwarzowy tłum imigrantów, o którym dowiaduję się tylko, że jest groźny i może wywołać zamieszki.
Jest krwawo, akcja toczy się szybko. Nawet, gdy bohaterzy nie biorą właśnie udziału w jakiejś akcji wywiadowczej, prowadzą pełne napięcia rozmowy, kreślą na podstawie szczegółów profil mordercy. Używają odcisków palców, grzebią w kartotekach, przekupują ludzi, przeprowadzają błyskotliwe wywiady, każdy udany. Hm. Nie za łatwo to idzie? Okej, autor wiele razy podkreśla, że używają nowoczesnych metod, ale... nowoczesnych jak dla kogo. W takiej scenerii i takim klimacie, wolałabym wziąć udział w śledztwie prowadzonym bez porównywania odcisków palców. Doceniłabym je dużo bardziej. No, ale to szczegół, więc nie zrażam się, czytam dalej.
Zbliżam się powoli do rozwiązania akcji. Oto nadchodzi tak zwana cisza przed burzą, a potem bum! - i jestem w sercu punktu kulminacyjnego. Tutaj to dopiero czuć Hollywood. Tak. Nie tak. Inaczej. O, wstaje! A nie, jednak nie. Ach, więc to jeszcze nie koniec? Ale o co chodziło? A, już wiem, o to. No, ok, koniec książki.
No właśnie, koniec książki. Co to było, właściwie? Jakoś tak mignęło przed oczami.
Odkładam książkę na półkę. Jutro nie będę o niej pamiętać. Tak dla mnie kończy się historia 'Alienisty'. Gdyby to był film, nadawałby się świetnie na sobotni wieczór ze znajomymi, najlepiej na dużym ekranie. Film nakręcony z rozmachem, pełen efektów, ale jednocześnie taki, do którego już się później nie będzie wracać.

PS: Pozwolę sobie jeszcze wtrącić słówko na temat psychologii mordercy zastosowanej przy kreacji jednego z bohaterów 'Alienisty'. Autor w podziękowaniach na końcu książki przytacza tytuły książek, które wykorzystał przy pisaniu powieści. Dobrze, że się przygotował, ale, według mnie, coś poszło nie tak. Jego kreacja mordercy jest właśnie książkowa, sztuczna. Postać, której kreacja ta dotyczy, sprawia wrażenie tworzonej na szybko, według wiedzy podręcznikowej i na wzór kilku rzeczywistych postaci. To zlepek, który tak naprawdę nie ma twarzy ani własnego głosu. Szkoda.
W pewnym momencie książki zdenerwowałam się i zniechęciłam do autora, myśląc, że, nie mając dogłębnego przygotowania w kwestii psychiki mordercy (sama też takowego nie posiadam, ale kompletnym laikiem też nie jestem), na zbyt wiele sobie pozwolił. Sprawa dotyczy listu pozostawionego przez mordercę matce jednej z ofiar, który jest kalką listu przysłanego przez Alberta Fisha rodzicom zjedzonej przez niego Grace Budd, w 1934 r. Czytając ten list, miałam wrażenie, że autor w paru momentach bezczelnie zerżnął treść z oryginału. Rozchmurzyłam się nieco po przeczytaniu wspomnianych już podziękowań, w których autor przyznaje się do inspiracji listem Alberta Fisha. Niesmak jednak pozostał.
Dziękuję za uwagę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szósty po latach

Szósty po latach to trzecie wydanie książki, mając w pamięci te drugie byłam ciekawa poprawionej i rozszerzonej wersji. Jakie są moje wrażenia po zako...

zgłoś błąd zgłoś błąd